Brook - ostatni żywy członek załogi.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Hinczykbn

Kapitan

Licznik postów: 337

Hinczykbn, 26-04-2017, 10:06
Znalazłem teorię na temat Broka, że zostanie ostatnim Słomianym. W sumie nigdy o tym nie myślałem ale faktycznie jest nieśmiertelny(przynajmniej do póki nie zostanie zabity).
Co o tym myślicie? Brook zostanie ostatnim żywym, czy gdzieś po drodze mangi lub po zakończeniu będzie odwiedział groby kolejnej załogi?
A może jednak zostanie zabity?

Według mnie, teoria jak najbardziej trafna. Wesoły kościotrup straci kolejną załogę czego już w mandze nie pokażą.
chucky

Gorosei

Licznik postów: 2,650

chucky, 26-04-2017, 10:14
A czy przy opowiadaniu o Laboonie nie mówił czegoś w stylu "dopóki moje drugie życie nie dobiegnie końca"?
[Obrazek: DaQIs6B.gif]
Dejo

Gorosei

Wiek: 23
Licznik postów: 1,003

Dejo, 26-04-2017, 10:25
Szczerze wąpie w coś takiego zdecydowanie za mocne jak na łan pisa.
Spoiler

[Obrazek: oshUAig.png]

Spoiler

[Obrazek: 3O8P53D.png]

BooBoo

Majtek

Licznik postów: 22

BooBoo, 26-04-2017, 11:23
Myślę,że motyw udręczonej duszy, która nie może znaleźć spokoju póki nie zrobi tego co miała za życia będzie bardziej odpowiedni i Brook, będzie mógł odejść w spokoju kiedy spotka tego wieloryba. BTW nie sądzicie, że w OP istnieje bardzo dużo długowiecznych postaci: Kaido(nie do zabicia,ale czy nieśmiertelny???), Gorosei którzy ewidentnie nie powinni żyć tak długo, Zunisha
Mrowlanin

Wicekapitan

Licznik postów: 214

Mrowlanin, 26-04-2017, 11:33
Eeee nie kupuje tego, Tak jak kiedyś myślałem że historia Luffiego będzie taka w sumie podobna jak Rogera w sensie ostatni jego kres życia ale cóż Oda mnie wyjaśnił no ale podoba mi się że żałoga się rozbije na świat i będą sobie wspominać.
Horsie

Oficer dywizji Yonko

Wiek: 21
Licznik postów: 986

Horsie, 26-04-2017, 12:44
Akurat do tego nic nie mam, nieśmiertelność Brooka jest jak najbardziej logiczna, i mi wgl nie przeszkadza. Może wydaje się to troche op, ale przez długi czas przecież nie miał żadnej innej umiejętności poza swoją nieśmiertelnością (jeżeli chodzi o jego df). Takie zakończenie jest dość smutne, ale nie pogardziłbym nim. Jakiś ogromny time skip w ostatnim chapterze, jak Brook opowiada kolejnym pokoleniom o swoich przygodach z załogą króla piratów.

(26-04-2017, 10:14)chucky napisał(a): A czy przy opowiadaniu o Laboonie nie mówił czegoś w stylu "dopóki moje drugie życie nie dobiegnie końca"?
Tu chyba chodziło o to że w naturalny sposób nie może umrzeć, ma te same słabości co inni użytkownicy DF, więc w taki sposób pewnie da się go zabić.

(26-04-2017, 11:23)BooBoo napisał(a): Myślę,że motyw udręczonej duszy, która nie może znaleźć spokoju póki nie zrobi tego co miała za życia będzie bardziej odpowiedni i Brook, będzie mógł odejść w spokoju kiedy spotka tego wieloryba.
Tylko że to nie pasuje do Brooka, Brook swoje przeżył, moim zdaniem jego historia jest najtragiczniejsza, 50 lat samotności w jakiejś ciemnej dupie, a mimi to dalej potrafi się uśmiechać i bawić. Do tego nie był nigdy przedstawiany jako motyw udręczonej duszy, jego historia bardziej przypomina starca który przez bardzo długi czas był samotny, miał tam swoją niespełnioną obietnice i potrafił okazać uczucia, ale to nie czyni z niego żadnej udręczonej duszy Big Grin.
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,099
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 26-04-2017, 16:30
Ja dodam od siebie, że chciałbym żeby kiedyś Luffy był widziany jako przestępca, a nie bohater. Chciałbym zobaczyć jak Brook opowiada historię o nim, a ludzie mu nie wierzą, a on tylko się dalej uśmiecha w ten typowy dla niego sposób (jak roboty w Denmie - te roboty nie mają czegoś takiego jak smutny wyraz twarzy, więc jak jest im smutno to się uśmiechają).

Spoiler

Eve z Denmy:
[Obrazek: 92vxEvV.png]
Brook:
[Obrazek: 040omRY.jpg]

"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Soad

Wilk Morski

Licznik postów: 79

Soad, 26-04-2017, 18:24
"Ostatni żywy członek załogi"
"Ostatni żywy członek"
Żywy

I see what you did there.
chucky

Gorosei

Licznik postów: 2,650

chucky, 26-04-2017, 21:52
(26-04-2017, 11:23)BooBoo napisał(a): BTW nie sądzicie, że w OP istnieje bardzo dużo długowiecznych postaci: Kaido(nie do zabicia,ale czy nieśmiertelny???), Gorosei którzy ewidentnie nie powinni żyć tak długo, Zunisha

Dr Kuhera, 141 lat :v W zasadzie to nawet była skłonna podzielić się "sekretem długowieczności" z Nami, ale ona nie była zainteresowana :/
[Obrazek: DaQIs6B.gif]
Mattsuda

Szczur Okrętowy

Wiek: 19
Licznik postów: 27

Mattsuda, 26-04-2017, 22:47
Moim zdaniem bomba. Brook mógłby zostać takim "miejskim opowiadaczem historii". Zakładam, że po wszystkim, gdy Marines wraz z WG upadnie/narodzi się od nowo, Brook bedzie zostawiony przez nich w spokoju, więc będzie mógł pożyć tak długo, jak żyją wszyscy bohaterowie. Gdy umrą, on sam też mógłby się zabić. Rozwalić się w drobny mak, albo po prostu zamknąć do kapsułu z Kairouseki i wyrzucić do morza - wtedy by chyba umarł (pozostał nieaktywny).
Hinczykbn

Kapitan

Licznik postów: 337

Hinczykbn, 27-04-2017, 11:33
W sumie motyw gdzie Brook spotyka młodego pirata, który przypomina mu Lufiego i opowiada mu historie byłby spoko.
Taka powtórka z Luffiego.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź