Sceny przy których łezka się kręci w oku!!
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Dr TTC

Majtek

Licznik postów: 25

Dr TTC, 13-03-2009, 22:15
Tak jak w temacie jakie sceny wycisnęły z was łezkę?? A może macie serca z kamienia?? Albo tak "błahe" rzeczy jak anime nie potrafi was rozkleić??Wypowiadajcie się i podawajcie sceny od których płaczemy jak bobry XD :zalamany:

U mnie są to:
-Odc z historią Choppera :zalamany: i wszystkie sceny w których Choppi płaczeSad
-Tragiczne historie z dzieciństwa reszty Mugiwary też jakąś łezkę wycisnęły Sad
-Pożegnanie z Merry
-No i oczywiście cała kinówka nr. 9 :zalamany:
xaxs

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,221

xaxs, 13-03-2009, 22:50
Motyw Zoro i Kuiny mnie zawsze rozbraja. Również tak dość sentymentalnie się poczułem przy pożegnaniu z Merry. No i jeszcze historia Robin. I to tyle Tongue motyw z Nami był taki zbyt wytarty już imo więc nie bardzo mnie ruszył.
Cornyh

Bosman

Licznik postów: 125

Cornyh, 13-03-2009, 22:59
Pożegnanie z Merry. To wszystko. One Piece nie jest jaką super smutnym i wzruszającym anime, Oda raczej stawiał na humor.
RdR

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,157

RdR, 14-03-2009, 00:32
Też zdarzyło mi się że łezka popłynęła przy kilku scenach. Były to:
- Historia Choppera, pokazana w bardzo uczuciowy i wylewny sposób, coś wspaniałego, zarówno w anime jak i w 9 kinówce, mam wielki sentyment do tych odcinków.
- Luffy vs Usopp - cholera końcówka walki gdy Luffy płakał w pod kapeluszem a Usopp na ziemi leżał we w łzach i jeszcze te flashbacki, poruszająca ścieżka dźwiękowa, naprawdę płakałem razem z nimi. Właściwie jest to scena, która poruszyła mnie najbardziej ze wszystkich.
- Pożegnanie z Merry - tu chyba nie muszę pisać bo pewnie większość uroniła tu łezkę Wink.

To by było chyba na tyle póki co Wink.
weberro

Wilk Morski

Licznik postów: 65

weberro, 14-03-2009, 00:48
ok nie będe się rozpisywał

1.Pożegnanie Marry
2.Zapomniałem Smile

Mnie jakoś historia Choppera nie wzruszyła chyba za mało jeszcze one piece lubiłem :/
Chlor

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 531

Chlor, 14-03-2009, 01:13
Sceny z dzieciństwa są smutne, ale łezka mi się zakręciła w oku tylko raz- kiedy koleś z marines przekupiony przez Arlonga przyszedł po skarb Nami. Ona poświęciła tyle lat... i jeszcze myślała, że ludzie z wioski jej nienawidzą... Ale jak się okazało, że oni wiedzieli o wszystkim jednak, to przestało być takie smutne <:
No i po tym już zawsze mam to wrażenie, że wszystko dobrze się skończy, obojętnie jak tragicznie by nie wyglądało, więc przestałam się wzruszać mocno. Tylko tak trochę. Troszeczkę czasami. O.
Cinu

Bosman

Licznik postów: 104

Cinu, 14-03-2009, 01:13
Mnie też historia futrzastego lekarza nie wzruszyła...
Najbardziej:
1.Koniec Going Merry.
2. Końcówka walki Luffy vs Usopp...(i tak dodatkowo, strasznie w niej nie podobał mi się motyw humorystyczny z Chopperem, po prostu, nie na miejscu:/).
3. Historia Nami.
4. Rozcięcie torby z 'jedzeniem' przez Sanjiego.
Kowal

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 2,222

Kowal, 14-03-2009, 01:14
Mnie wzruszyło pożegnanie Merry, aż łezki popłynęły, chociaż bardzo się powstrzymywałem (jak zawsze), historia Choppera (sama ta końcówka, z tą muzyką, najbardziej) no i walka Usopp vs. Luffy. Przy innych historiach się tylko mocna wzruszałem, ale udało się powstrzymać łezkę przed wypłynięciem Wink
Boto

Kapitan

Licznik postów: 313

Boto, 14-03-2009, 01:16
Ja tylko przy jednej scenie z One Piece płakałem, a było to jak Chopper zaczął płakać z chlebem w ustach.
Grigorij

Shichibukai

Licznik postów: 1,334

Grigorij, 14-03-2009, 01:19
Najbardziej zostałem poruszony przez mój najulubieńszy flashback czyli historię Norlanda i Calgary. Poruszyła mnie również waśń Usoppa i Luffy'ego.
Kowal

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 2,222

Kowal, 14-03-2009, 01:21
grzesiek_blue napisał(a):Najbardziej zostałem poruszony przez mój najulubieńszy flashback czyli historię Norlanda i Calgary.

Ooo, jak mogłem zapomnieć, przy tym też uroniłem łzę. :rozpacz:
Szogun

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,249

Szogun, 14-03-2009, 10:44
Ja mam trzy sceny przy których wyłem jak bóbr, że żem ze wstydu drzwi zamykał XD. Śmierć matki Nami ( ale tylko za pierwszym razem ile razy teraz to obejrze to mnie już tylko nienawiść do tejjebanej , kurewskiej szprotki arlonga. Druga scena to jeszcze lepiej ujeta scena smierci hiluluka. (sory za jakosc ale mi sie polska czcionka rozwalila.) No i wspomniany wyzej calgara z norlandem
RedHatMeg

Imperator Podziemia

Licznik postów: 661

RedHatMeg, 14-03-2009, 11:11
Mnie wzruszyła scena, kiedy Piraci Rumba śpiewają po raz zostatni "Sake Binksa". Szczególnie ten moment, gdy Brook przy fortepianie mówi: "Co to? Został nam już tylko kwartet?" A potem, kiedy jego nakam umiera: tercet, duet, a w końcu solo. Albo jak już jako samotny szkielet stoi przy balustradzie i śpiewa, że zostaną z nas tylko kosci. to był bardzo piekny moment.
Yangus D.

Bosman

Licznik postów: 118

Yangus D., 14-03-2009, 12:38
Mnie najbardziej wzruszyła scenka z odejściem Merry no i walka Usoppa z Luffym a dokładnie po tej walce ich rozmowa i Usoppo leżący na Ziemi.
gook

Bosman

Licznik postów: 174

gook, 14-03-2009, 12:50
Mnie chyba najbardziej wzruszyło pożegnanie Sanji'ego z Zeffem i resztą.. To było takie.. cudowne.
I jak Shanks 'poświęcił' swoją rękę by ochronić małego Luffy'ego.. ;< aż mi się serce krajało. A jeszcze ta nastrojowa muzyczka.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź