Film stary nie jest (2008), nie powala efektami specjalnymi, ale klimatem. Kostiumy i scenografia są wielką siła tego filmu, no i urozmaicone partie muzyczne.
O czym jest film? Niedaleka przyszłość->epidemia niewydolności organów wewnętrznych->wielka firma medyczna zyskuje władzę. GenCo(bo tak się owa kompania prowadzona prze Rottiego Largo nazywa) stosuje ciekawy system- operacje są "darmowe"- ze względu na to, iż trzeba było je szybko wykonywać, ale zapłacić trzeba w ciągu 90 dni, albo zwrócić produkt firmy. Zapytacie- Jak to? Zwrócić przeszczepione serce, czy wątrobę? Tu pojawia się tytułowy repo(man), który przybywa po spłatę długo i bez skrupułów odbiera narządy dłużnikom...
O to świat, który pokazuje nam na początku montaż w stylu komiksowym (będący główną metodą retrospekcji, czy streszczeń).
Fabula kręci się wokół 17-latki Shilo chorej i wychowywanej samotnie przez ojca-Nathana... Więcej nie powiem, by nie psuć oglądania filmu, a wierzcie mi, że gdy poznaje się kolejne sekrety i powiązania, po przez dobrze wykonane utwory. Moim ulubionym jest pierwszy poważny "występ" Nathana, w którym wylewa żal po stracie żony i swoje ciężkie życie. Po tym poważnym utworze zaczyna się kolejny całkowicie kontrastujący z poprzednim, reprezentująca czarny humor kłótnia 2 braci- Luigiego i Paviego (bardzo ciekawy wygląd) Largo.
Zachęcam do obejrzenia i wypowiadania się.
Sam powstrzymam się od komentarzy póki co, by zbyt wiele nie zdradzać, tym którzy postanowią Repo obejrzeć.