ABC źle/dobrze napisanej postaci
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
niudeb

Shichibukai

Licznik postów: 1,421
Miejscowość: Isola

niudeb, 06-12-2019, 00:22
Jesli ktos ma lepszy pomysl na nazwe tematu, to zachecam, nie mialem zadnego pomyslu na chwytliwa nazwe, a pomysl na temat mi sie spodobal.

Temat, w ktorym bedziemy mogli popisac o zle napisanych postaciach stworzonych przez Ode, bądź tez pochwalic go za dobre poprowadzenie jakiejs postaci, czyli do konca konsekwentnie.
 
Shanks
Mysle, ze na otwarcie tematu wezme na tapete Shanksa. Obraz tej postaci jest dla mnie niespojny.  Z jednej strony okazuje troske, poswieca swoja reke dla Luffy'ego, z drugiej calkowicie go olal, kiedy byl w potrzebie, dobrze wiedzial, ze luffy zjawi sie na marineford, by ratowac Ace, przynajmniej powinien ogarnac fakty. Niby laczy ich ta obietnica, tylko szanse na przezycie Luffy'ego na wojnie weteranow, MVP tego swiata, i legend, nie byly za duze. Glupia obietnica byla tutaj wazniejsza niz zycie Luffy'ego. Nawet kiedy ten byl calkowicie nieprzytomny, to shanks nie kiwnal chocby palcem, by chronic go przed admiralami. Wyreczal sie Buggym, ktory ryzykowal zycie, by oddac kapelusz Luffy'emu, jakby sam nie mogl podac mu tego glupiego kapelusza.... A wlasnie Buggy to tez ciekawy przypadek, shanksowi bardzo zalezalo mu na zwerbowaniu go do swojej zalogi po egzekucji rogera, mozna by pomyslec, ze to przyjaciele, a w praktyce to cale zycie sie z niego nasmiewal docinal mu i traktowal jako gorszego ( to tylko moje odczucie, moze macie inaczej) :p. To teraz gwozdz programu, Oden, kiedy Oden opuszczal statek Golda Rogera, to shanks sam zaoferowal sie, by pomoc mu uczynic Wano krajem otwartym ( albo inaczej, nie pamietam juz tego) itp. itd. Oden zginal, minelo mnostwo czasu, a ten nawet tylka nie ruszyl, by uwolnic Wano spod tyranii Kaido, co to za problem dla Yonkou, pytam ja sie Was.

Oda tak probuje zmiejszyc role shanksa w OP do minimum, ukrywa go, chowa przed waznymi wydarzeniami, ze to jakos nie trzyma sie do konca kupy ;p. Boi sie Czarnobrodego, ktorego mogl sie pozbyc juz na Marineford. Czarnobrody i jego zaloga bali sie  wtedy akainu. Zaloze sie, ze to nie byla pierwsza okazja, na nowym swiecie mogl wesprzec marco by pozbyc sie czarnucha. Zamiast praktycznych dzialan i wykorzystania swojej wyzszosci nad czarnym, to ten tylko chodzi po ludziach i opowiada im, jaki to czarnobrody jest straszny. ( dobra klamalem z tym gwozdziem programu, jednak czarny przebil odena)

Zdaje sobie sprawe, ze w wiekszosci przypadkow to wina Luffy'ego, ze wyglada to tak, jak wyglada. Gdyby Shanks uwolnil Wano spod tyranii Kaido, to slomiani nie mieliby nic do roboty pozniej. Czarnego tez nie moze pokonac, bo luffy nie bedize mial przeciwnika.

A dla was jakie postacie nie sa zbyt dobrze przemyslane/napisane, czy tez niekoniecznie zle przemyslane, moga sie zachowywac w jakis nietypowy sposob, ktory wczesniej do obrazu danej postaci nigdy nie pasowal. Badz tez mozna pochwalic ; ), ktos sie moze nie zgodzic, albo rozumiec postac inaczej niz rozmowca, bedzie ciekawiej Big Grin .
[Obrazek: 81029532_3131553410206304_3750596876424364877_n.jpg]


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

Mordoc

Pan Ciemności

Licznik postów: 1,819

Mordoc, 06-12-2019, 03:01
(06-12-2019, 00:22)niudeb napisał(a): Jesli ktos ma lepszy pomysl na nazwe tematu, to zachecam
XYZ źle/dobrze napisanej postaci

Oj tam, czepiasz się. Shanks wiedział, że Luffy jest głównym bohaterem.

A tak bardziej serio, to musiał powstrzymać Kaido i generalnie, nie miał pewności, że Luffy ot tak sobie wpadnie na wojnę (chociaż w sumie, mógł się domyślić, bo go znał).

Z dziwnych teorii, co jeśli ten kapelusz na Mariejois, to jest coś przypakowane owocem szczęścia, a fragmentem tego kapelusza, jest kapelusz Luffy'ego? Może Shanks wie, że tak długo, jak Luffy ma ten kapelusz, to nie zginie tak po prostu? Hawkins, jak układał karty, to nigdy nie wychodziło gumiakowi 0% szans na przeżycie.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

niudeb

Shichibukai

Licznik postów: 1,421
Miejscowość: Isola

niudeb, 06-12-2019, 22:13
(06-12-2019, 03:01)Mordoc napisał(a): XYZ źle/dobrze napisanej postaci
niby czym to sie rozni od ABC ?
 
Akainu
Z dosc ciekawie napisanych postaci wyroznilbym Akainu. Autor prowadzi tę postac dosc konsekwentnie ( chociaz z takim stylem bycia, to chyba nie powinno byc problemem), nie ukrywam, ze jestem jego fanem, bardzo lubie jego charakter i styl bycia Big Grin. wyrozniajaca  sie najbardziej wsrod wszystkich marynarzy. Jest surowy, ale skuteczny w swoich dzialaniach, cieszy jego awans na admirala flloty Wink.  Nie ma specjalnie oporow, by zabic swoich, lub niewinnych ludzi ( no to moze nie jest takie super, ale malo postaci w OP potrafi to zrobic, a to w koncu manga o piratach)
, jesli trzeba, to przejdzie sie po trupach, by osiagnac postawione cele, ale tez ma jakies hamulce, ( marineford , czy zniesienie shichibukai, rezygnacja samobojczej  misji wano).

Akainu w sumie nie ma za dlugiej historii. to ciezko spartolic taka postac. Kibicowalem mu na Marineford, i bede kibicowac dalej i oczekiwac dalszych sukcesow w pracy. Najlepiej by pozbyl sie Sabo Wink, czy ktoregos ze slomianych.

Ładnie porobil Bialobrodego i Ace, niby to czarnobrody i jego zaloga byli egzekutorami tego pierwszego, ale Akainu zadal bialemu najciezsze obrazenia i uwazam, ze mial najwiekszy wklad w pozbycie sie staruszka, a wlasciwie tez upokorzenie, jego zaloga zwiewala bezradnie az sie kurzylo : ).
[Obrazek: 81029532_3131553410206304_3750596876424364877_n.jpg]


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

Mordoc

Pan Ciemności

Licznik postów: 1,819

Mordoc, 07-12-2019, 00:27
(06-12-2019, 22:13)niudeb napisał(a): niby czym to sie rozni od ABC ?
Jak to czym?! Literami! XYZ są bardziej medialne!
A tak na serio, to był taki mój niskiej rangi sucharek.

(06-12-2019, 22:13)niudeb napisał(a): Nie ma specjalnie oporow, by zabic swoich, lub niewinnych ludzi ( no to moze nie jest takie super
Akainu to najsympatyczniejsza, a do tego najpożyteczniejsza postać w OP, bo w końcu zabija postacie, które i tak zabierają miejsce na papierze.
W dodatku byłoby super, gdyby przełożyć go na naszych polityków. Wyobraźmy sobie, że taki Jarek załatwiłby swoich, dzięki temu, byłoby mniej polityków Tongue

(06-12-2019, 22:13)niudeb napisał(a): Ładnie porobil Bialobrodego i Ace, niby to czarnobrody i jego zaloga byli egzekutorami tego pierwszego, ale Akainu zadal bialemu najciezsze obrazenia i uwazam, ze mial najwiekszy wklad w pozbycie sie staruszka, a wlasciwie tez upokorzenie, jego zaloga zwiewala bezradnie az sie kurzylo : ).
Akainu sporo osiągnął samymi manipulacjami. Ma zdecydowanie plusa za używanie mózgu.

Jednak mimo wszystko, dla mnie jest niekonsekwentny.
Nienawidzi piratów. Zabija niewinne osoby, bo istnieje choćby 1% szans, że wśród nich znajduje się jakiś pirat/uczony z Ohary.
Jednocześnie długo zwleka przed zniesieniem statusu Shichibukai. Zapewne, nie do końca on pociąga za sznurki, ale mógłby chociaż coś zrobić w tym kierunku, skoro tak bardzo nienawidzi piratów.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

wuzzek

Imperator Podziemia

Wiek: 22
Licznik postów: 558

wuzzek, 07-12-2019, 10:04
Źle poprowadzona postać Sanjiego.

Pochodzenie z rodziny królewskiej tak o, what
Odrzucenie pomocy Luffiego jak Nami czy Robin po tylu przejściach, na takim etapie podróży, what
Trening u transwestytów, what
Power Ranger kostium power up, what
Fontanny krwi na widok jakiejkolwiek kobiety, what
[Obrazek: comment_8yI3Mja7jqmpu40tLdLIStoZjnRBTgmp.gif]
CCORD

Gorosei

Wiek: 22
Licznik postów: 4,856
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 07-12-2019, 13:19
Czyli sądząc po tym co piszesz, uważasz, że Sanji był dobrą postacią do TS Big Grin?

Ja bardzo lubiłem Sanjiego. Podobało mi się to jak był poświęcony swojemu przekonaniu o kobietach. Lubiłem jego szacunek do jedzenia. Uważałem jego styl walki za ciekawy. Jako Mr. Prince bardzo fajną rolę odegrał, a to jak zakończył walkę z Jabrą (i tekst o przyprawach) nadal mam w pamięci Big Grin

Po TS jednak jego szacunek dla kobiet zamienił się w przerysowaną obsesję. Szacunek do jedzenia na miejscu, ok. Jego styl walki - o ile jakąś walkę dostaje, co jest teraz rzadkie - sprowadza się raczej do diable jamble i kopania, nie widzę tego stylu co przed TS (może się mylę), a do tego ten powerrangersowy kostium... Nie mam nic do samego kostiumu pod względem designu, czy mocy, ale to że Sanji go potrzebuje żeby być silniejszym wydaje mi się naprawdę słabe. Pocieszać się będę tym, że Zoro dostał (prawdopodobnie, nawet jeśli drobny) powerup od miecza. Nie ma już Mr. Prince'a, a o przyprawy od diabła to on wyciąga pewnie jak biegnie do kibla.
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Dzik

Wicekapitan

Licznik postów: 200

Dzik, 07-12-2019, 14:14
Smoker. Rysowany był na jakiegoś pogromcę Słomka, a oprócz faktu przypisania mu "zasług" za pokonanie Crocodila, co przełożyło się na rozwiązanie systemu Sichibukai X lat później, mogłoby go nie być. W sumie nawet do tego nie był potrzebny - Marynarka mogła walnąć ściemę, że zrobił to jakiś no-name nowicjusz, co jeszcze bardziej podkreśliłoby absurd tej sytuacji. Jego wkład na Marineford był marginalny, a comeback po TS tragiczny. Zostać sprowadzonym do parteru cztery razy w jednym arcu, to naprawdę trzeba się postarać. Big Grin
Jedyna nadzieja tej postaci to przynależność do Sworda, i jakiś ogromny power-up, może pod koniec serii doczłapie się do pozycji admirała.

PS. I tak ma ciekawszy charakter niż Sanji. Wink
Mordoc

Pan Ciemności

Licznik postów: 1,819

Mordoc, 07-12-2019, 18:19
Pica - nie będę się zagłębiać w charakter postaci, a w skrócie podsumuję inną rzecz.
Jego styl walki. Nie można nazwać go szermierzem. Dostał broń białą, tylko po to, żeby móc walczyć z Zoro. Moim zdaniem zupełnie zbędny dodatek.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

niudeb

Shichibukai

Licznik postów: 1,421
Miejscowość: Isola

niudeb, 07-12-2019, 18:40
Postacie Wiceadmiralow w 90% to nic ciekawego, ani zadnego dobrze nie poznalismy, ani nie widzielismy czegos sensownego w akcji, sa jak anbu w naruto. Garp to wyjatek.

Taka Tsuru to glownie za tlo robi, wiemy jedynie ze to kolezanka Garpa i Sengoku i ze ma owoc z funkcja pralki.

Jesli mowa już Pice, to wazniejsi ludzie doflamingo byli slabo przedstawieni, Vergo przelotny przeciwnik, ktorego po kilku rozdzialach juz nie bylo, Diamante taka randomowa postac.

Tak jakby Oda wymyslil ich  na ostatnia chwile, jeszcze z Trebolem to nawet chyba sam nie wiedzial, czy ma byc logia czy paramecia.
[Obrazek: 81029532_3131553410206304_3750596876424364877_n.jpg]


Spoiler

[Obrazek: 3d9.png]

Subskrybuj ten wątek Odpowiedź