[Spoilery]Dragon Ball Super: Brolly - Opinie
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Dejo

Sogeking

Wiek: 25
Licznik postów: 2,167

Dejo, 20-12-2018, 00:20
Spoiler

Historia Saiyan
W skrócie miks wszystkiego co już wiedzieliśmy z drobnymi korektami, Cold przeszedł na emeryturę i oddał Freezerowi władzę, a ten zaczął gwiazdorzyć i w końcu jakiś czas później wysadził Vegetę. Jednak przed tym Król Vegeta zaczął gwiazdorzyć gdy okazało się że jego książę saiyan nie jest aż tak elitarny, że syn takiego pastucha jak Paragus jest bardziej elitarny (widać miał lepszy warsztat xD), skoczył mu guli i kazał go wysłać na Vampę, Paragus się wk@#$%ił nabluzgał królowi i ruszył za kapsułą syna, i poprzysiągł że zrobi z Brollyego najlepszego wojownika i zgładzi Vegetę Trzeciego, zapomniał tylko dodać że jego czterdziestoparoletni syn będzie przez to umysłowo na poziomie dziecka xD Ot tak to się mniej więcej prezentuje: 

Plusy

  • Vegeta mający wywalone na swojego brata i ojca xD
  • Wściekłość Vegety Trzeciego gdy dowiedział się że jego syn nie jest aż tak elitarny Big Grin
 Minusy
  • Nic nowego zlepek znanych informacji w odświeżonym stylu
  • Zbyt dużo rozczulania przy pożegnaniu Goku z rodzicami
  • Bradock-Oczywiście jedyny który domyślił się co planuje Freezer xD
  • Nappa z włosami
        Początek – teraźniejszość
Na początek wchodzi kapitalnie wykonany Sparing Goku i Vegety, zaczynają jako dzieci a kończą w swoich „teraźniejszych formach”, świetne wprowadzenie dwójki głównych bohaterów. - pojawiło się też kilka kultowych momentów z udziałem tej dwójki , co w bardzo symboliczny i treściwy sposób streściło ich drogę do obecnych czasów. Jeżeli chodzi o podłożę do walki to nic niezwykłego, ot z laboratorium skradziono sześć smoczych kul, nagranie z monitoringu pokazało że to ludzie Freezera, więc ekipa się zebrała i ruszyła szukać ostatniej kuli, a małe dziecko zostawili pod opieką boga zniszczenia, bardzo mądra decyzja xD W tym czasie dwójka przydupasów Feezera znajduje na Planecie Vampa Paragusa i Brollyego, pierwszy ma 4,200 mocy, moc drugiego wykracza poza miarę scoutera. Zabierają ich do Freezera, który podpuszcza żądnego zemsty Paragusa, i ku uciesze Freezera ruszają na ziemie, zabrać smocze kule i sklepać dwa wrzody na rzyci Feezera xD 

Plusy
  • Typowo dragonballowa luźna historia, i chociaż symboliczne nadanie znaczenia Smoczym kulą w filmie
  • Fajne wejście dorosłego Brollyego
  • Freezer robiący z siebie błazna przy podwładnych, przez swoje durne życzenie.
 Minusy
  • Ziemskie smocze kule to chirurg plastyczny, chociaż w sumie na początku sprzedawał majtki, więc może po prostu wszystko wróciło do normy Tongue
  • Cheelay i Lemo jak dla mnie za szybko i za łatwo skumplowali się z Brollym, więc za to mały minus. 
    a no i Nudne Retro Brollyego o jego kumplu Bahu xD
    Vegeta kontra Brolly

O takiego księcia saiyan walczyliśmy, Vegeta wyszedł z tej walki z klasą wiadomo że musiała przyjść prędzej czy później kolej na Goku, ale tym razem Vegeta nie dostał po pupie, do dopiero Goku zaczął zbierać ostre baty xD Ogólnie walka Vegety świetna chwilę walczył w bazie na początku miał na tyle dużą przewagę że nie używał rąk jak Vegetto w walce z Buu xD Ale gdy Brolly zyskiwał przewagę Vegeta szybko wbijał na wyższą formę i znów się bawił, dopiero po ładnych paru minutach zaczął mieć problemy ale wtedy w walkę wtrącił się Goku. (Vegeta w swoim starciu tak naprawdę nie został nawet zadrapany) 

Plusy
  • Vegeta w końcu nie jest ścierą do podłogi (Akurat za to trzeba dać plus całej serii super)
  • fajna przemiana w SS, mieliśmy tam przebłysk podobnego koloru do formy Brollyego, może tylko fajerwerki a może zapowiedź przyszłej formy
  • Vegeta Red – bardziej mu do twarzy w tej formie od Goku Wink
 Minusy
  • Goku wtrącający się w walkę
  • Brak Vegeta Blue vs Brolly, (1v1 oczywiście)
   Goku kontra Brolly

Kilka ładnym minut świetnej bijatyki, z trochę gorszym początkowym OST w tle, spora ilość fajnych wymian nie było przesadnej ilość kul energii, jedyne co nieco denerwuje to delikatne przestoje zwłaszcza w przejściu z Red do Blue, gdzie tracimy trochę czasu na tak naprawdę nie potrzebą gadkę szmatę z Goku z Piccolo – Sama przemiana z Red do Blue epicka, mamy nawet przebłysk Ultra Instynktu. W Blue Goku zyskuje przewagę na Brollym ale wtedy Freezer zabija Paragusa przez co Brolly po raz pierwszy aktywuje formę SS, no i ponownie szmaci Goku. (Tak ogólnie w tym starciu trochę za dużo Hulkowego rzucania o beton w wykonaniu Brollyego, z dobrą minutę rzucał Goku jak ścierą xD) Plusy
  • Sporo niezłych wymian zwłaszcza na etapie Bazowy i SS Goku vs Brolly
  • Fajna nowa technika Goku w SSRed
  • Freezer i jego pomoc we wbici Brollyego na SS
  • Dobra szybka przemiana w SS Brollyego
 Minusy
  • Za dużo Hulkowego rzucania
  • Bazowy Goku radzący sobie lepiej z Brollym niż w formie SS Red
    Goku i Vegeta kontra Brolly

Oj spore rozczarowanie, na to najbardziej zacierałem rączki, a okazuje się że praktycznie wszystko z ich wspólnej walki z Brollym mamy w trailerach całość trawa może z minutę, krótka fajna wymiana ciosów, zakończona Kamehamehą i Działem Czosnkowym, później jeszcze chwila latania /uciekania, naprowadzenie Brollyego na Freezera i na tym koniec wspólnej walki 

Plus
  • Vegeta inicjatorem walki 2v1
  • Fajna wymiana z jeszcze lepszą pracą kamery
  • Epicki łączony atak
 Minusy
  • Za krótko!!! 
   Freezer vs Brolly i Taniec Fuzji

Freezer przez prawie godzinę był okrutnie tyrany przez Brollyego, nie powiem że mi to przeszkadza bo go nie lubię, ale imo max kilka minut powinno wystarczyć żeby Brolly go zwyczajnie zabił – Goku i Vegeta WE DWÓCH nie byli wstanie utrzymać się zbyt długo przeciw Brollyemu, więc jakim cudem dużo słabszy od nich Freezer wytrzymał prawie godzinę ostrego tyrańska xDJeżeli chodzi o wykonanie fuzji nic specjalnego, pierw kilka „zabawnych” scen, oczywiście Vegeta pokłócił się z Goku o pozy, których nie chciał wykonywać xD (Wspomniano że nie mają potar pod ręką, więc fuzja tańca to jedyny ratunek), a Vegeta był gotów poświęcić planetę żeby nie tańczyć. Ale oczywiście padł doskonale znany szantaż ze strony Goku „Bulma umrze” no i wiadomo co na to Vegeta Big Grin W każdym razie Gogeta w końcu się narodził, i różni się ale nie o wygląd chodzi a o osobowość, taki nieco poważniejszy Vegetto Tongue 

Plusy
  • Fajne majestatyczne wejście Gogety
  • Freezer ostro zbierał bo swoim złotym ryju
  • Gogeta wypowiedział imię Vegetto Big Grin
  • Obsrany Freezer, po tym jak dowiaduje się o fuzji – bredzący że to nie fair czy coś w podobnie idiotycznym stylu. Buu też kiedyś skamlał coś podobnego xD Po prostu zdał sobie sprawię że niezależnie od tego co zrobi jego zemsta nigdy się nie uda, bo nawet jaki ich przewyższy pojedynczo (i tak niemożliwe), to i tak Gogeta lub Vegetto zrobią mu jesień średniowiecza z jego złotej dupy.
 Minusy
  • Zbyt dużo mało śmiesznych scen, które mały być śmieszne
  • Freezer i jego nienormalna wytrzymałość 
   Gogeta kontra Brolly

No dobra czas przejść do głównego dania, walka Gogety z Brollym to czysta poezja, oczywiście nie obyło się bez kulek energii w przesadnej ilości, ale mimo wszystko walka opierała się na masie świetnych wymian, Gogeta SS początkowo przeważał, ale po zdarzeniu kikohy Brollyego i Kamehamehy, przenieśli się/stworzyli inny wymiar, wtedy też Brolly wpadł w jeszcze większy szał i zaczął dotrzymywać kroku Gogecie, co zaowocowało, kolejną świetną serią, w trakcie której Gogeta dynamicznie bez zbędnego przedłużania wbił w Blue i zyskał miażdżącą przewagę, którą zachował już do końca. 

Plusy
  • Kilka serii kapitalnie zanimowanych wymian
  • Powrót Legendarnego Soul Punshera (Teraz jest kanoniczny)
  • Dosyć szybkie przemiany Gogety, co nie spowalniało walki
  • Końcowy fragment walki odbywający się przy zachodzącym słońcu, kapitanie to wyglądało to „krwiste” niebo.
  Minusy 
  • Zbyt dużo kikoh ze strony Brollyego
  • Gogeta tak naprawdę nie potrzebował Blue, SS3 to max (Daje za to minus bo imo w Super obie fuzje są osłabiane, dodajmy do tego że Gogeta nie walczył tak jak Vegetto z inną fuzją tylko jedną osobą, a Vegeta i Goku są dużo silniejsi niż podczas sagi Future Trunksa, gdybydo mocy fuzji podejść w jak należy to fakty są takie że obecni Bazowy Gogeta i Vegetto składają wszystkich bogów zniszczenia, a w Blue są przynajmniej wstanie nawiązać walkę z Aniołami (Sam mnożnik fuzji jest chory, dodaj do tego jeszcze mnożniktrzech standardowych poziomów SS xD)
  • Że Brolly był wstanie dorównać Gogecie SS (Pozytywnie na pewno wpłynęło to na widowiskowość walki, ale imo nie powinno to mieć miejsca)
  Zakończenie

Fajne dragonballowe Tongue Użycie smoczych kul w finałowych scenach, żeby uratować brollyego przed Kamehamehą Gogety. Gogeta powstrzymujący Freezera przed zestrzeleniem byłych podwładnych, Freezer oczywiście od razu obsrał zbroję i odpuścił. Goku łapiący plusy u Brollyego żeby móc z nim powalczyć xD  

Plusy 
  • Scena z Gogetą który obserwuje odlatujące smocze kule
  • Brolly mający wywalone na śmierć Paragusa, i układający sobie życie na nowo z Lemo i Cheelay
  • Goku wypychający się na siłę tam gdzie go nie chcą, licząc na sparingi z gościem 100 razy od niego silniejszym i zachowującym się podczas walki jak bezmózga bestia xD
  • Obsrany Freezer mówiący do Gogety że jeszcze tu wróci – najśmieszniejszy żart całego filmu
 Minusy
  • Jeden minus, brak Vegety, Bulmy, Whisa oraz Beerusa na końcu, tylko Kakarotto i jego nowy sparing partner – trochę niedosyt, lubię jak wszystkie postacie biorą udział w zakończeniu – W DB oczywiście.
    Podsumowując całość Plusy
  • Zjadliwa fabuła jak na DB
  • Kapitalne walki, z minimalną ilością dialogów
  • Fajna kreska, świetna animacja, bardzo dobra praca kamery
  • Mimo wszystko ciekawszy Brolly, z dużym potencjałem na pozytywny dalszy rozwój w przeciwieństwie do swojego poprzednika
  • Dobre OST
  • Satysfakcjonujące zakończenie, w którym zawarte jest wszystko co lubimy w DB Big Grin
  • Brolly przez pół filmu jedynie warczący – poważnie to plus bo dzięki temu walczący nie mogli gadać i było samo mięsko xD
  Minusy
  • Brak walki Vegety Blue z Brolly
  • Zbyt mało świeżości w historii nowego Brollyego
  • Zbyt krótka wspólna walka Vegety i Goku z Brolly
  • Zapowiedź że:”niewykluczone iż kolejne fillerowe postacie zostaną dołączone do kanonu”– co prawda niedotyczy to filmu bezpośrednio ale jednak jest z nim powiązane xD
   W skali Dragon Ballowej film dla mnie 9/10 ma prawie wszystko to czego oczekuję od dragon balla, nie ma 10/10 bo wolałbym Vegetto vs Brolly xD  


Normalna ocena 7/10 Hardkorowi Dragonballowy się podniecają, że najlepszy film anime wszech czasów, i inne tego typu, ale nie nie jest aż tak dobry. Żeby tak o filmie powiedzieć to poza fajerwerkami i ładnym wyglądem raczej musi jeszcze oferować wyskoki poziom fabularny jak i świetnie napisane postacie, a o tym w tym przypadku nie ma mowy, ten film jest najlepszym co wyszło z pod skrzydeł Super a może i całego DB ale to tylko tyle, a może aż tyle

 
Spoiler

[Obrazek: 3mnhqTh.png]

 
[Obrazek: KZKNpM.gif]
Seventy1

Kapitan

Licznik postów: 347

Seventy1, 22-12-2018, 20:44
@Dejo 
Spoiler

(20-12-2018, 00:20)Dejo napisał(a): Dragonballowy się podniecają, że najlepszy film anime wszech czasów, i inne tego typu, ale nie nie jest aż tak dobry. Żeby tak o filmie powiedzieć to poza fajerwerkami i ładnym wyglądem raczej musi jeszcze oferować wyskoki poziom fabularny jak i świetnie napisane postacie, a o tym w tym przypadku nie ma mowy, ten film jest najlepszym co wyszło z pod skrzydeł Super a może i całego DB ale to tylko tyle, a może aż tyle



Jakiego gatunku jest ten film? Ano, jest to akcja z supermocami. Kiedy fan DB mówi, że ten film to''najlepszy film anime'' to ma na myśli NAJLEPSZY FILM ANIME Z KATEGORII MORDOBICIE Z SUPERMOCAMI. Każdy gatunek żądzi się swoimi prawami, a co za tym idzie, ten film może być 10/10 jeśli spełnia swoją rolę BIJATYKI Z SUPERMOCAMI. Właśnie, musi spełniać swoją rolę. Coś wybitnego to po prostu coś, co spełnia swoją rolę najlepiej jak tylko może. Nawet głupia komedia może być uznana za arcydzieło, jeśli każdy jej element stoi na wysokim (jak na standardy swojego gatunku) poziomie. 


No. Wiem, że ten wywód nie jest bezpośrednio związany z tym filmem, ale i tak chciałem to napisać.

Dejo

Sogeking

Wiek: 25
Licznik postów: 2,167

Dejo, 22-12-2018, 21:21
Cytat: 
 
Cytat:Kiedy fan DB mówi, że ten film to''najlepszy film anime'' to ma na myśli NAJLEPSZY FILM ANIME Z KATEGORII MORDOBICIE Z SUPERMOCAMI.
Skoro Ty, to Ja też przypiszę tok myślenia psycho fanów DB,  tylko bardziej bliższy prawdy: Kiedy fan DB mówi, że ten film to "najlepszy film anime" to ma właśnie na myśli że to najlepszy film anime, a nie że w kategorii morodobicie, to środowisko jest bardzo dobrze znane, więc nie stawaj się advocatus diaboli Wink
 
Cytat:Każdy gatunek żądzi się swoimi prawami, a co za tym idzie, ten film może być 10/10 jeśli spełnia swoją rolę BIJATYKI Z SUPERMOCAMI. Właśnie, musi spełniać swoją rolę. Coś wybitnego to po prostu coś, co spełnia swoją rolę najlepiej jak tylko może

Ale jej nie spełnia na 10/10, to jest wszystko zajebiste ale jak na standardy dragon balla, fajne fajerwerki, podrasowane "DADADADADA", i tyle, dochodzi jeszcze czar DB i to robi swoje Wink


W temacie możesz pisać bez spojleru, jest ostrzeżenie tytule tematu, ja musiałem wstawić w pierwszym poście spoiler, bo przecież wszystko byłoby widać na portalu Tongue (Więc spokojnie pisz normalnie)
 
Spoiler

[Obrazek: 3mnhqTh.png]

 
[Obrazek: KZKNpM.gif]
Seventy1

Kapitan

Licznik postów: 347

Seventy1, 22-12-2018, 23:16
No ok.

A tak właściwie, to nie żałujesz, że oglądałeś film w wersji z kamery? Ja wiem, że hype, ale dla jakości warto poczekać na Blu-Ray.
No chyba, że masz farta i obejrzałeś kinówkę w Japonii ;p
Dejo

Sogeking

Wiek: 25
Licznik postów: 2,167

Dejo, 22-12-2018, 23:17
Cytat:A tak właściwie, to nie żałujesz, że oglądałeś film w wersji z kamery? 
A kto powiedział że oglądałem wersje cam Tongue
 
Spoiler

[Obrazek: 3mnhqTh.png]

 
[Obrazek: KZKNpM.gif]
niudeb

Kapitan

Licznik postów: 373

niudeb, 22-12-2018, 23:36
(20-12-2018, 00:20)Dejo napisał(a): ten film jest najlepszym co wyszło z pod skrzydeł Super a może i całego DB ale to tylko tyle, a może aż tyle

Nie no calego Db to na pewno nie.  Cokolwiek by tam nie nawymyslalii to niemozliwe, przede wszystkim historia z db minus przeczy sama historii saiyan db zetki, co na 100% bedzie mnie draznic, jak zobacze ten film.  Zepsuje moja dobra pamiec o bardocku, za co od razu leci duzy minus 

Saga Saiyan oraz Saga friezy, to bylo najlepsze co kiedykolwiek powstawalo w db, gdzie bylo czuc klimat zagrozenia, stracili smocze, pogineli im pzyjaciele, a gohan, kuririn i bulma udali sie na samobojcza misje po nameczenaskie smocze kule, samobojcza, bo nie mieli zadnych szans zrealizowac swoje zyczenie i wrocic z nameck zywi. Te dwa arce to bylo najlepsze, co wyszlo spod krzydel calego DB ;p. Potem sa inne arce w obojetnej kolejnosci, jak, piccolo daimao, cell, buu, black, turniej z tienshinem, ostatni turniej w db. 

Nie watpie, ze ujrzymy, swietna walke, ale sama walka to za malo by  mozna w ogole myslec o przymiotniku "najlepszy" przynajmniej dla mnie. Jesli chodzi o Super to najlepsze co bylo, to Black saga z mangi i watpie, by ten film zmienil moje zdanie. Tam byly tez emocje, tutaj bedzie po prostu niedzielny sparing z Brollym, zwyczajny dzien jak co miesiac w serii super, taki sam jak w pierwszym filmie z Beerusem, tylko bardziej efekciarski.

W ogole tworcy poszli w zlym kierunku, wiecej mocy, wiecej fajerwkow, najlepsze efekty nie znaczy lepsze. Teraz wszedzie mozna obejrzec wiecej fajerwerkow.  A to nie o to chodzi, najlepszy przyklad to:

OStatni turniej ze zwyklego  dragon balla bardziej trzymaja  lepiej w napieciu i oferuja ciekawsze wydarzenia niz dwa turnieje w serii super. W tym drugim, to  jedynie walka Goku i Vegeta vs Jiren trzymaly w napieciu, a mamy 80 wojownikow ( moze cos jeszcze, ale zupelnie nie pamietam , no moze kefla z anime), a pierwszy turniej z genialnym zolwiem bije z palcem w nosie cala sage z golden frieza, i  80 % turnieju wszechswiatow, bo to nie chodzi wcale o to kto zrobi lepsze DADADADA czy  wiecej pociskow Ki. Co mi po fajerwerkach, czy walkach, po ktorych moge zasnac?


Spoiler

[Obrazek: yDp7bvg.png]

Spoiler

[Obrazek: 507.jpg]

niudeb

Kapitan

Licznik postów: 373

niudeb, 29-01-2019, 01:58
No to film o brollym obejrzany, dzieki Dejo. Nawet ten dubbing mi nie przeszkadzal, w sumie podobal mi sie. 

Szczerze mowiac najfajniejsza czescia filmu byla dla mnie ta, gdzie nie walczyli.  Pierwsza polowa lepsza XD. Podobala mi sie najbardziej.

Jedna z najlepszych kinowek db. (No ale future trunks i bardcock chyba lepsze, ogladalem wieku temu, nic nie pamietam z nich, ale w ciemno strzelam). Na pewno lepsze niz 90% calej serii super w anime ;p( nic trudnego ;p ).

Jeden problem, nie lubie niewyrownanych pojedynkow, one nie daja mi tak funu, raz brolly wyciera podloge  kazdym, a raz gogeta wyciera podloge brollym. Strasznie nierowne, ciezko mi jest czerpac przyjemnosc z takiego pojedynku. Po prostu ogladalo sie no ladne dla oka, ale komputerowe efekty mnei gryzly czasem. Mysle, ze muzyka zawiodla n calej linii.. Dla przykladu w walce goku vs beerus bylo wiecej emocji w koncowym momencie walki, bo w odpowiednim momencie puscili dobry kawalek, a tutaj takie bylo w sumi nic. Po prostu Gogeta tlucze brolly'ego. Cos tam w tle leci, ale takie nijakie. Pomimo super silnych atakow gogeta nie budzil we mnie wiekszych emocji.  Wieksze emocje budzilo we mnei to, ze brolly nigdy wody nie pil i w ogole jest mega poszkodowany Xd.

Ogladalo sie fajnie, chociaz bylo duzo kmputerowych efektow,o ktorych nie wiem, co myslec. Wiecej emocji bylo przy zamasu, czy ostatniej scenei z jirenem, jesli chodzi o walke ;p.

Co mi sie njaabrdziej podobalo? Klimat, robole freezy zachowywali sie jak normalni ludzie, mieli swoja tozsamosc, po prostu praca jak kazda inna, tak wyszlo xD ;p. Przede wszystkim historia brolly'ego zostala dobrze napisana. Ladne zmiany, nastawienei brolly'ego na Vegete, dobra zmiana historii, ta jest zdecydowanie ciekawsza i lepsza niz ta pierwsza o brollym. Ten brolly tez jest bez porownania lepsza i ciekawsza postacia. 

Pierwszy raz walka zupelnien nie byla najmocniejszym punktem calego filmu db, walka byla po prostu ok,  ale cala historia sprawila mi duzo funu i ogladalo sie ja swietnie ;p. Moze dlatego, ze na trailerach juz widzialem troche tej walki? Moze dlatego, ze to juz standard dragon balla, i setny raz to samo ;p( chociaz w ladniejszym wykonaniu, ale i tak to samo)? Czy moze dlatego, ze nie bylo zadnego wyrownanego pojedynku w tym filmie i wszystko poszlo jednostronnie? A moze slabe osty? Lub jesli nei slabe, to zle dobrane? Czy moze zmeczenie godzina? Czy moze dubbing angielski zawinil, do historii byl fajny, ale do walki, to juz nie wiem, jak ocenic, bo juz nie pamietam ;p.
Nie umiem odpowiedziec na to pytanie. Jestem swiezo po seansie. 

Minus za ocieplanie wizerunku saiyan, ale tylko dla bardocka, pierwsza historia z nim jest lepsza. 
Friezza wyszedl nie najgorzej w filmie, nawet moge pochwalic, ze byl fajny. Przez cale anime super byl chodzacym posmiewiskem, a tu wyszedl juz porzadnie.  Zyczenie absurdalne, ale w filmie jego wizerunek nie ucierpial, tak jak myslalem, wyszlo w starym stylu nawet, jestem zdumiony. 

Podsumowujac historia ciekawsza niz walki w tym filmie(dla mnie) ;p.


Spoiler

[Obrazek: yDp7bvg.png]

Spoiler

[Obrazek: 507.jpg]

Mordoc

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,085

Mordoc, 10-02-2019, 22:15
Dobra, zabieram się za oglądanie. Pewnie, co jakiś czas będę stopować filmik, by napisać swoje przemyślenia.

Początek fajny, bo bardzo lubię tę jakby genezę Saiyan. Widzę, że trochę odeszli od dawnej wersji, stosując swego rodzaju ocieplenie wizerunku. Saiyanie jako zwyczajna rasa. W DBZ mieliśmy dziki, barbarzyński lud.
Bardock, który troszczy się o Kakarotto, zamiast twierdzić, że jest zwykłym cieniasem, niewartym uwagi. W Zetce był bardziej zimnym draniem.
W starej wersji Kakarotto został wysłany na inną planetę zgodnie z programem, a tutaj to jego ojciec go uratował i wysłał.

W DBZ Bardock stawiał się Freezie tuż po zniszczeniu planety, a tutaj próbował zatrzymać kulę, mającą zniszczyć planetę.

W sumie nie przeszkadza mi takie rozwiązanie. Uznam to po prostu za wersję alternatywną. Do innych bardziej drobnych różnic można dodać jeszcze stylówę Bardocka. Brakuje tej czerwonej opaski oraz pancerza bez naramienników. Smutam za tą opaską, ale jeśli chodzi o charakter ojca Kakarotto, to podobają mi się jego wszystkie wersje, ale możliwe, że ta jest najciekawsza. Podoba mi się zwłaszcza inteligencja, logiczne myślenie i umiejętność łączenia faktów. Mimo iż był krótko na ekranie, to zdecydowanie świetnie wykorzystał dany mu czas.

Freeza trochę złagodniał przez te lata, wygląda na to, że teraz inaczej odnosi się do swoich ludzi. Robi to z większym szacunkiem, zaś w samych szeregach też panuje większy luz. 

Jednak co do życzenia odnośnie wzrostu, to jedno wielkie WTF. Zbiera armię, żeby dokonać zemsty, mógłby sobie zażyczyć w tym celu jakiejś maszyny treningowej, żeby się wzmocnić, a ten martwi się o wzrost.   

W sumie zagrałbym sobie w takie DB (ze spersonalizowanym bohaterem), którego fabuła polegałaby na dołączeniu do armii Freezy (lub jakiegoś innego imperatora, z innych czasów), podbijaniu planet i pięciu się w hierarchii począwszy od zwykłego rekruta.

Vegeta w trakcie przemiany w SSJ przez chwile miał zielone włosy i brwi, myślałem, że to jakaś nowa forma ;/

Co do Brolly'ego, to cieszę się z jego nowej wersji. W poprzedniej najgorszy był jego powód do walki - z nienawiści do Kakarotto, bo ten w dzieciństwie... za głośno mu płakał.

Motyw Oozaru power bez Oozaru mode całkiem fajny.
Przez jakiś czas wyglądało, jakby moc legendarnego SSJ została przeniesiona z Brolly'ego do Kale, a Brolly dostał coś nowego - SSJ 4  Human form Oozaru.

Freeza zabił Paragusa. W sumie nie mam pewności, czy naprawdę go zabił, czy tylko upozorował. Dawny Freeza zabiłby bez wahania, a co do tego obecnego, to nie wiem. Jeśli Paragus naprawdę zginął, to podejrzewam, że smocze kule zostaną wykorzystane właśnie do wskrzeszenia go, zaś Brolly może w przyszłości zostać jednym z wojowników drużyny Goku, na kolejnym turnieju. 

O, Freeza walczy już godzinę, bo Goku i Vegeta 2 razy zlamili fuzję. W sumie spoko puszczenie oczka w stronę fanów Zetki. 

Gogeta, nice. I ten dominujący charakter Goku - "bez imienia nie będzie tak fajnie" Big Grin

Swoją drogą nowa Seiyuu Bulmy całkiem spoko, nie odczuwa się dużej różnicy. 

Jednak nie miałem racji i wykorzystali kule po prostu do przeniesienia Brolly'ego w inne miejsce. Śmierć ojca też zapewne wyjdzie mu na dobre.

Dobra, obejrzane Big Grin
Podsumowując (uwaga lekki wulgaryzm w spoilerze)
Spoiler

Ta kinówka rzeczywiście jebutna Big Grin

Nie było dłużyzn, graficznie spoko, fajna fabuła, fajni bohaterowie, było czuć nowość, ale też starego, dobrego Dragon Balla.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

ARRRGH

Naczelnik Impel Down

Licznik postów: 1,106

ARRRGH, 10-02-2019, 22:34
(10-02-2019, 22:15)Mordoc napisał(a): Przez jakiś czas wyglądało, jakby moc legendarnego SSJ została przeniesiona z Brolly'ego do Kale, a Brolly dostał coś nowego

Nie no, zarówno Kale jak i Brolly to Legendary SSJ. To jest ta sama moc, tylko że w kinówce dorobili dodatkowe efekty. Różnica w postępach i sile pomiędzy Brollym a Kale wynika z tego, że ten pierwszy całe życie trenował, zaś ona jest lamusem Big Grin 

Film bardzo mi się podobał, ale jedno generalnie uważam za fail - mianowicie fakt, że w ogóle nie było odniesienia do wątku Beerusa. Przecież powodem jego pojawienia się, było poszukiwanie LSSJ, żeby móc się z nim zmierzyć. A tutaj nic, na leżaczku se leżał, mając ten fakt w nosie :p podobnie zresztą Whis zlamił - przecież może być kolejny turniej i takiego Brolly'ego to z automatu powinien zabrać na trening porządny. W sumie teraz całkiem dobra ekipa by była - Goku, Vegeta, Gohan, Freeza, C17, Buu to już bardzo wysoki poziom.
Mordoc

Oficer dywizji Yonko

Licznik postów: 1,085

Mordoc, 10-02-2019, 22:43
(10-02-2019, 22:34)ARRRGH napisał(a): Nie no, zarówno Kale jak i Brolly to Legendary SSJ. To jest ta sama moc, tylko że w kinówce dorobili dodatkowe efekty.
Nie zrozumieliśmy się.
Chodziło mi o to, że walczył z Vegetą i stawał się coraz mocniejszy bez pofarbowania włosów na złoto-zielony. W dodatku Goku się dziwił, że to jakiś tryb saiyanina, którego nie zna, a przecież walczył wcześniej z Kale. Do tamtego momentu wydawało mi się to plotholem, ale potem wyjaśnili (Paragus wyjaśnił), że Brolly opanował moc Oozaru bez wejścia w tryb wielkiej, powolnej małpy. Dlatego myślałem, że to w tym kierunku pójdzie.

Później jednak Brolly po śmierci ojca odpalił SSJ, więc zmieniłem zdanie.

Dodam jeszcze, że na początku posta napisałem, że będę stopować film i na bieżąco pisać moje przemyślenia. Dlatego post zawiera mój tok myślowy, a nie przemyślenia podsumowujące cały seans.
Spoiler

[Obrazek: UAMELnu.png]

Subskrybuj ten wątek Odpowiedź