Co dalej z Shichibukai?
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Hinczykbn

Kapitan

Licznik postów: 357

Hinczykbn, 02-02-2018, 17:07
Prawdopodobnie niedługo Shichibukai zostaną rozwiązani. Myślę, że Ślepy Admirał dokona swego, wydarzenia z Flamingo + Spustoszenie siane przez "syna WB" mogą służyć za argument do rozwiązania organizacji.

Co więc z Shichibukai się stanie? Dołączą do jakiejś załogi? Zostaną złapani? Będą podróżować?
Jakie jest Wasze zdanie?

Boa - Sojusznik Luffiego/Może Flota
Buggy - JW
Mihawk - Statek Shanksa
Kuma - Za bardzo wyprany mózg, chyba że rewolucjoniści go odratują
Edward Weevil - Nie mam pojęcia

Btw: Luffy sklepał 3 Schichibukai z czego Croc jest mu przychylny.
        Kolejny były Schichibukai  Jimbei dołączył do jego załogi, a Law jest jego sojusznikiem.
        Zostaje Moria, który może pomoże w walce z Kaido?
Mordoc

Imperator Podziemia

Licznik postów: 685

Mordoc, 02-02-2018, 17:29
Podejrzewam, że sporo czasu minie, zanim Shichibukai zostaną rozwiązani. W chwili obecnej walka z takim Mihawkiem czy Weevielem raczej światowemu rządowi nie jest na rękę, gdyż wiązałoby się to ze sporymi stratami, dlatego lepiej mieć ich choć w pewnym stopniu po swojej stronie. Podejrzewam, że Mihawk nie należy do osób, które robią jakąś wielka rozróbę względem niewinnych cywili, dlatego jego działania nie stanowią dla WG zagrożenia. Z kolei Weeviel obecnie tłucze piratów WB, a gdyby utracił swój status, to równie dobrze mógłby sobie urządzić polowania na Marine.

Wybiegając daleko w przyszłość (kilka aktów lub sag) i zakładając, że wówczas faktycznie dojdzie do rozwiązania Shichibukai, można dojść do wniosku, że wówczas będzie to opłacalne.
Część z nich zapewne zostanie zdetronizowana przez Supernovas lub kogoś innego (np. Weeviel raczej zostanie zdjęty przez SHP, podobnie zapewne w przypadku tych nieznanych Shichibukai).

Mihawk może zginąć w walce z Shillievem lub kimś innym.

Kuma może zostać po prostu zabawką w rękach marynarki,  więc status Shichibukai nie będzie mu potrzebny.

Buggy i ta jego świta jest tylko dla picu, marynarka straszy świat określeniem "były załogant Rogera", więc po utracie statusu część jego hałastry zapewne ucieknie, część zostanie wyłapana, a sam Buggy prawdopodobnie wplącze się w jakieś wydarzenia związane z przygodą SHP.

Hancock zapewne będzie pomagać Luffy'emu, a tak poza tym, to nie wiem, czy marynarce chciałoby się wyprawiać na Calm Belt, by złapać Piratów Kuja, którzy zapewne jakiegoś wielkiego chaosu nie prowadzają.

Croca i Morie zapewne jeszcze zobaczymy jako sojuszników SHP w jakiejś bitwie.
Co do nieznanych Shichibukai, to nie zdziwiłbym się, gdyby jednym z nich został Enel.
ARRRGH

Wiceadmirał

Licznik postów: 914

ARRRGH, 02-02-2018, 22:38
Rozpad Shichibukai jest w sumie pewnym. Pytanie nie brzmi "czy?" tylko "kiedy?". Każdy z tych piratów ma swoje prywatne cele i pragnienia. Praktycznie dla każdego z nich, w którymś momencie współpraca z Marynarką staje w opozycji z ich dążeniami. Należy dodać też do tego niezwykle nasiloną ostatnimi czasy kompromitację władców mórz. Croc, Dofla, BB czy Law wykorzystali Marynarkę do swoich celów, więc trudno aby ludzie ufali następnym nominowanym. Dodatkowo pierwszy raz mamy Admirała, który otwarcie sprzeciwia się temu systemowi, dlatego też uważam, że koniec jest bliski... Co do losów Shichi:

Jimbei - tutaj wiadoma sprawa. Jimbei dołączył do Słomianych dając im potężnego kopa w możliwościach. I muszę przyznać, że siła to jakieś 30% tego co wnosi. Dużo więcej warte jest jego doświadczenie na morzach oraz unikalne umiejętności z racji bycia ryboludem. Już podczas obecnego arca rekin pokazał nam próbkę swoich możliwości, jak wyprowadził Słomianych w sposób wręcz niemożliwy z zagrożenia. Wreszcie mamy kogoś, kto będzie w stanie dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu ratować załogę z różnych, przyszłych opresji. To idealny moment, bo trochę za dużo już farta w szeregach Luffy'ego i spółki podczas przeróżnych, obcych zjawisk.

Boa Hankock - tutaj interesy z Marynarką właściwie już się rozminęły podczas Marineford. Oda nie mógł jednak w pełni oficjalnie dokonać tej konfrontacji, więc pojawi się ona podczas ostatecznej bitwy z Gorosei. Wiadomo, że Hankock weźmie stronę Słomianego i będzie jego sojuszniczką w tej bitwie. Dodatkowo ma ona przecież rachunki do wyrównania z niebiańskimi smokami...

Gecko Moria - wiemy, że został uratowany przez Absaloma i przeżył wyrok wykonywany przez Doflamingo. Wiemy też, że nadchodzi moment, w którym załoga Słomianych nieuchronnie skrzyżuje się z Kaido i w tym starciu zdecydowanie potrzebują sojuszników. Moria wydaje się naturalnym kandydatem. Wiadomo, że Luffy też mu skopał dupsko, a następnie jeszcze pokonał go Jimbei, jednakże to Kaido wybił jego załogę i zakończył jego pełen sukcesów marsz po tytuł króla piratów. To przez przyszłego Yonko jego kariera runęła, a on sam rozleniwił się kompletnie, tracąc formę (można sobie przypomnieć wygląda młodego Morii i porównać do spasionej wersji). Dlatego liczę, że momenty od porażki z Luffym, aż po Marineford, potraktuje on jako zimny prysznic, po którym się ogarnie i zacznie pracować na swoją zemstę, zamiast się opieprzać i wciskać duchy gdzie popadnie. To z kolei pozwoliłoby mu stać się silniejszym i czasowo zjednoczyć siły ze Słomkowym w imię zasady "wróg mojego wroga, to mój sojusznik". Na prawdę liczę na powrót prime time Morii Big Grin

Crocodile - tutaj niemalże pewne będzie to, że Croco przyczyni się do upadku Marynarki. Pomimo otwartej niechęci do Białobrodego, wziął jego stronę na Marineford, co oznacza, że jednak największą niechęcią darzy właśnie Marynarkę. W dodatku to jeden z lepszych antagonistów, jakie wykreował Oda, więc nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie mieli go zobaczyć w jakiejś ciekawej roli.

Buggy - moim zdaniem ta postać ma za zadanie pokazać, że nie trzeba mieć jakiejś niesamowitej siły, aby być jednym z największych kozaków na całym świecie. Komizm tej postaci będzie kontynuowany i na pewno ponownie nie do końca z premedytacją, odegra on ważną rolę w upadku Marynarki i zapisze się na kartach historii.

Mihawk - tutaj opcje są dwie. Wiadomo, że Zoro musi go przewyższyć do końca mangi, a może to zrobić na dwa sposoby. Albo pokona go w walce 1v1, albo... go pomści. Także ewentualna porażka Sokolookiego z Shilliew jest całkiem realna.

Kuma - wydaje mi się, że Dragon nie wypchałby przyjaciela i partnera na pewną utratę. Węszę tutaj jakiś spisek - albo Rewolucjoniści znają jakiś sposób na odzyskanie Kumy, albo... Vegapunk jest po ich stronie i sam o to dba. Dlatego ostatecznie stawiałbym, że Kuma wróci w szeregi oficerów Dragona.

Weevil - obstawiam, że pojawi się w arcu, w którym Marco sprzymierzy się ze Słomianymi. Sama postać jest potworem ze względu na matkę, która nim steruje. Jej eliminacja może sprawić, że ktoś inny uzyska kontrolę nad Weevilem i może on być używany do realizacji dobrych celów.
Pekomamushi

Wilk Morski

Licznik postów: 98

Pekomamushi, 02-02-2018, 23:13
A wiec tak
Mihawk-Jest piekielnie silny i nieszkodliwy. Nie jest prawie piratem, brak mu załogi, Jolly Rogera i w sumie nic złego nie robi. Co jakiś czas przecina jakieś statki piratów. Lepiej mieć kogoś takiego po swojej stronie niż przeciwko. Myślę, że akurat z nim WG będzie chciał zawrzeć specjalny układ, nie jest prawie piratem więc niech działa jako łowca nagród, jeśli się nie zgodzi to pozostaje mu tylko błąkanie się po świecie albo dołączenie do Shanksa.

Boa-Z nią problem jest taki, że posiada królestwo, jeśli system upadnie będzie najbardziej poszkodowaną ze Shichibukai, no i w najbliższym czasie marynarka zrobi jej nalot na wyspę. Sądzę, że dołączy ona do floty i będzie dowódcą 8 dywizji. Luffy nie chciał się zgodzić na 7 poprzednich ale z Boą sytuacja jest odmienna i jak usłyszy o tym, że potrzebuje ona schronienia pozwoli jej pływać pod swoją banderą a może i jej wyspę weźmie pod protekcje. Cóż załoga się rozwija więc niech i terytorium Luffy'ego rośnie które jest póki co zerowe. 

Buggy-jest to postać gagowa i sądzę, że sprowadzi się to do tego, że ten zacznie się wyszczerzać i denerwować a przed tą wierną załogą będzie udawał niewzruszonego. Nie widzę w tym nic głębszego. 

Kuma-Moim zdaniem bez zmian, ma wyprany mózg a i Pacyfiści wyglądają jak on. Jeżeli mamy zakładać, że Reverie arc będzie z rewolucjonistami może dojść do ciekawych wydarzeń.

Jeśli chodzi o byłych Shichibukai to:

Moria-Kiedyś już o tym pisałem i sądzę, że ciekawym patentem byłby sojusz z supernovą a mianowicie Hawkinsem który uciekł z pola walki kiedy Kaido spadł im na łeb. Moria idealnie pasuje do arcu Wano, wiemy, że w przeszłości miał zwadę z Kaido po której ten drugi wyrżnął mu załogę. Moria i Hawkins mogliby połączyć siły na Raijin i wspólne doświadczenie z Kaido mogłoby ich połączyć. Do tego mógłby wyjść fajny efekt z ich owocami bo przecież zombie wywodzą się z kultu voodoo.
Dejo

Gorosei

Wiek: 23
Licznik postów: 1,226

Dejo, 03-02-2018, 15:06
Cytat:Co więc z Shichibukai się stanie? Dołączą do jakiejś załogi? Zostaną złapani? Będą podróżować?
Jakie jest Wasze zdanie?
Co stanie się z Shichibukai? Raczej będą dalej prowadzić swoje nielegalne interesy, rządzić krajami i popijać wino z Peroną i Małpami xD, tylko różnica będzie taka, że nieco to wszystko będzie utrudniane przez marynarkę.
Czy dołączą do jakiejś załogi? Nie sądzę aby to było konieczne, Shichibukai to nie byle wypierdki, żeby szukać schronienia pod czyjąś kiecką, prędzej zaczną jeszcze bardziej rozbudowywać własną potęgę żeby jeszcze więcej znaczyć na morzach.
Czy zostaną złapani? Powiem tak, a raczej napiszę Big Grin O ile nikt nie zostanie Marynarce podany na tacy, jak kiedyś Crocodile to raczej nie zostaną złapani, bo powiedzmy sobie szczerze, marynarka nie jest zbyt skuteczna w wyłapywaniu piratów, to jest specjalność słomkowych xD No i żeby złapać Shichi trzeba by zaangażować dużo sił(Praktycznie w wszystkich przypadkach byłby potrzebny co najmniej jeden admirał) a to raczej nie byłoby na rękę marynarce, zwłaszcza, że część z nich po utracie statusu zacznie się przemieszczać.
Będą podróżować? Niektórzy pewnie tak, to najprostszy sposób aby mieć spokój z marynarką, ale znowu taka Boa raczej nie będzie mogła, a Mihawk pewnie nie będzie chciał się ruszać, ze swojego pałacyku(Chociaż jego akurat nic tam nie trzyma, poza ciszą i spokojem oczywiścieBig Grin)
 
Cytat:Kuma - wydaje mi się, że Dragon nie wypchałby przyjaciela i partnera na pewną utratę. Węszę tutaj jakiś spisek - albo Rewolucjoniści znają jakiś sposób na odzyskanie Kumy, albo... Vegapunk jest po ich stronie i sam o to dba. Dlatego ostatecznie stawiałbym, że Kuma wróci w szeregi oficerów Dragona.
Dokładnie coś za łatwo oddali tego Kumę Big Grin
 
[Obrazek: 3mnhqTh.png]
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź