Imperator
Licznik postów: 2,143
Kapitan z nowego świata
Wiek: 32
Licznik postów: 454
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Was to satysfakcjonuje? To byłDla mnie nie ma już sensu przeciągać tej walki, bardziej czekam na reakcje świata niż na pokazanie jakiejś kolejnej umiejętności przez Kaido.
Piracki oficer
Wiek: 31
Licznik postów: 612
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Was to satysfakcjonuje?
Nowicjusz
Wiek: 27
Licznik postów: 20
Podporucznik
Licznik postów: 119
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Bardzo dziadowski koniec. Oda ale żeś to zj*bał!Ciągnięcie tego dalej też byłoby trochę kiepskim ruchem, IMO. Luffy już tyle razy wracał po byciu "pokonanym", że ta walka już i tak wydaje się zanadto przedłużona. Ostatnim razem Kaido nawet dostał oficjalnie ramkę zwycięzcy, ale autor i tak głównego bohatera wskrzesił. Z drugiej strony jednak nie było jeszcze ani słowa o przebudzeniu Kaido, więc kto wie. W końcu autor chyba miał jakiś powód, by zupełnie milczeć na ten temat przez cały czas.
Was to satysfakcjonuje?
Piracki oficer
Wiek: 31
Licznik postów: 612
Sogeking 2022
Licznik postów: 826
Nowicjusz
Wiek: 27
Licznik postów: 20
(13-05-2022, 17:34)Matias Torres napisał(a): 2. Brak dramatyzmu przez cały rajd na Onigashimę. Po którymś z rzędu przywróceniu pokonanej, czy nawet "martwej" postaci do życia i ciągłym marnowaniu okazji na wprowadzenie nieco grozy do wydarzeń, w końcu człowiek przestaje odbierać cokolwiek emocjonalnie. Jest ktoś, kto czytając ostatnie rozdziały brał w ogóle pod uwagę możliwość, że dla sojuszu może cokolwiek pójść nie tak, skończyć się inaczej, niż szczęśliwie? Zresztą, nawet gdyby jakaś postać na prawdę zginęła, to kto by w to uwierzył po tym wszystkim? Mówimy o mandze, w której ludzie wciąż obawiają się powrotu jaguara, który wysadził się w powietrze 150+ rozdziałów temu...No dokładnie bardzo dobrze powiedziane, a przecież były takie momety które można by było bardziej udramatyzować świetnym tego przykładem był moment Gdy Kaido po pokonaniu luffyego zszedł na dół, gdyby zamiast walić w randomów obrał by za cel kogoś ze słomkowych chociażby robin która umie czytać poneglyfy, moglibyśmy poczuć jakieś zagrożenie i czuć by było że stawka jest wysoka, ale zanim zdążyliśmy to poczuć luffy już wrócił i wsumie jego nieobecność przez ten czas ostatecznie nie miała żadnego większego znaczenia
Podporucznik
Licznik postów: 119
(13-05-2022, 18:31)Obluda napisał(a): a przecież były takie momety które można by było bardziej udramatyzować świetnym tego przykładem był moment Gdy Kaido po pokonaniu luffyego zszedł na dółDokładnie o tym momencie myślałem jak pisałem tamten komentarz. Okazja na mini masakrę zmarnowana. Zmarnowany również potencjał na jakąś ciekawą scenę/rozwój postaci dla Momonosuke. Jak Kaido zażądał, żeby Momo się przed nim stawił, to pomyślałem, że może dojść do jakiejś krótkiej konfrontacji między tą dwójką, i dopiero wtedy Luffy by powrócił. No ale zamiast tego dostaliśmy niezręczną wersję Looney Tunes, a Momo przez kilka rozdziałów próbował robić chmury.
Piracki oficer
Licznik postów: 622
Legendarny pierwszy oficer
Wiek: 27
Licznik postów: 1,368
(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): Luffy na ostatnim panelu prawdopodobnie już odpada. Kaido na jednym kadrze ma białe oczy co zazwyczaj oznacza K.O. ale z tego co pamiętam nie zawsze.
(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): BTW Kaido mówi że osoba która go pokona to Joyboy, a przypadkiem w jego zapowiedzi nie było wspomniane przez narratora ze przegrał kilka walk?
(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): Ogólnie atak fajny ale mógłby być lepszy, pewnie pod koniec mangi zobaczymy coś w stylu Sun god gatling przypominający spadające z nieba meteoryty (czyli płonące pieści).

![[Obrazek: jhin-animated.gif]](https://c.tenor.com/RF8lVsLGm7oAAAAd/jhin-animated.gif)
Legendarny pierwszy oficer
Wiek: 34
Licznik postów: 1,287
Gorosei
Wiek: 31
Licznik postów: 4,614
Rozdział w którym Zoro pokonał Kinga też była retrospekcja w której nawiązywano do Joy Boya. Sam King zadeklarował, że nigdy nie przegra... Teraz całość zamyka się klamrą, mamy retrospekcję, mamy Joy Boya spina się to z walką ich numerów dwa więc to raczej koniec. Poza tym łączy się to też ze schematem Zoro i Sanjiego
Prawo-Głowa-Lewo Jeszcze King i Queen odlecieli w przeciwnych kierunkach, a Kaidou poszedł w dół. Wpisuje się to wszystko w schemat trójkąta w którym odbywały się te walki. Luffy walczył na szczycie, Zoro z prawej strony czaszki, a Sanji z lewej. Raczej to koniec.
![[Obrazek: v19QS9s.gif]](https://i.imgur.com/v19QS9s.gif)
Piracki wojownik
Licznik postów: 148