Avatar
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Szaman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,323

Szaman, 03-03-2010, 15:33
Avatara oglądałem dość dawno. Poszedłem na niego do kina ze względu za zapowiadany przełom. Nigdy wcześniej nie byłem na filmie 3D więc nie mam porównania jeśli chodzi o technologie 3d. Sama realizacja bardzo mi się podobała, fabuła była dla mnie drugoplanowa aczkolwiek nie byłem zawiedziony. Może nie było jakoś bardzo ciekawe ale nudne na pewno też nie.
Znalazłem kiedyś bardzo trafny komentarz odnośnie tego filmu

Cytat:piękny film ten avatar
wspaniała opowieść o idealnej rasie mającej cele i marzenia
tylko te niebieskie dzikusy musiały wszystko zaprzepaścić
Shi

Super świeżak

Licznik postów: 260

Shi, 04-03-2010, 00:53
Tony - dobry cytat ^^ Jak dla mnie ten film to gówno, niczym mnie nie zaciekawił, naprawdę się wynudziłam, jedyna co mi się podobało to efekty specjalne. Amerykański na maksa, zerżnięty na maksa... To by było na tyle.
novii2

Szczur lądowy

Licznik postów: 4

novii2, 03-09-2011, 17:27
Film Avatar zrobił na mnie na prawdę duże wrażenie. Szczególnie pomysł na sam scenariusz o wykonaniu nie wspomnę bo naprawdę wszystko wygląda bardzo dobrze Smile
Szycha

Wilk morski

Licznik postów: 76

Szycha, 04-09-2011, 19:52
novii2 napisał(a):Szczególnie pomysł na sam scenariusz


Faktycznie, cholernie oryginalny był...

A nie, czekajcie, widziałem to samo paręnaście lat temu w takiej bajce od Disneya.

novii2 napisał(a):o wykonaniu nie wspomnę bo naprawdę wszystko wygląda bardzo dobrze Smile

I to jest jedyny atut tego filmu. Moim zdaniem aktorstwo leży, fabuła to zżynka jakiej świat nie widział, jedynie efekty fajne (choć nie mogę powiedzieć, żeby moje oczy dostały orgazmu podczas seansu w kinie).
Jarmac1

Piracki wojownik

Licznik postów: 121

Jarmac1, 04-09-2011, 19:57
Szycha napisał(a):I to jest jedyny atut tego filmu. Moim zdaniem aktorstwo leży, fabuła to zżynka jakiej świat nie widział, jedynie efekty fajne (choć nie mogę powiedzieć, żeby moje oczy dostały orgazmu podczas seansu w kinie).

Zgadzam się w pełni.
julien

Wilk morski

Licznik postów: 88

julien, 07-09-2011, 18:01
Do dziś zadaję sobie pytanie, co mnie podkusiło, żeby wydać na to 25 złotych. Najbardziej przereklamowany film, jaki widziałam. W dodatku w przeciwieństwie do typowo popcornowych filmów, które mają za zadanie głównie rozerwać widza i pokazać efektowne łubudu, usiłował nieudolnie sprawiać wrażenie, że ma przesłanie i głębię. Gdyby nie to, to można by to jeszcze uznać za nic w ładnym, miłym i rozrywkowym opakowaniu. Niestety, przesadzili z tonami propagandy wylewającymi się z ekranu. Przesłanie może i toto miało - przez dwie i pół godziny miałam wrażenie, że mnie reżyser tym przesłaniem wali po pysku (nawet bardziej niż w "Requiem dla snu") i po prostu brakowało mi na samym końcu Camerona grożącego palcem: "pamiętajcie dzieci, źli amerykańscy kapitaliści niszczą ziemię". Głębia? Niby gdzie? Co gorsza - niektórzy dali się na to nabrać, bo jak czytałam komentarze dzieci neo, które siedząc w ogrzewanym pomieszczeniu walą w klawiaturę komputera, aby na forach narzekać na to, jak źle im być człowiekiem, jaka ta cywilizacja jest straszna, jak im wstyd za te wszystkie szkody - ale nie, przecież nie pójdą do lasu na korzonki aby żyć w zgodzie z przyrodą...

No i jakby tego było mało, to główny hero był takim idiotą patentowanym, że aż boli. "Jestem elitarnym i dzielnym wojakiem, i jak wychodzę w jakimś niebezpiecznym miejscu i wszyscy mi mówią, że mam uważać, to se polezę samemu w las, a co!"
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź