Nowy Świat-jaki jest?[spoiler]
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
waldoch

Nowicjusz

Licznik postów: 5

waldoch, 31-08-2011, 23:59
Nowy świat, druga połowa Grand Line, miejsce gdzie można zyskać wszystko lub wszystko stracić. Obecne wydarzenia na wyspie ryboludzi powoli chylą się ku końcowi więc całkiem niedługo słomiani wyruszą do NW. Co tam zastaną?

Jak wiemy NW jest jeszcze bardziej niebezpieczny od GL. Dlaczego?
Jeszcze bardziej ekstremalne warunki pogodowe?
Silni piraci na czele z Yonku(nie wiem czy dobrze napisałem)?
A może coś jeszcze gorszego?

Zacznę od tego że decyzja o dwuletnim treningu była słuszna i powinna zostać podjęta już po walce z Morią. Gekko słaby nie był a w nowym świecie stracił całą załogę. Wkraczanie tam na żywioł musi być samobójstwem. Według mnie najwiekszym zagrożeniem tego morza są jego imperatorzy. Potężni piraci których siła jest przytłaczająca, Shank i WB to jedyni których widzieliśmy w akcji a ich siły nie można nie doceniać. Dobrze że Luffy zna jednego z nich(a może nawet dwóch?) więc jego podróż może okazać sie łatwiejsza.


Zapraszam do dyskusji na temat funkcjonowania NW, czających się tam niebezpieczeństw i wszystkie co z nowym światem związane.
Dahaka

Yonko

Wiek: 27
Licznik postów: 3,792

Dahaka, 01-09-2011, 00:28
Ostatnio obmyśliłem jak to mniej więcej może działać.

Nowy Świat jest pod kontrolą 4 yonkou, każdy z nich ma pod swoją opieką/kontrolą wyspy i załogi, dlatego jeżeli jakiś pirat chce napaść na jakąś wyspe, wtedy ma jak w banku, że yonkou, który ją kontroluje spuści mu łomot(przykład, wyspa ryboludzi przed TSem, nikt jej nie tkną, bo biały ja chronił) W ten oto sposób udaje się tam utrzymać porządek na wyspach mieszkalnych.
Każda załoga piracka, która wkracza do nowego świata musi zawiązać sojusz z jednym z imperatorów, bo jeśli tego nie zrobi, to po prostu silniejsi piraci nakopią im szybko i ograbią. Dla przykładu - Słomki wbijają do NŚ, ale nie zawiązują sojuszu, płyną sobie dalej i spotykają Kaido, który może ich roznieść swoją flotą na relaksie, bez żadnych konsekwencji. ALE jeśli Luffy zawiąże sojusz np. z Shanksem, wtedy Kaido go nie tknie, bo to by oznaczało zemste ze strony shanksa i prawdopodobną walke, która przyniosłaby ogromne straty.(z tego o wiemy, tuż przed wojną shanks miał jakieś spięcie z kaido, ale skoro pojawił się na wojnie, to chyba doszli do jakiegoś porozumienia) Yonkou chroni załogi z którymi zawiązali sojusz, a one w zamian mu pomagają. Przykład - Białowąs i piraci z nowego świata którzy mu pomagali na wojnie, z nimi miał zawiązany sojusz i chronił ich w NŚ, więc teraz oni pomagają jemu.

Teraz Raftel - trudność dostania się na tą wyspe nie polega na tym, że panują tam jakieś kosmiczne warunki pogodowe czy coś, no bo w sumie kurde, co takiego potężnego może powstrzymywać dostanie się na wsype? Moim zdaniem po prostu imperatorzy bronią Raftel, ponieważ nie chcą, żeby ktoś się tam dostał przed nimi. Czyli, jeśli Shanks zdecyduje się płynąć do Raftel, wtedy pozostałych 3 imperatorów rzuci się na niego i go zniszczy, więc rudy tego nie zrobi. I to działa we wszystkie strony, jeden chce płynąć, to reszta go zatrzymuje. Dla mnie to jest najbardziej logiczne wytłumaczenie i wyjaśnia dlaczego żaden z imperatorów po tylu latach nie dostał sie jeszcze na Raftel. Po prostu nie da rady zrobić tego i przeżyć. Dlatego żeby tam się dostać trzeba wykazać się nie tylko wielką siłą, ale i sprytem w ominięciu imperatorów. Prawdziwy test na Króla Piratów, jeśli ktoś przy takiej obstawia się tam dostanie, to na pewno zasługuje na ten tytuł.

Lecz teraz, gdy została tylko 3 yonkou, siły Nowego Świata zostały zachwiane i szansa dostania się na Raftel żywym wzrosła. Czarnobrody pewnie udupi jednego z imperatorów, Luffy bedzie miał wszysko w dupie i wpłynie tam na chama i jakoś to będzie Big Grin
waldoch

Nowicjusz

Licznik postów: 5

waldoch, 01-09-2011, 00:37
Cytat:Teraz Raftel - trudność dostania się na tą wyspe nie polega na tym, że panują tam jakieś kosmiczne warunki pogodowe czy coś, no bo w sumie kurde, co takiego potężnego może powstrzymywać dostanie się na wsype? Moim zdaniem po prostu imperatorzy bronią Raftel, ponieważ nie chcą, żeby ktoś się tam dostał przed nimi. Czyli, jeśli Shanks zdecyduje się płynąć do Raftel, wtedy pozostałych 3 imperatorów rzuci się na niego i go zniszczy, więc rudy tego nie zrobi. I to działa we wszystkie strony, jeden chce płynąć, to reszta go zatrzymuje. Dla mnie to jest najbardziej logiczne wytłumaczenie i wyjaśnia dlaczego żaden z imperatorów po tylu latach nie dostał sie jeszcze na Raftel. Po prostu nie da rady zrobić tego i przeżyć. Dlatego żeby tam się dostać trzeba wykazać się nie tylko wielką siłą, ale i sprytem w ominięciu imperatorów. Prawdziwy test na Króla Piratów, jeśli ktoś przy takiej obstawia się tam dostanie, to na pewno zasługuje na ten tytuł.

Myślę że trudność w dostaniu sie na Raftel polega na czymś innym. Oczywiście imperatorzy utrudniają całą sprawę ale problem wydaje sie być bardziej złożony. Wydaje mi się że aby dotrzeć na Raftel trzeba znać jakiś sposób którego żaden z imperatorów nie zna co wyjaśnia dlaczego nikt nie zdobył jeszcze one piece. Położenie wyspy lub warunki atmosferyczne uniemożliwiają dostanie sie na wyspę i bez znajomości specjalnego przejścia lub czegoś podobnego jest to niewykonalne.

Dahaka twoja wizja Nw podoba mi się i wydaje się logiczna, mającą oparcie w rzeczywistości OP
Chaszcz

Wicekapitan

Licznik postów: 210

Chaszcz, 01-09-2011, 00:49
Białobrody wiedział, jak dostać się na Raftel, Roger mu to prawdopodobnie wyjawił, na co Białobrody mu odpowiedział, że go to nie interesuje, dla niego liczyła się rodzina, a nie skarby
clifter

Wicekapitan

Licznik postów: 207

clifter, 01-09-2011, 01:08
Dahaka napisał(a):Czyli, jeśli Shanks zdecyduje się płynąć do Raftel, wtedy pozostałych 3 imperatorów rzuci się na niego i go zniszczy, więc rudy tego nie zrobi. I to działa we wszystkie strony, jeden chce płynąć, to reszta go zatrzymuje. Dla mnie to jest najbardziej logiczne wytłumaczenie i wyjaśnia dlaczego żaden z imperatorów po tylu latach nie dostał sie jeszcze na Raftel.

Wiesz, Shanks akurat jest chyba jedynym Imperatorem, który był na tej wyspie. Pływał razem pod banderą Króla Piratów Gol D. Rogera, więc jemu tam raczej nie zależy. Nie wiadomo jak z pozostałymi Yonkou. Białobrody gdy żył jeszcze, to miał w dupie tą wyspę. A co do Kaidou czy Big Mom to nie wiem.
Raftel z pewnością leży na końcu Nowego Świata i tylko najsilniejszy z Piratów się tam dostanie.

Dla Luffyego znajomość z Shanksem i dodatkowo znajomość z piratami, którzy byli sprzymieżeni z Bialobrodym to duże ułatwienie. Choć na pewno nie ułatwi życia w NŚ Tongue
waldoch

Nowicjusz

Licznik postów: 5

waldoch, 01-09-2011, 01:24
Cytat:Wiesz, Shanks akurat jest chyba jedynym Imperatorem, który był na tej wyspie. Pływał razem pod banderą Króla Piratów Gol D. Rogera, więc jemu tam raczej nie zależy. Nie wiadomo jak z pozostałymi Yonkou. Białobrody gdy żył jeszcze, to miał w dupie tą wyspę. A co do Kaidou czy Big Mom to nie wiem.
Raftel z pewnością leży na końcu Nowego Świata i tylko najsilniejszy z Piratów się tam dostanie.

To pewne że Shanks był na Raftel?(Mange czytałem rok temu i starszych chapów nie pamiętam xD) Zawsze można brać pod uwagę możliwość że dołączył do Rogera gdy ten opuścił już Raftel. Ale jeżeli wie jak odnaleźć one piece i nie śpieszy mu się z tym to jaki ma cel w byciu piratem? Dochodowa robota?

Mam pewną teorię co do Big Mom. Wydaje mi się że Słomiani spotkali jej córkę na Thriller Bark a była nią Lola. Mówiła że jej matka jest potężnym piratem i znajduje się w nowym świecie. Dała im nawet vivre card do swojej matki. Jeżeli okazałoby sie to prawdą Luffy miałby kolejnego silnego znajomego.
clifter

Wicekapitan

Licznik postów: 207

clifter, 01-09-2011, 01:43
waldoch napisał(a):Ale jeżeli wie jak odnaleźć one piece i nie śpieszy mu się z tym to jaki ma cel w byciu piratem? Dochodowa robota?

Shanks jako pirat już dawno czuje się spełniony. Należał do najsłynniejszej załogi w historii, obecnie jest jedym z Yonkou, więc na pewno wiele mu nie potrzeba. One Piece to nie tylko bogactwo czy złoto, ale to też spełnienie marzeń. Bycie wielkim Piratem, który przepłynął cały świat. A jaki ma cel?? Po prostu lubi życie pirackie, być ponad prawem i robić co się tylko podoba. To jak narkotyk Big Grin Raz spróbujesz to już nigdy nie przestaniesz Big Grin
Leviathan

Kapitan

Licznik postów: 324

Leviathan, 01-09-2011, 04:28
One Piece to nie zloto... a przynajmniej tak mi sie wydaje po ostatnich slowach Bialobrodego... to cos co wywola ogromna wojne, gdy zostanei odnalezione... moze tez nazwa jest kluczem... druga sprawa, ze na Raftel jest poneglif z prawdziwa historia...

Wychodze tez z zalozenia, ze na Raftel mozna dostac sie tylko w pewnym okreslonym czasie, a przez reszte roku lub dekady wyspa jest calkowicie niedostepna dla swiata zewnetrznego... a trzy, ze w poneglifach moga byc takze zawarte szczegoly jak dostac sie na Raftel.. a co jesli Raftel jest ostatnim sladem po zaginionej cywilizacji z pustego wieku... ale zeby nie bylo offtopu...

Ktos keidys rzucil fajna teorie, jakoby walka z BB miala nie odbywac sie na hurra kazdy na kazdego tylko poszczegolni czlonkowie zalogi dostaliby rpzydzial w takiej to a takiej strefie jego terytorium, ktorej by pilnowali i Slomiaki musieliby sie lac z kazdym po kolei...

New World... trudne warunki pogodowe... a dwa, ze to wlasnie na New World plynal Don Krieg i tam nie doplynal... i to stamtad przegonil go Sokolooki... niema sie tez co dziwic, ze meiszkancy East Blue, z ktorego pochodzi Luffy widzieli tak zrezygnowanych i zlamanych psychicznie piratow... oprocz stworow z Calm Belt wycieczka po New World warunki pogodowe silni agresorzy...

Az pozwole sobie przerobic pewien cytat z bardzo znanej serii gier Big Grin
On bedzie idealnie odzwierciedlal to co czuje myslac o tym miejscu i co pewnie bedzie czula zaloga SH z czasem Tongue

Natrafilismy na potwory wielkosci calej wyspy, w zeszlym tygodniu ocean pochlonal trzech moich ludzi. Swym potem zdolalbym napelnic East Blue, moje buty wciagnelo bagno jakiejs wyspy, a na niektorych archipelagach tak gesto wala pioruny, ze nie mozna przejsc nietknietym. Eneru dopomoz, kocham to miejsce! Tutaj jest zupelnie jak w domu!
Big Grin
Devzan

Kapitan

Licznik postów: 320

Devzan, 01-09-2011, 10:42
One Piece to NA PEWNO nic materialnego. IMHO to jakaś wartość.
Leviathan napisał(a):tez nazwa jest kluczem

Też mi się tak wydaję. "Jedna część" nie bez powodu, bo równie dobrze mogłoby się nazywać "Gold" lub "Treasure", ale nie, bo nazywa się One Piece.

Leviathan napisał(a):Wychodze tez z zalozenia, ze na Raftel mozna dostac sie tylko w pewnym okreslonym czasie
Dla mnie to nie to. Możliwe, że jest tam coś pokroju Calm Belt, ale o wiele groźniejszego (może prądy ciągnące na dno i niszczące ciśnieniem) i trzeba przejść przez jakąś straszną wyspę (tak jak jest to z Nowym Światem, że trzeba albo Fishman Island albo Święta Ziemia).

Cytat:Białobrody wiedział, jak dostać się na Raftel, Roger mu to prawdopodobnie wyjawił

Cytat:Roger: Jeśli chcesz, mogę powiedzieć ci jak dostać się na Raftel
WB: Nie chcę wiedzieć. Nie obchodzą mnie skarby.

= nie wie.
Laki

Szczur Okrętowy

Licznik postów: 49

Laki, 01-09-2011, 11:53
Jusz to gdzieś słyszałem , więc tylko cytuje: "Raftel może być podniebna wyspą jak Skypiea czy Wetheria". Stąd pewnie te trudności w dostaniu się na tą wyspę.

Na Skypiea prowadził wielki gejzer, na Raftel może być coś podobnego.
Devzan

Kapitan

Licznik postów: 320

Devzan, 01-09-2011, 12:56
Ewentualnie może być pod wodą, jak wyspa syren i ryboludzi.
Devzan

Kapitan

Licznik postów: 320

Devzan, 01-09-2011, 14:30
Wg tej mapy wystarczyłoby w Red Line wypłynąć inną drogą, przepłynąć przez Calm Belt i jest się na Raftel. Chociaż to tylko mapa Paradise (piszę, bo to dziwne że płyną w przeciwnym kierunku do Raftel).
Dahaka

Yonko

Wiek: 27
Licznik postów: 3,792

Dahaka, 01-09-2011, 14:44
No to chyba normalne, że skoro opłyną cały świat aby dostać się do Raftel, to w końcu wylądują w tym samym punkcie, w którym zaczęli Tongue I tak, mnie też ciekawi dlaczego piraci z North czy West Blue nie moga sobie po prostu przełynąć calm belt i na Raftel ;P
Devzan

Kapitan

Licznik postów: 320

Devzan, 01-09-2011, 14:46
No ja właśnie o tym mówię. Wychodzi na to, że tylko East Blue musi opłynąć caly świat.
Dahaka

Yonko

Wiek: 27
Licznik postów: 3,792

Dahaka, 01-09-2011, 14:50
I south, ale gdyby to było takie łatwe, to ktoś już dawno by się na Raftel dostał. Na pewno jest jakiś haczyk i kazdy musi się tam dostać tradycyjną droga. Calm belt jest tam nie do przepłynięcia, bo panuje tam jakaś anomalia albo coś.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź