One Piece - Rozdział 902
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
tqo

Majtek

Licznik postów: 14

tqo, 20-04-2018, 14:14
(20-04-2018, 12:48)Pajmon napisał(a): Serio nikogo nie gryzie to, że najpierw był lament "nie zostawię tu swojej rodziny na śmierć" a na koniec i tak widzimy rodzinę Sadźa, która ma 0,01% szans na przeżycie w zestawieniu z uśmiechniętą mordą Sadźa który już sobie uciekł? To na ch.... był ten arc? Można było uciec w połowie, przynajmniej ryboludzie by przeżyli.

Ja to interpretuję trochę inaczej, no bo kurczę, jednak Sanji zrobił swoje, uratował ich od ferelnego morderstwa przy ślubie. Cała teraźniejsza ich akcja wynika z własnej ich woli. Nie razi mnie to aż tak mocno przez to, ale rozumiem Twoje obiekcje
Dzik

Bosman

Licznik postów: 101

Dzik, 20-04-2018, 16:48
Zabolał mnie ten rozdział, a konkretnie jego zakończenie.

Pedro nie żyje, Jimbei i Ryboludzie prawdopodobnie bardzo źle skończą (biorąc na logike, bo przecież Wadatsumi może ich wszystkich połknąć i uciec w głębiny, czy jakikolwiek słaby shit który wymyśli Oda), Bege stracił statek by pomóc słomianym uciec (najlepszy dowód, że plot armor dotyczy tylko tej załogi), rodzina Sanjiego dostanie ostro po dupsku, mogą nawet zginąć (na logikę, bo wiadomo że Oda przyśle latające spodki, które zabiorą Germe w gwiazdy czy COKOLWIEK), Pekoms też ma przechlapane... Baum został ANIHILOWANY za pomoc słomianym, nawet nieszkodliwy Pound dostał kosę w żebra, tylko dlatego że spotkał gumiaka, gdzie teraz nadal mógłby prowadzić swoją żałosną egzystencję...

A Luffy?

"Sadżi dawaj miensko, tag dafno nie jadłem tfojego mienska uch uch BEDE KRULEM PIRATUF"

ANI SŁOWA o tym, jak wiele osób musiało poświęcić się, by wyciągnąć tego mamałygę z Baratie w jednym kawałku. Żadnej refleksji, cienia smutku. Nic. Gdzie we wszystkich poprzednich arcach (nawet tych po TS), Luffy solidaryzował się z ofiarami. Nie wiem, chociaż wyżerka ku pamięci ofiar WCI ze łzami w oczach. Chryste...

Sadżi też nie lepszy. Rozumiem, ze położył lachę na Germie (chyba każdy by tak zrobił), ale może jakiś pojedynczy kadr z Reiju? Jakieś uczucie żalu po zostawieniu (w sumie dobrej) siostry na pastwę losu? Cokolwiek?

Ktoś w tej mandze powiedział kiedyś, że Roger był w stanie niszczyć całe kraje w celu ochrony/odsieczy za jakąś osobę.
W rzypadku Luffiego, całe kraje niszczą się w celu ochrony jego gumowego dupska.

Dawaj Oda to Reviere.
Pekomamushi

Bosman

Licznik postów: 127

Pekomamushi, 20-04-2018, 17:04
Rozdział naprawdę mi się podobał.
Okładka SWEETS BUSTERS jest świetna boli, że nie ma na niej Jinbe co znaczy dla mnie tyle, że sam Oda mimo, że niby Jinbe jest już w załodze to Oda nie uznał go jako załoganta, jeszcze nie.

Kiedy były pokazane momenty z Pedro i Zou już zaciskałem pięści i mówiłem sobie "Pedro wróci i Oda strzeli sobie niepotrzebnie w stopę co bardzo zaniży ocenę tego arcu" ale jednak nie, Pedro już raczej nie wstanie co mnie bardzo cieszy, nie żebym miał coś do niego tylko po prostu byłoby to niesamowicie słabe.
Wzruszająca scena z Carrot i Sanjim ale nie tak bardzo w moim odczuciu jak...

Płacząca Pudding, dawno nic mnie tak nie chwyciło za serducho, jest to najlepsza część rozdziału dla mnie, nieco przy długie przypomnienia jej wcześniejszych stosunków do Sanjiego ale rozumiem po co Oda to dał. Ostatni panel łamie serce, dla takich momentów czytam One Piece.

Coś czego się nie spodziewałem to rozmowa Brulle i Katakuriego, podoba mi się to, że została wyjaśniona blizna Brulle i zgrabne pokazanie jak to wyglądało wszystko kiedy byli dziećmi. Od Katakura którego nie obchodzi co myślą sobie o nim inni po kochającego brata. Podoba mi się ta rodzinna relacja. No i cóż Brulle została fanką do końca nie to co Flambe Big Grin

Zeff na końcu cieszył oko ale nic więcej.

Ogólnie każdy ma prawo wyrażenie swojego zdania i argumenty takie jak "to czemu nadal to czytacie jak wam się nie podoba" są słabe ale też nie popadajmy w skrajności, rozdział może się komuś nie podobać ale nazywanie go najgorszym syfem to przesada.
Dzik

Bosman

Licznik postów: 101

Dzik, 20-04-2018, 17:28
(20-04-2018, 17:04)Pekomamushi napisał(a): Ogólnie każdy ma prawo wyrażenie swojego zdania i argumenty takie jak "to czemu nadal to czytacie jak wam się nie podoba" są słabe ale też nie popadajmy w skrajności, rozdział może się komuś nie podobać ale nazywanie go najgorszym syfem to przesada.

WCI to bardzo nierówny arc, który zabiło przeciąganie. To widać po skrajnie pozytywnych i negatywnych komentarzach.
Gdyby Oda zmniejszył jego objętość o 30%, nie byłoby to aż tak bolesne.
Lady Pudding

Wicekapitan

Wiek: 22
Licznik postów: 243
Miejscowość: Water 7

Lady Pudding, 20-04-2018, 19:15
(20-04-2018, 16:48)Dzik napisał(a): Zabolał mnie ten rozdział, a konkretnie jego zakończenie.

Pedro nie żyje, Jimbei i Ryboludzie prawdopodobnie bardzo źle skończą (biorąc na logike, bo przecież Wadatsumi może ich wszystkich połknąć i uciec w głębiny, czy jakikolwiek słaby shit który wymyśli Oda), Bege stracił statek by pomóc słomianym uciec (najlepszy dowód, że plot armor dotyczy tylko tej załogi), rodzina Sanjiego dostanie ostro po dupsku, mogą nawet zginąć (na logikę, bo wiadomo że Oda przyśle latające spodki, które zabiorą Germe w gwiazdy czy COKOLWIEK), Pekoms też ma przechlapane... Baum został ANIHILOWANY za pomoc słomianym, nawet nieszkodliwy Pound dostał kosę w żebra, tylko dlatego że spotkał gumiaka, gdzie teraz nadal mógłby prowadzić swoją żałosną egzystencję...

A Luffy?

"Sadżi dawaj miensko, tag dafno nie jadłem tfojego mienska uch uch BEDE KRULEM PIRATUF"

ANI SŁOWA o tym, jak wiele osób musiało poświęcić się, by wyciągnąć tego mamałygę z Baratie w jednym kawałku. Żadnej refleksji, cienia smutku. Nic. Gdzie we wszystkich poprzednich arcach (nawet tych po TS), Luffy solidaryzował się z ofiarami. Nie wiem, chociaż wyżerka ku pamięci ofiar WCI ze łzami w oczach. Chryste...

Sadżi też nie lepszy. Rozumiem, ze położył lachę na Germie (chyba każdy by tak zrobił), ale może jakiś pojedynczy kadr z Reiju? Jakieś uczucie żalu po zostawieniu (w sumie dobrej) siostry na pastwę losu? Cokolwiek?

Ktoś w tej mandze powiedział kiedyś, że Roger był w stanie niszczyć całe kraje w celu ochrony/odsieczy za jakąś osobę.
W rzypadku Luffiego, całe kraje niszczą się w celu ochrony jego gumowego dupska.

Dawaj Oda to Reviere.

Ludzie, co wy macie z tym, że Jinbei i Germa polegną? Moc owocu Big Mom na nich nie działa, Rybolud sam zdecydował, że chce pomóc swoim, Germa tak samo zdecydowała że wtrąci się do akcja na Cocoa (no przecież mogli spokojnie uciec, kto im bronił? Wszyscy myśleli, że zostali pokonani przez Nusstorte i spółkę, więc nigdzie nie było problemu).

Pound nie zginął przecież przez Słomianych, tylko podczas ratowania tyłka Chiffon tak dla przypomnienia. A chce jeszcze dodać, że Cracker przyszedł do niego z zamiarem zgładzenia go, więc jego nędzny żywot w lesie chyba długo by nie potrwał.

Po co mamy nagle ogłaszać żałobę i rozpacz za śmierć randomów? Wszystkich boli śmierć Pedro, to wiadomo, ale o śmierci Pounda załoga nic nie wie na przykład, Bege koniec końców uciekł (również sam w własnej woli przejął tort, więc nie rozumiem zarzutów).

Niektórzy to się tak unoszą, jakby nie wiem co się stało (to jest chiński komiks ludzie, też lubię go czytać, ale bez przesady). Podyskutować zawsze można, nawet jest to naprawdę fajne wymienić się spostrzeżeniami, ale niektóre wypowiedzi mają w sobie tak ostry nacisk i tyle jadu, że aż się żal robi. Może ja to źle odbieram, możliwe i nie zaprzeczam, ale naprawdę podczas czytania odnoszę wrażenie dużego poziomu... agresji? (brakuje mi słowa) i to mnie wręcz wbija w zdumienie.
Dahaka

Yonko

Wiek: 25
Licznik postów: 3,789

Dahaka, 20-04-2018, 19:18
Fantastyczny rozdział, który mocno zmienił u mnie postrzeganie drugiej połowy tego arca. No ale na to przyjdzie czas w stosownym temacie w niedalekiej przyszłości Big Grin
[Obrazek: tumblr_o7qkyrayvR1tvlw71o1_1280.gif]
ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 1,049

ARRRGH, 20-04-2018, 19:37
(20-04-2018, 11:41)Lady Pudding napisał(a): Tylko po prostu z tego co widze, to praktycznie ludzie nie cieszą sie z niczego.

No to słabo widzisz w takim razie Wink praktycznie każda z osób, które dużo hejtowały WCI, wypowiadała się też pozytywnie o części scen/postaci/wydarzeń.
(20-04-2018, 19:15)Lady Pudding napisał(a): Może ja to źle odbieram, możliwe

Tak mi się wydaje. Mierzysz wszystkich swoją miarą. W sensie, jedni ze spokojem potrafią opisać coś co ich mierzi, drudzy z ironią, trzeci będą robili bekę, zaś wreszcie kolejni będą się bulwersować. To że Ty inaczej wyrażasz bulwers nie znaczy, że cała reszta jest dziwna, bo wyraża go jeszcze inaczej Wink

W ogóle to zauważono bardzo zabawną rzecz, której widzę jeszcze nikt tutaj nie wychwycił. Na tej stronie:
Spoiler

[Obrazek: 03.png?quality=100&strip=all]

Flambe mówi, że w plebiscycie na najlepszą młodszą siostrę, na 41 starszych braci, 40 zagłosowało na nią. Ten rozdział pokazał, kto na nią nie zagłosował - był to Katakuri, który zagłosował na Brulee Wink
W ogóle Brulee z jednej z najgorszych postaci z załogi BM tylko dzięki temu rozdziałowi podniosła swoje notowania u bardzo dużej części czytelników.

Co do krytyki tego zakończenia, to tak jak pisałem - mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony to prawda, że Luffy przypłynął ratować Sanji'ego, a w zamian "pogrzebał" Słonecznych piratów, Jinbeia i Germę (Bege bym tutaj nie liczył, on i bez Słomianego planował swój zamach). Z drugiej jednak gdyby sobie przypłynął na wyspę Yonkou, narobił zamieszania i tak po prostu odpłynął nie tracąc nic/nikogo to by się podniosło larum, że Yonko zostało zeszmacone do reszty. Także tutaj chyba nie było idealnego wyjścia Wink
czarnykret

Wilk Morski

Licznik postów: 66

czarnykret, 20-04-2018, 23:51
(20-04-2018, 19:37)ARRRGH napisał(a): W ogóle Brulee z jednej z najgorszych postaci z załogi BM tylko dzięki temu rozdziałowi podniosła swoje notowania u bardzo dużej części czytelników.
Najgorszą pod jakim względem? No wygląd miała nie ciekawy sam to przyznam(ale nawet jest to na + bo nie każdy musi być piękny), natomiast w porównaniu z takim Daifuku wygląda o niebo lepiej (chodzi mi tutaj o charakter i zachowanie). 
(20-04-2018, 19:37)ARRRGH napisał(a): Z jednej strony to prawda, że Luffy przypłynął ratować Sanji'ego, a w zamian "pogrzebał" Słonecznych piratów, Jinbeia i Germę (Bege bym tutaj nie liczył, on i bez Słomianego planował swój zamach).
Trzeba patrzeć na całe tło:
1. Słoneczni piraci sami wybrali taki los, i bardziej pomagają w podzięce Jinbeowi aniżeli Słomkowemu. Poza tym walczą na swoim polu (w morzu czyli mają max szanse). Bardzo ubolewam nad tym że nie pokazano ich pełnej mocy trudno o lepszą okazjęSad paru pewno zginie) Jinebi obstoi bo przecież Mamuśka nie umiała mu życie odebrać podczas herbatki.
2. Germa, gdyby nie słomkowi to służyliby za durszlaki do odcedzenia fusów z herbatki mamuśki. Ponadto po pokonaniu części załogi też mogli dać dyla. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie "bez uczuć" wracają wyrównać rachunki (z BM i z Luffym) no ale to już pozostanie zagadką. Oni też nie są w całkiem tragicznej sytuacji: nie bali się przecież śmierci więc "wybór" mamuśki nie powinien mieć większego efektu.  Co do Sanjiego : oficjalnie dostosował się do rozkazu rodzinki zerwał kontakty.
3. Bege oczywiście masz 100% rację ale warto dodać że Bege podkreślił że sojusz trwa tylko do momentu "dostania się na statek". Bardzo zaskoczył mnie jednak w ostatnich rozdziałach pokazując że trochę zmienił nastawienie do Słomków (trochę za sprawą żony, ale jednak...)
Osobiście uważam że  Luffy musiałby być "cofnięty w rozwoju"     żeby szarżować z powrotem na flotę BM.  
(20-04-2018, 19:37)ARRRGH napisał(a): że Yonko zostało zeszmacone do reszty.
Jak można takie coś stwierdzić??!! Yonko nie zostało zeszmacone, tylko samo się pokonałoSmile BM została stworzona jako duże dziecko w ciele mega potwora. Statystyki  : planowanie "0", logiczne myślenie "0", współpraca z załogą "0"(czy raczej dowodzenie), charyzma (nie mylić z haki;0) "0", siła 120, wytrzymałość 140. Dosłownie z Buggym tańcowała na jednym torcie- troll po całej linii. 
Jakby nie patrzeć to luffy sprzątnął co najwyżej kilka płotek na polanie.  Ciekawi mnie ile trupów się teraz posypie, i czekam(jak już tu wspomniano) na reakcję BM po usłyszeniu feralnych wieści.
Liczyłem że Pudding jednak sprzeda sposób na ucieczkę "3" ale niestety nie, ckliwa historyjka średnio mnie rusza. 
Fajnym motywem jest natomiast że załoga zaczyna wpływać na nowe wody: "nie możemy być już bohaterami w białych zbrojach, bo to się może źle skończyć" w końcu zaczynają odczuwać presję NŚ. Teraz pytanie co z Rivere: nikt z załogi się tam raczej nie dostanie więc nie oczekiwałbym że będzie jakiś super długi.
ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 1,049

ARRRGH, 20-04-2018, 23:58
(20-04-2018, 23:51)czarnykret napisał(a): Jak można takie coś stwierdzić??!! Yonko nie zostało zeszmacone, tylko samo się pokonało

Ale czytałeś moją wypowiedź? Napisałem, że byłoby tak, gdyby Słomiani odpłynęli sobie bez żadnego szwanku. A tutaj stracili Pedro, zostawili Słonecznych+Germę Wink

(20-04-2018, 23:51)czarnykret napisał(a): Najgorszą pod jakim względem? No wygląd miała nie ciekawy sam to przyznam(ale nawet jest to na + bo nie każdy musi być piękny), natomiast w porównaniu z takim Daifuku wygląda o niebo lepiej (chodzi mi tutaj o charakter i zachowanie). 

Wygląd nie ma tutaj nic do rzeczy, choć pewnie gdyby była młodą laseczką, to by faktycznie miała więcej fanów, aniżeli jako wiedźma. Tym bardziej, że ktoś tam nawet do któregoś momentu był przekonany, że to facet Big Grin bardziej chodziło mi tutaj o to, że odkąd została pojamana, darła tylko ryja, że wszyscy umrą, Kata skopie im tyłki i że są skończeni. Wiele osób to irytowało i stąd była uważana jako jedna z najgorszych postaci.
czarnykret

Wilk Morski

Licznik postów: 66

czarnykret, 21-04-2018, 00:20
(20-04-2018, 23:58)ARRRGH napisał(a): Wygląd nie ma tutaj nic do rzeczy, choć pewnie gdyby była młodą laseczką, to by faktycznie miała więcej fanów, aniżeli jako wiedźma. Tym bardziej, że ktoś tam nawet do któregoś momentu był przekonany, że to facet  bardziej chodziło mi tutaj o to, że odkąd została pojamana, darła tylko ryja, że wszyscy umrą, Kata skopie im tyłki i że są skończeni. Wiele osób to irytowało i stąd była uważana jako jedna z najgorszych postaci.
ok z tym się zgodzę było to irytujące. Ale z tym się nie zgadzam po całości:
(20-04-2018, 23:58)ARRRGH napisał(a): Ale czytałeś moją wypowiedź? Napisałem, że byłoby tak, gdyby Słomiani odpłynęli sobie bez żadnego szwanku. A tutaj stracili Pedro, zostawili Słonecznych+Germę
1. Żadna z tych załóg nie należała do sojuszu "piratów słomianego" i nigdy nie  było przysiąg lojalnościowych. Stwierdzić można że Słoneczni(pomijając już Jinbeia) i Germa spłacają dług wobec Słomka (uratowanie wyspy/uratowanie życia), to są piraci a nie kółko wzajemnej adoracji(więc tyle wystarczy- pomoc za pomoc)Smile Z Pedro jest podobnie ale Oda przygotował go do śmierci od pierwszego pojawienia się: umierający, błagający o ocalanie innych ale nie jego samego, potem dowiadujemy sie że dużo życia mu już nie pozostało. Praktycznie Pedro umiera spełniony (udało się osiągnąć cel z młodości, wyrównane porachunki z Baronem i przytarł nosa BM). Po za tym żebyśmy się jeszcze nie zdziwili że będzie resurection: pamiętam że utkwił mi w pamięci kadr w którym Pedro mierzy się z słomianym strachem z hommiesów (pościg przez las) było to tak narysowane jakby była między nimii jakaś dziwna interakcja (być może strach zawierał częśc lat Pedro). Następnie strach został zniszczony atakiem Nami(piorun zeusa) oby nie było tak że cześć "punktów życia" wróciło do Pedra a on przeżył wybuch. Na razie się na to nie zapowiada ale niczego w tej mandze nie jestem pewny
ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 1,049

ARRRGH, 21-04-2018, 00:35
@czarnykret Zwróć uwagę na charakter Luffy'ego, który generalnie zawsze chce uratować wszystkich. To nie jest w jego stylu, że zostawia kogokolwiek w zagrożeniu. Tutaj mamy zupełnie coś innego - w/w grupy zostają na pastwę BM, zaś Luffy po prostu ucieka. Tu nie chodzi o formalne sojusze itp., bo Luffy jeśli uważa kogoś za przyjaciela, to będzie go ratował tak jakby był załogantem. Możemy oczywiście dyskutować kogo z tych grup za takowego uważa. Ryboludzie na pewno, miał z nimi do czynienia na ich wyspie + przyjaciele Jinbeia są jego przyjaciółmi. Pedro to oczywiste, że był traktowany jak przyjaciel. Nawet pośród Germy masz Reiju, która przecież uratowała Słomianemu życie, gdy ten był otruty. Dlatego skoro już Oda zdecydował się na takie rozwiązanie, to ja wszystkie te postacie biorę jako skutek tego, że przeciwnikiem był Yonko i było to ponad siły Słomianych.
WfanOP

Wilk Morski

Licznik postów: 53

WfanOP, 21-04-2018, 06:47
(20-04-2018, 23:51)czarnykret napisał(a): 1. Słoneczni piraci sami wybrali taki los, i bardziej pomagają w podzięce Jinbeowi aniżeli Słomkowemu. Poza tym walczą na swoim polu (w morzu czyli mają max szanse). Bardzo ubolewam nad tym że nie pokazano ich pełnej mocy trudno o lepszą okazjęSad paru pewno zginie) Jinebi obstoi bo przecież Mamuśka nie umiała mu życie odebrać podczas herbatki.
.
Już widzieliśmy jak Oven radzi sobie z przewagą ryboludzi na morzu i też mnie boli że nie pokazali pełnej walki ryboludzi ni wspominając o kontrolowaniu fal wodnych bo to na + ^^
 Rozdział jeden z lepszych tego arcu mmyślalem że to rodzina bez uczyć wychowana przez potwora a jednak relacja rodzeństwa miło mnie zaskoczyła 
kadr z Carrot wzruszył mnie tak jak Pudding miło mnie zaskoczyło
jak kiedyś byłem przeciwny Zorro>Sanji tak dziś mogę śmiało powiedzieć "Sanji do kuchni bo tam jest twoje miejsce"
 
MAM NADZIEJE ŻE REVERIE I WANO BĘDĄ O NIEBO LEPSZE NIŻ TEN bo przez cały hype mam mega wysokie wymagania obawiam się że jak nie sprosta będę musiał wrócić do anime i nie zwracać uwagi na fora/teorie/mange by kolorowa kreska i animacja nadrabiały
Mordoc

Supernova

Licznik postów: 901

Mordoc, 21-04-2018, 09:07
Mógłby mi ktoś wyjaśnić, co się stało z Zeusem? W sensie, czy jest ze Słomianymi, czy po drodze uciekł lub został wyrzucony(np. w tym momencie pójścia pod wodę z Wadatsumim)? Najwidoczniej mi ten fakt umknął Big Grin

Przy okazji, teoria o podobieństwie postaci z okładki do Piratów BB:
https://www.youtube.com/watch?v=HrWlk2RphQE
Aczkolwiek moim zdaniem jeden jest podobny do brokera(?) z Sabondy.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

Hinczykbn

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 512

Hinczykbn, 21-04-2018, 10:22
(21-04-2018, 09:07)Mordoc napisał(a): Mógłby mi ktoś wyjaśnić, co się stało z Zeusem? W sensie, czy jest ze Słomianymi, czy po drodze uciekł lub został wyrzucony(np. w tym momencie pójścia pod wodę z Wadatsumim)? Najwidoczniej mi ten fakt umknął Big Grin

Został pachołkiem Nami, dosłownie pachołkiem.
Spoiler

[Obrazek: ENEL-GOD.png]

Beetlejuice

Wicekapitan

Licznik postów: 248

Beetlejuice, 21-04-2018, 11:14
Dobra dawać to spotkanie przy okrągłym stole i Akainu bo on przynajmniej się w tańcu nie pier*****.Co do tego chaptera miał swoje momenty ale nie tego się spodziewałem na koniec szkoda wielka szkoda może z Kaido będzie lepiej choć tam do szczęścia wystarczy mi pieseł i koteł plus Marco.
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź