One Piece - Rozdział 889
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Dahaka

Yonko

Wiek: 25
Licznik postów: 3,774

Dahaka, 23-12-2017, 19:04
(23-12-2017, 18:29)CCORD napisał(a): Flota nie była aż takim problemem, a jeśli była to znaczy, że Carrot po przemianie wskakuje w okolice top 3 załogi. Jinbei lub Nami pewnie byliby w stanie zrobić to samo. Rozumiem, miał to być pretekst żeby pokazać przemianę, ale mogła chociaż sklepać (lub pokazać wyższość) tego co dżina przywołuje.
No ale co z tego, że ktoś inny mógł zrobić to samo? Oda miał kilka opcji do wyboru, to wybrał Carrot, bo ona jeszcze swoich 5 minut nie dostała. Jakby Jinbe usunął tę flotę to nagle byłoby lepiej? Chyba nie - po prostu inaczej. Imo bezsensowny zarzut. A że komuś mało akcji z Carrot, to już jest problem czysto subiektywny, bo Oda nic złego w tym momencie nie zrobił. Nawet wprowadził fabularne wytłumaczenie, dlaczego tak krótko mogła działać.
[Obrazek: tumblr_o7qkyrayvR1tvlw71o1_1280.gif]
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,220
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 23-12-2017, 19:41
(23-12-2017, 18:57)ARRRGH napisał(a): mnie się akurat ten kadr podoba Big Grin
No jest fajny, ale podczas tego skakania po statkach nie było chyba nic rzucającego się w oczy. Tylko biała smuga mająca pokazać jaka to ona nie jest szybka.
(23-12-2017, 18:57)ARRRGH napisał(a): Czy Jinbei mógłby zrobić to samo? Na pewno nie
No ciężko powiedzieć. Na pewno nie zrobiłby tego w taki sam sposób, ale nie zapominajmy że Jinbei jest najsilniejszym znanym Ryboludziem, a woda to jego żywioł. Jeśli serio mamy uważać, że najpotężniejszy wojownik Ryboludzi nie potrafiłby zatopić paru statków z raczej randomową załogą, to może rzeczywiście powinienem szukać problemów w czymś innym niż przemiana Carrot ^^?

(23-12-2017, 18:57)ARRRGH napisał(a): gdzie jest jakiś zamysł, a nie jeb: przemiana i naparzanie kogoś silnego dla hajpu. Dlatego właśnie ta scena jest dla mnie super.
No to istnieją sposoby żeby pokazać, że postać jest silna bez wgniatania przeciwnika w ziemię. Zatapianie statków byłoby bardzo imponujące na początku serii, teraz pokazuje nam to tylko tyle, że Carrot nie jest kompletnym dnem (i zwiększa jej szanse na dołączenie do załogi, co mnie cieszy).

Ale muszę się przyczepić. Ta scena to było dokładnie "jeb: przemiana i naparzanie statków dla hajpu" Big Grin

(23-12-2017, 19:04)Dahaka napisał(a): Chyba nie - po prostu inaczej.
No ciężko się nie zgodzić, że zrobienie tego przez Jinbeia nie byłoby lepsze ani ciekawsze, bo ta scena służyła do przedstawienia nam przemiany Minków. Można się zachwycać designem (chociaż ja pozostanę w tym wypadku jednak trochę z tyłu, aż tak mi się nie podoba), rozumiem że Oda chciał w ten sposób pokazać tę przemianę, ale mógł to zrobić lepiej. Jak przypomnę sobie pokonanie Blueno, który wcześniej stanowił przeszkodę nie do przeskoczenia ze swoim tekkai, to jak Luffy używając G2 - na chwilę, przecież nie robił tego długo - pokazał, że wskoczył na najwyższy poziom i porównam to z przemianą Carrot, która poskakała po statkach (żaden z kadrów poza tym podrzuconym przez Arrrgha nie rzuca się specjalnie w oczy), nie było żadnego "punch line'u", czy pointy, a na dodatek musiał ją Brook wyciągać.

Rozumiem jednak, że skoro wiemy, że Carrot może stracić kontrolę, to pewnie dostaniemy coś takiego? Może będzie to podobnie ze straceniem kontroli przez Choppera w MP i będzie on w stanie pomóc?

Pomyślcie sobie teraz, że całe to chudnięcie BM skończyłoby się na tym, że zniszczyłaby Sunny, wszyscy SHP uciekliby bez szwanku, a potem BM zjadłaby ciasto i znowu zrobiła się gruba i na dodatek zasnęła i załoganci musieliby ją wyciągać.
Pewnie ktoś się przyczepi, że to co innego, ale to dokładnie taka sama sytuacja, tylko z innej perspektywy: postać się "przemienia", niszczy statek/ statki (no dobra, Sunny jest dla SHP czymś więcej niż tylko statkiem, ale to samo możemy powiedzieć o tamtych statkach, ci którzy nimi pływali na pewno je szanowali) i trzeba ją ratować.
Jeszcze dodajmy, że wszystko byłoby narysowane tak jak normalne elementy historii w OP (czyli nie, że źle tylko w żaden sposób wyjątkowe), a BM nie pokazałaby prawie nic konkretnego. Nie byłoby podwójnych stron, po prostu BM zaczęłaby atakować statek, walnęłaby raz Jinbeia, który by to przeżył, SHP by uciekli. Zjadłaby tort i powrót do przeszłości.
Jedyna różnica, która przychodzi mi na myśl to że BM jest rzeczywiście ważniejszą postacią, więc po niej oczekujemy naturalnie więcej niż po jakiejś tam Carrot.
A że pozwolę sobie zacytować, "trzask pękających dup rozerwałby czasoprzestrzeń" gdyby się tak stało ^^
 
Czyli podsumowując: Rozumiem, że ta scena była tylko po to aby pokazać istnienie takiej przemiany, ale Carrot nie zrobiła nic wyjątkowego, nie było to jednak nic co nie mogło być osiągnięte bez tej przemiany. Nie przeszkadza mi przemiana, jest nawet fajna, ma limit czasowy przez co jest dobrze zbalansowana. Co mi przeszkadza to to, że Oda nie dość, że nie pokazał nic ciekawego z tą przemianą związanego (no sam design, ale o tym już wspominałem), wiemy tyle że jest o wiele szybsza i silniejsza, ale niszczenie statków niczym wyjątkowym nie jest, jedyne co można pochwalić to szybkość wykonania tego zadania. Nie można jednak zapominać, że... nie wróciłaby sama, co też stawia ją na złej pozycji. Rozumiem, że to było aby pokazać że limit czasowy istnieje, ale mogła wrócić sama. Oda mógł dać jakąś scenę, w której Carrot pokazuje wzmocnienie tych jej elektrycznych zdolności, czy coś.

Na plus dla Carrot można wspomnieć o tym, że łatwo uciekła od ataków Daifuku i zdołała je wykorzystać do swojego celu (niszczenia statków), ale z drugiej strony to jest plus dla Carrot, która wykazała się zmysłem walki, a niekoniecznie dla przemiany, której że tak to ujmę, zostały zabrane fragi. Już tłumaczę: statki zniszczone przez Daifuku nie mogącego trafić Carrot możemy zaliczyć jako "zniszczone przez Carrot", ale nie możemy zaliczyć jako "zniszczone przez Carrot dzięki przemianie". Jedyne co to ta szybkość, ostatecznie myślę że właśnie to Oda chciał pokazać. Z kadrów pamiętam jeszcze to jak Carrot robiła jakieś salto w powietrzu, więc pewnie rzeczywiście Oda chciał tylko pokazać że jest teraz zwinna i szybka.

A no właśnie, pamiętacie, że Brook tam poszedł i też unieszkodliwił jeden ze statków? Dlatego argument Dahaki, że " Jak nic? Całą znajdującą się przed słomkami część floty BM zniosło na bok przez Carrot, dzięki czemu Sunny może płynąć dalej. " mimo bycia zgodnym z prawdą, to nie ma dla mnie żadnej wartości, bo bez przemiany Carrot moglibyśmy osiągnąć ten sam efekt.

Wiem, że pewnie się parę razy zakręciłem i powtarzałem, ale pisałem posta "na dwa podejścia".

tl;dr Oda mógł, poświęcając tyle samo miejsca, lepiej ukazać zalety przemiany. Może to trochę przed dwa tygodnie oczekiwania, ale po nahajpowaniu tego wszystkiego dostaliśmy parę kadrów jak skacze na około i tyle.

No i nie chciałbym żebyście mnie traktowali od razu jak jakiegoś hejtera, bo ogólnie to jestem raczej zadowolony z tego co się teraz dzieje, to że coś mi się nie podoba nie znaczy od razu, że skreślam całość Tongue
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Kowal

Dowódca dywizji Yonko

Licznik postów: 2,219

Kowal, 24-12-2017, 04:35
Czemu Wy mi na to zwróciliście uwagę, że Brook niesie Carrot po wodzie -.- Teraz zawsze będzie mnie to w oczy kłuło Tongue

Trzeba będzie potem po prostu przyjąć, że to jego sekretna technika a la te rokushiki xD
ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 982

ARRRGH, 24-12-2017, 11:00
oesu CCORD - przegiąłeś z długością posta Big Grin

Co do Jinbeia to po przemyśleniu masz jednak rację - faktycznie mógłby zatapiać statki spod wody i byłby trudny do wychwycenia z racji tego, że najsilniejsi tam obecni to też użytkownicy.

Ale moim zdaniem nadal nie było to jeb przemiana i rozwalanie statków Tongue Carrot nie dostała mocy by móc je niszczyć jak robił to np. Ace. Znalazła jednak sposób, dzięki któremu unieszkodliwiła większość. W ogóle póki co to ta technika pokazała jej boost do szybkości - też jestem ciekawy jak to wygląda w kontekście samej siły. Ale może to ma być przedsmak i esencje tego dostaniemy później? Smile wyobraź sobie Nekomamushiego - skoro normalnie walczył jak równy z równym przeciwko Jackowi, to z tym może być silny niczym admirał, jak nie silniejszy.
CCORD

Gorosei

Wiek: 19
Licznik postów: 4,220
Miejscowość: Siedlec :]

CCORD, 24-12-2017, 13:06
(24-12-2017, 11:00)ARRRGH napisał(a): oesu CCORD - przegiąłeś z długością posta Big Grin
Bo się powtarzam w kółko xD
No mnie boli głównie to, że Oda tej przemianie nie dał wystarczająco dużo uwagi, bo przemienił ją i na pierwszym kadrze był hype, a potem nie zrobiła nic zapadającego w pamięć praktycznie :/
Dlatego liczę, że ktoś inny, np. Nekomamushi właśnie, pokaże prawdziwą moc tej umiejętności.
Nie wiemy w sumie czy to dla każdego działa tak samo. Carrot jest królikiem, więc to logiczne, że po przemianie zwiększy się głównie jej szybkość, ale nie wiemy jak zareaguje na to inny mink Big Grin
"Love, hope, compassion...
This is what people say monster SOULs are made of.
But the absolute nature of "SOUL" is unknown.
After all, humans have proven their SOULs don't need these things to exist."
Spoiler

[Obrazek: hSzDtT]

Pekomamushi

Bosman

Licznik postów: 120

Pekomamushi, 24-12-2017, 13:48
A mi się podoba to, że Jinbe tak wiele wie o świecie. W poprzednim rozdziale dużo osób chwaliło załogę BM, że ogarniają co się dzieje, teraz Jinbe pokazuje, że ma doświadczenie na morzu i takie coś go nie zadziwia. Brakowało takiego słomka z doświadczeniem, opanowaniem i rozsądkiem, mówcie co chcecie, że ryboludź nie pasuje do załogi ale według mnie on tą załogę uzupełnia idealnie przecież każdy słomek ma być inny a takiej postaci brakuje w załodze, tak jak głupiutkiej śmiesznej dziewczyny (Carrot nakama confirmed).
Ogólnie rozumiem osoby które są już znużone tą sytuacją na morzu i znowu słomki przez kogoś zostaną uratowane przed BM...
Mam nadzieje, że Oda jednak wybrnie z tego w jakiś ciekawy sposób a nie nagłe wbicie Germy czy tortu to nudne by było.
Kaioken

Wicekapitan

Wiek: 27
Licznik postów: 240

Kaioken, 25-12-2017, 21:29
Kolejny dobry chap jak prawie wszystkie ^^ Nowe informacje o transformacji mink'ów mega interesujące. Widzę parę słabych punktów jak np. zasłonięcie pełni w walce z takim mink'iem no i ciekawe kto, kto nie potrafi jeszcze kontrolować tej przemiany będzie szalał na Wano xD Cieszą mnie te słabe punkty, bo sama ta transformacja mink'ów w walce z Yonkou jest na pierwszy rzut oka trochę zbyt dużą pomocą dla słomkowych w walce o One Piece, m. Klimatyczna kłótnia Sanji'ego i Bege wszystko w pirackim klimacie na plus. Co do Big Mom to liczyłem i wciąż liczę, że schudnie, bo to nowe info, że nawet jej załoga nigdy tak długo nie widziała mamuśki głodnej i nie wiedzą co się może stać daje wiele możliwości. Ostatnia strona to wylewająca się epickość. Nigdy bym nie pomyślał, że będzie strona gdzie rozwścieczony do granic możliwości Yonkou wyląduje z hukiem na Sunny xD Jedna z najczarniejszych godzin dla słomianych, m. Szkoda, że nie ma przy tym Luffy'ego, bo aż się akcja prosi, aby kapitan był tutaj obecny i oznajmił wszem i wobec "to mój statek!".
Cytat:Średnie to było.
- ?
Cytat:Mamuśka niby jest MEGA OP, ale jakoś tego nie widać.
https://img.mangastream.com/cdn/manga/51/4778/16-17.png ..................................................................................... bez komentarza
Cytat:Smoothie to już w ogóle.
- tu się zgodzę, ale teraz pierwsze skrzypce gra Big Mom, jest akcja i nie narzekam, m.
Cytat:Cała flota nie jest w stanie zatrzymać jednego statku (derp).
- cała? .. Tylko Daifuku ich próbował zatrzymać .. reszta nie wie co robić, bo Big Mom wpadła w szał przypominam.
Cytat:Wszystko to jest takie... rozczarowujące?
Jak na arc z imperatorem, liczyłem jednak na więcej.
- dostałeś herbatkę, Germę, walkę o Sanji'ego itd. itd. i teraz, kiedy mamy finał z wyłożonymi wszystkimi kartami (w sumie to nie do końca prawda, bo co rozdział coś nowego - albo Carrot z henge, albo Big Mom na Sunny w epickim stylu) to nagle zaczyna się płacz, m.
Cytat:a wszyscy włączając w to imperatora, po prostu rozczarowują.
- jeden dowódca pokonany, drugi zajęty walką z kapitanem, a trzeci nie ma gdzie wsadzić swoich 5 minut, bo mamuśka szaleje .. zarzut bezpodstawny, m.
Cytat:Jakim cudem jakiś ranodomowy mink (trzeba przyznać, że nie jest kimś wyjątkowym wśród minków pod względem siły) jest w stanie pokonać kilka/kilkanaście statków yoknou?
- nie licz proszę jakiś żałosnych tart do wielkiej floty Yonkou ok? Poza tym Carrot TYLKO walczyła z flotą JEDNEGO z załogi Big Mom - Daifuku.
Cytat:Sanji i ten jego niesamowity talent kulinarny też już zaczynają mnie irytować
- gdzie jest napisane, że on to zrobił sam, m? Choć po części się zgadzam, że talent ma aż zbyt nadprzyrodzony, że tak napiszę, ale to jest shounen i taka pierdołowata wada mało mnie obchodzi, kiedy fabuła i akcja jest ważniejsza, m.
Cytat:Albo Oda na siłę to przeciąga albo są tak bardzo nieudolni.
- albo Yonkou kompletnie oszalał, dostał stun'a i zbiera się do wymiotów, m.

Radzę zmienić Mangę, bo chyba niektórzy zapomnieli o szczegółach hejtując całościowo jak to ostatnio ma miejsce z Star Wars Last Jedi.
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź