Starrk The Coyote [Spoiler]
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają:
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
BlackKuma

Król piratów

Licznik postów: 3,505

BlackKuma, 26-09-2009, 17:05
No i Stark nie miał już czasu pokazać nam więcej swoich możliwości. Pozostaję przy tym co napisałem wcześniej. Spodziewałem się po nim więcej, ale się zawiodłem.
Ginko

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 430

Ginko, 04-11-2009, 23:19
Ze Starkiem to dziwna sprawa jest. Niby res przekozacki, zdecydowany klimat, desing stroju bardzo orginalny also nietuzinkowy no i guny które powodują niekontrolowany orgazm (@_@). Jednak. To wszystko to za mało... tak cholernie wielka nieścisłość z 2nd Espadą. Jak na moje oko to Barragan pokazał o wiele ciekawszą a przede wszystkim potężniejsza moc. Pojedynek z Kyouraku powinien być epicki a był just fajny. Generalnie sam Star bardzo fajny koleś, luzak, śpioch, olewacz (mój brat normalnie), ale w końcu do jasnej ciasnej to był 1st Espada, jego skille powinny dać mi po ryju a nie poczułem nawet lekkiego liścia. wilki może i były fajne (kulturka) ale skoro były jedynym urozmaiceniem cero to samymi wilkami wiele nie zdziała. No i koniec szanownego espady był za szybki i za mało widowiskowy (zakładając że ten cios go zabił). Całko kształtnie Starkowi dałbym 4-. (damn Kubo, damn!)
Dejdaaa

Piracki wojownik

Licznik postów: 105

Dejdaaa, 05-11-2009, 00:57
Zapewne kami mnie zbeszta zje,zabije,zatłucze,posieka i utopi.Z racji,że to jego ulubiona postać więc niech lepiej tego nie czyta.
Kod:
Dla mnie Starrk nic ciekawego nie pokazał.Prawie każdy espada pokazał jakiegoś ciekawego skilla to tutaj mamy wspominane wilki i broń (ofc cero tam bardziej wykręcone).Z czym do ludzi zaznaczyłem bo walka jego ni grzyba mi się nie podobała,a tym bardziej jego styl jest ...
Kami nie bij tylko Tongue.Długo się zastanawiałem się czy się tu wypowiadać i się odważyłem.Najwyżej ktoś mnie może obroni Big Grin
Kami

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,155

Kami, 05-11-2009, 03:28
Ginko napisał(a):To wszystko to za mało... tak cholernie wielka nieścisłość z 2nd Espadą. Jak na moje oko to Barragan pokazał o wiele ciekawszą a przede wszystkim potężniejsza moc.

Bzdura, głupota a na deser bezsens.
Zobaczmy z kim walczył Starrk: 2 najsilniejszych Vizardów i Kapitanów. A z kim Barragan..? Jeden Hachi..? I mała Soi Fon pod koniec? Moc drugiego była właśnie tym, przez co poległ.

Ginko napisał(a):wilki może i były fajne (kulturka) ale skoro były jedynym urozmaiceniem cero to samymi wilkami wiele nie zdziała. No i koniec szanownego espady był za szybki i za mało widowiskowy (zakładając że ten cios go zabił). Całko kształtnie Starkowi dałbym 4-. (damn Kubo, damn!)

Tutaj już bluzgasz młody człowieku. I to na krawędzi merytorycznej. Wilki nie były żadnymi cero, sam Starrk to zaznaczył wyraźnie. Gdyby były, to nie mogły by skrzywdzić tak potężnych postaci jak Bambo i Blond-Lowelas. Istota wilków (Los Lobos - to po hiszpańsku Wilki Smile ) polegała na podzielonej duszy Starrka i Lillynette. Była to wspaniała moc, która notabene nie spotkała się z żadnym oporem ze strony przeciwników. Gdyby Kyouraku nie wkroczył ze swoimi grami to najprawdopodobniej Vizardzi by zmarli, po uwolnieniu swoich Ban Kai'ów.


Dejdaaa napisał(a):Dla mnie Starrk nic ciekawego nie pokazał.Prawie każdy espada pokazał jakiegoś ciekawego skilla to tutaj mamy wspominane wilki i broń (ofc cero tam bardziej wykręcone).Z czym do ludzi zaznaczyłem bo walka jego ni grzyba mi się nie podobała,a tym bardziej jego styl jest ...

Twoja opinia. Mnie jego styl się bardzo podobał, a we wszelką polemikę na temat siły Primery z chęcią wejdę, jednak dopiero wtedy, kiedy zobaczę faktyczne argumenty Smile .
Ginko

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 430

Ginko, 05-11-2009, 09:32
Kami napisał(a):
Ginko napisał(a):wilki może i były fajne (kulturka) ale skoro były jedynym urozmaiceniem cero to samymi wilkami wiele nie zdziała. No i koniec szanownego espady był za szybki i za mało widowiskowy (zakładając że ten cios go zabił). Całko kształtnie Starkowi dałbym 4-. (damn Kubo, damn!)

Tutaj już bluzgasz młody człowieku. I to na krawędzi merytorycznej. Wilki nie były żadnymi cero, sam Starrk to zaznaczył wyraźnie. Gdyby były, to nie mogły by skrzywdzić tak potężnych postaci jak Bambo i Blond-Lowelas. Istota wilków (Los Lobos - to po hiszpańsku Wilki Smile ) polegała na podzielonej duszy Starrka i Lillynette. Była to wspaniała moc, która notabene nie spotkała się z żadnym oporem ze strony przeciwników. Gdyby Kyouraku nie wkroczył ze swoimi grami to najprawdopodobniej Vizardzi by zmarli, po uwolnieniu swoich Ban Kai'ów.

Trochę mnie nie zrozumiałeś ;p. Chodziło mi nie o to że wilki są cero, tylko że były jedynym urozmaiceniem ataków Starka (cero, cero, cero, dużo cerów, wilki kótre nie są cero, cero).

[ Dodano: 2009-11-05, 07:44 ]
Kami napisał(a):
Ginko napisał(a):To wszystko to za mało... tak cholernie wielka nieścisłość z 2nd Espadą. Jak na moje oko to Barragan pokazał o wiele ciekawszą a przede wszystkim potężniejsza moc.

Bzdura, głupota a na deser bezsens.
Zobaczmy z kim walczył Starrk: 2 najsilniejszych Vizardów i Kapitanów. A z kim Barragan..? Jeden Hachi..? I mała Soi Fon pod koniec? Moc drugiego była właśnie tym, przez co poległ.
No i w tym rzecz że ta czwórka (jakże potężna w Twoim mniemaniu) również nie pokazała nic ciekawego. Nie wiem dlaczego uważasz że Love i Rose to najsilniejsza dwójka vizardów (jak dal mnie Kensie i Hirako są bardziej pro). Żaden z kapitanów/ex-kapitanów nie odpalił swojego bankai. Maski poszły w ruch chyba tylko jeden raz (i to bodajże jedna maska). Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan) i Soi Fon która przynajmniej odpaliła bankai, które zapewne zmiotło by nie jednego a 2nd espada przeżył aż dwa uderzenia. Poza tym, kidou się starzeje analogicznie można przyjąć że cero również (i to i to jest wytworem reiatsu), nie wiem co by było z tymi wilkami. Być moze to był ten czynnik który postawił Starka wyżej niż Barragana.
lunatik

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,220

lunatik, 05-11-2009, 12:46
Cytat: Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan)
Akurat porucznik (przynajmniej w polsce) jest o stopień niżej od kapitana.
Ginko

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 430

Ginko, 05-11-2009, 13:08
lunatik napisał(a):
Cytat: Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan)
Akurat porucznik (przynajmniej w polsce) jest o stopień niżej od kapitana.
Ale korpus Kidou > Gotei 13, analogicznie porucznik korpusu > kapitan gotei (oczywiście jeżeli faktycznie KK jest wyżej postawiony, a czego pewny nie jestem).
BlackKuma

Król piratów

Licznik postów: 3,505

BlackKuma, 06-11-2009, 22:46
Ginko napisał(a):unatik napisał/a:
Cytat:
Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan)

Akurat porucznik (przynajmniej w polsce) jest o stopień niżej od kapitana.

Ale korpus Kidou > Gotei 13, analogicznie porucznik korpusu > kapitan gotei (oczywiście jeżeli faktycznie KK jest wyżej postawiony, a czego pewny nie jestem).
Stanowisko Hachiego to vicekapitan. Kapitanem Korpusu Kidou był Tessai.
Stanowisko Hachiego można porównać do Hyori.
Ginko napisał(a):[ Dodano: 2009-11-05, 07:44 ]
Kami napisał/a:
Ginko napisał/a:
To wszystko to za mało... tak cholernie wielka nieścisłość z 2nd Espadą. Jak na moje oko to Barragan pokazał o wiele ciekawszą a przede wszystkim potężniejsza moc.


Bzdura, głupota a na deser bezsens.
Zobaczmy z kim walczył Starrk: 2 najsilniejszych Vizardów i Kapitanów. A z kim Barragan..? Jeden Hachi..? I mała Soi Fon pod koniec? Moc drugiego była właśnie tym, przez co poległ.

No i w tym rzecz że ta czwórka (jakże potężna w Twoim mniemaniu) również nie pokazała nic ciekawego. Nie wiem dlaczego uważasz że Love i Rose to najsilniejsza dwójka vizardów (jak dal mnie Kensie i Hirako są bardziej pro). Żaden z kapitanów/ex-kapitanów nie odpalił swojego bankai. Maski poszły w ruch chyba tylko jeden raz (i to bodajże jedna maska). Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan) i Soi Fon która przynajmniej odpaliła bankai, które zapewne zmiotło by nie jednego a 2nd espada przeżył aż dwa uderzenia. Poza tym, kidou się starzeje analogicznie można przyjąć że cero również (i to i to jest wytworem reiatsu), nie wiem co by było z tymi wilkami. Być moze to był ten czynnik który postawił Starka wyżej niż Barragana.
Zgadzam sie z tobą Ginko.

Stark to zajebista postać, ale Kubo nie wykorzystał jego potencjału, a wręcz moim zdaniem skrzywdził i zmarnował. Zapowiadało się świetnie, a wyszło przeciętnie:/
Ginko

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 430

Ginko, 06-11-2009, 23:41
BlackKuma napisał(a):Ginko napisał/a:
unatik napisał/a:
Cytat:
Natomiast Barragan walczył z porucznikiem korpusu Kidou (to chyba wyższe stanowisko niż kapitan)

Akurat porucznik (przynajmniej w polsce) jest o stopień niżej od kapitana.

Ale korpus Kidou > Gotei 13, analogicznie porucznik korpusu > kapitan gotei (oczywiście jeżeli faktycznie KK jest wyżej postawiony, a czego pewny nie jestem).

Stanowisko Hachiego to vicekapitan. Kapitanem Korpusu Kidou był Tessai.
Stanowisko Hachiego można porównać do Hyori.
Wiem że jest vice, dlatego napisałem porucznik ;pp. Poza tym to bzdura z tym stanowiskiem. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić zeby Hyori wyjechała nam z takim koksem jak Kidou #99 poziomu, chce tutaj podkreślić te taka demoniczna magie (powyżej poziomu 90) została opanowana tylko przez bardzo elitarnych shingami. Analogicznie, stanowisko stanowisku nierówne.
Nadal popieram teorie "porucznik korpusu > kapitan gotei".
lunatik

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,220

lunatik, 07-11-2009, 00:39
A ja stawiam że to różne niezależne formacje.
Coś jak CBŚ, Wojsko i ABW. Formacje stworzone w nieco innych celach i teoretycznie niezależne od siebie.
Kami

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,155

Kami, 08-11-2009, 02:55
Ginko napisał(a):Nadal popieram teorie "porucznik korpusu > kapitan gotei".

Bzdura.
Nie mów mi, że byle Hachi przewyższa Kyouraku czy Ukitakę. To jest zupełnie inny poziom. Korpus kidou można porównać z korpusem Soi Fon. Pomocnicza jednostka do zadań specjalnych, jednak charakteryzująca się mniejszą siłą militarną niż inne oddziały.

BlackKuma napisał(a):Stark to zajebista postać, ale Kubo nie wykorzystał jego potencjału, a wręcz moim zdaniem skrzywdził i zmarnował. Zapowiadało się świetnie, a wyszło przeciętnie:/

Ostatnio nad tym sporo myślałem. Czy gdyby Stark został przedstawiony w inny sposób, to czy polubilibyśmy go tak bardzo jak teraz..? Nie sądzę. Bardzo trudno jest prowadzić taką postać, gdyż każda wprowadzona zmiana może zniszczyć klimat. Kubo tego nie zrobił. Klimat pozostał. Wielu pewnie poirytowała śmierć Primery, jednak jak można to było inaczej rozegrać..? Stark przeżywa i co..? Ucieka z Aizenem do HM? Uważam, że uśmiercenie tej postaci było najlepszym wyjściem. Przynajmniej jedynym, które mogłem wymyślić.

Wszyscy wielcy to wiedzą. Najlepiej odejść, kiedy jest się na szczycie. Dobrze, że i Tite Kubo zna tę zasadę Smile .
Saki

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,442

Saki, 08-11-2009, 13:08
Jasne, tylko można było tą walkę jakoś tak... No nie wiem... Dłużej? Tak, żebym wspominał ją latami(Inna sprawa, że znakomite walki są firmowym znakiem Kenpachiego, a reszta dla mnie wypadała jakoś tak... smutno i nudno(no, fajna, IMHO, była walka z Szayelaporro), tym niemniej w walce Ichigo i Ulquiorry dało się wyczuć, mimo jako-takości samej walki, jakieś takie napięcie, że walka ma znaczenie, że jeśli Ichi przegra, to wybuchnie cały świat, i zgniją ogórki na straganie, a może nawet gdy wygra, to tak się stanie)? To jest to, co mnie trapi. Walka nie wybijała się, a powinna, bo pokazywano nam te Espady z takim niesamowitym wręcz namaszczeniem, że teraz, gdy okazały się w zasadzie całkiem kapitańskie, niewybijające się powyżej poziomu właśnie kapitańskiego(ba, dla wielu nie będące nawet tak wielkim wyzwaniem), to to wszystko zgrzyta, tym bardziej, że każdy nastawiał się na pojedynek gigantów(Kyouraku+Starrk=Łomatko!)...
   ▲
▲▲

 
Bartsuke

Pirat

Licznik postów: 46

Bartsuke, 10-07-2010, 22:04
Stark przegrał swoją walkę, ale myślę, że walczył z najsilniejszym po Yama-jii shinigami

Licznik postów: 38

monkey D adam, 23-11-2012, 19:32
Stark to świetna postać ale największy koksu w HM taki że sama jego obecność zabijała każdego nie dość silnego hollow'a coś za szybko dał się zabić.
Spoiler

liczę na to że wróci tak jak Habiel i pokaże nowe zaje***e moce :]

1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź