One Piece - Rozdział 1026- Spoilery
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Zalasta

Nowicjusz

Licznik postów: 6

Zalasta, 24-09-2021, 17:01
Cytat:zabrakło kogoś do przetrzymania Kaido, to pojawia się córka syn oden yamato, której przybliżona wartość siły to 1.5/2 miliardy
Wydaje mi się, że równie dobrze przetrzymać Kaidou mógł ktokolwiek. Mógł Zoro dłużej wytrzymać, mógł tam polecieć Marco (a kataklizmy powstrzymywaliby ludzie yakuzy czy X-Drake), pochwy mogły dużej tankować itd. Z drugiej strony Yamato nie jest postacią z tyłka, ma zarysowaną relacje z ojcem, własne retrospekcje z samurajami - postać wydaje mi się w porządku. Co do wartości siły, też nic dziwnego - w końcu to koleś z mistycznym Zoanem, trenowany przez Kaidou (podobne techniki). Do tego ciągle chodzący w kajdanach co tylko pokazuje, że mógłby się łatwo wymknąć spod kontroli. Mnie zupełnie nie zgrzyta że jest na poziomie kataklizmów, szczególnie że od początku postawił sprawę jasno mówiąc, że Kaidou nie pokona.
Cytat: kaido to za silny potwór, tyle osób mu już nie dało rady, to jeszcze wrzucimy syna odena który zrobił 20 letni time skip w 2 chaptery.
Tego zarzutu nie rozumiem. Z jednej strony Kaidou jest od początku określany jako top1 w mandze jeśli idzie o siłę, więc to że bierze na klatę kilkanaście postaci bez przerwy jest chyba zgodne z tym jak jest przestrzegany. 
I czemu Momo miałby być tutaj jakimś zgrzytem? Jako dziecko przeskoczył 20 lat po to żeby odzyskać tron,jego miejsce w fabule w tym momencie jest idealne dla rozwoju wydarzeń bo w końcu musi zostać władcą Wano.
Cytat:Sanji po swoim uprzednim performance na Dressrossie, WCI czy nawet Wano vs P1 będize teraz solował Queena
Kwestia rozstrzygnięcia pojedynku jeszcze przed nami, na ten moment mamy powiedziane że Sanji nie jest silniejszy od takiego Doflamingo. Z drugiej strony chłop dostał swój strój i poza tym prztyczkiem od Shichibukai, nie miał sensownej walki z sensownym rywalem do tej pory, a i przy Page One nie było jakiejś błazenady. Tak naprawdę pierwszy raz od TS chłop dostaje szansę pokazać pełnię swoich umiejętności, więc tu bym się wstrzymał z wyrokiem.
​​​​​​​
Cytat:  Zoro przyjął na siebie jeden z najpotężniejszych ataków w OP, combo od 2 yonko, wstał, odpalił Ashure, królewskie, poharatał Kaido, po czym został cudownie wyleczony i leci solować Kinga. 
Zoro od samiuteńkiego początku (gdzieś drugi chapter mangi) pokazywany jest jako absurdalny tank, który bierze na klatę cierpienia i śmiertelne rany takich postaci jak Luffy, więc jego wyczyny nie powinny zaskakiwać. Co do ozdrowienia, po coś w tej załodze Chopper jest, do tego renifer nie jest jedynym medykiem w okolicy. To że Luffy odzyskuje pełnię sił po zjedzeniu mięsa a zęby mu odrastaja po szklance mleka, tylko pokazuje jaką konwencję mamy i pewnie mieć będziemy do samego końca. Pewnie nie raz jeszcze dostaniemy jakiegoś ze Słomków po mocnym odświeżeniu, szczególnie że w załodze Luffy'ego pływa taka jedna lecząca skrzatka.
​​​​​​​
Cytat: Sprawa rodowodu Zoro.  Restrosy Odena itd itd
​​​​​​​Rozwiń proszę
Marshal

Wicekapitan

Licznik postów: 259

Marshal, 24-09-2021, 17:35
@Mordoc może coś w tym być bo Bleach podobno wraca
wuzzek

Supernova

Wiek: 23
Licznik postów: 812

wuzzek, 24-09-2021, 17:37
(24-09-2021, 15:55)Keisiak napisał(a): A to najpierw nie było haratanie Kaido, a dopiero potem atak na Zoro?

Chyba nie, Mamuśki, Kidda i Killera już nie było z tego co pamiętam, przy cięciu Ashurą.
Tak jest, chapter 1010.
wuzzek

Supernova

Wiek: 23
Licznik postów: 812

wuzzek, 24-09-2021, 19:24
Yamato to mimo wszystko postać z tyłka - tak została wkomponowana w fabułę, ale nie leży. Drugi Oden? Ktoś kto przechował dziennik? Nowy shogun? Jest przepotężna. To tak jak z admirałami, nagle po TS znalazło się na świecie 2 ludzi, którzy byli wystarczająco silni, żeby zostać admirałami. Osoby, które były czołówką świata, znane są nam od długiego czasu. Nie chodzi mi tutaj o bezpośrednich członków załóg z imienia, ale wszyscy wiedzieli, że Yonko mają swoje dywizje, są dowódcy itd. A tu w szeregach Kaido jest ktoś równie  potężny, kto jest na dodatek w opozycji do Bestii, sojusznikiem słomków. No come on. Najpierw Oda przerysował siłę piratów bestii, później uzupełniał luki.  
(24-09-2021, 17:01)Zalasta napisał(a): Z jednej strony Kaidou jest od początku określany jako top1 w mandze jeśli idzie o siłę, więc to że bierze na klatę kilkanaście postaci bez przerwy jest chyba zgodne z tym jak jest przestrzegany. 
I czemu Momo miałby być tutaj jakimś zgrzytem? Jako dziecko przeskoczył 20 lat po to żeby odzyskać tron,jego miejsce w fabule w tym momencie jest idealne dla rozwoju wydarzeń bo w końcu musi zostać władcą Wano.

Nie chodzi o to, że  tyle osób stara się pokonać Kaido, tylko fakt, że przyjął na klatę jakieś 6/7 osób rzędu kataklizmów i nic mu to nie zrobiło, a 8 letni dzieciak dostający nagle boosta w 2 chapy staje z nim do walki i unika ataku i zadaje dmg czy coś, nawet jeśli to symboliczne. 
Sposób, w jaki Momo dostaje rozwój postaci, jest śmieszny. To nie jest żaden plot hole czy coś, to jest po prostu pójście przez Odę na łatwiznę.  
(24-09-2021, 17:01)Zalasta napisał(a): Kwestia rozstrzygnięcia pojedynku jeszcze przed nami, na ten moment mamy powiedziane że Sanji nie jest silniejszy od takiego Doflamingo.

Wszyscy wiemy jakim wynikiem skończy się ten pojedynek. 
(24-09-2021, 17:01)Zalasta napisał(a): Zoro od samiuteńkiego początku (gdzieś drugi chapter mangi) pokazywany jest jako absurdalny tank, który bierze na klatę cierpienia i śmiertelne rany takich postaci jak Luffy, więc jego wyczyny nie powinny zaskakiwać. Co do ozdrowienia, po coś w tej załodze Chopper jest, do tego renifer nie jest jedynym medykiem w okolicy. To że Luffy odzyskuje pełnię sił po zjedzeniu mięsa

Przytankował - super, Chopper mógł go później uleczyć - super. Typ wstał po 10 minutach za sprawą magicznego leku. Kupujesz coś takiego? Ile czasu po wzięciu na siebie bólu Luffiego nie mógł dojść do siebie? Bodajże jeszcze na wyspie u Mihawka cierpiał z powodu Thriller Bark. 10 minut. 

Luffy dostał na czapę pałką nasyconą królewskim. To miało bardziej efekt ogłuszenia niż ran śmiertelnych - z resztą tak samo wyautował go w Bakurze. Odzyskiwanie sił z mięsa to dosłownie wyciągnięty z Dragon Balla wzór na shonenowego chłopca. Gdyby mu mięso leczyło rany to xd, ale że mleko odnawia kości - jeśli by tego nie robiło, Brook rozsypałby się po 2 walce i nie miałby racji bytu. 
(24-09-2021, 17:01)Zalasta napisał(a): Rozwiń proszę

Samuraje albo nie są tak silni i dali się łatwo Kaido 20 lat temu, albo są silni i niesamowicie głupi: ostatnie retrosy z daimyo czy postępowanie odena i yakuzy w sprawie najeźdźcy. Zoro przez całą mangę, 1000 rozdziałów kreowany na zwykłego chłopaka znikąd, który ambicją i ciężką pracą chce osiągnąć szczyt, teraz się okazuje, że to jakiś krewny daimyo z Wano, potomek boga miecza Ryuumy. X-D. Nie trawię tego po prostu.
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź