Luffy przegrywa - Przeciwnik się rozwija.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
janek z

Oficer dywizji Yonko

Wiek: 24
Licznik postów: 1,078
Miejscowość: Warszawa

janek z, 24-03-2018, 05:36
Co byście powiedzieli na walkę, w której główny bohater przegrywa z przeciwnikiem, który był słabszy ale w walce rozwinął się lepiej i dzięki czemu wygrał?

Według mnie jest to motyw ,który jest rzadko używany a powinien, bo dodaje dużo realizmu i zaskoczenia. Zwłaszcza w OP gdzie to Luffy jest tym, który się rozwija w trakcie walki.


Osobiście liczyłem na coś podobnego w walce z Katakurim - pierwszy raz został tak przyciśnięty do ściany, że uruchomił nieużyty do tej pory potencjał. Niestety wyszło inaczej..
[Obrazek: Kingdom-sig_zpsfa6d1b9a.png]
CCORD

Gorosei

Wiek: 20
Licznik postów: 4,252
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 24-03-2018, 10:43
Byłoby to ciekawe, ale nie wiem czy dostaniemy kiedyś tak po prostu przegraną Luffy'ego (nawet jeśli przegra pozornie, to ostatecznie wyjdzie zwycięską ręką). Jeśli byłaby to walka, w której najpierw przeciwnik przewyższa samego siebie, a potem Luffy robi to samo, to myślę że byłoby to ciekawe i możliwe. Jeśli Luffy miałby przegrać to byłoby to tylko ciekawe. Chyba, że byłaby to jakaś epilogowa walka z Cobym.
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Pekomamushi

Bosman

Licznik postów: 127

Pekomamushi, 24-03-2018, 18:53
Od razu wpadł mi do głowy Coby. wątpię, że słomek przegra ale fajnie by było jakby taki Coby właśnie w walce z Luffym się rozwijał bo bardzo lubię tą postać i szkoda, że do tej pory było go tak mało.
Hinczykbn

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 475

Hinczykbn, 24-03-2018, 20:12
Ostatnio Luffy przegrał z Ceasarem, chociaż Ceasar był dużo słabszy.

Co do tematu, jedyna opcja jaką widzę jego przegraną to jakaś walka przyjacielska/sparing/gag.
Jak wtedy gdy "Carrot chciała go zabić".

Słomiani walczą tylko z czarnymi charakterami i robią za bohaterów przez co zawsze są stawiani w roli tych dobrych. To wyklucza trochę, przewyższenie limitów czarnych charakterów - taka manga.

Coby np mógłby wygrywać z Słomianym przez to ten musiał by użyć G4/5/przebudzenia i stwierdzić "Coby zrobiłeś się na prawdę silny" po czym go rozwalić.
Spoiler

[Obrazek: ENEL-GOD.png]

Mordoc

Supernova

Licznik postów: 799

Mordoc, 25-03-2018, 03:50
W sumie podobny motyw był w DB Super
Spoiler

Goku vs Hit, jednak w ostateczności i tak wygrał Goku.

Motyw rzeczywiście byłby oryginalny, ale wątpię, żeby coś takiego się pojawiło. Założeniem shounenów jest, żeby główny bohater walczył z coraz silniejszymi wrogami.
W przypadku OP, jest to praktycznie niemożliwe ze względu na różne plotarmory, które często chronią Luffy'ego przed porażką z nawet silniejszymi przeciwnikami. Nie wyobrażam sobie jego porażki ze słabszym wrogiem, chyba, że w takim przypadku jak  w walce z Sanjim, czy Usoppem, gdzie Luffy po prostu nie poszedłby na całość i to przeciwnik otrzymałby plotarmora, a jednocześnie miałby szansę na rozwój.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

Subskrybuj ten wątek Odpowiedź