Boruto
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Keisiak

Wicekapitan

Wiek: 20
Licznik postów: 231

Keisiak, 28-11-2017, 19:55
Ktoś ogląda anime/czyta mangę Burrito, czy wydarzenia z Naruto już całkowicie obrzydziły wejście ponownie do tej samej rzeki?

Jeśli taki temat już powstał to sorka.
naste K

Bosman

Wiek: 22
Licznik postów: 108

naste K, 28-11-2017, 20:27
dno jeszcze gorsze niż naruto. Nie polecam nawet interesować się tym tytułem, bo całościową to strata cennego czasu.
Mordoc

Imperator Podziemia

Licznik postów: 627

Mordoc, 28-11-2017, 22:40
(28-11-2017, 20:03)Gaskal napisał(a): https://www.youtube.com/watch?v=X4_l3P_rh_w O tę piosenkę Ci chodzi? Tu masz w całości, nie widziałem podzielonej na odcinki.
Zawsze w formie i zawsze w porę, tak trzymaj Big Grin

Co do tematu, nie wiem od czego zacząć, więc pewnie wyjdzie chaotycznie(nie żeby innym razem było niechaotycznie!).
Ogólnie to wypowiedź będzie zawierać spoilery, więc osoby, które nie zabrały się nigdy za Naruto, a mają zamiar, lojalnie ostrzegam.

Czytałem mangę Naruto, po przeczytaniu ostatniego rozdziału uznałem, że może kiedyś obejrzę anime do reszty (tak ze 2-4 miesiące temu sobie obejrzałem od deski do deski, pomijając filery, ale uwzględniając odcinki oparte na powieściach itp.). Wcześniej przeczytałem też stworzoną przez Kishimoto historię o tym jak Sarada chciała się dowiedzieć, czy Sakura jest jej matką, a w tle pojawiły się postacie (te wszystkie Shiny z sharinganami, czy jak im tam było), które bardziej pasują do filerów niż do kanonu.

Moje zdanie na temat Naruto. Uważam, że była to dość dobra i ciekawa manga, lubiłem te niedopowiedzenia i tajemnice, dające możliwości do snucia teorii. Zwłaszcza, że na Ukrytej Wiosce ludzie dosłownie spamowali komentarzami pod każdym rozdziałem, więc po przeczytaniu najnowszego rozdziału było co czytać. Słabe cechy Naruto - przekombinowane zakończenie, motyw Kaguyi. O wiele lepszym final bossem byłby Madara, albo razem Madara i Tobi(celowo tak nazywam tę postać, gdyż po zdjęciu maski została zeszmacona). Walki Sasuke vs Madara i Tobi vs Naruto, byłyby lepszą opcją, a po nich finał Naruto vs Sasuke byłby ciekawszy. Motyw Tobi = Obito był tak oczywisty, przewidywalny i po części naciągany, że też w pewnym stopniu słaby. Nie podobało mi się również to, że co chwile okazywało się, że ktoś inny pociąga za sznurki. Sam motyw byłby w porządku, ale nie w nieskończoność ani z końcem na badziewnym Zetsu...

Teraz na temat Boruto. Zaznaczam, że mam zamiar obejrzeć z czystej ciekawości tę serię i dać jej szansę.
Dlaczego? Ponieważ jestem przekonany, że autor Boruto (już nie Kishimoto!) podejmując się tego ukręca na siebie bat.
Boruto jest utalentowanym kolesiem, więc już na starcie nie za bardzo jest o co rywalizować, skoro wiadomo, że wszystko mu łatwo przyjdzie.
Naruto jest najsilniejszym Hokage w historii, który zaprowadził pokój, więc nie wiem, skąd wziąć odpowiednio silnych villainów?
Wszystko traci na spójności i odnosi się wrażenie, że ogląda się filery (no come on jakaś super potężna, zakazana technika Danzo, z którą taki koks jak Naruto miał problem? Albo jakieś legendarne oko, widzące duchy, czy tam zło -.- nie dość, że brzmi filerowo, to jeszcze motyw sam w sobie słaby). 
Seria Boruto jest inna od Naruto, jest o wiele bardziej kolorowa(kolorystyka postaci, tła itp. itd.) i sielankowa(nie wyczuwa się tego napięcia z oryginalnej serii, że ktoś toczy trudną walkę i może zginąć ), a co za tym idzie pod pewnym względem przyjemniejsza dla niektórych widzów.

Osoby, które włączając Boruto, oczekują, że dostaną anime w podobnym stylu, co seria oryginalna, przestrzegam, że jest to zupełnie nowy, inny twór, tylko w pewnym stopniu zahaczający o starą serię.

P.S. Można zaobserwować jak wygląda manga/anime, gdy bierze się za nie ktoś inny niż prawdziwy twórca uniwersum, nawet jeśli to asystent. Podobnie jest w przypadku Gwiezdnych Wojen w wykonaniu Disneya. Był kiedyś temat "co się stanie, gdy Oda umrze?", to tu macie odpowiedź. Gołym okiem widać jak bardzo różni się historia tworzona przez innego autora. Oczywiście z tą różnicą, że w przypadku OP asystenci wykorzystywaliby pomysły Ody, a w serii Boruto wymyślają wszystko na nowo.
Keisiak

Wicekapitan

Wiek: 20
Licznik postów: 231

Keisiak, 28-11-2017, 23:06
Nie chce się zagłębiać w większą dyskusje na ten moment, aczkolwiek na ten moment pragnę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Boruto w przeciwieństwie do swojego ojca potrafi korzystać nie tylko z klonów cienia(i ich wariantów) oraz Rasengana(i ich wariantów), lecz także ma swój wachlarz...żywiołowych technik, co jest serio spoko. Jeżeli chodzi o mangę, to jest kilka rzeczy których nie kumam i nie rozumiem
Spoiler

Wskrzeszenia Ao, tak ni z dupy, może to jakoś wyjaśnią nie wiem, nie podoba mi się. Osobiście za bardzo też nie kumam o co biega z narzędziami ninja, to dobre czy złe? Nie wiem co sądzić o tej NOWEJ, ULTRA ZŁEJ ORGANIZACJI, mało wiadomo.

Fajnie, że mimo iż anime co do obecnych wydarzeń w mandze jest bardzo w tyle, to jednak manga wplata różne elementy(wycieczka szkolna chociażby). Co do samego anime, ewidentnie widać mnóstwo nawiązań do pierwszej serii, czy to złe? Cóż, gdyby tego nie robili na siłę, a dawali takie mrugnięcia oczkiem to byłoby dla mnie serio okej, a tak...to może i meh, oczywiscie nie dla nowego widza, bo Burrito jest ewidentnie kierowane do nowego odbiorcy. Co tu jeszcze...arci w anime jak dla mnie są nierównomiernie rozłożone odnośnie szybkości. Pierwszy był ciut za długi, z kolei arc o wycieczce szkolnej był za krótki. Może będzie z tego jeszcze coś fajnego, aczkolwiek jest mi serio smutno, ponieważ punktem wyjścia tego tytułu jest najchujowsza rzecz w Naruto czyt. Kaguya i to wszystko co z nią związane.

Spoiler

P.S Boruto x Mitsuki jedyny, poważny ship tego tytułu.

manta

Wilk Morski

Licznik postów: 63

manta, 28-11-2017, 23:44
Naruto do walki z Hidanem i Kakuzu, było bardzo dobrą mangą. Później poziom zaczął lecieć w dół, a ostatni arc, to był dramat. A co do Boruto, to porzuciłem ten tytuł, tak jak dbs.
kiki1993

Wiceadmirał

Wiek: 24
Licznik postów: 890
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 29-11-2017, 00:03
Nie widziałem z 5 najnowszych odcinków więc nie wiem czy poziom spadł, czy wzrósł, czy ten sam. Naruto spaskudziło się za połową paskudnie, pod sam koniec szorowało dno na tyle, że chyba nawet Bleach pod koniec był mniej zły. Mangę przeczytałem, anime nie ruszałem od wejścia Madary i nie chciałem ruszać. Później sibie przypomniałem, że wyszły dwa filmy których nie widziałem i do których podchodziłem jak do jeża. Później zobaczyłem, że są odcinki kanoniczne oparte na książkach.. Po tym jak okazało się, że i filmy, i te odcinki są kilka poziomów wyżej niż to co skrobał Kishimoto postanowiłem, że wezmę się za mangę i anime Boruto. Całośc cierpi przez narośl jaką zostawił Kishimoto, dowala swoje babole jak oczko Boruto, czy ten dzieciuk plastusiowy, czy masa odcinków o niczym, ale wciąż jest to takie 5-6/10, lepsze od Wielkiej Wojny.
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
ARRRGH

Wiceadmirał

Licznik postów: 856

ARRRGH, 29-11-2017, 00:09
Naruto było spoko do pewnego momentu - później było już tylko gorzej. Boruto? To nieudolna kontynuacja tego czegoś. Powsadzali charaktery starych postaci w ich dzieci-klony i robią to samo x lat później. Osobiście jestem na nie.
Bornegio

Wschodząca Gwiazda

Licznik postów: 433

Bornegio, 02-12-2017, 15:44
Naruto bardzo dobra na początku manga, ale w pewnym momencie spadła z krzesełka i przebiła się kilka poziomów do piwnicy. Jak już myślałem, że ta seria niżej już upaść nie może to usłyszałem z dołu wołanie: "Siema tato"
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź