Co byscie zmienili w One piece
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
niudeb

Imperator Podziemia

Licznik postów: 639

niudeb, 07-09-2019, 11:49
Tak  jakos wpadlem po meczu Slowenii z Polską na ten temat :p ( o ile to cos mozna bylo nazwac meczem, raczej parodią). Niedawno doszlismy do wnioskow ( co w sumie zadna ameryka nie jest), ze watki One piece sa montonne i powtarzaja sie co kazdy arc. Oda jakos nie ma pomyslu na cos nowego, a jak juz ma jakis fajny pomysl, to jest to bardziej watek poboczny, bo wlasciwie wojna z bialobrodym, i proba zabojstwa Big mom nie byly zbytnio istotne w swoich arcach, w jednym chodzilo glownie o ratowanie ace, w drugim tylko o powrot sanjiego do zalogi.


Tak więc w tym temacie mozemy sie pobawic w tworców One piece. Piszemy, co bysmy zmienili w OP, jak bysmy inaczej przeprowadzili wątki postaci, czy arce w OP, i inne rzeczy.

to zacznę:
- Przede wszystkim usunalbym te podobienstwa Luffy'ego do Gol D. Rogera. Slomiany kapelusz nigdy by nie nalezal do Rogera, a z mariejois usunalbym ten wielki zamrozony slomiany kapelusz.

- FI bylby tylko krotkim arcem, nie byloby w nim walk.

-Nigdy nie wprowadzilbym postaci Fujitory i zielonego byka, sam fujitora jest dla mnie bezbarwna postacia. Pozbawil sie wzroku  z zupelnie niezrozumialego  powodu.

- Zoro Sanji i Luffy byliby juz od samego poczatku na poziomie najlepszych ludzi bialobrodego. Po prostu w czasie walk dawalbym retrosy z ich treningow, albo zamiast robienia time skipa, zrobilbym oddzielny arc dla treningow, mysle ze to byloby lepsze. 

- Nie wprowadzalbym rodziny sanjiego do mangi, ani nie porywalbym sanjiego do big mom. 

- Dalbym arc wojny czterech Yonko po obaleniu Kaido. Sojusz Big mom z Czarnobodym vs Shanks i Luffy(  po zajeciu miejsca Kaido). 

- Nigdy nie wprowadzilbym postaci Sabo ani syna bialobrodego 

- Dal osobny arc dla rewolucjonistow i marynarki. Armia rewolucjonistow by wygladala lepiej. Generalnie zrobilbym silniejszych rewolucjonistow po time skipie, a marynarke zostawil oslabiona, dal nowych dwoch admiralow, ktorzy poziomem odbiegaja od admiralskiego( i co najwazniejsze, ktorz uczestniczyli w wojnei z bialobrodym i sa nam znani)

- Bialobrody zaatakowalby Impel down, uwolnilby Luffy'ego. Luffy nie zrobilby nigdy roozroby w ID, po prostu mialby szczescie, ze Bialy postanowil uzyc wiezniow z ID, by zaatakowac baze marynarki. Generalnie Walka na pelnym morzu o Ace.

-Luffy i Law nie musieliby ratowac Dressrosy. Wiedzac, ze organizowany jest tam turniej, poszliby tam szukac sojusznikow do walki z Kadu ( fltoa luffy'ego), i pokonac doflamingo. W tym arcu pojawilby sie jakis Oficer Yonkou od Big mom, Shanksa, Czarnobodego, i Kaido, turniej bylby ciekawszy i trudniejszy, nagroda ta sama. Ludzie byliby niezadowoleni po obaleniu Doflamingo, okazaloby sie, ze byl dla nich dobrym przywodca.


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

wuzzek

Kapitan

Wiek: 21
Licznik postów: 392

wuzzek, 07-09-2019, 14:56
Skróciłbym walki, albo po prostu nie przerywał ich nudnymi rzeczami (luffy vs katakuri i inne na wci to męczarnia)

dodałbym więcej potyczek z marynarką i walk na morzu

zabójstwo przeciwnika z owocem poprzez zwykłe wypchnięcie go do wody (np na wci było tyle okazji) - 20 lat i nikt na to nie wpadł

wyrównałbym jakoś siły - nie podoba mi się balans, w sensie po TS dostaliśmy ogromny przeskok mocy, a poziom yonko jest już w ogóle z kosmosu

więcej Garpa, Dragona i Konga

biegnięcie luffiego na je&*^& szczyt góry do dofli to jak lądowanie goku na namek, 5 minut na 20 chapterów

ogólnie chase przeciwników jest zawesze tak nudnie przeciągnięty

po ts oprócz Luffiego i Brooka nikt nie dostał kozackich momentów ( do czasu wano ), brakuje mi walki każdego z załogi na życie i śmierć, takiej która wymagałaby dania z siebie 110%

cofnąłbym wizerunek Frankiego

narysowałbym lepiej nos Robin
[Obrazek: comment_8yI3Mja7jqmpu40tLdLIStoZjnRBTgmp.gif]
Mordoc

Shichibukai

Licznik postów: 1,316

Mordoc, 07-09-2019, 15:59
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Tak  jakos wpadlem po meczu Slowenii z Polską na ten temat :p ( o ile to cos mozna bylo nazwac meczem, raczej parodią)
Spoiler

Ja akurat w piątki od 19:30 do 21:00, grywam w piłkę i tak samo było tym razem, gdyż wolę sam grać, niż patrzeć, jak inni to robią, ale część osób specjalnie się wcześniej zwinęła, żeby zdążyć na mecz. Ja uznałem, że obejrzenie drugiej połowy w zupełności wystarczy, no i załapałem się nawet na obie bramki. Ciekawe, czy osoby, które częściowo zrezygnowały z grania na poczet meczu, żałują decyzji? xD

(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Niedawno doszlismy do wnioskow
Śledziłem, co pisaliście w tamtym temacie, ale jakoś nie chciało mi się wypowiadać, bo nie pamiętam już zbyt dobrze Dressrosy, czy FI, ale raczej nie wydawało mi się, żeby tamten kolega trollował. Wano faktycznie momentami wydaje mi się długie, a niektóre wątki, może nie tyle niepotrzebne, co raczej dostające zbyt dużo czasu antenowego - ale to tyczy się całego OP, a nie tylko Wano. Przykładem tego typu dłużyzny było chociażby pieczenie tortu. O ile ukazanie całego procesu było spoko, o tyle poświęcanie wielu paneli, by pokazać kucharzy, którzy robią praktycznie to samo, było dla mnie stratą czasu.

Wątek Kappy i tego lisa, też był dla mnie nudny i zdecydowanie dałoby się go upchnąć w mniejszej części rozdziału.

Pisałem o tym kilka razy, więc się powtórzę, ale często OP wygląda tak, jakby Oda nie chciał pokazać już nic więcej, i na siłę chciał skończyć rozdział na jakimś cliffhangerze.

Wątek utraty pamięci przez BM, też wydaje mi się zbędny. Nie lubię takich uśmiechów losu dla głównych bohaterów. Wolałbym, żeby BM wleciała do Kaido sama z siebie i tam doszło do zawarcia sojuszu. Tak samo, nie podobało mi się, gdy na WCI, ludzie pomyśleli, że Sanji śpi w swoim pokoju, bo jakiś żołnierz stwierdził, że mu się spać chce - to chyba było najbardziej żałosne rozwiązanie z całego OP.

Czekam, co wyniknie z wątku tego kradzieja mieczy. Ale póki co jestem sceptycznie nastawiony.

 Dodałbym też więcej silnych, charyzmatycznych postaci(za dużo błaznów, z badziewnym wyglądem - patrz shogun Wano, albo kolesi, wyglądających spoko, ale będących cieniasami - świta Shoguna) i rozbudowałbym różne frakcje(przykładowo podziemie i czarny rynek). Chciałbym wiedzieć, skąd się biorą koksy pokroju Fujitory i Green Bulla.

Zdecydowanie ulepszyłbym ludzi marynarki. Vice admirałowie, powinni coś sobą prezentować, uczyniłbym ich poziom mocy, nieco poniżej Yonko Commanders.

CP 9 mogliby być na tym poziomie, na którym są, ale pod warunkiem, że byliby najsłabszą jednostką z CP. Z tego, by wynikało, że oddziałów CP jest od 0-9, mogłoby ich być mniej np 0-4/5, wówczas po walkach w Ennies Lobby, byłoby powiedziane, że pozostałe oddziały czymś się zajmują, dlatego oni są tam. W Sumie można, by tak zrobić. CP 4 - pilnują Ennies Lobby, CP3, rezydują na Marinford, CP 2 pilnują Impel Down, CP 1 - Mariejois. CP 0, to ostateczna elita. W sumie te oddziały nie musiałyby siedzieć w tych konkretnych miejscach, ale wypełniając swoje misje, mogliby być do nich przypisani i wracać, jak do bazy. To taki mój luźny pomysł, który można by jeszcze dopracować.

Fajnie byłoby zobaczyć jakieś bitwy morskie.
Również nie pogardziłbym walkami grupowymi, w których widoczna byłaby kooperacja obu stron. Skoro bohaterowie się dobrze znają, to potrafiliby używać swoich umiejętności, by w ciekawy sposób wzmacniać sojusznika i zasłaniać jego słabe strony.
Przykładowo w JOJO Golden Wind, 2 antagonistów fajnie ze sobą współpracowało
Spoiler

Ten od standa, zwanego Green day oraz ten błotny koleś

Ogólnie jeśli chodzi o wątki w OP, to pozwolę sobie rozpisać skrótowo, co działo się w konkretnych aktach i sagach.
Spoiler

Orange Town - Przybycie Luffy'ego w poszukiwaniu pierwszego załoganta i przy okazji uwolnienie ludzi od Morgana i jego syna. Tu chyba nie było ciemiężenia ludzi, tylko Helmeppo się za bardzo panoszył
Syrup Village - Ochrona wioski przed inwazją piratów, cwany lokaj, ukrywający swoją prawdziwą tożsamość
Baratie - obrona pływającej restauracji w ramach spłaty długu za zniszczenia
Arlong Park - wyzwolenie biednych, ciemiężonych ludzi, spod tyrani ryboluda, mającego układy z marynarką
Logue Town - Zaopatrzenie się przed wyprawą na GL i potyczka z marynarką
Reverse Mountain - ochrona wieloryba przed rabusiami
Wisky Peak - "walka" o życie na fałszywym terytorium, a właściwie zlanie wszystkich, jak leci przez Zoro i starcie z Luffym
Little Garden - walka z kolejnymi nasłanymi agentami Croca
Drum Island - poszukiwania medyka i przy okazji wywalenie Wapola, ludzie za rządów Daltona nie wyglądali nie uciemiężonych, jedynie mieli mały wybór medyków
Alabasta - Odzyskanie deszczu, w sumie, nie wiem, czy podciągnąć to pod ratowanie ludzi i kraju, ale raczej tak, w przeciwnym wypadku ludzie nie mieliby, co pić, a rebelianci wytłukliby się z armią królewska, dodatkowo nie wiemy, jak wyglądałyby rządy Croca
Jaya - poszukiwanie informacji, doświadczenie kpin, odbicie złota, należącego do Cricketa, czy jak on tam miał
Skypiea - walka ze względu na status kryminalisty. Przez dłuższy czas ludziom żyło się w miarę dobrze, jedynie nie mogli psioczyć na Enela. Shandianie chcieli na siłę odzyskać swoją ziemię, ale poza tym, też nikt ich nie atakował. Dopiero na końcu Enel stwierdził, że wszystkich zniszczy - raczej to takie na siłę robienie z Enela wielkiego złego, równie dobrze mógłby olać wszystko i sobie odlecieć na swojej arce 
Long Ring Long Island - Gry/zawody pirackie
Water 7 - Próby naprawienia statku i częściowy rozpad załogi 
Ennies Lobby - Bitwa o Robin na wyspie sądowniczej
Thriller Bark - walka o odzyskanie cieni (z grubsza własnych)
Sabaody - próba przeprawy i całkowity rozpad załogi
Amazon Lily - próba powrotu do załogi i udowodnienie kobietom swoich intencji przez Luffy'ego
Straw Hats Separation - poszczególne przygody Słomianych bez ratowania kogokolwiek itp.
Impel Down - Włamanie do więzienia w celu odbicia Ace'a
Marineford - Wielka Bitwa o Ace'a
Return to Sabaody - Ponowne spotkanie, demonstracja sił i udana próba wyruszenia na GL 
Fishman Island - Zlanie kilku natrętnych kryminalistów, pokazanie ryboludziom, ludzi z jak najlepszej strony
Punk Hazard - Ratowanie biednych, otrutych dzieci
Dressrosa - Ratowanie uciśnionych ludzi (głównie wymazanych z pamięci i zamienionych w zabawki)
Zou - Dość płynne ukazanie przeszłych wydarzeń(w tym leczenia rannych i tłuczenia niedobitków od Jacka) oraz spory postęp wątku ze znalezieniem OP
Whole Cake Island - Odbicie Sanji'ego i pokazanie jego dzieciństwa
Wano - Odbicie Wano z rąk tyrana i uratowanie biednych, ciemiężonych ludzi

(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): - Przede wszystkim usunalbym te podobienstwa Luffy'ego do Gol D. Rogera. Slomiany kapelusz nigdy by nie nalezal do Rogera, a z mariejois usunalbym ten wielki zamrozony slomiany kapelusz.
Mi ten wątek nie przeszkadza, zwłaszcza, że OP w dużym stopniu, opiera się na przekazaniu woli. Trochę podobnie było w Naruto, pokolenie Hashiramy, nie zdążyło wszystkiego uporządkować, dlatego resztę zostawiło następnym pokoleniom.

Co do tego zamrożonego kapelusza, to wstrzymałbym się z opiniami, bo nie wiemy, co Oda ma zamiar z tym zrobić. 
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): - FI bylby tylko krotkim arcem, nie byloby w nim walk.
W jakiś sposób, trzeba było pokazać Lyffy'ego jako bohatera i pokazać, co ciekawego potrafi po TSie. Coś, jak początkowy OP, w którym Słomiani, wchodzili we wrogów, jak w masło. Nie pamiętam za dobrze tego aktu, bo mangę czytałem od pewnego momentu w Dressrosie. Wiem, że mi się trochę dłużył, podobnie, jak PH, ale to mogła być wina Toei. A samą Dressrosę, pamiętam, że dobrze wspominam. Kojarzę, że wyczekiwałem kolejnych rozdziałów z wypiekami, na twarzy. 
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): -Nigdy nie wprowadzilbym postaci Fujitory i zielonego byka, sam fujitora jest dla mnie bezbarwna postacia. Pozbawil sie wzroku  z zupelnie niezrozumialego  powodu.
Ja tam akurat rozumiem powody Fujitory, na każdym kroku widział zepsucie świata, to miał dość patrzenia na to. Niewykluczone, że do takiego stanu rzeczy, doprowadziły rządy WG i zepsutej szlachty (patrz incydent w Grey Terminal).
Poza tym Fujitora jest jedną z lepszych postaci w marynarce, miał jaja, by zrobić to, czego inni marine, nie zrobili. Zdecydowanie stoi po stronie sprawiedliwości i ocenia sytuacje dość obiektywnie. 

Ogólnie obaj admirałowie zostali wprowadzeni, by wypełnić luki po Aokijim i Sengoku. Na temat Green Bulla nic nie wiemy, więc poczekam z opinią, czy dobrze, że został wprowadzony. Ale ja raczej lubię, jak pojawiają się silne postacie, więc dla mnie, to na plus. W dodatku wątek odejścia Kuzana z marynarki, wydaje się coraz ciekawszy.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Zoro Sanji i Luffy byliby juz od samego poczatku na poziomie najlepszych ludzi bialobrodego. Po prostu w czasie walk dawalbym retrosy z ich treningow, albo zamiast robienia time skipa, zrobilbym oddzielny arc dla treningow, mysle ze to byloby lepsze. 
Retrosy z ich treningów, by się przydały. Bo jak wyruszali, byli już potworkami, dlatego fajnie, by było wiedzieć, skąd się wzięła ich monstrualna siła. 
Nie chciałbym, żeby byli tak szybko na poziomie YC. To jest cała idea OP, że każdy może mieć marzenie, by znaleźć ten skarb, ale niekoniecznie każdy może tego dokonać. Wielu ginie. Dlatego reakcja Coby'ego na marzenie Luffy'ego, wydaje się zrozumiana. 
Raczej wolałbym dostać wyjaśnienie, skąd Luffy, Zoro i Sanji wytrzasnęli kolejno G2 i G3, Asure oraz Diable Jambe. Bo trochę to wyglądało na boost z dupy.

Wątek treningów Zoro - chciałbym, żeby miało to jakieś przełożenie na wydarzenia. Bo póki co, Zoro jako jedyny trenuje na statku, a nic z tego nie wynika. Pozostali się obijają, a i tak stają się silniejsi. 

 
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): - Nie wprowadzalbym rodziny sanjiego do mangi, ani nie porywalbym sanjiego do big mom. 
Moim zdaniem fajnie, że ich wprowadził. Dostaliśmy informacje, dlaczego Sanji znalazł się tam, gdzie jest. W dodatku dostaliśmy pokaz nowego rodzaju siły/technologii - kombinezony bojowe, armia klonów itp. Mieliśmy okazję lepiej poznać BM i jej ekipę. Zobaczyliśmy, co u supernovy - Bege. Dostaliśmy próbe zamachu i obalenia jednego z Yonko. Dzięki temu poznaliśmy ich monstrualną siłę. Moim zdaniem ważny i potrzebny wątek/akt. 
Nie podobało mi się jedynie, że Germa, była tak naiwna. Jaji - wielki umysł naukowy(nie kujon, a odkrywca i wynalazca), a jednocześnie
 kretyn, który nie jest świadom, że ściany ich podsłuchują?
No i generalnie ten wątek, że BM, może przysłać w prezencie głowę Zeffa (jeden z głównych powodów, dlaczego Sanji zgodził się na taki układ), został po prostu olany.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Dalbym arc wojny czterech Yonko po obaleniu Kaido. Sojusz Big mom z Czarnobodym vs Shanks i Luffy(  po zajeciu miejsca Kaido). 
Nie sądzę, żeby BM, była na tyle głupia, by układać się ze zdrajcą, jakim jest BB.
Z kolei, nie widzę sensu, by BB miał układać się z innym Yonko, w celu innym niż zdrada i zdobycie nowych mocy.

Co do sojuszu Luffy'ego i Shanksa, to ich współpraca raczej przeczy ich obietnicy.

Poza tym gdy obalili Kaido tak wcześnie, to nigdy nie dostalibyśmy najpotężniejszego sojuszu, jakim jest sojusz dwóch Yonko (cholernie się tym faktem jaram!).
Zwłaszcza, że Kaido i BM robią dłużej w tym biznesie niż Shanks i BB, a w dodatku oboje mają dobrego body armora.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Nigdy nie wprowadzilbym postaci Sabo ani syna bialobrodego 
Rola Sabo jest istotna - prawdopodobnie niewykorzystany potencjał owocu ognia, swego rodzaju następca Ace'a, który ginąć, pozostawił niedosyt. 
Pokazanie ścieżki rozwoju w pewnym sensie supernovy w Armii Rewolucjonistów. 

Co do syna białobrodego, to znowu nie wiemy, jaki jest jego cel, a ponoć edytor Ody był podjarany jego rolą.
Może wygląda na durnego i ma głupkowatą, wręcz tępą aparycję, ale ten wątek z rozwalaniem ludzi białego i opinia silnego jak WB, za młodu, zdecydowanie przemawia na plus istnienia Weeviela.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Dal osobny arc dla rewolucjonistow i marynarki.
Zdecydowanie przydałoby się więcej wątków z rewolucjonistami, mogliby dostać swoją osobną historię okładkową, skoro nie ma na nich czasu w fabule. Albo właśnie dać ich w tych momentach, w których Oda na siłę próbuje rozciągać rozdziały, żeby na ostatniej stronie dać cliffhangera. 
Rewolucjoniści na pewno przez cały czas coś robią. A póki co dostaliśmy wątki z tym komunistycznym mostem i Robin, potem trochę na Alabascie w kwestii przemytu broni. No i wprowadzenie Betty(?) i reszty oraz Reverie.

Marynarka, też jest nam słabo pokazywana, a póki co jakoś lubię te starcia z nimi - CP9 i Marineford.
Mogliby pokazać, jak wygląda u nich struktura, trening, awanse itp. Jakieś wymagania, które trzeba spełnić, by przykładowo zostać vice admirałem.
Np. ten poziom doriki - przy okazji kolejny olany wątek.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Generalnie zrobilbym silniejszych rewolucjonistow po time skipie
Fajny byłby wątek rekrutacji rewolucjonistów. W sumie Toei, ma kolejny pomysł na fillery - ukazanie drogi jakiegoś rewolucjonisty od pomywacza, do pro koksa. Awans Sabo został dość spłycony i szybko pokazany. Jeśli już przy fillerach jesteśmy, to mogliby zrobić kilka odcinków o tym, jak preTS-owy Zoro staje się silniejszy, polując na piratów.
Ale wracając do tematu.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): , dal nowych dwoch admiralow, ktorzy poziomem odbiegaja od admiralskiego( i co najwazniejsze, ktorz uczestniczyli w wojnei z bialobrodym i sa nam znani)
Co do wprowadzenia słabych admirałów, jestem raczej sceptyczny. Jeśli już, to wówczas wolałbym, żeby było ich więcej Czyli np. Standardowo 1 Admirał floty, 2 normalnych siłowo admirałów (Kizaru + ktoś jeszcze), a do tego 2-3 nieco słabszych.

Wątek awansu znanej postaci na admirała, bardzo, by mi się podobał, ale to ponownie zahacza o wątek vice-admirałów, którzy powinni być silniejsi i coś sobą prezentować, a przy tym część z nich, mogłaby się wybijać i rywalizować ze sobą o posadę admirała. 

Co do wątków marynarki, to chciałbym właśnie zobaczyć, jak rodzą się bohaterowie, zwalczający coraz silniejszych piratów, pnąc się po szczeblach kariery marynarskiej. Może dostaniemy coś takiego w przypadku Smokera i Coby'ego. Chociaż szanse tego pierwszego lecą na łeb na szyję.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Bialobrody zaatakowalby Impel down, uwolnilby Luffy'ego. Luffy nie zrobilby nigdy roozroby w ID, po prostu mialby szczescie, ze Bialy postanowil uzyc wiezniow z ID, by zaatakowac baze marynarki. Generalnie Walka na pelnym morzu o Ace.
Z jednej strony fajnie, by było, gdyby Biały chciał zwiększyć w ten sposób swoje siły, ale jednak lubię ten wątek, że Luffy potrafi narobić sporego zamieszania.
Inna sprawa, że w ID siedzi/siedziała cała armia ludzi, którzy chcieliby śmierci BB. Dlatego doszedłby problem zmarnowania czasu na poszukiwania i sił na pokonanie Magellana i jego świty, a także wrogich, fałszywych więźniów, którzy próbowaliby wbić nóż w plecy. 
No i w sumie w ID siedzi sporo niegodziwców, nawet jeśli są oni silni, to raczej nie do końca pasują do koncepcji poczciwego Newgate'a.
Na szczęście dostaliśmy taki pomysł w przypadku BB, więc jestem usatysfakcjonowany.

 
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Luffy i Law nie musieliby ratowac Dressrosy. Wiedzac, ze organizowany jest tam turniej, poszliby tam szukac sojusznikow do walki z Kadu
To brzmi całkiem fajnie.
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): W tym arcu pojawilby sie jakis Oficer Yonkou od Big mom, Shanksa, Czarnobodego, i Kaido, turniej bylby ciekawszy i trudniejszy, nagroda ta sama.
Walki z różnymi YC, na poziomie Snacka, też by były fajne. Chociaż z drugiej strony, wydaje mi się, że Yonko mają swoje sposoby, na zdobywanie owoców, więc niekoniecznie kwapiliby się dla jednego ognistego owocu. Inaczej jest w przypadku BB, którego armia wciąż jest w fazie rozwoju. 
(07-09-2019, 11:49)niudeb napisał(a): Ludzie byliby niezadowoleni po obaleniu Doflamingo, okazaloby sie, ze byl dla nich dobrym przywodca.
Tylko po co Luffy miały wtedy pokonywać Doflamingo, skoro ten nie robiłby niczego złego? Musiałby chyba sam ich zaatakować, albo odpowiedzieć za dzieciaki z PH. No i w sumie przemyt broni. Dobra w sumie, faktycznie mieliby powody, by go obalić i dość ciekawe, by to było. Aczkolwiek na wątek ludzi, zamienionych w zabawki nie narzekałem :p
(07-09-2019, 14:56)wuzzek napisał(a): cofnąłbym wizerunek Frankiego
Dość dużo osób(w tym ja Big Grin), woli jego starą wersję

(07-09-2019, 14:56)wuzzek napisał(a): biegnięcie luffiego na je&*^& szczyt góry do dofli to jak lądowanie goku na namek, 5 minut na 20 chapterów
To wbiegnięcie do jaskini i ten wątek kajdanek Lawa, też był irytujący.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

niudeb

Imperator Podziemia

Licznik postów: 639

niudeb, 07-09-2019, 16:37
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Wano faktycznie momentami wydaje mi się długie, a niektóre wątki, może nie tyle niepotrzebne, co raczej dostające zbyt dużo czasu antenowego - ale to tyczy się całego OP, a nie tylko Wano.

Pewnie dlatego, niektorzy ( w tym ja) pomysleli ze to trolling. Juz wszyscy zdazyli przywyknac do tego. Wlasciwie Wano przy Dressrosie, punk hazard,  FI i tak jest dosc konkretne, i bardzo szybkie na jak na OP,  biorac pod uwage, ilosc postaci,  oraz to ze  operacja jaka tam przeprowadzaja, jest bez porownania powazniejsza niz dressrosa punk hazard, FI gdzie mielismy takich podwórkowych przeciwnikow. ( no doflamingo sie wyroznial w sumie).
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Mi ten wątek nie przeszkadza, zwłaszcza, że OP w dużym stopniu, opiera się na przekazaniu woli. Trochę podobnie było w Naruto, pokolenie Hashiramy, nie zdążyło wszystkiego uporządkować, dlatego resztę zostawiło następnym pokoleniom.
Za bardzo oklepane dla mnie, ten watek juz jest w kazdym shonenie Tongue.
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Moim zdaniem fajnie, że ich wprowadził. Dostaliśmy informacje, dlaczego Sanji znalazł się tam, gdzie jest. W dodatku dostaliśmy pokaz nowego rodzaju siły/technologii - kombinezony bojowe, armia klonów itp.

Wlasciwie z tej technologii to ja nie pamietam juz duzo.  Moim zdaniem okazalo sie lipna w porownaniu do geniusza Vegapunka i jego armii Kum, czy tez Caesara i jego trujacego gazu na punk hazard, na zou, czy tez broni, ktora miala zabic big mom. 
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Mieliśmy okazję lepiej poznać BM i jej ekipę. Zobaczyliśmy, co u supernovy - Bege. Dostaliśmy próbe zamachu i obalenia jednego z Yonko. Dzięki temu poznaliśmy ich monstrualną siłę. Moim zdaniem ważny i potrzebny wątek/akt. 

To akurat  na plus, ale Oda zawsze mogl to zrobic tak jak autor w hajime no ippo, ze potrafil olac na jakis czas bohatera, i zajac sie inna postacia, ktora jest jego rywalem. Nie potrzeba bylo mieszac Luffy'ego we wszystkie wydarzenia w OP, przez to wlasnie sa te dluzyzny w Op, ze Oda musi wymyslec jakis watek, by tylko wcisnac gdzies Luffy'ego. . Co do monstrualnej sily, to uwazam, ze sila Yonkou  jest  przesadzona w OP. 
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Nie sądzę, żeby BM, była na tyle głupia, by układać się ze zdrajcą, jakim jest BB.
Z kolei, nie widzę sensu, by BB miał układać się z innym Yonko, w celu innym niż zdrada i zdobycie nowych mocy.

Co do sojuszu Luffy'ego i Shanksa, to ich współpraca raczej przeczy ich obietnicy.

Luffy obiecal Shanksowi, ze  spotka go izwroci mu kapelusz, jak bedzie wielkim piratem. Jakby zostal yonko to mysle, ze byloby w porzadku.  Jakies jeszcze inne obietnice byly skladane? Bo pokonanei wszystkich Yonkou, to luffy sobie wymyslil  dopiero po time skipie :p.

Jakby sojusz shanksa i luffy'ego byl realny, to czemu nie? Nic tak nie laczy, jak wspolny wrog.
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Co do wprowadzenia słabych admirałów, jestem raczej sceptyczny. Jeśli już, to wówczas wolałbym, żeby było ich więcej Czyli np. Standardowo 1 Admirał floty, 2 normalnych siłowo admirałów (Kizaru + ktoś jeszcze), a do tego 2-3 nieco słabszych.

No to by bylo  w sumie w porzadku + silniejsi viceadmiralowie, jak juz wspominales. Wszystko jest lepsze niz dwóch randomow znikad na poziomie admirala.
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): No i w sumie w ID siedzi sporo niegodziwców, nawet jeśli są oni silni, to raczej nie do końca pasują do koncepcji poczciwego Newgate'a.
Na szczęście dostaliśmy taki pomysł w przypadku BB, więc jestem usatysfakcjonowany.

Nie wiem, moze jakos to rozwiazac tak, ze czarnobrody moglby zrekrutowac kilku piratow z ID, uzywajac swojego statusu Shichibukai.  W kazdym razie jedyna taktyka Bialobrodego na marineford bylo isc, walczyc, zginac i narazic wszystkich na smierc, to stawia go u mnie w negatywnym swietle. Stad tez ten pomysl z ID,  zeby to jakos inaczej rozegral :p, lepiej niz w mandzeTongue. A na dodatek luffy jak na slabiaka odgrywa zbyt wielka role w najwazniejszych wydarzeniach ;p. 
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Chociaż z drugiej strony, wydaje mi się, że Yonko mają swoje sposoby, na zdobywanie owoców, więc niekoniecznie kwapiliby się dla jednego ognistego owocu.
Zawsze mozna zmienic nagrode albo dodac jakies motywacje.


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

wuzzek

Kapitan

Wiek: 21
Licznik postów: 392

wuzzek, 07-09-2019, 17:04
armia klonów już prawdopodobnie się więcej nie pojawi, a kombinezony to najgorsza wymówka do boosta w op dla Sanjiego, to już chyba lepiej jakby ktoś silny Sanjiego pilnował, a ten by go oklepał nową techniką.

nie możemy zapomnieć, że na wci był MR MVP BROOOOOOK który zaorał, wytrzymał 1v1 z Big Mom dłużej niż Luffy, lol, i podpieprzył poneglyphy, nie jeden, a 3 w sumie to jest jedyne, co mi się na wci podobało, oprócz nowych strojów Nami

a g2 Luffiego zostało wymyślone jadąc rocketmanem, także tu po prostu inspiracja silnikiem parowym
[Obrazek: comment_8yI3Mja7jqmpu40tLdLIStoZjnRBTgmp.gif]
niudeb

Imperator Podziemia

Licznik postów: 639

niudeb, 07-09-2019, 17:18
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Rola Sabo jest istotna - prawdopodobnie niewykorzystany potencjał owocu ognia, swego rodzaju następca Ace'a, który ginąć, pozostawił niedosyt. 
Pokazanie ścieżki rozwoju w pewnym sensie supernovy w Armii Rewolucjonistów. 

Potencjal? w sensie, co  oczekiwalbys w tym przypadku? jest pewnie wiele takich owocow, co krotko widzielismy, i nie poznamy ich calego potencjalu Tongue.

Wydaje mi sie, ze sabo zostal wprowadzony tylko po to, by moc jakos wcisnac luffy'ego w watki z dragonem, a potencjal owocu i tak nei zostanie wykorzystany. 
(07-09-2019, 15:59)Mordoc napisał(a): Co do syna białobrodego, to znowu nie wiemy, jaki jest jego cel, a ponoć edytor Ody był podjarany jego rolą.
Może wygląda na durnego i ma głupkowatą, wręcz tępą aparycję, ale ten wątek z rozwalaniem ludzi białego i opinia silnego jak WB, za młodu, zdecydowanie przemawia na plus istnienia Weeviela.

Zobaczymy, moze za szybko oceniam. Dla mnie, jesli Oda chcial pokazac cala moc bialego mogl pokazac ja na marineford. Syn bialobrodego to dla mnie kolejna postac obok Fujitory, i zielonego byka, ktora pojawila sie znikad.  Porownalbym to troche z kinowkami OP, zawsze w nich pojawia sie b. silny przeciwnik znikad, shiki moze jest wyjatkiem, ale ten admiral, czy czlonek zalogi rogera, to jakies czary mary.

Zaloga bialobrodego nic nie wiedziala o synie bialobrdego
Marynarka nic nie wiedziala o Fujitorze i Green Bull,  dwaj goscie z ulicy byli po prostu silni jak admiralowie.

Nagle kozaki znikad.

A z reszta pomyslow w twoim poscie chyba sie zgodze Big Grin, szczegolnie z pomyslylem na agentow CP, czy ukazanie kariery marynarza, jakies treningi


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

Mordoc

Shichibukai

Licznik postów: 1,316

Mordoc, 07-09-2019, 17:44
(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): Za bardzo oklepane dla mnie, ten watek juz jest w kazdym shonenie .
Tylko, że warto zwrócić uwagę, ile lat OP wychodzi. To raczej te inne, młodsze shouneny, można za to skarcić.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): Wlasciwie z tej technologii to ja nie pamietam juz duzo.  Moim zdaniem okazalo sie lipna w porownaniu do geniusza Vegapunka i jego armii Kum, czy tez Caesara i jego trujacego gazu na punk hazard, na zou, czy tez broni, ktora miala zabic big mom
Zmodyfikowani genetycznie ludzie, którzy od dzieciaka potrafią wszystko rozwalić, to słaba technologia? Podejrzewam, że gdyby nie arogancja braci Sanji'ego i jakieś chęci do treningu, to ze spokojem, mogliby się oni znaleźć na poziomie YC albo i dalej.

Do tego dodajmy moce kombinezonów bojowych. Boost do siły, szybkości, a w dodatku dodatkowe efekty, jak latanie, ogień, błyskawice, trucizna, niewidzialność. Przecież to praktycznie kilka mocy diabelskich owoców w jednej rzeczy, a w dodatku bez defektu tonięcia w wodzie.
(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): To akurat  na plus, ale Oda zawsze mogl to zrobic tak jak autor w hajime no ippo, ze potrafil olac na jakis czas bohatera, i zajac sie inna postacia, ktora jest jego rywalem. Nie potrzeba bylo mieszac Luffy'ego we wszystkie wydarzenia w OP
Tu się zgodzę, ale wówczas musiałby stworzyć inne postacie, które w miejsce Luffy'ego walczyłyby z antagonistami. Coś za coś.
W HxH Togashi, też nie pchał wszędzie Gona.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): Co do monstrualnej sily, to uwazam, ze sila Yonkou  jest  przesadzona w OP. 
Mi ona nie przeszkadza, skoro są moce i ekipa, trzymająca się od lat na morzu, to musi być potężniejsza od jakichś leszczy, którzy dopiero wypłynęli. Dlatego ci nowicjusze muszą wymyślać sposoby i się bardzo starać, by nadrobić straty do weteranów.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): Luffy obiecal Shanksowi, ze  spotka go izwroci mu kapelusz, jak bedzie wielkim piratem. Jakby zostal yonko to mysle, ze byloby w porzadku.  Jakies jeszcze inne obietnice byly skladane? Bo pokonanei wszystkich Yonkou, to luffy sobie wymyslil  dopiero po time skipie :p.
Luffy powiedział, że przewyższy Shanksa i zostanie królem piratów, dlatego Rudy dał mu ten kapelusz. To, żeby zwrócił mu go, gdy będzie wielkim piratem, raczej w domyśle znaczyło, że chodzi o tytuł Króla Piratów.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): No to by bylo  w sumie w porzadku + silniejsi viceadmiralowie, jak juz wspominales. Wszystko jest lepsze niz dwóch randomow znikad na poziomie admirala.
Prawda, chyba, że dostaniemy jakąś genezę tej dwójki, to będę usatysfakcjonowany. Bo to jest ogólnie dziwne, że gdzieś po świecie krąży sobie 2 mega potężnych koksów, rosnąc w siłę do niebotycznych rozmiarów i przechodzi to wszystko niemalże bez większego echa.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): . A na dodatek luffy jak na slabiaka odgrywa zbyt wielka role w najwazniejszych wydarzeniach ;p. 
To ze względu na jego moc tworzenia sojuszy xD Taka już idea Ody ;/

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): W kazdym razie jedyna taktyka Bialobrodego na marineford bylo isc, walczyc, zginac i narazic wszystkich na smierc, to stawia go u mnie w negatywnym swietle.
Trochę Squardo namieszał jednak.

(07-09-2019, 16:37)niudeb napisał(a): Zawsze mozna zmienic nagrode albo dodac jakies motywacje.
Tylko wtedy, skąd taki Doflamingo, miałby mieć nagrodę, na którą zęby ostrzyliby sobie Yonko?
Kaido i tak nie byłby zainteresowany ogniem, bo on lubi Zoany i dostawał regularne dostawy od Doffy'ego. Big Mom, lubi owoce z żarciem + takie specyficzne jak książki, czy lustra. O Shanksie, to w sumie nic nie wiadomo. No a ziomek od 4tego Yonko się pojawił.
Ogień, miał być wabikiem na Luffy'ego.

(07-09-2019, 17:04)wuzzek napisał(a): armia klonów już prawdopodobnie się więcej nie pojawi, a kombinezony to najgorsza wymówka do boosta w op dla Sanjiego, to już chyba lepiej jakby ktoś silny Sanjiego pilnował, a ten by go oklepał nową techniką.
Armia klonów, może się przydać w ostatecznej bitwie, tak samo jak armia randomów z Santa Maria.
Może i rozwiązanie jako tani boost dla Sanji'ego taki sobie, ale jako kolejna, alternatywna droga zdobycia mocy, jak najbardziej mi się podoba.

(07-09-2019, 17:04)wuzzek napisał(a): a g2 Luffiego zostało wymyślone jadąc rocketmanem, także tu po prostu inspiracja silnikiem parowym
Nie kojarzę, żeby to było wspominane.
(07-09-2019, 17:18)niudeb napisał(a): Potencjal? w sensie, co  oczekiwalbys w tym przypadku? jest pewnie wiele takich owocow, co krotko widzielismy, i nie poznamy ich calego potencjalu .

Wydaje mi sie, ze sabo zostal wprowadzony tylko po to, by moc jakos wcisnac luffy'ego w watki z dragonem, a potencjal owocu i tak nei zostanie wykorzystany. 
Dostaliśmy silnego Ace'a, który ładnie mieszał na Alabascie, następnie został złapany i koniec. Bez jakichkolwiek fajerwerków i ukazania go, jak wygrywa z jakimś trudnym przeciwnikiem. Pierwszą poważną walkę, jaką dostał, to po prostu przegrał i to praktycznie off panel.

Luffy'ego można by było wcisnąć w wątki z Dragon już przy okazji Robin.

(07-09-2019, 17:18)niudeb napisał(a): Zobaczymy, moze za szybko oceniam. Dla mnie, jesli Oda chcial pokazac cala moc bialego mogl pokazac ja na marineford.
Wtedy BB, był schorowany, a widocznie Odze potrzebny był kolejny koks do fabuły.

(07-09-2019, 17:18)niudeb napisał(a): Syn bialobrodego to dla mnie kolejna postac obok Fujitory, i zielonego byka, ktora pojawila sie znikad.  Porownalbym to troche z kinowkami OP, zawsze w nich pojawia sie b. silny przeciwnik znikad, shiki moze jest wyjatkiem, ale ten admiral, czy czlonek zalogi rogera, to jakies czary mary.
Tu się zgodzę, ale jeszcze wstrzymam się z psioczeniem na te postacie, bo może Oda jakoś to uzasadni :p
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

niudeb

Imperator Podziemia

Licznik postów: 639

niudeb, 07-09-2019, 17:54
(07-09-2019, 17:44)Mordoc napisał(a): Zmodyfikowani genetycznie ludzie, którzy od dzieciaka potrafią wszystko rozwalić, to słaba technologia? Podejrzewam, że gdyby nie arogancja braci Sanji'ego i jakieś chęci do treningu, to ze spokojem, mogliby się oni znaleźć na poziomie YC albo i dalej.

Do tego dodajmy moce kombinezonów bojowych. Boost do siły, szybkości, a w dodatku dodatkowe efekty, jak latanie, ogień, błyskawice, trucizna, niewidzialność. Przecież to praktycznie kilka mocy diabelskich owoców w jednej rzeczy, a w dodatku bez defektu tonięcia w wodzie.

Racja, ale Oda nie wykorzystal potencjalu tej technologii:

- zmodyfikowani bracia sanjiego pokazali, ze bez kombinezonow sa leszczami. Edit. Wlasciwie to zaryzykowalbym stwierdzenie, ze ta technologia ich oslabila, bedac wyprani calkowicie z uczuc mieli wszystko w rzyci, nawet ambicji mi brakowalo jakiejkolwiek, co jest kluczem, by osiagnac jakis przyzwoity poziom :p.

- kombinezony? no dobra sprawa, ale nie przypominam sobie, by duzo im pomogly na wyspie big mom.


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

Mordoc

Shichibukai

Licznik postów: 1,316

Mordoc, 07-09-2019, 18:00
(07-09-2019, 17:54)niudeb napisał(a): - zmodyfikowani bracia sanjiego pokazali, ze bez kombinezonow sa leszczami.
bo się obijali i nie wykorzystali swojego potencjału fizycznego, zaczęli opierać się właśnie na tych kombinezonach. 
We dwójkę pokonywali całe armie. Raczej słabymi, bym ich nie nazwał. Tylko nie mieli na swej drodze mocnych przeciwników. W sumie, dziwi mnie to, że mieli problem, z podbojem North blue i potrzebowali do tego siły BM, dla mnie to raczej plothole.
(07-09-2019, 17:54)niudeb napisał(a): - kombinezony? no dobra sprawa, ale nie przypominam sobie, by duzo im pomogly na wyspie big mom.
Sporo im pomogły, to dzięki nim Sanji mógł uciec z Luffym. W dodatku bodaj Niji, zarzucił kukowi, że jest strasznie wolny.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

wuzzek

Kapitan

Wiek: 21
Licznik postów: 392

wuzzek, 07-09-2019, 19:42
(07-09-2019, 17:44)Mordoc napisał(a): Nie kojarzę, żeby to było wspominane.

bo nie było, albo to nie tłumaczył Luffy; w W7 Luffy g2 nie miał, a na EL już tak, a działanie tej mocy jest bardzo podobne do działania silnika parowego


z tymi kombinezonami to mnie zastanawia, jeśli Trójki nikt nie używał, bo była Sanjiego, skąd każdy wiedział, co to i jaką ma moc
(07-09-2019, 17:44)Mordoc napisał(a): Armia klonów, może się przydać w ostatecznej bitwie,


Wątpię, że Germa dołączy.
[Obrazek: comment_8yI3Mja7jqmpu40tLdLIStoZjnRBTgmp.gif]
Mordoc

Shichibukai

Licznik postów: 1,316

Mordoc, 07-09-2019, 19:49
(07-09-2019, 19:42)wuzzek napisał(a): bo nie było, albo to nie tłumaczył Luffy; w W7 Luffy g2 nie miał, a na EL już tak, a działanie tej mocy jest bardzo podobne do działania silnika parowego
Grubymi nićmi szyte, zwłaszcza, że G3, to już inna bajka.
W jednej kinówce było, że jak odbił jakiś ciężki ładunek, to zauważył u siebie różnice.
W anime z kolei, Luffy powiedział, że myślał nad wzmocnieniem od czasu walki z Ao Kijim.
W różny sposób Toei, próbowało naprawić ten fail Ody. 

(07-09-2019, 19:42)wuzzek napisał(a): z tymi kombinezonami to mnie zastanawia, jeśli Trójki nikt nie używał, bo była Sanjiego, skąd każdy wiedział, co to i jaką ma moc
To chyba było ich standardowe wzornictwo. W końcu w komiksach też było na ten temat. Zastanawia mnie tylko, kto wynalazł kombinezony i w jakim okresie oraz jaki czas, przedstawiają komiksy.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

wuzzek

Kapitan

Wiek: 21
Licznik postów: 392

wuzzek, 07-09-2019, 19:54
(07-09-2019, 19:49)Mordoc napisał(a): To chyba było ich standardowe wzornictwo. W końcu w komiksach też było na ten temat. Zastanawia mnie tylko, kto wynalazł kombinezony i w jakim okresie oraz jaki czas, przedstawiają komiksy.
 
myślałem, że stroje to wynalazek Jaijiego  Huh Confused
[Obrazek: comment_8yI3Mja7jqmpu40tLdLIStoZjnRBTgmp.gif]
Mordoc

Shichibukai

Licznik postów: 1,316

Mordoc, 07-09-2019, 21:34
X Drake ich znał, włącznie z nazwą i Law chyba też, ale nie mogę znaleźć jego wypowiedzi
https://www.mangareader.net/one-piece/936/14

Chyba, że wcześniej mieli zwykłe stroje bez mocy.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

Ad3k

Wicekapitan

Licznik postów: 176

Ad3k, 07-09-2019, 23:00
nie narzekajcie tak...
nie jest aż tak przeciągane, tylko macie tak nakichane w głowach, że chcecie kolejną stronę, kolejny rozdział, kolejną przygodę, że wszystko jest źle Big Grin 
Kuurde.
Czasem czytam wypociny...
niudeb

Imperator Podziemia

Licznik postów: 639

niudeb, 07-09-2019, 23:12
Rozumiem Adek, ze nic bys nie zmienial w One piece, i wszystkie watki, postacie arce sa dla ciebie idealne Tongue?  Nie nazwalbym  dyskusji w tym temacie narzekaniem, raczej zabawa, mozna sie przez chwile pobawic w tworce i wyobrazic sobie inaczej przeprowadzone arce, postacie, czy cokolwiek  w swiecie OP ;p.

Kazdy tutaj ma na pewno inna wizje, jak mozna by wykorzystac 953 rozdzialy, ktore wyszly Big Grin. Takze, jak masz jakies pomysly to zapraszam do podzielenia sie nimi :p.


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź