[SPOILER] V D D
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Szczery

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 1,822

Szczery, 19-02-2011, 15:39
Póki co w tym dziale, a kiedy przestanie on być spoilerem, przeniosę temat do działu o bohaterach.

W temacie o bieżących wydarzeniach w mandze rozgorzała nieco offtopowa dyskusja o tej postaci, a konkretnie o spożyciu przez nią diabelskiego owocu i dalszych konsekwencjach owego działania. Tutaj można ją kontynuować, jak i toczyć wszelkie inne dyskusje o nowym złolu i jego owocu mato-mato.

Jak dla mnie zasady dotyczące Owoców powinny być takie same dla każdej rasy i ryboludzie nie powinni wcale od tych zasad odbiegać. Czyli pozbawiony bańki Van Der Dekken utonie jak każdy inny człowiek i bez znaczenia powinien być tu fakt, że jest ryboludem. Inaczej ryboludzie i syreny stawali by się zbyt potężni,gdyby nie szkodził im fakt wpadnięcia do wody - po to jest też Deckenowi bańka, nawet gdy ma pod stopami dno morskie. Jeśli dobrze pamiętam, bańka ta roztacza się nie wokół jego nóg, lecz wokół górnej połowy jego ciała... Czyli ma na celu wspieranie oddychania.

Pozwoliłem sobie na zmianę tytułu, ponieważ dostałem wiadomość, że jest to traktowane jako spoiler - Q
Vanord

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 483

Vanord, 19-02-2011, 16:03
Jak dla mnie to normalne, jeśli chodzi o działanie wody a moc owocu, to wg mnie sól morska wyłącza owoc i osłabia organizm posiadacza, normalna osoba (nie rybolud) utopi się bo nie ma czym oddychać pod wodą. Natomiast rybolud Van Der Decken(czemu on ma w imię jak mój skrót ksywki) wg mnie nie utopie się(w sensie umrze) tylko opadnie na dno, dopóki go się nie zabierze od nikczemnego działania wody.
chicken

Wicekapitan

Licznik postów: 263

chicken, 19-02-2011, 16:12
W każdym bądź razie owoc osłabia użytkownika, a Decken nosi bańkę, żeby do tego nie dopuścić. Nie ma co gdybać na ten temat, ponieważ sądzę, że wszystko sprowadza się do jednego.
Berserker

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 507

Berserker, 19-02-2011, 17:49
hm mnie się wydaje że decken faktycznie mógłby się utopić...to z 2 powodów a mianowicie :
-Jest to ryba słodkowodna która nie powinna oddychać w słonej wodzie (ktoś mi tak powiedział więc powtarzam tylko)

-w momencie w którym wpadnie do wody najprawdopodobniej nie będzie się mógł ruszać i pewnie po pewnym czasie oddychać też nie będzie mógł..ciężko powiedzieć bo tak na prawdę nikt z owocem się jeszcze nie utopił w OP wiemy że tracą siły w przypadku Paramecii i Logii a Zoany tracą swój wygląd i też tracą siły
Jolly

Shichibukai

Licznik postów: 1,506

Jolly, 19-02-2011, 18:02
Vanord napisał(a):Van Der Decken(czemu on ma w imię jak mój skrót ksywki)
Van der Decken jest legendarnym kapitanem Latającego Holendra. Niestety tego Oda zmienić raczej nie mógł :P
Rain

Yonko

Licznik postów: 3,824

Rain, 19-02-2011, 21:22
Woda morska po prostu osłabia i tym sposobem "uniemożliwia"pływanie,to tak jakbyś nie miał siły i idziesz na dno...a że ludzie nie oddychają pod wodą(odkrywcze co nie? Tongue)to się topisz,a mermeni mogą oddychać pod wodą więc efektem ubocznym DF'a będzie tylko osłabienie i (?)niwelacja mocy.
Berserker

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 507

Berserker, 19-02-2011, 22:43
hehehe no i tutaj mam pytanie do was ale chyba odpowiedź jest oczywista.. otóż czy istnieją również ryboludzie słodkowodni? powiedzmy że ktoś pije sobie wodę ze źródełka a tam nagle taka japa Tongue nieee to już chyba ściema jest Big Grin
Szczery

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 1,822

Szczery, 20-02-2011, 00:28
Rain napisał(a):Woda morska po prostu osłabia i tym sposobem "uniemożliwia"pływanie,to tak jakbyś nie miał siły i idziesz na dno...a że ludzie nie oddychają pod wodą(odkrywcze co nie? Tongue)to się topisz,a mermeni mogą oddychać pod wodą więc efektem ubocznym DF'a będzie tylko osłabienie i (?)niwelacja mocy.

W takim razie po co jest tak naprawdę Deckenowi bąbel wokół okolic głowy? Bo zarówno ręce jak i nogi może wystawiać, podobnie jak taki Luffy. Jednak to co przede wszystkim daje im ten bąbel, to chyba właśnie możliwość oddychania, skoro więc taki Van Der Decken używa jednego, to jak dla mnie świadczy to o ryzyku utraty tej możliwości.

Odchodząc zaś od tego tematu, zastanawia mnie jeszcze jeden aspekt mocy Dekkena. Skoro słona, morska woda niweluje działanie mocy Diabelskiego Owocu, to czy rzucone przez Deckena obiekty (strzały, topory, piraci itp) znalazłszy się w morskiej wodzie nie powinny tracić na swej celności oraz nieskończonej energii kinetycznej? Dziwnie to trochę Oda rozwiązał, zważywszy na to że dotychczas efekty działalności Diabelskich Owoców były do zniszczenia za pomoca tej metody właśnie (przykład - zombie Moriaha)
Rain

Yonko

Licznik postów: 3,824

Rain, 20-02-2011, 00:39
Chyba one nie mają DF'a tylko user nie?To tak jakby WB walnął schock'a w morze i co?Nagle ten "quake" by znikł bo trafił na słoną wodę?To działa na usera nie na ataki i inne pierdoły związane z jego możliwościami(jeśli nie są częścią jego ciała)

A bąbel to nie wiem...może przez DF'a ryboludzie tracą możliwość oddychania pod wodą?
lunatik

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,220

lunatik, 20-02-2011, 09:39
Szczery napisał(a):
lunatik napisał(a):
Leviathan napisał(a):Rybolud, ktory sie utopi... jakiez to zalosne

Nie utopi Tongue

Ależ owszem, utopi. Skoro zjadł owoc, to w wodzie będzie kotwicą. I to czy jest ryboludem czy nie, nie powinno mieć tu nic do gadania. Inaczej nie używałby tego bąbla, prawda?

ludzie z DF pod wpływem morskiej wody nie mogą się tylko ruszać. Z oddychaniem jakoś sobie radzą (o ile mają głowię nad wodą Tongue ) czemu ryboludy mają mieć inaczej?

Awake napisał(a):Od początku OP wiadomo, zjadłeś owoc=nie pływasz, najlepiej nie dotykać wody w ogóle wtedy. Obojętnie czy jesteś reniferem, ptakiem, rybą czy innym dziwadłem.

Od kiedy to nie pływasz=nie oddychasz?


chicken napisał(a):
Bonesman napisał(a):Gdzie było podane, że po zjedzeniu owocu ryboludzie/syreny nie mogą oddychać pod wodą?

Sam fakt, że Decken chodzi w bańce jest wystarczającym dowodem na to, że nie oddycha pod wodą...

Bańka jest dowodem że nie chce/nie może mieć kontaktu ze słoną wodą. Najpewniej dlatego że kontakt z morską wodą powoduje paraliż.

chicken napisał(a):skoro by się jedynie nie ruszał, to po co by nosił bańkę? Przecież bez niej mógłby swobodnie oddychać.

Skoro bycie związanym powoduje tylko że ktoś nie będzie się ruszać to czemu ludzie nie chodzą związani na codzień? To przecież nie tak że VDD nie chce robić za żywą kukłe na statku.
Szczery

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 1,822

Szczery, 20-02-2011, 13:50
lunatik napisał(a):ludzie z DF pod wpływem morskiej wody nie mogą się tylko ruszać. Z oddychaniem jakoś sobie radzą (o ile mają głowię nad wodą Tongue ) czemu ryboludy mają mieć inaczej?

Awake napisał(a):Od początku OP wiadomo, zjadłeś owoc=nie pływasz, najlepiej nie dotykać wody w ogóle wtedy. Obojętnie czy jesteś reniferem, ptakiem, rybą czy innym dziwadłem.

Od kiedy to nie pływasz=nie oddychasz?


chicken napisał(a):
Bonesman napisał(a):Gdzie było podane, że po zjedzeniu owocu ryboludzie/syreny nie mogą oddychać pod wodą?

Sam fakt, że Decken chodzi w bańce jest wystarczającym dowodem na to, że nie oddycha pod wodą...

Bańka jest dowodem że nie chce/nie może mieć kontaktu ze słoną wodą. Najpewniej dlatego że kontakt z morską wodą powoduje paraliż.

Zauważ, że ręce i nogi Deckena w swej nadprogramowej liczebności bez przeszkód dotykają morskiej wody i jakoś nie doznaje on paraliżu. Sprawa najwyraźniej leży więc gdzieś w głowie i jak dla mnie musi w takim razie mieć związek z łyknięciem czy też oddychaniem morską wodą, wątpię by było to możliwe ze względu właśnie na tą morską sól w niej zawartą - to tak jakby oddychać powietrzem z drażniącą Cię trucizną. Wątpię więc, by Decken był w stanie swobodnie taką wodą oddychać.
Nie wiem po co tak zwracasz uwagę na fakt, że Luffy po wyciągnięciu mu łba na powierzchnię mógł oddychać dalej. Skoro jego głowa była nad powierzchnią wody, to wszystko w porządku, nie ma przeszkód w oddychaniu. Ale rozpatrujemy tu przecież wątek znalezienia się Deckena POD powierzchnią wody, a nie na brzegu. Zresztą posiadanie właśnie takiej bańki wokół głowy wychodzi praktycznie na to samo.

Rain napisał(a):Chyba one nie mają DF'a tylko user nie?To tak jakby WB walnął schock'a w morze i co?Nagle ten "quake" by znikł bo trafił na słoną wodę?To działa na usera nie na ataki i inne pierdoły związane z jego możliwościami(jeśli nie są częścią jego ciała)

Ale co w takim razie z moim przykładem zombiaków Moriaha? Może to po prostu nieścisłość Ody.
Jolly

Shichibukai

Licznik postów: 1,506

Jolly, 20-02-2011, 14:37
Szczery napisał(a):Wątpię więc, by Decken był w stanie swobodnie taką wodą oddychać.
Wiesz, jak dla mnie to NIC nie jest w stanie oddychać wodą.
Cytat:Moriaha
Moriah jak już, aczkolwiek nie wiem, czy i to jest dobre. Czyta się jako Moria, jeśli chcesz to odmieniać jako "Moriaha" to spróbuj to wymówić z niemym h.
chicken

Wicekapitan

Licznik postów: 263

chicken, 20-02-2011, 15:43
Za:

1. Luffy mógł rozciągnąć się pod wodą w Arlong sadze.
2. Moce Deckena działają pod wodą

Przeciw:

1. Zombiaki Morii.

Zombiaki to już inna bajka, ale moim zdaniem to przez to, że sól nie oddziaływała bezpośrednio na Morię tylko na zombie, w których był cień. Nie było pokazane jak Moria wpada do wody... Może jeżeli by wpadł, jego moc w dalszym ciągu by funkcjonowała, a zombiaki pozostałyby nienaruszone.

Ośmielę się powiedzieć, że morska woda po dostaniu się do organizmu uniemożliwia poruszanie się użytkownikowi owocu i jednocześnie go osłabia. Natomiast nie pozbawia go mocy. Powiedzmy, że po "zaaplikowaniu" wodziczki następuje paraliż. Dlatego Decken, aby uniemożliwić przedostanie się wody do organizmu nosi bańkę.
Pain

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 956

Pain, 21-02-2011, 00:31
Wydaje mi się, że po prostu kairouseki sprawia, że user traci moc owocu, a Luffy ma tego pecha, że jego ciało jest cały czas gumowe, dlatego on traci siły. Robin normalnie chodziła z kajdankami z kairouseki, ale nie mogła używać mocy. (bo jak normalnie stoi to nie używa mocy, ale Luffy cały czas jest z gumy) W przypadku VDD jest pewnie tak, że po prostu nie chce tracić mocy w wodzie, dlatego nosi bańkę na tułowiu i głowie.
Itrogash

Wilk Morski

Licznik postów: 59

Itrogash, 21-02-2011, 00:31
O ile wierzyć One Piece Wiki, tu chodzi o ilość kamienia morskiego w stopie. Nie wiem, czy te ich informacje są wiarygodne, ale według nich kajdanki i insze są wykonywane ze stopu kairouseki i innych metali. Im większa ilość kairouseki w stopie, tym silniej oddziałuje na użytkownika. Kajdanki mają zazwyczaj tyle kamienia, żeby wyłączał umiejętności, ale nie przeszkadzał w poruszaniu. Za to taka pałka Smokera czy kraty Crocodila są zrobione z prawie czystego kairouseki, które natychmiast wyłącza użytkownika z walki po dotknięciu.
Ta teoria ma kilka nieścisłości i jest chyba niepotwierdzona, ale jak dla mnie jest wystarczająco logiczna, żeby móc się jej trzymać, dopóki Oda tego nie wyjaśni w SBSie Wink
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź