One Piece - Rozdział 887
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,112
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 03-12-2017, 01:33
(02-12-2017, 22:01)Pekomamushi napisał(a): Dziwi mnie, że Franky tworząc Sunny nie pomyślał o gąsienicach albo przynajmniej o czymś co by umożliwiło lewkowi poruszanie się po wyspach.
Może Oda nie chciał odbierać chwały Bege Big Grin?
Tak czy inaczej, to że jeszcze nie widzieliśmy nie znaczy, że nie zobaczymy. Ale myślę, że nawet jeśli to nie byłyby to gąsienice, a coś innego.
Chciałbym zobaczyć jakieś usprawnienia dla Sunny, ale żeby to nie było nic przesadzonego, a raczej coś sprytnego, wykorzystującego to co już znamy.
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

janek z

Oficer dywizji Yonko

Wiek: 23
Licznik postów: 1,014
Miejscowość: Warszawa

janek z, 03-12-2017, 14:36
Jeju ale dystansu trochę Smile Przecież ja do nikogo ad personan nie poleciałem. Nawet mi nie chodziło o użytkowników tej strony, sam to tak obróciłeś.  To był post typowo bekowy Tongue A słowo samo w sobie nie jest wulgarne przecież Big Grin

(02-12-2017, 14:36)CCORD napisał(a): Ja nadal nie do końca wierzę, że Bege w walce 1v1 jest jakoś wyjątkowo potężny. To znaczy pewnie jest, ale nie potrafię sobie wyobrazić na czym ta jego siła miałaby polegać. Bo nie sądzę żeby pistolet to było wszystko czym dysponuje.

Ale tu nawet nie chodzi o siłe tylko o charakter/kreacja postaci. Bardzo dobrze wykreowany gościu. Sam uważam że nie jest mega potężny/ silny średniak.
[Obrazek: Kingdom-sig_zpsfa6d1b9a.png]
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,112
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 03-12-2017, 16:55
(03-12-2017, 14:36)janek z napisał(a): Ale tu nawet nie chodzi o siłe tylko o charakter/kreacja postaci. Bardzo dobrze wykreowany gościu. Sam uważam że nie jest mega potężny/ silny średniak.
Co do kreacji to się jak najbardziej zgadzam, Bege jest na ten moment moim ulubionym z Supernovas (z tych, o których dowiedzieliśmy się więcej).
Law zapowiadał się dobrze, ale wszyscy wiemy jak się skończyło.
Luffy i Zoro są z załogi więc nie do końca ich liczę.
Bege jest tym czego potrzebowaliśmy, więc mam mimo wszystko nadzieję że pokaże jeszcze coś ciekawego. Choć wątpię żeby było to w walce z Ovenem.
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Mordoc

Imperator Podziemia

Licznik postów: 627

Mordoc, 03-12-2017, 17:26
(03-12-2017, 16:55)CCORD napisał(a): Law zapowiadał się dobrze, ale wszyscy wiemy jak się skończyło.
Nie wiem, dlaczego dużo osób tak negatywnie wypowiada się na temat Lawa?

Moim zdaniem, to ciekawa i fajna postać.
- Za dzieciaka miał jaja, stwierdził, że sobie zabije Corazona, uznając, że jest żałosny
- Później pokazał na Sabondy, że całkiem nieźle sobie radzi i nie dał się złapać
- Od początku, ma sensowne plany:
 * został Shichibukai, by zyskać więcej praw i móc się legalnie poruszać po istotnych lokacjach. Sam sposób w jaki został Shichibukai też jest warty wspomnienia (zdobył serca setce ( piratów (możliwe, że to nawet była większa liczba niż 100)
* obmyślił plan, żeby ściągnąć na Doflamingo gniew Kaido
- przechytrzył Ceasara z sercem, w skutku Monet zginęła (chyba)
- posiada całkiem przydatną moc i potrafi z niej sensownie korzystać jak np. atak Luffy'ego na siebie i podmiana z Doflamingiem, czy zmylenie Doflaminga na temat swojej śmierci (znów podmiana ciała tym razem z dublerem)

Dlatego pytam, o co Wam chodzi z tym, że z Lawem się źle skończyło?

Jeśli chodzi o Bege, to jego plany, które miały się rozpocząć bez uwzględniania SHP, spaliły na panewce w większym stopniu niż te Lawa.
Keczup

Szczur Okrętowy

Licznik postów: 37

Keczup, 03-12-2017, 17:34
Przecież Bege jest kozakiem w 1v1 niewątpliwie. Może być oraktycznie niezniszczalny+w ofensywie może strzelać z ciała kulami armatnimi. Jeśli umie nasycać cały ten zamek haki to już wogóle kosi.
[Obrazek: tenor.gif][Obrazek: tenor.gif]
Kaioken

Wicekapitan

Licznik postów: 182

Kaioken, 03-12-2017, 22:41
Chap w porządku choć wolałbym, aby całkowicie się nie skupiał na torcie. Na uwagę zasługuje ciekawe zastosowanie owocu Owen'a, pokazał, że może działać też na szerszą skalę. Wjazd statkiem na wyspe też na plus i to w sumie tyle. Mogło być więcej. Pound jest mi totalnie obojętny, ale to walnięcie Owen'a wielkim konarem i poprawienie krawata przed cięciem zasługuje na uznanie, m ^^
Partyjoke

Supernova

Licznik postów: 778

Partyjoke, 04-12-2017, 12:48
Bege moze i fajny, nie zmienia to faktu, ze jako Supernov prezentuje jest najslabszy w kwestii sily i taki Sanji spokojnie by z nim wygral na 1vs1 .
Co do spuszczania nad jego superowoscia to tez trochu mnie to dziwi, gdyby nie Slomiani plan Bege'a zostalby spalony juz w pierwszej fazie, wiec nie wiem skad ten zachwyt.

Chapter bardzo przyjemny, najlepsza scena jak statek rozjezdza Ovena xD chcial zrobic jak Bialobrody z Moby Dick'iem a wyszlo jak wyszlo XDDDD
Reszta tez bardzo fajna, Sanji swieci, Bege tak samo, co na plus,
Do tego Pound ktory "ginie" chociaz jak bedzie na prawde to raczej wszyscy wiemy ;v a tak z innej beczki, to pomyslalem ze moze King Baum mial w sobie dusze Pound'a to mogloby wyjasniac dlaczego Pound siedzial w lesie a nie zostal po prostu zabity.
Dejo

Gorosei

Wiek: 23
Licznik postów: 1,065

Dejo, 05-12-2017, 21:19
Cytat:Bege moze i fajny, nie zmienia to faktu, ze jako Supernov prezentuje jest najslabszy w kwestii sily i taki Sanji spokojnie by z nim wygral na 1vs1 .
Jest najsłabszy w kwestii siły? Rozumiem, że doskonale znasz pełnie możliwości Bege jak i pozostałych supernovas? Widzisz przyszłość jak Katakuri, tak? xD Zresztą nawet jak Bege jest najsłabszy(prawdopodobnie jest. Nie licząc Bonney) ale nadrabia w inny sposób, w przeciwieństwie do swoich kolegów Urouge,Kida czy Appo zna swoje miejsce i nie próbuje pozbyć się Yonko w otwartej walce, tylko próbuje się odpowiednio do tego przygotować.

Ten taki Sanji to poziom supernovas więc to raczej nic nadzwyczajnego, że mógłby pokonać niektórych członków najgorszej generacji. Poza tym nie byłbym taki pewny czy poradziłby sobie tak łatwo. Capone z Gangu Bege ma owoc który w walce "1v1" daje przewagę, sam Capone w walce to nie problem, ale z armią i dobrym uzbrojeniem wewnątrz, to już inna bajka.
 
Cytat:Co do spuszczania nad jego superowoscia to tez trochu mnie to dziwi, gdyby nie Slomiani plan Bege'a zostalby spalony juz w pierwszej fazie, wiec nie wiem skad ten zachwyt.
Tu jest akurat ogromna wina Ody, który nie stworzył żadnego "rocznego planu Bege" tylko oparł wszystko na słomkowych Brulee i Caesar itd. Patrząc na ten cały "plan" to  naprawdę śmieszne są te niby roczne przygotowania, skoro prawie 100% to wkład słomkowych. Oni by nawet nie mieli czym zabić BM bo te śmieszne RPG zostały zrobione przez Caesara, o ucieczce to już nawet nie wspominam xD

Ogromna Wina Ody i tyle, roczny plan w oparciu o przypadki. Są dwie opcje albo Bege wytrenował obserwację tak, że potrafi spojrzeć rok do przodu, albo ten nasz gOda jakoś mało gOdowaty wtedy był xD
[Obrazek: meet_the_time_patrol___xeno_vegito_by_zt...bpwrtg.jpg]
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź