Przeceniani/Niedoceniani
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,100
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 19-10-2017, 18:59
(19-10-2017, 17:09)Dejo napisał(a): - Urouge (Snack i wszystko jasne)
No właśnie ja odnoszę wrażenie, że Urouge jest uważany raczej za najsłabszego z jedenastki Tongue
Co do pozostałych to się mniej lub bardziej zgadzam Big Grin Dodałbym jeszcze Kizaru. Ludzie w dyskusjach zawsze wnioskują, że może każdego pokonać jednym uderzeniem (przez owoc).
Do niedocenianych Luffy? No prawda, że po TS ciężko ocenić jego pełną siłę (niedługo się dowiemy, po walce z Katakurim!), ale większość sytuacji, gdzie był niedoceniany, wynikła z tego, że np. Zoro był przeceniany. Sanji jest chyba najbardziej niedocenianą postacią. No i może BM. Nie spotkałem się z niedocenianiem Kida i Kumy Big Grin Marco w sumie też nie.
Dodałbym do niedocenianych Smoothie Big Grin Ma ten sam problem co Sanji - niewiele pokazała (Sanji po TS), ale nie jest ulubieńcem publiczności, więc musi być słaba. W przeciwieństwie do Zoro, czy Kaido, którzy nic nie pokazali (Zoro po TS), ale są bardziej lubiani, więc muszą być silni.
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Dejo

Gorosei

Wiek: 23
Licznik postów: 1,002

Dejo, 19-10-2017, 23:31
Cytat:No właśnie ja odnoszę wrażenie, że Urouge jest uważany raczej za najsłabszego z jedenastki Tongue
No do momentu WCI, na pewno, ale odkąd okazało się, że powalił Snack, to jest bardzo często wymieniany jako najsilniejszy z 11.
Cytat:Dodałbym jeszcze Kizaru. Ludzie w dyskusjach zawsze wnioskują, że może każdego pokonać jednym uderzeniem (przez owoc).
Myślałem o Kizaru, ale w sumie jego owoc robi robotę, dlatego admirał jest jaki jest, gdyby wykazywał więcej zaangażowania, to cholera wie na co byłoby go stać. No ale oczywiście z tym jednym uderzenie to zdecydowana przesada Smile
Cytat:Do niedocenianych Luffy? No prawda, że po TS ciężko ocenić jego pełną siłę (niedługo się dowiemy, po walce z Katakurim!), ale większość sytuacji, gdzie był niedoceniany, wynikła z tego, że np. Zoro był przeceniany. 
No czyli w sumie łapie się na listę niedocenianych. Poza tym problemem jest nie tylko przecenianie Zoro, ale również to, że Luffy jest głównym bohaterem, a na to się już nic nie poradziSmile
Cytat:Sanji jest chyba najbardziej niedocenianą postacią. No i może BM. 

Jak widzę, tu się w pełni zgadzamy
Cytat: No i może BM. Nie spotkałem się z niedocenianiem Kida i Kumy Big Grin 
Akcje Kida zaczęły spadać od Sagi Yonko, pierw wpierdziel od Kaido później okazało się również że zebrał oklep na ziemiach BM, a taki Urouge powalił Snack. I z jednego z najsilniejszych został zdegradowany do jednego z najsłabszych, nawet u nas zdarzały się takie opinie. Oczywiście w przypadku Kida to jest na wyrost, bo nadal znaczna większość uważa go za koksa, ale jest to odczuwalne, że jego notowanie się pogorszyły. A Kuma cóż, przyznaję, pojechałem ostro po bandzie xD
Cytat: Marco w sumie też nie.

Serio? Marco przecież mocno cierpi przez Marineford, kto jak kto ale on zdecydowanie jest niedoceniany, Benn, Katakuri, Jacki i jego miliard berry nagrody, kto to już nie pokonywał feniksa, przecież oficerowie Białego są najsłabsi ze wszystkich oficerów Yonko.
Spoiler

[Obrazek: oshUAig.png]

Spoiler

[Obrazek: 3O8P53D.png]

Jebedaiah

Szczur Okrętowy

Licznik postów: 26

Jebedaiah, 01-11-2017, 02:51
Nie wiem czy to dobre miejsce na taką dyskusje ale nie znalazłem lepszego a nowego wątku chyba temat nie wymaga. Zauważyłem, że na tym forum większość wypowiadających się użytkowników nie lubi Zoro, uważa Zoro za mocno przecenianego bądź po prostu nie lubi fanbojów tego załoganta. Irytuje Was fakt, że wszyscy stawiają umiejętności szermierza na bardzo wysokim poziomie do końca nawet ich nie znając. Sam uważam Zoro za potężną postać. Powiedziałbym nawet, że jego poziom mocy jest bardzo bliski poziomowi Luffiego ale to dlatego ponieważ Oda tak właśnie kreuje ta postać. No ale nie o tym chciałem tu dyskutować bo takich rozmów na tym forum od kiedy je przeglądam było juz kilka Big Grin Tak więc wracając do meritum... uważam, że Zoro przez takie podejście (patrz drugie zdanie tego posta) jest na straconej pozycji. Nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, zawsze będzie to lose-lose dla Zoro. Załóżmy kilka scenariuszy:

1)Zoro dalej nie pokazuje pełni swojej mocy i wygrywa walki - fanboje dalej będą mówić, że szermierz jest najlepszy/najsilniejszy ponieważ nawet się nie zmęczył a dla większości z Was (przepraszam za te uogólnienia, sam ich nie lubie ale sporo widziałem tu takich komentarzy) to nie będzie nic znaczyło bo albo wytłumaczeniem będzie słaby przeciwnik albo przeciwnik był po prostu wcześniej za bardzo przeceniany patrz Pica albo Monet. A jeżeli pokona kogoś silnego i się nie zmęczy - asspull

2)Zoro pokazuje pełnie swoich umiejętności i wygrywa - Jezeli chodzi o fandom to wszyscy się cieszą bo prawdopodobnie pokaże jakieś nowe umiejętności i wygrwa z silnym przeciwnikiem bo przecież musiał się namęczyć. Dla przeciwników wygląda to pewnie tak: jeżeli po pokazaniu wszystkiego okazał się super silny to będzie asspull i "najgorsze z możliwych posunięć Ody" broń Boże żeby jeszcze pokonał jakiegoś koksa typu Cracker albo Jack wtedy to lincz na Ode po całości. Z drugiej strony jeżeli pokazał wszystko na kimś słabszym no to zwycięstwo nad fanbojami bo przecież musiał się namęczyć a jego przeciwnik wcale silny nie był więc wszyscy go przeceniali po prostu.

3)Zoro przegrywa jakąkolwiek walke - fanboje Marimo szukają najgłupszych usprawiedliwień i zwalają wine na zimne ręce, dziure w bucie albo inne głupoty, przeciwnicy zaś świętują ponieważ cały czas mieli racje. Wyjątkiem mogłyby być tutaj walki z Kaido, BM albo którymś admirałem chociaż i co to tego mam wątpliwości.

Remisów raczej nie przewidywałem ale sytuacja pewnie byłaby podobna do tej z punktu 2. Tak więc myślę, że postać Zoro jest teraz w bardzo trudnej sytuacji. Osobiście chciałbym aby pozostał badassem aż do końca. Tak naprawdę nikt nie wie jak silny teraz jest i możemy tylko spekulować. Wiemy tylko, że jest silnieszy niż Pica. Może jest tak silny jak Doflamingo, może jak Jack a być może pokonał już Mihowka kiedy u niego trenował. Nie ma co się spinać ani zbyt bardzo napalać. Czas pokaże a takie postzreganie jednego z głównych charakterów tej mangi tylko psuje nam jego odbiór. Peace Smile
Hinczykbn

Kapitan

Licznik postów: 338

Hinczykbn, Wczoraj, 16:03
Najbardziej niedoceniany jest Zoro.. Sporo osób uważa, że jest silny ale on przecież ma na hita każdego.
W ogóle jakby się wkurzył sam by 4 Yonko położył, ez. Marynarkę to samo a potem obalił jakiś mocny trunek.
POST WYGAŚNIE: 2017/11/25 15:00
[Obrazek: FqK55B8O99HIA.gif]
Lady Pudding

Bosman

Wiek: 21
Licznik postów: 138

Lady Pudding, Wczoraj, 16:08
(Wczoraj, 16:03)Hinczykbn napisał(a): Najbardziej niedoceniany jest Zoro.. Sporo osób uważa, że jest silny ale on przecież ma na hita każdego.
W ogóle jakby się wkurzył sam by 4 Yonko położył, ez. Marynarkę to samo a potem obalił jakiś mocny trunek.

Zoro niedoceniany? No chyba nie przez fanbojów... Koleś dostaje bossów drugiej kategorii, a potem fani twierdzą, że bez problemu mógłby pokonać Doflamingo czy też nawet Katakuriego.
Szarim Musty

Kapitan

Licznik postów: 362

Szarim Musty, Wczoraj, 16:46
(Wczoraj, 16:08)Lady Pudding napisał(a): Zoro niedoceniany? No chyba nie przez fanbojów... Koleś dostaje bossów drugiej kategorii, a potem fani twierdzą, że bez problemu mógłby pokonać Doflamingo czy też nawet Katakuriego.


[Obrazek: itsatrap.jpg]
POST WYGAŚNIE: 2017/11/25 15:00
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź