WCI – Podsumowanie
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Jak podsumujesz WCI?Ankieta jest zamknięta.
5 - Świetny (3)
4 - Całkiem dobry (7)
3 - Średni (16)
2 - Słaby (1)
1 - Jeden z najgorszych (0)
Razem 27 głosów *) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 1,016

ARRRGH, 09-06-2018, 22:08
(09-06-2018, 21:24)Dahaka napisał(a): Cały arc imo poszedł zbyt gładko. Miało być piekło, miał być chrzest nowego świata, ale niestety tak nie było. Nie mam problemu z wydarzeniami, ale załoga BM powinna jednak postawić większy opór i sprawić więcej trudności słomkom. Tak, Pedro zginął, Jinbe i Germa musieli zostać z tyłu i nie wiadomo w sumie co z nimi, Pound i Baum zostali „zabici”.  Miało to pokazać, że mamy do czynienia z yonko i to nie przelewki, bo nie wszyscy wyjdą z tego cało. Problem jednak leży w samych słomkach. Jeśli im się źle nie dzieje, to nie czuć zagrożenia. Oda wydawał się wrzucać pod pociąg wszystkich, tylko nie ich. Mam nadzieje, że na Wano zostaną w końcu porządnie sponiewierani, jak za czasów przed time skipem. Bo to generalnie jest problem post-skipu, a nie tylko tego arca.

Pełna zgoda - jest to coś co powtarzałem przy tematach odnośnie kolejnych rozdziałów, a za co niektórzy oskarżali mnie o hejt ;] cieszę się, że również należysz do tych, którzy to dostrzegli.
Dzik

Wilk Morski

Licznik postów: 79

Dzik, 11-06-2018, 20:03
(09-06-2018, 21:24)Dahaka napisał(a): Jednym z takich wątków było dla mnie pieczenie tortu. Sporo osób w internecie zdawało się wierzyć, że tort Sanjiego wpłynie w znaczącym stopniu na BM - powali ją na amen, albo zmieni jej zdanie co do słomków. Koniec końców nie taki był jednak cel Ody (przynajmniej na to wychodzi na chwilę obecną). Tort miał dać słomkom szansę na ucieczkę - co też zrobił - ale przede wszystkim pozwolić Sanjiemu być tym, kim jest, co rozdział 902 w 100% potwierdził. Nie ważne kto jest głodny, dobry czy zły, Sanji go nakarmi, bo tak został wychowany. Ludzie patrzą na jego decyzje i wieszają na nim psy, bo naraził życie swojej załogi, by uratować gówno wartą rodzinę i nakarmić wroga. Logika faktycznie nie idzie z tym w parze, ale logika nie jest wartością, na której działania postaci w OP są oparte. Tutaj liczy się pogoń za marzeniami w rytm ducha romantyzmu zmieszana z buntem przeciw wszystkiemu co nas ogranicza. Można zarzucać postaciom, że podejmują głupie decyzje, ale zazwyczaj idą one w zgodności z motywami tematycznymi tej mangi, a z perspektywy pisarza trzymanie się ustalonej konwencji jest w zasadzie najistotniejszym czynnikiem przy kreowaniu historii.

Z tym fragmentem, i ogólnie z całą analizą zgadzam się w 100%, ale jest jeden problem. Romantyczność fajna sprawa, ale ma swoje ciemne i destruktywne strony, które zostały potraktowane po macoszemu. Ale o tym za chwilę.

Sanji i jego szacunek do jedzenia:
https://www.mangareader.net/one-piece/839/8

Nie przeszkodziło mu to we wzięciu udziału w planie zakładającym zniszczenie kolosalnego tortu. Big Grin
https://www.mangareader.net/one-piece/863/6

Sanji i jego szacunek do kobiet:
https://www.mangareader.net/one-piece/839/7

Co z tego, że przez jego zachowanie została niemal zakatowana na śmierć (a dobrze wiedział, jacy są jego brachole):
https://www.mangareader.net/one-piece/839/16

Już nie mówię o kopaniu Mamuśki:
https://www.mangareader.net/one-piece/870/18

(09-06-2018, 21:24)Dahaka napisał(a): Tak działa prawdziwa wolność, której pożąda Luffy.

Problem na linii Luffy - Sanji, polega na tym, że gumowy (mimo swojego lekkomyślnego zachowania) zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakie niesie takie postępowanie, i cały czas rośnie w siłę, by mu przeciwdziałać (i tym samym pokonać ograniczenia, które stoją mu na drodze w byciu prawdziwie wolnym - jeśli będzie najsilniejszy na świecie, będzie mógł być lekkoduchem ile będzie chciał, ponieważ nikt nie będzie w stanie mu zagrozić). Innymi słowy - cel Luffiego, i jego starania są ze sobą zbieżne.
Sanji z kolei wydaje się funkcjonować w rozszczepieniu - chce być obrońcą kobiet, świetnym kukiem, i dumą swojego ojca (Zeffa), ale nijak nie przekłada się to na działania, jakie wykonuje. Nie musi być najsilniejszy w sensie fizycznym (no bo skoro jest kukiem, to nie ma tyle czasu na trening samej walki co Zoro), ale od tego powinien być Mr. Prince, żeby te braki wyrównać. Tymczasem z miłego faceta, który potrafi ruszyć głową i uratować osoby, a których mu zależy, zmienił się w worek do skopania i nic ponad to.

Dlatego po dotarciu na Wano, pierwszą rzeczą, jaką Sanji powinien dostać, powinno być wylanie szamba na głowę przez Zoro. Bardzo chciałbym to zobaczyć, bo byłoby to mega emocjonujące, rozwijające charakter Sanjiego i Zoro, jak i świeże, bo konfliktu (ale nie rywalizacji!) na linii załogant - załogant jeszcze nie było.

Ale tak się raczej nie stanie. Dostaniemy gag w której nagroda Sanjiego jest trochę wyższa od Zoro, i wszystko rozejdzie się o kościach. Big Grin

Jeszcze co do romantyczności OP, to rodzi się kolejny problem. W normalnym świecie, gdyby każdy robiłby co chce, doszłoby to totalnego chaosu, i to widać też na kartach mangi:

(09-06-2018, 21:24)Dahaka napisał(a): Załoga BM była w porządku, ale Oda przesadził z ich niekompetencją. Takie przedstawienie rodzinki nie było raczej jego celem, ale niestety tak wyszło. Postaci ponownie było za dużo, przez co Oda nie miał co z nimi zrobić, więc często stały bezczynnie i rzucały komentarzem raz na pięć rozdziałów (np. Smoothie) Gdyby tak wszyscy ruszyli dupę, to wątpię, żeby Słomki przetrwały tę ucieczkę. Możliwe, że Oda nie chciał za dużo pokazywać, bo załoga BM na pewno powróci, ale w efekcie wypadli nieporadnie.

O to to.
Innymi słowy, by protagoniści mogli zachowywać się "romantycznie", antagonistów trzeba pozbawić logiki i kompetencji, by ich romantyczne akcje nie zakończyły się dla nich tragedią.
I to, że Oda trzyma się ustalonego przez siebie kierunku i konwencji, nie oznacza, że jest to dobry kierunek i dobra konwencja. Co zresztą widać po wynikach ankiety.

Ale pozostaję dobrej myśli. Big Grin
wuzzek

Majtek

Wiek: 20
Licznik postów: 23

wuzzek, 12-06-2018, 01:57
(11-06-2018, 20:03)Dzik napisał(a): Dlatego po dotarciu na Wano, pierwszą rzeczą, jaką Sanji powinien dostać, powinno być wylanie szamba na głowę przez Zoro. Bardzo chciałbym to zobaczyć, bo byłoby to mega emocjonujące, rozwijające charakter Sanjiego i Zoro, jak i świeże, bo konfliktu (ale nie rywalizacji!) na linii załogant - załogant jeszcze nie było.
Było. Water 7, Luffy vs Usopp. I tu naprawdę chciałbym, żeby słowa, które Zoro powiedział w odc 323, odcisnęły swoje piętno. O szacunku do towarzyszy, a przede wszystkim kapitana.
"Nie ważne, co czuli Luffy i Usopp, że doszło do ich kłótni, nie ważne, kto miał wtedy rację, ale kiedy towarzysz żąda pojedynku z towarzyszem, czy jesteś gotowa oddać za niego życie na polu bitwy? Nawet jeśli to idiota, Luffy jest naszym kapitanem. W załodze nie ma miejsca dla kogoś, kto nie okazuje mu szacunku."
Mam naprawdę wielką nadzieję, że Zoro w jakiś sposób ukara Sanjiego, naprawdę. Po tylu wspólnych przygodach powinien bardziej pokładać nadzieję w swoim kapitanie. A tym bardziej przeciwko niemu nie występować. Reakcje Nami w zamku Bege są idealnie na miejscu.

Oda powiedział kiedyś w wywiadzie, że jeden SH zginie. Czy to możliwe, że to właśnie Jinbei? Na ten moment mi to najbardziej pasuje - nie ma on żadnego "marzenia" jak reszta. 

Dahaka swoim epickim wywodem wyczerpał temat. Podpinam się chyba pod wszystko co napisał. Czekamy na Wano i zobaczymy, czy wątki zaczęte w tym arcu były wartościowe Smile 

Brook MVP!
Dzik

Wilk Morski

Licznik postów: 79

Dzik, 12-06-2018, 19:03
(12-06-2018, 01:57)wuzzek napisał(a): Było. Water 7, Luffy vs Usopp. I tu naprawdę chciałbym, żeby słowa, które Zoro powiedział w odc 323, odcisnęły swoje piętno. O szacunku do towarzyszy, a przede wszystkim kapitana.

Ale to było starcie na linii kapitan - załogant, a nie załogant - załogant, w której Luffy jest stroną neutralną.
wuzzek

Majtek

Wiek: 20
Licznik postów: 23

wuzzek, 12-06-2018, 21:51
(12-06-2018, 19:03)Dzik napisał(a): wuzzek napisał(a):
Było. Water 7, Luffy vs Usopp. I tu naprawdę chciałbym, żeby słowa, które Zoro powiedział w odc 323, odcisnęły swoje piętno. O szacunku do towarzyszy, a przede wszystkim kapitana.

Ale to było starcie na linii kapitan - załogant, a nie załogant - załogant, w której Luffy jest stroną neutralną.

Skoro Luffy został skopany przez Sanjiego to nie jest imo stroną neutralną. Wiadomo jaki jest Luffy, on oczywiście wybaczy Sanjiemu to, co zrobił, ale Zoro już taki nie jest i jeśli miałaby być jakaś walka załogant - załogant to właśnie o to.
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź