Nowy członek załogi SHP [SPOILERY]
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Dejo

Gorosei

Wiek: 28
Licznik postów: 4,374

Dejo, 03-04-2022, 02:41
Tym racem coś dla orędowników  Yamato
[Obrazek: FNITyxeXoAMGurA?format=jpg&name=medium][Obrazek: FNITymuXwAEvgdm?format=jpg&name=medium][Obrazek: FNITyajXwAYOAxg?format=jpg&name=900x900]
Wprosiła się jak Nami i Robin (Tutaj akurat Tama przegrywa ona się chciała wprosić ale to Ace xD)... jeszcze jakby był kapelusz na głowie to sprawa byłaby bez sprzecznie przyklepana Big Grin Ale bierze teraz udział w roof piece więc ma jeszcze szansę założyć kapelusz Big Grin

Figurki specjalne na celebrację 100/1000
[Obrazek: E-jHntPVEAAzzgM?format=jpg&name=medium][Obrazek: E-ZT4T2VcAAesCG?format=jpg&name=large]

Wręcz niespotykana ekspozycja Yamato przed debiutem ze strony Toei w wersji animowanej:
[Obrazek: E-D6MPWXEAMFld7?format=jpg&name=large]



[Obrazek: E-iZW9fVIAMFS6z?format=jpg&name=large]
[Obrazek: E-iZXKXVEAE1MUw?format=jpg&name=large]


Prowadzący na oficjalnym kanale one piece zapytał czy Yamato dołączy do załogi czy nie... Edytor nie odpowiedział



3:57 jest to dowód dosłownie na nic poza tym, że po raz kolejny jest eksponowana mocno medialnie, dzieje się to raczej z jakiegoś powodu Wink

No i plus to o czym Pan Zoldyck pisał wyżej
 [Obrazek: v19QS9s.gif]
Spoiler

[Obrazek: FPZJ5OUUcAIsrmt?format=jpg&name=large]

Mordoc

Pan Ciemności

Licznik postów: 4,054

Mordoc, 03-04-2022, 06:13
Lubię głos tej seiyuu, będzie miło ją słyszeć w OP ^^
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

Spoiler

[Obrazek: 05onfire1_xp-jumbo-v2.jpg]

mateuszek891

Wilk morski

Wiek: 28
Licznik postów: 61

mateuszek891, 31-05-2022, 14:43
Dzień dobry wszystkim Smile Zanim wyjdą następne rozdziały kończące już ten męczący nas arc chciałbym zapytać was wszystkich o to kto waszym zdaniem dołączy do załogi?

- Carrot
- Yamato
- Momo 
- Marco
- Vivi po tym co wydarzyło się na Reverie zamach na jej życie lub ojca może doprowadzi do szybkiego spotkania
- Nikt nowy nie dołączy

Umieściłem tu Marco bo zastanawiam się dlaczego akurat Oda postanowił dołączyć go do tej wojny z imperatorami, jak dobrze wszyscy wiemy Marco jako pierwszy dowódca Białego był ważną częścią załogi na Marineford pomagał Luffiemu ratował życie ryzykując swoim, zaczął go szanować i widział w nim potencjał. Chciałby ktoś zobaczyć Marco w załodze? Wyobraża se to ktoś w ogóle xD?

Ogólnie widzę dla Marco kilka opcji

1. Dołączy do załogi (mało możliwe ponieważ nie ma jakiegoś konkretnego celu lub marzenia no i jest też lekarzem jak Chopper)
2. Dołączy ale do floty Luffiego co jest bardziej możliwe, jako po prostu sojusznik.
3. Oda widzi to inaczej i ma dla niego inne zadanie jeszcze na Wano? Może jakieś wasze propozycje? Smile
Książę Cavendish

Agent Cipher Pol

Wiek: 22
Licznik postów: 59

Książę Cavendish, 31-05-2022, 16:41
Co do Marco, mam teorię, że podczas jego nieobecności na Sphinx wyspa może zostać zajęta przez Weevila uciekającego przed marynarką, a następny arc będzie się skupiał na uwolnieniu jej przez Słomkowych i dowódcę pierwszego oddziału Big Grin Po tym Marco by tam raczej został. Szanse na taką sagę są raczej małe i niech takie pozostaną. Sphinx wydaje się nudną wyspą, a Weevil nudnym antagonistą, którego Oda niepotrzebnie wprowadzał. Liczę na to, że Marco po wojnie odleci po prostu w swoją stronę.

Mam nadzieję, że do załogi nikt już nie dołączy. Oda nie umie rozporządzać zbyt dużą ilością postaci i wszyscy Słomkowi są obecnie prowadzeni po macoszemu. Nie ma dla nich czasu i miejsca antenowego, co skutkuje tym, że nie ma żadnego progresu postaci, a jak jakiś jest, to trwa tylko arc i następuje regres (Usopp po wyspie ryboludzi, potem drugi raz po Dressrosie, a teraz Sanji po WCI). Dodawanie kolejnych załogantów jedynie pogłębi ten problem. Wolę mieć mniej rozbudowanych i ciekawych postaci niż armię kartonowych wycinków, dlatego chciałbym, żeby załoga się nawet nie tyle zwiększyła, co zmniejszyła (myślę, że optymalna liczba to 6 lub 7, tyle było na Alabaście i Oda potrafił wtedy dla każdego znaleźć czas), na co szanse są niestety zerowe.

Wracając do rzeczywistości, wiele wskazuje na to, że do załogi dołączy Yamato. Jest mocno promowana w mediach, dopasowana siłą do standardów Nowego Świata, Oda poświęca jej dużo czasu i ma idola w postaci Odena. Brakuje jej tragicznej przeszłości (chyba że weźmiemy pod uwagę życie spędzone w kajdankach, ale przynajmniej dla mnie nie była to jakoś szczególnie wzruszająca historia i na tle reszty Słomkowych wypada słabo), konkretnego marzenia (bo poznanie świata czy "bycie jak Oden" to jednak nie marzenia klasy "zostanie królem piratów" czy "zostanie najlepszym szermierzem świata") i funkcji na statku. Dla mnie najoptymistyczniejszy scenariusz to zostanie Yamato na Wano. W końcu ma teraz tyle samo lat co Momo Big Grin Może szogun będzie szukał żony (męża? ojca?), żeby przedłużyć swój ród?

Na Carrot szans raczej nie ma. Na WCI dostała sporo stron, ale (i tu pojawia się problem, z którym Oda nie umie sobie poradzić) na Wano czasu zabrakło i została sprowadzona do roli randoma do sklepania przez Perospero. I tak jak w przypadku Yamato, brak tragicznej przeszłości (jak pisał Sting, śmierć Pedro miała miejsce całkiem niedawno) i marzenia (znowu poznanie świata). Co do funkcji, to tak jak wcześniej pisano, od biedy mogłaby mieć stanowisko obserwatora, ale do tej pory Słomkowi raczej nie skarżyli się na wakaty.

No i obie panie nic ciekawego by nie wniosły. Pierwsza piątka Słomkowych miała lepszą podbudowę jako postacie po krótkim East Blue niż Carrot po 250 i Yamato po 80 rozdziałach. Obie stanowiłyby jedynie obiekt słabych gagów i fanserwisu.

Tama to dzieciak i nikt jej na statek nie weźmie. Poza tym, więcej SMILE'i nie zobaczymy, więc jej moc stała się teraz całkowicie bezużyteczna. Momo jest teraz szogunem, więc się grzecznie pożegna ze Słomkowymi jak swego czasu Vivi. No właśnie, Vivi. Akcja na Reverie sugeruje, że może się stać coś, przez co królewna może potrzebować pomocy od załogi, ale podejrzewam, że nawet jeśli dołączyłaby ponownie, to tak jak wcześniej tylko na krótką chwilę (a przynajmniej krótką z punktu widzenia świata przedstawionego, bo dla nas może to być kilkaset rozdziałów).
Spoiler

[Obrazek: DvGi97bU0AE5_JJ?format=jpg&name=large]

Dejo

Gorosei

Wiek: 28
Licznik postów: 4,374

Dejo, 31-05-2022, 17:15
Cytat:Co do Marco, mam teorię, że podczas jego nieobecności na Sphinx wyspa może zostać zajęta przez Weevila uciekającego przed marynarką, a następny arc będzie się skupiał na uwolnieniu jej przez Słomkowych i dowódcę pierwszego oddziału Big Grin Po tym Marco by tam raczej został. Szanse na taką sagę są raczej małe i niech takie pozostaną. Sphinx wydaje się nudną wyspą, a Weevil nudnym antagonistą, którego Oda niepotrzebnie wprowadzał. Liczę na to, że Marco po wojnie odleci po prostu w swoją stronę.
A gadaliśmy nawet o tym, z K4  na głosowym. Natomiast wydaje się, że nie ma na to już czasu. Jakby etap na jakim jesteśmy chyba zaczyna nam długi epilog, a jednak wyspa sphinx i wątek z Marco wydaje sie, że tak to ujmę takim questem pobocznym. Którego manga myślę, w tym momencie nie potrzebuje.

Oda chyba ma odmienne zdanie co do Weeviliego, jak się mylę to popraw ale chyba wspominał któryś z Ody współpracowników, że autor określił go jako "cool" postać Big Grin  Nie wiem, też czy jednoznacznie traktować go jako antagonistę, dla mnie on bardziej jest narzędziem, w rękach prawdziwego antagonisty którym jest matka. Autor miał na niego jakiś pomyśł, chyba jednak czas zweryfikował jego plany i zabrakło czasu na realizację i koniec końców może skończyć jak Hawkins.. No może trochę lepiej. 

Sposób jego introdukcji/prowadzenia, może wskazywać, że jego saga była gdzieś tam planowana między Dressrosą, a Wano. @Ratlee  jak jakiś czas temu gadaliśmy, postawił teze, że wszyscy albo większość królewskich zostanie złapana żeby zebrać te postacie w jednym miejscu na finał. Nie jestem fanem tego rozwiązania ale biorąc pod uwagę ile jeszcze trzeba obskoczyć wysp, i że robi się trochę ciasno może to być jak najbardziej słuszna koncepcja. Jest to na pewno najszybszy sposób na umieszczenie pewnych postaci w fabule.
 
Cytat:Mam nadzieję, że do załogi nikt już nie dołączy. Oda nie umie rozporządzać zbyt dużą ilością postaci i wszyscy Słomkowi są obecnie prowadzeni po macoszemu. Nie ma dla nich czasu i miejsca antenowego, co skutkuje tym, że nie ma żadnego progresu postaci, a jak jakiś jest, to trwa tylko arc i następuje regres (Usopp po wyspie ryboludzi, potem drugi raz po Dressrosie, a teraz Sanji po WCI). Dodawanie kolejnych załogantów jedynie pogłębi ten problem. Wolę mieć mniej rozbudowanych i ciekawych postaci niż armię kartonowych wycinków, dlatego chciałbym, żeby załoga się nawet nie tyle zwiększyła, co zmniejszyła (myślę, że optymalna liczba to 6 lub 7, tyle było na Alabaście i Oda potrafił wtedy dla każdego znaleźć czas), na co szanse są niestety zerowe.
Skłamałbym mówiąc, że tego nie lubię: "żeby wyruszyć w drogę trzeba zebrać drużynę". Obok nagród zawsze był to jeden z bardziej ekscytujących elementów pomiędzy sagami i pewnie dyskusja tego typu będzie trwać aż do ostatniego tomu mangi, i też chętnie zobaczyłbym kogoś jeszcze w załodze. Mimo, że w 100 procentach utożsamiam się z wypowiedzią z cytatu Wink
 
Cytat:Wracając do rzeczywistości, wiele wskazuje na to, że do załogi dołączy Yamato. Jest mocno promowana w mediach, dopasowana siłą do standardów Nowego Świata, Oda poświęca jej dużo czasu i ma idola w postaci Odena. Brakuje jej tragicznej przeszłości (chyba że weźmiemy pod uwagę życie spędzone w kajdankach, ale przynajmniej dla mnie nie była to jakoś szczególnie wzruszająca historia i na tle reszty Słomkowych wypada słabo), konkretnego marzenia (bo poznanie świata czy "bycie jak Oden" to jednak nie marzenia klasy "zostanie królem piratów" czy "zostanie najlepszym szermierzem świata") i funkcji na statku. Dla mnie najoptymistyczniejszy scenariusz to zostanie Yamato na Wano. W końcu ma teraz tyle samo lat co Momo Big Grin Może szogun będzie szukał żony (męża? ojca?), żeby przedłużyć swój ród?
Yamato też nie nosiła kapelusza Luffyego, co dotychczas jest standardem, bo i Nami i Robin przed dołączeniem ten kapelusz miały. Jeżeli chodzi o przeszłość tutaj może w Jeżeli chodzi o przeszłość... Yamato była zniewolona, zmuszana do walki z samurajami o ostatni kawałek chleba, miała tą inspiracje w postaci Odena... Natomiast co w tym wszystkim według mnie jest problemem, to fakt, że to jest motyw ogólny "Wano".  Ona w tych swoich retrospekcjach nie ma własnej tożsamości, tylko wszystko co się przewija jest powiązane z głównym nurtem fabuły Wano, a Yamato jest takim gościem obok tego wszystkiego... 
 
Cytat:Na Carrot szans raczej nie ma. Na WCI dostała sporo stron, ale (i tu pojawia się problem, z którym Oda nie umie sobie poradzić) na Wano czasu zabrakło i została sprowadzona do roli randoma do sklepania przez Perospero. I tak jak w przypadku Yamato, brak tragicznej przeszłości (jak pisał Sting, śmierć Pedro miała miejsce całkiem niedawno) i marzenia (znowu poznanie świata). Co do funkcji, to tak jak wcześniej pisano, od biedy mogłaby mieć stanowisko obserwatora, ale do tej pory Słomkowi raczej nie skarżyli się na wakaty.
Carrot to jest temat zamknięty. Na WCI jedyne co ją mocno premiowało to końcówka, drama z Pedro, wykazywanie się jako "obserwator" w momencie gdy Jinbe koksił za sterem. Natomiast Oda nigdy nie dał jej szansy bycia postacią centralną. Mówię, ze Yamato trochę momentami była jakby obok wydarzeń, to co dopiero powiedzieć o Carrot, postać dalszego planu która ponad 150 rozdziałów temu dostała nieco więcej atencji, tak to dla mnie w tym momencie wygląda.
 
Cytat:No i obie panie nic ciekawego by nie wniosły. Pierwsza piątka Słomkowych miała lepszą podbudowę jako postacie po krótkim East Blue niż Carrot po 250 i Yamato po 80 rozdziałach. Obie stanowiłyby jedynie obiekt słabych gagów i fanserwisu.
Smutna prawda jest taka, że wiele rzeczy w przed TSowym one piece miało lepsza podbudowę niż to co mamy teraz, więc nie traktowałbym tego jako argument decydujący Wink

 
Cytat:Tama to dzieciak i nikt jej na statek nie weźmie. Poza tym, więcej SMILE'i nie zobaczymy, więc jej moc stała się teraz całkowicie bezużyteczna. Momo jest teraz szogunem, więc się grzecznie pożegna ze Słomkowymi jak swego czasu Vivi. No właśnie, Vivi. Akcja na Reverie sugeruje, że może się stać coś, przez co królewna może potrzebować pomocy od załogi, ale podejrzewam, że nawet jeśli dołączyłaby ponownie, to tak jak wcześniej tylko na krótką chwilę (a przynajmniej krótką z punktu widzenia świata przedstawionego, bo dla nas może to być kilkaset rozdziałów).
Ale Tama nosiła kapelusza, a reszta z Pań nie Tongue Całkowicie bym jej nie odmawiał szans. Natomiast nie chciałbym, przy tak małej załodze dziecko na statku dodatkowo rozpraszałoby "siły" ekipy, a myślę, że nie potrzebna nam tego, żeby Nami i Usopp robili do końca serii za opiekunki Wink Jej owoc jak mówisz jest mocno specyficzny więc jego zastosowanie w przyszłości, to ewentualnie wielka wojna Wink Vivi to rzeczywiście też często rozpatrywana opcja, no cóż tutaj zależy co konkretnie wydarzyło się na Reverie.
 [Obrazek: v19QS9s.gif]
Spoiler

[Obrazek: FPZJ5OUUcAIsrmt?format=jpg&name=large]

Książę Cavendish

Agent Cipher Pol

Wiek: 22
Licznik postów: 59

Książę Cavendish, 31-05-2022, 17:31
(31-05-2022, 17:15)Dejo napisał(a): jak się mylę to popraw ale chyba wspominał któryś z Ody współpracowników, że autor określił go jako "cool" postać
Było coś takiego Big Grin

"Kiedy Oda po raz pierwszy postanowił wprowadzić Weevila, powiedział swojemu edytorowi: "Wkrótce pojawi się super fajna postać". Sugita z początku był podekscytowany, ale rozczarował się, gdy zobaczył, jak wygląda Weevil. Wcale nie wydawał mu się fajny. Sugita bał się jednak dać Odzie do zrozumienia, że Weevil wcale nie jest fajny. Ostatecznie doprowadziło to do tego, że Oda wyjaśnił rolę Weevila edytorowi, który był zdumiony, słysząc, jaka przyszłość czeka tę postać."
Spoiler

[Obrazek: DvGi97bU0AE5_JJ?format=jpg&name=large]

wuzzek

Pierwszy oficer

Wiek: 24
Licznik postów: 1,123

wuzzek, 31-05-2022, 18:13
Well, zaczynając od Vivi, jest ona oficjalnym członkiem załogi, ale nie pływa na statku. Obstawiam, że dokładnie taki sam status będzie miał Momo, ale oboje dołączą na ostatnią podróż. Kto będzie pływał na statku zależy od kierunku, w który Oda teraz pójdzie. 

Jeśli Momo wypłynie, Yamato może płynąć z Luffym albo zostać na Wano jako opiekun oprócz samurajów, chociaż to kłóci się z tym, że strażnikami byli sami faceci. 
Tama popłynie ze względu na Ace'a albo nie popłynie ze względu na... Ace;a, bo jak powiedział Marco "dead man tells no tales", albo Luffy "to była przygoda Ace'a, nie moja". 

Carrot jak dla mnie odpada, mamy już 2 nieludzi na statku, także minimum dywersyfikacji jest zachowane jak na wielkiego oswobodziciela Nikę. Minki nie były chyba jakoś specjalnie uciskane. Z resztą Yamato też w pełni człowiekiem nie jest. 

Nie zwracam uwagi na czas antenowy, bo po TS Oda w ogóle nie uczy się na błędach, czego kulminacją jest Wano. 

Osobiście nie ma realnego kandydata, którego chciałbym na statku (ok, Yamato, bo fanserwis). Najbardziej w op podobają mi się postacie z nienormalnym mózgiem: Zoro, Brook, Franky, Luffy, także osobą z Wano, którą chciałbym w załodze jest Nekomamushi Tongue
[Obrazek: jhin-animated.gif]
Szarim Musty

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 454

Szarim Musty, 31-05-2022, 23:12
W sumie Nami 4.0 w postaci Yamato... brzmi ciekawie bo jest silna i ma całkiem ciekawy charakter. Fajnie mogłyby wyglądać jej utarczki z Sanjim podlizującym się w podobny sposób jak do Robin i Nami by potem Yamato nazywaniem siebie "Odenem" mogłaby przypominać mu o Ivankowie i okama-way.

Jednak dla mnie kandydatem może być również King, który rzekomo czeka na Joy Boya. Najpewniej ma to związek z jego rodzinnymi terenami ale także może być ciekawą furtką dla właśnie dołączenia go do Słomianych. Tak jak w przypadku Katakuriego jego relacje w załodze wcale nie wyglądają na zbyt dobre tylko jest tu malutka różnica. Kat ma siostrę Brulee, a King? Dodatkowo Kaido zdradzający mu info jakoby Joy Boy będzie tym który go pokona mógł być powodem dla którego został z Imperatorem z którym niekoniecznie musiał się zgadzać.

Chociaż znając życie będzie coś co mi nie przypadnie do gustu czyli dołączy Momo. Nie widzę go w roli nowego szoguna. On się po prostu do tego nie nadaje. Zamiast cokolwiek próbować zrobić to przez całe Wano płakał. To jest szogun? To jakaś... a nie szogun.
Laczki luffy'ego

Szczur lądowy

Licznik postów: 3

Laczki luffy'ego, 01-06-2022, 00:36
To tym bardziej nie nadaje się do załogi, jest już usop
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź