One Piece - Rozdział 1037 - Spoilery
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Aioezn

Rekrut

Licznik postów: 1

Aioezn, 13-01-2022, 20:16
(13-01-2022, 12:09)Pajmon napisał(a): IMO ciągle czuję w kościach że walka z Katakurim była lepsza, bardziej wyrównana w naturalny sposób a tu gumiak jest sztucznie ciągnięty przez autora za uszy, bo powiedzmy sobie szczerze, Kaido fizycznie i pod względem owocu jak i poziomu haki powinien być 10 pięter wyżej.
Już nie przesadzajmy. Luffy poniósł już dwie porażki, przeszedł ciężki trening i opanował nowe umiejętności by móc wejść na jego poziom. Kaido z drugiej strony musi unosić ciężką wyspę i ma za sobą kilka ciężkich walk gdzie odniósł sporo ran. Jeśli teraz nawet przegra nie będzie to wcale takie naciągane. Co innego gdyby Luffy w pojedynkę go załatwił za pierwszym razem ale tak się nie stał. To też nie tak, że słomkowy wcześniej był jakiś skrajnie słaby bo był na poziomie oficera Yonko. Miał nawet czas na zregenerowanie sił po swojej drugiej porażce. Kaido natomiast na okrągło musi z kimś walczyć. Prawdopodobnie na tym etapie jest już zwyczajnie wykończony. Poza tym mam wrażenie, że nie pokazuje nam wszystkiego i traktuje to jako zabawę bo ma wreszcie godnego przeciwnika i chciałby to nieco przeciągnąć.
Co innego King albo Queen. Tutaj autor się niestety nie postarał, a mógł chociażby przy Kingu nieco się bardziej wysilić.
Marshal

Kapitan

Licznik postów: 293

Marshal, 13-01-2022, 22:01
(13-01-2022, 12:09)Pajmon napisał(a): IMO ciągle czuję w kościach że walka z Katakurim była lepsza, bardziej wyrównana w naturalny sposób a tu gumiak jest sztucznie ciągnięty przez autora za uszy, bo powiedzmy sobie szczerze, Kaido fizycznie i pod względem owocu jak i poziomu haki powinien być 10 pięter wyżej.

Jest coś jeszcze przez co odbiór tej walki jest inny niż z Katakurim lub kimkolwiek innym. Wyraz twarzy Luffiego. Każda walka z bossem była na i na poważnie. Tutaj na dach wszedł jak kozak, a teraz świetnie się bawi. Jakby zapomniał, że wszyscy walczą tu o życie. Obstawiam, że przyjdzie gdy wyspa spadnie na Wano. Wtedy zobaczy śmierć i zniszczenie odpali G4 i koniec zabawy. Ten moment jest coraz bliżej, kwestia wypuszczenia lampionów w niebo - wtedy wszyscy zauważą wyspę. Pytanie tylko czy Oda pozwoli na to żeby Momo nie utrzymał wyspy i wystarczy żeby ludzie zobaczyli, że robił co mógł.
Dejo

Gorosei

Wiek: 28
Licznik postów: 3,474

Dejo, 13-01-2022, 22:07
(13-01-2022, 22:01)Marshal napisał(a):
(13-01-2022, 12:09)Pajmon napisał(a): IMO ciągle czuję w kościach że walka z Katakurim była lepsza, bardziej wyrównana w naturalny sposób a tu gumiak jest sztucznie ciągnięty przez autora za uszy, bo powiedzmy sobie szczerze, Kaido fizycznie i pod względem owocu jak i poziomu haki powinien być 10 pięter wyżej.

Jest coś jeszcze przez co odbiór tej walki jest inny niż z Katakurim lub kimkolwiek innym. Wyraz twarzy Luffiego. Każda walka z bossem była na i na poważnie. Tutaj na dach wszedł jak kozak, a teraz świetnie się bawi. Jakby zapomniał, że wszyscy walczą tu o życie. Obstawiam, że przyjdzie gdy wyspa spadnie na Wano. Wtedy zobaczy śmierć i zniszczenie odpali G4 i koniec zabawy. Ten moment jest coraz bliżej, kwestia wypuszczenia lampionów w niebo - wtedy wszyscy zauważą wyspę. Pytanie tylko czy Oda pozwoli na to żeby Momo nie utrzymał wyspy i wystarczy żeby ludzie zobaczyli, że robił co mógł.
To chyba o jakiejś innej mandze, z tą śmiercią Wink
 
[Obrazek: TOP-Best-Greatest-GOALKEEPERS-Soccer-Foo...1263&ssl=1]
Marshal

Kapitan

Licznik postów: 293

Marshal, 13-01-2022, 22:50
Racja, poniosło mnie. Być może gdy wyspa będzie już kilkanaście metrów nad ziemią Momo będzie ja utrzymywał aż wszyscy się nie ewakuują. W sumie mógłbym to kupić
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź