Manga - Obecne wydarzenia - Sabaody Archipelago
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Jackie D. Flint

Shichibukai

Licznik postów: 1,387

Jackie D. Flint, 05-09-2008, 18:23
TAKICH RZECZY SIE NIE ROBI!!!!!!!!!! NIE WOLNO!!!!!!!!!!! NIE ZGADZAM SIĘ!!!!!!!!!!
One Piece to seria optymistyczna, to seria, która zasługuje na Happy End z pełną gębą, a nie seria, która nagle zawraca na realizm i pokazuje, że tak naprawdę Luffy nie ma w tamtym świecie szans!!!
Biedny Luffy T___________T
To nie jest seria, która tak po prostu się konczy gwałtownie w jednym chapterze. Oda nie zrobiłby takiego świństwa fanom. To by było za bardzo nie fair.
Na pewno w środę coś sie wyjaśni. Na pewno.
Boto

Kapitan

Licznik postów: 313

Boto, 05-09-2008, 19:52
Było by oryginalnie jakby teraz się One Piece zakończyło Big Grin
Jackie D. Flint

Shichibukai

Licznik postów: 1,387

Jackie D. Flint, 05-09-2008, 19:59
NAWET O TYM NIE MYŚL! WYPLUJ TO!
Ech... pewnie, że oryginalnie. Ale naprawdę mam wrażenie, że Oda podsumuje całą serię trochę... em... szerzej. Nie w jednym panelu.

Z drugiej strony - właśnie mi coś przyszło do głowy. O KURDE. ALEŻ LUFFY TERAZ DOSTANIE KOPA W ZADEK, ŻEBY SIĘ ZA SIEBIE WZIĄĆ. Wcześniej wszystko samo jakoś przychodziło - teraz nie będzie tak dobrze.
Czyżby Oda dostał za wiele pocztówek z pytaniem "Dlaczego Luffy jest silniejszy od Zoro, mimo, że w ogóle nie trenuje?" ??
O rany... Jak myślicie, zrobi sobie jakiś trening? ZAJEBIŚCIE-INTENSYWNY?
Uch, jak jego makówka pójdzie w ruch... Jak połączy ataki, jak zacznie wymyślać nowe...

W sumie pomysł z rozrzuceniem ich na jakieś wyspy nie byłby wcale taki zły. Np - po miesiącu spotykają się z powrotem. ZUPEŁNIE INNI LUDZIE. Nie z charakteru. Ale może... z nastawienia do walki. I przetrwania. I... och kurde, wyobrażacie to sobie?
Zio

Kapitan

Licznik postów: 322

Zio, 05-09-2008, 20:27
e tam. to nie koniec. mogę się założyć o 100 złotych!
po pierwsze, primo. Gadka Kizaru do Kumy. Gadka Kumy do Silvera. Spoko-orimoko. Kuma ma swój jakiś wielki plan. O tak. Chyba. No bo tak: Kizaru jest zajęty przez Silvera. PX-1, dobra, Słomiani raczej by powtórzyli swój kombos z PX-3, więc on wypada z gry. No ale zostaje ten siostrzeniec admirała. No i właśnie. Jak widać, Luffy raczej nie daje sobie z nim rady. Więc zostaliby rozniesieni przez tego brzydala. Kuma, jak widać, teleportuje PX-1. Teleportuje w OBRONIE Sanji'ego i Usoppa. No bo jeśli by ich chciał zabić, to na pewno by sobie pomógł swoim sobowtórem. Nie bójta żaby. Może to super tragiczne zakończenie, ale raczej mnie się wydaje, że zakończenie będzie Happy Endowe. No może nie całkiem, ale połowicznie na pewno (Luffy zostanie Królem Piratów, ale zostanie skazany na śmierć. czy coś.).

po drugie, primo. Luffy dostanie, jak już powiedziała Jackie, niezłego kopa w dupę. Teraz na serio zacznie ćwiczyć. Tak jak to było z biegami. Tylko, że teraz będzie wszystko razy 9. Hahahaha. Luffy będzie super fajny. W ogóle wszyscy się zmotywują.

w takich sytuacjach, żałuję, że Luffy nie ma jakiejś logii. było by prościej.

o, a może perona się do nich przyłączy. ^
vegi

Imperator Podziemia

Licznik postów: 724

vegi, 05-09-2008, 20:28
Jackie pięknie rozwinęła mój pomysł xD haha XD i Usopp wraca najsilniejszy oczywiście!!
Blek

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 2,587

Blek, 05-09-2008, 20:30
No nawet by było fajne xD Usopp by zmężniał, a Robin i Nami w bikini, Zoro walczy zamiast mieczami to drzewami itp. xD Hehehe... Ja chcę już następny spoiler -.*
Zangetsu2

Bosman

Licznik postów: 131

Zangetsu2, 05-09-2008, 20:38
Do około 12-14 strony byłem ZACHWYCONY. Tutaj coś się dzieje! Nareszcie Luffy ma naprawdę poważne kłopoty! Będzie musiał ruszyć trochę głową, aby odzyskać członków załogi. Miałem nadzieję, że akcja potoczy się w kierunku zupełnie innym od dotychczasowej. I z tego byłbym bardzo usatysfakcjonowany. Myślałem też, że Kuma zostawi w spokoju resztę, żeby pocierplieli psychicznie i jako rządni zemsty banda piratów wpadała gdzieś odzyskać przyjaciół. Ale właśnie... Do końcówki chaptera....
Tutaj Kuma odsyła gdzieś wszystkich. Po tym trochę się zdenerwowałem. Jeszcze bardziej kiedy ułozył mi się w myślach przyszły scenariusz. Mianowicie taki (chyba ktoś wyżej już to pisał), że Kuma odesłał ich do jakiś lokacji gdzie każdy z nich stoczy swoją walkę, wyjdzie z niej zwycięsko i uratuje się. Mam naprawdę szczerą nadzieję, że tak NIE będzie i Oda mnie czymś zaskoczy. Narazie jednak czarno to widzę.

Teraz parę moich przemyśleń na temat obecnej sytuacji. Nie mogę odmówić absolutnie pomysłowości. Postacie, lokacje, nowe organizacje są świetnie stworzone i jest w nich ta iskra geniuszu. Wydaje mi się jednak, że (To tylko moje zdanie) zaczynam troche się nudzić przy OP. Od ponad 500 chapterów dostaje ciągle ten sam system, w którym bohatereowie trafiają gdzieś, mają chwilę kłopoty, obijają pyski, są bohaterami i odjeżdżają z wyspy jako wybawiciele. Po tych kilku stronach widziałem już przed oczami grupkę 3-4 piratów, którzy z furią w oczach rozbijają bazę Marines w poszukiwaniu przyjaciół. Po chwili jednak cały entuzjazm opadł i jestem trochę... zawiedziony. Wink Mimo wszystko wierzę nadal w Ode i mam nadzieję, że zaskoczy mnie czymś ciekawym w związku z owym zniknięciem.

Pozdrawiam.

PS: Dla wielu osób pisze za pewne pierdoły i jestem heretykiem jeśli chodzi o OP jednak takie jest moje zdanie. Wink Po prostu zaczynam odczuwać lekkie znużenie i czytanie nie sprawia mi takiej przyjemności jak dawniej. Jeszcze raz pozdrawiam.
hetman

Shichibukai

Licznik postów: 1,319

hetman, 05-09-2008, 20:40
To co się stało w dzisiejszym chapterze jest straszne, nie wiem co Oda wymyśli za tydzień, ale nie mogę się doczekać, bo przecież to nie może być koniec Straw Hats !!
Jackie D. Flint

Shichibukai

Licznik postów: 1,387

Jackie D. Flint, 05-09-2008, 21:21
Zan - Thriller Bark mnie strasznie rozczarowało, ale mam wrażenie, że od niego Oda chciał zaznaczyć, że zaczynają się prawdziwe kłopoty. Wrzucił jeszcze motyw humorystyczny z Duvalem, po czym rąbnął z grubej rury.
Mam wrażenie, że postacie mu się... rozlazły nieco. Zastały. Nami robi mapy, Usopp kombinuje, Zoro trenuje, Luffy się wygłupia... To nie przejdzie dalej. Trzeba ich jakoś zmobilizować do zebrania się w sobie, a zauważyłeś, żeby coś takiego się stało po Thriller Bark, gdzie mieli naprawdę spore kłopoty? Nie. Dopiero na Archipelagos dostali strasznie dupę. To przesłanie dotrze nawet do Luffy'ego.
Ponadto - już o tym pisałam wcześniej, teraz powtórzę. Kuma chyba ma jakiś dług u Silvera. Widząc, w co się staruszek pakuje - pomógł mu. Zauważ, że odmówił Kizaru wszelkich wyjaśnień. Do tego - chyba polubił załogę Luffy'ego. Zwłaszcza Zoro (odesłał go jako pierwszego). Chyba chce im dać drugą szansę. Coś w sensie - "wróćcie tu, jak będziecie silniejsi".

Nakama wzywająca pomocy, a on nie jest w stanie im jej udzielić... Ludzie... Chłopak będzie miał traumę do końca życia. Nawet wolę, żeby ich rozdzieliło teraz, bo on im przecież teraz w oczy nie będzie mógł spojrzeć.
Oda postawił go w BARDZO NIEFAJNEJ sytuacji. Wszyscy będą musieli stać się silniejsi, a Luffy będzie musiał odzyskać ich bezgraniczne zaufanie, bo zdziwiłoby mnie, gdyby to się nie zachwiało.

Zan... Wcześniej było lepiej, było gorzej, ale jakoś było. Teraz nie jest w ogóle. A jeśli jest jakkolwiek - to tragicznie.
Przyznasz, że to zmiana.

Mnie też nie podoba się wizja, że każdy zostaje odesłany, pokonuje jednego przeciwnika, po czym się spotykają, płyną razem na Archipelagos i robią tam sieczkę. To by było... TAK STRASZNIE SCHEMATYCZNE :/ Takie... typowe :/
Sytuacja nie jest typowa i nie powinna zostać rozwiązana w typowy sposób. Nie zgadzam się.

Wierzę w Odę. Wierzę, że coś wymyśli.
I jak zobaczymy, co wymyślił, to będziemy chapter czytać tak: :przestraszony:
Wink
Blek

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 2,587

Blek, 05-09-2008, 21:30
Zan, rzeczywiście gadasz głupoty xD Archipelagos nie jest w żadnym stopniu robione schematycznie ;p Oda z mianem geniusza na pewno nie zrobi tego schematycznie, a pokaże, że nie kreska jest najważniejsza ;p Tak mi się tylko wydaje, ale sądzę że Oda walczy teraz z Kishimoto o to kto zrobi ciekawszy chapter xD
Zangetsu2

Bosman

Licznik postów: 131

Zangetsu2, 05-09-2008, 23:44
Jackie D. Flint napisał(a):Kuma chyba ma jakiś dług u Silvera. Widząc, w co się staruszek pakuje - pomógł mu. Zauważ, że odmówił Kizaru wszelkich wyjaśnień. Do tego - chyba polubił załogę Luffy'ego. Zwłaszcza Zoro (odesłał go jako pierwszego). Chyba chce im dać drugą szansę. Coś w sensie - "wróćcie tu, jak będziecie silniejsi".

Ja mam nadzieję, że Kuma wpakował ich tym w naprawdę poważne kłopoty. Mam dość w anime i mandze potulnych baranków, którzy dają drugie szanse. Niech prześle ich do miejsca gdzie wreszcie cała banda będzie musiała współpracować i walczyć bezwzględnie o przeżycie. Tego mi brakuje w OP i mam nadzieję, że przynajmniej raz będe mógł ujrzeć inną naturę Naszych bohaterów.

Jackie D. Flint napisał(a):Zan... Wcześniej było lepiej, było gorzej, ale jakoś było. Teraz nie jest w ogóle. A jeśli jest jakkolwiek - to tragicznie.
Przyznasz, że to zmiana.

Mnie też nie podoba się wizja, że każdy zostaje odesłany, pokonuje jednego przeciwnika, po czym się spotykają, płyną razem na Archipelagos i robią tam sieczkę. To by było... TAK STRASZNIE SCHEMATYCZNE Takie... typowe
Sytuacja nie jest typowa i nie powinna zostać rozwiązana w typowy sposób. Nie zgadzam się.

Jeżeli spełni się wizja odsyłania i walk z jednym przeciwnikiem to nie widzę żadnej zmiany.

Black Z napisał(a):Archipelagos nie jest w żadnym stopniu robione schematycznie ;p

Było ratowanie osoby? Było. Było spotkanie nowych sprzymierzeńców? Było. Jest spotkanie super mocnych przeciwników? Jest. Widzę tu bardzo dużo schematów, tyle że w "innym ubraniu".

Pozdrawiam.
Jackie D. Flint

Shichibukai

Licznik postów: 1,387

Jackie D. Flint, 06-09-2008, 00:19
Cytat:Jeżeli spełni się wizja odsyłania i walk z jednym przeciwnikiem to nie widzę żadnej zmiany.
A przeczytałeś "nie zgadzam się" i "nie podoba mi się"?
To nadal tylko wizja, Zan. Jak do tej pory Odzie udawało się udowodnić, że potrafi wyprzedzić myślą nasze domysły i nas zaskoczyć rozwiązaniem fabularnym.
Trzeba zacisnąć kciuki mocno i przeczekać do środy. Mam wrażenie, że następny chapter sporo wyjaśni. Nawet, jeśli nie o załodze Luffy'ego, to przynajmniej o Ace'ie, Dragonie, czy Shanksie.
I fakt faktem - sagi SĄ schematyczne. Kiedyś tego nie widzieliśmy, dlatego mieliśmy więcej frajdy z odkrywania, co będzie dalej.
Teraz... cóż. Schemat w nowej oprawce. Podoba mi się oprawka, więc nie przeszkadza mi schemat. Tyle ode mnie.

Ktoś wcześniej (Vampi chyba?) narzekał na to, że z Luffy'ego jest posłaniec sprawiedliwości. Że jest ZA DOBRY, ZA MIŁY.
Zastanawiam się, czy ten kop w psychikę, jaki mu zafundował Oda nie sprawi, że Luffy przypomni sobie parę rzeczy - że jest piratem, a nie posłańcem niebios. Że musi być silniejszy, nawet poświęcając przez to dnie pełne zabaw (cholera jasna, już nie są na wodach, na których można się bez przerwy bawić!). Że musi bardziej zważać na własną załogę, a nie pchać ich w każde możliwe napotkane niebezpieczeństwo (a oni idą za nim jak te cielaki, bo mu ufają - Luffy chyba zapomniał, jaka to odpowiedzialność, mieć na sobie zaufanie aż tylu osób na raz).
A jednocześnie - że seria nie zrobi się przez to mroczna i ponura, że nadal będzie w niej sporo humoru, a postacie nie zmienią się aż tak diametralnie, jeśli chodzi o ich relacje, czy charakter. Co innego w walce, a co innego na co dzień.

Schemat schematem. Jednego tylko nie lubię. Jeśli JA (a nie jestem bystrym stworzeniem) zacznę odgadywać, co zaplanował Oda... to przestaję to czytać. Tak miałam z Naruto, z HP i paroma innymi tytułami, które swego czasu uwielbiałam.
Przewidywalna seria traci naprawdę sporo na wartości.
Zangetsu2

Bosman

Licznik postów: 131

Zangetsu2, 06-09-2008, 00:33
Cytat:A przeczytałeś "nie zgadzam się" i "nie podoba mi się"?

Pardon - moje niedopatrzenie.

Jackie D. Flint napisał(a):Trzeba zacisnąć kciuki mocno i przeczekać do środy. Mam wrażenie, że następny chapter sporo wyjaśni. Nawet, jeśli nie o załodze Luffy'ego, to przynajmniej o Ace'ie, Dragonie, czy Shanksie.

Swoją drogą także byłbym za tym. Niech Oda opisze w międzyczasie opisze wątek, jednej z tych postaci, a nad losami załogi zastanowi się.

Jackie D. Flint napisał(a):Zastanawiam się, czy ten kop w psychikę, jaki mu zafundował Oda nie sprawi, że Luffy przypomni sobie parę rzeczy - że jest piratem, a nie posłańcem niebios. Że musi być silniejszy, nawet poświęcając przez to dnie pełne zabaw
Jackie D. Flint napisał(a):A jednocześnie - że seria nie zrobi się przez to mroczna i ponura, że nadal będzie w niej sporo humoru, a postacie nie zmienią się aż tak diametralnie, jeśli chodzi o ich relacje, czy charakter. Co innego w walce, a co innego na co dzień.

Myślę, że za dobry przykład takiego kroku może służyć Naruto. Seria stała się poważniejsza zachowując jednocześnie w dalszym ciągu humor. Według mnie manga Naruto jest w od kilkunastu chapterów liderem wśród tasiemców.

Jackie D. Flint napisał(a):Teraz... cóż. Schemat w nowej oprawce. Podoba mi się oprawka, więc nie przeszkadza mi schemat. Tyle ode mnie.

W gruncie rzeczy do pewnego momentu też mi to nie przeszkadza. Jednak dla mnie jest to już lekka przesada. OP może się pochwalić już naprawdę przyzwoitą ilością chapterów, a Oda raczy nas tym samym właśnie w innej oprawie. Poczułem troche zmęczenie materiału, które mam nadzieję będzie w jakiś sposób zniwelowane. A jestem pewien, że jest to możliwe, bo miałem podobne uczucie przy Bleachu i Naruto jednak udało się twórcą ponownie mnie zaskoczyć. (W pierwszym przypadku świetne chaptery z serii " Turn Back The Pendulum", a w drugim rozwiązanie kilku tajemnic oraz pokazanie, że da się jednak w tasiemcu uśmiercić ważną postać)

Pozdrawiam.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź