Freaks' Squeele
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Mint Julep

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 448

Mint Julep, 22-01-2017, 19:20

Troje naszych głównych bohaterów to świeżo upieczeni studenci pierwszego roku drugorzędnej uczelni kształcącej przyszłych superbohaterów. Chance - beztroska, lekko szurnięta panna z rogami, Xiong mao, przeciętna azjatka, oraz Ombre, wielki pół wilk o złotym sercu. Razem muszą połączyć siły i... zdać semestr? Brzmi dość mało spektakularnie ale po drodze dochodzą nam wątki superbohaterów, uczelni pełnej ukrytych miejsc i tajemnic, trochę o populistyce, trochę o śmieciowych uczelniach, zdobywaniu władzy nad światem, dorosłości i obowiązkach, postrzeganiu sprawiedliwości, będą nawiązania do literatury, jak do piekła Dantego, do mang, ale jednocześnie parodie nie przyćmiewają głównego wątku - ten jest zawsze na pierwszym miejscu. I jest dość oryginalny
Jeszcze jednym głównym bohaterem jest taki kuudere Snape, postać tajemnicza, któej autor dał swój spin off- Fortunate sons.
Dużo zalet też, moim zadaniem, niesie forma wydawania komiksu - nie był wydawany w rozdziałach, tylko tomach, przez co historię się ciekawiej czyta, bo chociaż tempo akcji jest raczej zawrotne, nie musi się co kilka stron kończyć niepotrzebnym suspensem (bo akurat musieli podbić popularność mangi w tym tygodniu)

Na początku akcja skupia się po prostu na życiu akademickim, zdaniu semestru i przedstawieniu głównych bohaterów. Potem dostajemy sporo wątków politycznych i motywu "co czyni kogoś bohaterem pozytywnym" (generalnie całkiem niezła obserwacja polityki irl). Będzie kilka motywów z innego wymiaru (ale nie wprowadza to zamętu w fabule), trochę pratchettowych pozaświatów.
Ogólnie całość jest imo cholernie Pratchettowa

 Co jest w zestawie:
- zarąbista kreska, posiadająca przebogate tła, różnorodne projekty postaci i czerpiąca z mang dynamikę oraz ekspresję - to nie jest manga, ale widać że autor je czyta. I bierze z nich co najlepsze. Dodatkowo takie rzeczy jak anatomia twórca opanował fantastycznie, a w dodatku, udało mu się to zgrabnie połączyć z dość uproszczonymi twarzami.
- akcja akcja akcja - tempo akcji jest najczęściej zawrotne, dodatkowo każdy kolejny tom jest coraz lepszy
- dużo duużo humoru
- zakończona historia - Freaks' Squeele ma 7 tomów i wszystkie wątki zostały świetnie zakończone, rzeczy które na początku były niezrozumiałe, w końcu trafiają na specjalne miejsce w układance i niemal wszyscy bohaterowie zostają dostatecznie rozwinięci.
- satysfakcjonujące i ciekawie napisane wątki romantyczne (jedna z niewielu pozycji, która pokazuje że można wpleść romans w fabułę bez straty jakości historii)
- dużo fanserwisu, ale takiego wiecie, 10/10
- camea, smaczki dla nerdów - gdzieś tam w tle lasencja w stroju yoko z TTGL, gdzieś tam w tłumie Wally/Waldo, parodia animu haremowych, parodia super treningów, generalnie mnóstwo takich przesmacznych rzeczy

Mam kilka ulubinych postaci, trójka głównych bohaterów jest już naprawdę czarująca, zwłaszcza Chance, taka mała francuska cwana demonica. Uwielbiam też pana diabła,  Psychoporna, mieczoziomka, dyrektora szkoły (który strasznie przypomina mi Chciwość z FMA), tego azjatę, chociaż miał może ze dwie sceny, Walkirię, jak trochę dostanie charadevelopmentu, oraz Muzułmanina. Autentycznie, gość jest jedną z najlepszych postaci - trochę "ten koleś na trybunach który tłumaczy co się dzieje", a trochę "ten koleś, który naprawdę wolałby być teraz gdzieś indziej"
Większość postaci zostaje całkiem satysfakcjonująco poprowadzona.

 Jedynie taka notka - to nie jest komiks dla speedreederów, dzieje się dużo, a wątków jest masa - przeplatają się, uzupełniają ale nie gubią. I chociaż ogólnie to ciągle jest jakiś rozpierdziel, warto znać powody dla których powstał
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź