One Piece Live-Action
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Keisiak

Kapitan z nowego świata

Wiek: 24
Licznik postów: 409

Keisiak, 01-08-2017, 19:32
Jak w temacie. W sieci pojawiło się info o tym, że ma powstać serial live-action na bazie mangi o Słomianym Kapeluszu. Jak zapatrujecie się na informację o tym, czy to się uda? Czy to się może udać? Czy to w ogóle powstanie?!

https://spoilertv.pl/aktualnosci/66060/p...-one-piece
chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 01-08-2017, 22:39
Moim zdaniem ludzie przesadzają z tą ekscytacją. O ile się nie mylę, to było jedno ogłoszenie - po japońsku, dla Japończyków. Nawet jeśli coś takiego powstanie, to za nic nie dostanie budżetu GoT, czego spora część fanów serii oczekuje. Obstawiam, że powstanie jeden sezon czegoś nudnego :/
[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
Dahaka

Król piratów

Wiek: 29
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 01-08-2017, 23:14
Co ty chucky, przecież to już potwierdzone jest. Hollywood robi, amerykański producent(Marty Adelstein) i studio będą sprawować nad tym piecze. Adelstein powiedział, że to może zostać jednym z najdroższych seriali w historii.

Osobiście staram się nie napalać, bo wiadomo jak to jest z filmami/serialami na podstawie chińskich bajek. Niemniej jak na dłoni widać, że serial nie jest skierowany tylko dla japońców. To ewidentna próba ekspansji fenomenu OP poza kraj jego pochodzenia. W Japonii ta manga osiągnęła już chyba wszystko, co mogła, więc teraz spróbują wepchnąć ją w amerykański mainstream. Także hajsu pewnie szczędzić nie będą.
chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 02-08-2017, 00:23
(01-08-2017, 23:14)Dahaka napisał(a): Co ty chucky, przecież to już potwierdzone jest. Hollywood robi, amerykański producent(Marty Adelstein) i studio będą sprawować nad tym piecze. Adelstein powiedział, że to może zostać jednym z najdroższych seriali w historii.

Ale znamy jakiekolwiek szczegóły? Wszędzie słyszę tylko "bo Amerykański producent".

>Będzie w ogóle anglojęzyczne? No przecież Amerykański producent.
>Jakieś porządne studio się tym zajmie? No skoro Amerykański producent, to pewnie że tak.
>...

O ile się orientuję, to producent to po prostu ktoś, kto wykłada kasę na film/serial. Koleś jest zwyczajnie fanem OP i ma za dużo pieniędzy. Zresztą to, że wyłoży kasę, nie oznacza, że cokolwiek z tego będzie. Wszyscy mówią o "Prison Break", ale nikt nie wspomina o +10 innych jego produkcjach, których tytuły (przynajmniej mi) nic nie mówią.

Może będzie hitem, nie mówię, że nie. Po prostu, imo ten wszechogarniający optymizm nie jest w ogóle uzasadniony.
[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
Dahaka

Król piratów

Wiek: 29
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 02-08-2017, 13:28
Ale jaki optymizm? Jedyne o czym mówimy w tym temacie póki co, to suche fakty, że będzie, bo wszędzie o tym trąbią i sam Oda potwierdził. I że pewnie wydadzą na to gruby hajs, bo producent mocno to zasugerował. Ja tylko zakładam, że poza fanserwisem to także będzie próba wbicia się w rynek amerykański, no bo jak już mają w to władować porządny pieniądz, to czemu nie?

Poza tym poczytaj sobie jakiekolwiek komentarze pod newsami na ten temat. Hype jest malutki, a ludzie już obwieszczają, że wyjdzie crap, jak to zawsze z live-actionami jest, więc nie wiem skąd ten "wszechogarniający optymizm"
Sturmir

Wiceadmirał

Wiek: 25
Licznik postów: 1,484
Miejscowość: ECCLES MASTERRACE!

Sturmir, 02-08-2017, 15:17
To nie ma absolutnie szans na powodzenie. Utnę sobie rękę jeśli to nie będzie żałosna bajka dla 6 latków albo porażka większa niż kinowy awatar...
Kenachi

Admirał

Wiek: 24
Licznik postów: 1,660
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 02-08-2017, 16:13
Nawet jeżeli do roli reżysera ściągneli by reżyserów pokroi Finchera to nie potrafie sobie wyobrazić żeby to wypaliło, tu żadna ilość pieniędzy nie pomoże jeżeli ekipa nie będzie miała dobrego, działającego pomysłu na przełożenie OP na live-action a mam duże wątpliwości czy taki pomysł... w ogóle istnieje.

I jak teraz jestem zajety nadrabianiem mangi i mam najwyższy poziom Hypu na OP od czasu przecięcia PH przez Lawa to nie potrafie się tym jarać. Nie widze tego, tym bardziej że pierwsze nazwiska ekipy nie nastrajają pozytywnie i z resztą nic dziwnego bo cały ten projekt to ogromne ryzyko (żeby nie powiedzieć samobójstwo).
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Seventy1

Agent sword

Licznik postów: 445

Seventy1, 02-08-2017, 17:30
One Piece ma zbyt absurdalny świat żeby zrobić z niego niebudzący zażenowania Live-Action. Na adaptację z prawdziwymi aktorami nadają się serie, które posiadają świat podobny do naszego. Death Note - tak, Monster - jak najbardziej, Bleach - nawet nawet.
Spoiler

[Obrazek: 945.gif]

Odachi

Piracki oficer

Licznik postów: 682

Odachi, 02-08-2017, 23:06
(02-08-2017, 16:13)Kenachi napisał(a): Nawet jeżeli do roli reżysera ściągneli by reżyserów pokroi Finchera to nie potrafie sobie wyobrazić żeby to wypaliło, tu żadna ilość pieniędzy nie pomoże jeżeli ekipa nie będzie miała dobrego, działającego pomysłu na przełożenie OP na live-action a mam duże wątpliwości czy taki pomysł... w ogóle istnieje.

(02-08-2017, 17:30)Seventy1 napisał(a): ne Piece ma zbyt absurdalny świat żeby zrobić z niego niebudzący zażenowania Live-Action. Na adaptację z prawdziwymi aktorami nadają się serie, które posiadają świat podobny do naszego. Death Note - tak, Monster - jak najbardziej, Bleach - nawet nawet.

OP jest w ogóle pełne irytujących i absurdalnych pomysłów, ale pojawiają się one stopniowo. Przyzwyczajasz się do zielonych włosów i katany w zębach, a potem widzisz psa, który kicha wybuchowymi piłkami bejsbolowymi... z czasem i to wydaje Ci się całkiem normalne... itd.

Podchodzę do tego optymistycznie. Myślę, że w klimacie Piratów z Karaibów nie wyglądałoby źle i mogłoby się udać! Poza tym, jak zobaczyłem przedstawienie w Tokyo Tower (gdzie to jest w pewnym sensie "teatrzyk" i ciężko o jakieś kosmiczne efekty), to już wtedy byłem w szoku. Zaraz zacząłem się dziwić, że nie ma OP Live Action, skoro na scenie tak to dobrze wychodzi!
chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 17-08-2017, 14:06
One Piece’s Hollywood live-action TV show was announced last month, with fans having a mixed reaction to the idea. During the anime’s 20th anniversary, One Piece creator Eiichiro Oda signed a deal for the anime to be recreated as a live-action adaptation. With that, it is now reported that the series could set a new record for TV production costs.

According to Anime News Network and Anime Herald, One Piece’s live-action TV show will cost up to $9-10 million per episode. The company behind the project is Tomorrow Studios, with Marty Adelestein producing the series. Adelestein later proved that this large figure could be true in a recent interview.

“I’ve been a fan of One Piece for the past twenty years. To be entrusted with such an important work by Shueisha and Mr. Oda is an honor. It’s with great enthusiasm that I will give my all to make One Piece a success. I think that this project could set a new record for the most expensive drama series in TV history.

Given One Piece’s global fame, it makes sense that a great deal of money is invested in the production, as it will likely have a larger return. However, fans have already expressed their concerns with the production, saying that it will be too difficult to recreate all the unusual bodies that most One Piece characters have. Although with such a large budget, it should now be possible to recreate these bodily abnormalities.
[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
Michas

Szczur lądowy

Wiek: 32
Licznik postów: 4

Michas, 20-03-2020, 01:18
Próbuje napisac post od 2 tygodni i nie moge sie do tego zabrac. One Piece na Netliksie jest juz pewny i SUPAAAA. Czuje, ze bedzie dobrze, Oda ma niby cos czuwac nad produkcja, wiec mam nadzieje, ze nie bedzie jakis dziwnych zmian. Najwiekszy plus to, ze jest szansa, ze uda mi sie wkrecic dziewczyne do OP. Niestety komiksów nie lubi, a meczyc ja anime nie bede, bo nam zycia zabraknie.
Nie rozumiem tylko tego narzekania, jak nic jeszcze nie wiadomo jak to ma wygladac. Netflix nie jest problemem, ten przyklad z Death Notem jest glupi, bo glównie czepiaja sie do tego, ze L jest Murzynem. Akcja dzieje sie w USA, to co z tego, ze zmienili jego kolor skóry. Znaczy ja nie ogladalem, ale jak juz mialbym wymieniac problem to to, ze dluga serie chcieli zmiescic w jeden film. Kolejna sprawa CGI, One Piece bedzie pelny komputerowych animacji, ale czy to cos zlego? W koncu mamy czasy, ze to zaczyna wygladac bardzo naturalnie. Ludzie widza problem juz przy Luffym, no naprawde? To jest najprostsze do zrobienia... Usopp to kolejny problem, bo jak zrobia mu nos, co oni za filmy ogladaja, ze nos Pinokia to problem dla CGI xD. "ALE JAK ONI ZROBIOM BIG MAME ALBO KAIDO" - no to sa olbrzymy, ale ktos pamieta hobbity w Wladcy Pierscieni? Takie 'sztuczki' filmowe to dzisiaj proscizna. Najgorsze jest to, ze wiekszosc z tych osób nie rozumie, ze serial/film to inne medium niz komiks. Nie  mozna tego przeniesc 1:1, bo bedzie wygladac to glupio. Dodatkowo serial nie bedzie nastawiony tylko na japonski rynek jak to jest w przypadku mangi. To oczywiste, ze serial ma byc dla fanów, ale musi tez przyciagnac nowe osoby, wlasnie takie jak moja dziewczyna.
Polecam od siebie unikanie wszelkich informacji o tym, żadnych zdjęć z planów, żadnych trailerów, żadnych informacji tylko zobaczyć tak jak za pierwszym razem zaczęliście czytać One Piece. Tak zawsze robię przy wybieraniu filmów czy seriali im mniej wiem tym lepiej, nawet czytanie opisu to już spoiler dla mnie. Przejechałem się na oglądaniu leaków z najnowszej generacji Pokemonów, mało który mi się podobał, były brzydkie i bez wyrazu, ale wystarczyło zobaczyć modele 3D w grze, poczytać 'lore' dlaczego tak wyglądają i skąd inspiracje na wygląd wzięte i natychmiastowo wygladają lepiej. Czekam na premierę popcorn w misce, piwko w ręce i daje się ponieść, zero narzekania! Myśliscie, że się uda? Jak wasze nastroje?
wuzzek

Pierwszy oficer

Wiek: 24
Licznik postów: 1,039

wuzzek, 20-03-2020, 03:07
Jeśli mogę się odnieść do tego co napisałeś, nie koniecznie do samego one piece. To będzie bardzo uniwersalne, bo tak samo jest w przypadku, np, wiedźmina. 

Filmy/ seriale mają przyciągać nie tylko fanów, ale też nowe osoby, to prawda, jednak dlaczego muszą być zmieniane i udawać coś, czym nie są? Czy widz masowy to tylko Amerykanin? Jeśli wszechobecna różnorodność jest tak pożądana teraz, to dlaczego nie spróbować Japonii czy średniowiecznej Europy?

Ta hipokryzja boli mnie tak samo jak to, że Rychu Peja ma szansę dziś uczciwie zarobić.
[Obrazek: jhin-animated.gif]
Michas

Szczur lądowy

Wiek: 32
Licznik postów: 4

Michas, 20-03-2020, 09:08
Możesz się odnieść, nie musisz pytać. Jak pisałem w przypadku Death Note, zmiana miejsca gdzie dzieje się akcja z Japonii na USA i zrobionie z L Czarnoskórego nie jest niczym złym. Na tym polegają adaptację, robiono to od dawna, popatrz na przykładzie Romea i Julii. Death Note od Netfliksa był kręcony w Stanach, więc dlaczego nie mogli by akcji przenieść do USA? Oda tworzy mangę głównie dla Japończyków, nie zmieniając tego na coś bardziej uniwersalnego to jak przyciągnąć kogoś nowego?
Świat One Piece jest na tyle różnorodny, tego się nie da zepsuć, przecież nikt z Wano nie zrobi USA, bo to by nie miał sensu dla całej historii. Jeśli Zoro w serialu, nie będzie mówił z mieczem w ustach tylko go wyjmował, to nie jest zła zmiana. Własnie mi się przypomniało, że w którymś SBSie Oda dopasował narodowości do Słomianych. To jedziemy: Luffy z Brazylii (ciekawe jak na to diehard fani zaregują, bo w sumie to sam nigdy wcześniej nie myślałem, że Małpek może mieć inny kolor skóry niż biały), Robin (Rosja), Zoro (Japonia), Sanji (Francja), Franky (USA), Usopp (Afryka, tak było podane i zobaczymy Czarnego kłamczucha, jak się przyjrzeć, to rzeczywiście tak wygląda, choc kolor ma taki lekko śniady), Chopper (Kanada), Nami (Szwecja), Brook (Austria). Można fajnie się tym zabawić dobierając aktorów, ciekawe jak będzie z ich akcentami.
Dobra zapiszcie ten post, tego nie da się zepsuć. Świat OP jest tak uniwersalny, tak różnorodny, tak dziwaczny jak nasz. To może być piękna historia o tym, jak pokonuje się uprzedzenia do innych ras, do Królestwa Samychtranzioli, do zwięrząt xD o tym, że nie ważne kim jesteś, skąd pochodzisz, tak naprawdę nic nas nie dzieli.
Szkoda tylko, że gagi z mimiką twarzy nie będą mogły być odwzorowane ;/.
wuzzek

Pierwszy oficer

Wiek: 24
Licznik postów: 1,039

wuzzek, 20-03-2020, 14:53
Patrząc na narodowości to można dostrzec tutaj wiele odniesień (spotkałem się już z nimi dawno temu). Najprostsze: Sanji - Francja - kuchnia/maniery, Franky - USA - cola.

Co do królestwa Kamabakka, to chyba osobny ark dostanie XD
[Obrazek: jhin-animated.gif]
Michas

Szczur lądowy

Wiek: 32
Licznik postów: 4

Michas, 20-03-2020, 19:52
No dawać, dawać to trzeba rozruszać, bo miało wyjśc w tym roku, ale pewnie będzie przełożone przez wirusa.
Racja niektóre narodowości to oczywiste mocno, ale nigdy w życiu bym nie pomyślał, że Usopp jest z Afrykii, Robin z Rosji czy Luffy z Brasil. Znaczy jak to przeczytałem to ma sens, bo jest pełno osób pochodzenia JAP/BRA w BRA/JAP, nawet w Kapitanie Tsubasa jego trener pochodził z Brazylii.
Pierwszy sezon ma mieć 10 odcinków, pewnie każdy 50/70 minut, idealnie to się zgra z arkami (ymm jaki jest polski słowo na 'arc' xD). Nawet jeśli będą trzymać się zasady 1 arc=1 sezon (pewnie im później tym bardziej to będzie rozbijane, bo od Sabaody do końca Wojny nie ma szans, ze to zmieszczą), to na obecną sytuacje mamy 9 sezonów. Jak Oda planowo skończy mangę to nie będzie żadnych długich przerw między sezonami i wszystko skończy się w podobnym czasie. To musiałobyć zapalone przez Ode, zresztą nawet jakby robili to szybciej, to są nowelki, które można wrzucić do mini-sezonu, można wykorzystać te historie, które zostały odrzucone przez edytorów, bo 'za dużo by tego było'.
Co do Kamabakka, jeśli oni nie będą jebanymi zbolami biegającymi za Sanjim to będę mocno hejtował. Na tym forum w ogóle nie spotkałem się z jakimiś głupimi żartami co do Bon Claya czy Tranzioli (nie wiem czy tak zostało to oficjalnie przetłumaczone, ale najwyżej zedytuje). W ostanim roku zacząłem czasami czytać jakieś zagraniczne fora/reddity i zrobiła się jakas debilna spinka o Kikunojo. Plus pochwały dla Ody za to, że pokazał osobę trans, oh jakby to nie było robione wcześniej... Od początku było w tej mandze tyle freaków i każdy z nich był traktowany jak równy (poza elitami w bańkach na głowach), eh takie zachowanie powinno być normalne, a nie chwalone.
Dobra, bo odlatuje już nie na temat live-action. Nie mogę doczekać się jak to wyjdzie i Luffy nie będzie krzyczał Gomu Gomu, ahh będzie mocna burza jak przy tłumaczeniu Pawła Dybały?  Big Grin I BŁAGAM DAJCIE DO TEGO POLSKI DUBBING!
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź