Fishman Island Arc - podsumowanie
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Mint Julep

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 448

Mint Julep, 28-02-2012, 00:14
Ok, przy całym swoim braku obiektywizmu wobec OP, muszę jednak przyznać że to była najbardziej rozczarowująca saga EVA.
Najgorsze jest to, że Oda spsuł potencjał takiej genialnej wyspy, jaką była właśnie Syrenia. Bez kitu, poza wyspą olbrzymów, ta była najczęściej wspominana, słodzona i lansowana, a wyszło naprawdę nijako. Szkoda że akurat ją Oda dał jako "prezentacja koksów słomianych i ich koksowości", bo jak rozumiem ideę "dobra, po coś był ten trening, nie będą przecież sapać przy pierwszych przeciwnikach", to mógł zrobić wcześniej jakiś mini arc. Po drugie - mamy piratów tajemnice morza! Teraz nie ma już żadnych tajemnic głębin - szkoda że bohaterom nic nie robią przeogromne prehistoryczne przerażające stworzenia, bo to jeden z moich ulubionych elementów pirate fantasy - Tajemnice głębin! Czerń! Tajemnica! Niepokój! Przeogromne, niedające się ujarzmić potwory morza, o krwisto czerwonych oczach, zębach wielkości statków i mocy potrafiącej zatapiać wyspy. Kraken ssie.

A, i zdecydowanie zabrakło HEJ PRZYGODO!~~ i interakcji między bohaterami. Zawsze mi tego brakowało w shounenach, jakby nie mieli czasu chwilę pogadać, podzielić się informacjami, nie. Tylko potem będzie "OMGOSZ, Doctor Vegapunk to psychol chcący wysadzić w powietrze pół świata" Fran: "Tja, w sumie wiedziałem, ale równie dobrze mogę powiedzieć ci o tym teraz, skoro mamy niecałą godzinę na obczajenie jakiegoś czerwonego przycisku z napisem STOP"

Postacie nijakie, Polubiłam Shirahoshi, ale nadal Caimie i ta stara wiedźma to najlepsze syrenki serii. Caribou zdecydowanie na plus, nie mam w sumie pojęcia dlaczego tak go lubię, może po prosu brakowało mi tego klasycznego złego madmana. Źli absolutnie do bani. Kijowi. Tylko arystokrata w paski się ratował. Najbardziej podobał mi się wygląd tego pierwszego złego- http://onepiece.wikia.com/wiki/Hammond

D: Przecież syreni to kopalnia fanserwisu dla kobiet.
Spoiler

[Obrazek: Merman_against_Octopus_Wallpaper_6azl1.jpg]
[Obrazek: merman_2_by_wallflower2525-d34ja2t.jpg]
[Obrazek: CIMG5819Merman.jpg]

ehh, no dobra, ciężko znaleźć tych męskich męskich mermanów... Ale większości lasek to nie przeszkadza

A jeśli chodzi o Jimbeia, uhh. To chyba jedyna postać której kategorycznie nie chciałabym widzieć na stałe w załodze. Zwykle mi to wsio ryba, ale tu serio się przestraszyłam.
Poznajemy Caimie - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!
Poznajemy Margaret - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!"
Poznajemy Hancock - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!"
Reunion z bon clayem -"O fajnie, Może dojdzie do załogi!
Bonney dostaje batyn - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!
Ace uratowany - "O fajnie, Może... aaa ok."
Caribou - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!

Jinbei - ... D:\ LOL NOPE! może jestem rybią rasistką, ale w żaden sposób się do niego nie przywiązałam
...
Smok - "O fajnie, Może dojdzie do załogi!"
Nogi - "O fajnie, Może dojdą do załogi!"...

Koniec dywersji, ocena 4/10
Oda ratuje rozdział trollowaniem Sanjiego - nie mam pojęcia czy on go tak nie lubi, ale wszystkie te elementy: krew, zapominanie o flircie z syrenami, wyspa Okama, fakt uznania Ivy za seksownego, fakt że Usopp pokonał go w byciu facetem, niemożność patrzenia na odsłonięte cycki Robin i Nami, czynią Odę najbardziej sadystycznym autorem shounenów ever. Big Grin
Zoro ratuje arc faktem bycia zajebistym.
A Luffiego przestałam lubić.

@
Spoiler

[Obrazek: takjest.jpg]

Ratlee

Gorosei

Wiek: 28
Licznik postów: 4,092

Ratlee, 01-03-2012, 23:55
So, mi się też nie zbierało na rzygi podczas oglądania. Ani grzeje, ani ziębi.

Zajmuje u mnie miejsce między Skypia a TB.

Co mi się podobało:
-Piękne szkice. Całe otoczenie, budynki, design, postaci, woda, niebo, Noe... wszytsko było dopicowane i dociągnięte do ostatniej kreseczki. Majstersztyk. Pałac Ryuugu zwalił mnie z nóg i jest wg mnie najlepszą grafiką w całym OP.
- Historia. Co by nie mówić o wykonaniu, cała historia na tej wyspie trzymała się kupy, nie mam się do czego przyczepić. Ciekawy plot-twist z mocą VDD, tablety ryboludzi, nienawiść ich do ludzi, no i połączenie tego z Big Mom.
- Zakończenie. było świetne, to tyle, uchylił nam rąbka tajemnicy co do jednego z Imperatorów, mi to wystarczy (plus zdarzenia z minionych 2 lat).
-Pokaz umiejętności słomianych. Nie pokazali na pewno wszystkiego, ale to co pokazali rozbudziło moją ciekawość, tyle.
- Historia ryboludzi.

Co mi się nie podobało:
- Przewidywalność
- Bracia Słabohoshi
- Niski poziom mocy antagonistów
- Przeciąganie akcji

Ogólnie takie 6-7/10.
[img=0x0]http://i.imgur.com/LpQnL15.png[/img]
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 02-03-2012, 10:18
Arc był dla mnie bardzo średni, i to raczej tyle. Pod sam koniec była dopiero fajna akcja. W mandze arc się czytało szczerze mówiąc tragicznie, ale anime bardzo przyjemnie się ogląda ze względu na ciekawe tła, podkłady muzyczne i głosy m.in Hodiego, choć ten VDD też świetnie pasuje Smile
PYSIA

Wilk morski

Licznik postów: 67

PYSIA, 22-03-2012, 22:09
Dla mnie wypadł Słabo. Jedyne co było na korzyć to Słomiani, że w końcu razem i ten apetyt na nich. Po poprzednich wydarzeniach, rozłące i treningu wypadało pokazać bohaterów z nowym wyglądem, silnych, wręcz niepokonanych, ale własnie to wszystko sprawiło, że na wyspie Syren nie było nic emocjonującego. Syreny były piękne, oczywiście, wyspa jak najbardziej no i ryboludzie... Małe wytchnienie przed tym co dopiero ma (no i już jest) przed nami. Gdybym robiła mangę postąpiłabym dokładnie tak samo więc jestem wstanie zrozumieć czemu tak to wszystko wyszło jak wyszło. Było, minęło. Dodam, że faktycznie arc wypada o wiele lepiej w wersji anime.
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź