Avatar
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 06-01-2010, 19:45
Cóż, dla mnie fabuła jest banalna i prosta, ale ładnie zmontowana.
Kami

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,155

Kami, 06-01-2010, 20:19
To teraz powstaje pytanie, jaka jest różnica między banałem a prostotą..? Która notabene kojarzy się głównie z pięknem Tongue .
Pain

Pierwszy oficer

Licznik postów: 956

Pain, 08-01-2010, 22:34
Mam zamiar iść na to jutro do kina, juz zarezerwowałem bilety, ale mały z powodu braku miejsc byłem zmuszony wybrać rząd 5, nie wie ktoś może czy to "aż tak złe miejsca" jak to mówi mój kolega, ze podobno za duży kąt, bo nie wszystko "wychodzi" z ekranu, czy jednak może wyolbrzymia?
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 08-01-2010, 23:39
To nie jest takie "pure 3d", że wszystko wychodzi Tongue. Na razie takie prawdziwe filmy 3d są krótkometrażowe.
Pain

Pierwszy oficer

Licznik postów: 956

Pain, 08-01-2010, 23:46
Heros napisał(a):To nie jest takie "pure 3d", że wszystko wychodzi Tongue. Na razie takie prawdziwe filmy 3d są krótkometrażowe.
To wiem, ale nie o to pytałem.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 09-01-2010, 00:18
Ja byłem w 6 rzędzie w podobnym rozkładzie miejsc i było jak najabrdziej OK.
hetman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,319

hetman, 09-01-2010, 00:28
Olać fabułę. I tak wszyscy się śmieją, że to podróba "Pocahontas" - patrzcie tutaj

Najważniejsze było widowisko. Ale nie powiedziałbym, żeby przy tym filmie targały mną jakieś specjalne wrażenia czy emocje. Może wrażenie byłoby inne, gdybym po raz pierwszy widział film w 3D.
Szczerze mówiąc, gdybym mógł cofnąć czas, zamiast trwonić pieniądze na "Avatar", poszedłbym drugi raz zobaczyć "Opowieść Wigilijną 3D" na której byłem 3 tygodnie wcześniej.
"Avatar" był dobry, ale nie aż tak jak się go lansuje.
Patrząc jak główny bohater transferuje swój umysł do "Avatara", od razu przyszedł mi na myśl Pain ze swoimi sześcioma ciałami z Naruto...
evil_akuma

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 772

evil_akuma, 17-01-2010, 18:42
Obejrzalem w piatek i niestety rozczarowal mnie. Fabula jako taka, nie spodziewalem sie ze bedzie nie wiadomo jaka, ale mialem nadzieje ze nie bedzie az tak przewidywalna ;/ Niestety niektore rzeczy byly poprostu tak przewidywalne ze az zalosne.

Efekty itp. hmmm fakt faktem wszystko ladnie wyglada itp. ale mimo wszystko nie byly to jakies "zapierajace dech w piersiach rewolucyjne efekty specialne". Moze jakos nie potrafie tego docenic? Nie wiem w kazdym razie nie tego sie spodziewalem.

Nawet tak zachwalana przez wszystkich Pandora dziwne wrazenie na mnie wywarla, ladna byla i wogole, ale jezu czemu wszystkie te kolory byly takie za przeproszeniem oczojebne?


hetman napisał(a):"Avatar" był dobry, ale nie aż tak jak się go lansuje.

To zdanie najlepiej podsumowuje film.
Demogor

Piracki wojownik

Licznik postów: 164

Demogor, 18-01-2010, 20:37
Byłem w kinie na avatar po raz drugi (wycieczka szkolna) i po obejrzeniu go po raz kolejny doszedłem do wniosku że film jest dobry nic po za tym efekty efektami ale lepsze efekty już miała reklama cyfry niż sam film do tego postać Jack'a który dotykał jak jakiś przygłup wszystkich roślin niewiadomego pochodzenia, nie sadze żeby wyszkolony żołnierz robił takie głupie rzeczy, a jak ta roślina była by mięsożerna? Jak wracał do swojego ciała to był zajebistym filozofem, a sama postać Jack'a jest dla mnie przez to trochę śmieszna. Za pierwszym razem zostałem przyćmiony tymi fantastycznymi kolorami, światem, rytuałami. James podszedł do tego bardzo cukierkowo, ale raczej miał taki zamiar Szkoda ze Cameron nie zrobił to wiarygodniej i realistycznej do tego skrócił scenę seksu ;/ Fabuła jest strasznie łatwa do odczytania i nie które rzeczy były dla mnie pokazane zbyt na siłę. Ta kolorystyka przymknęła oczy na najważniejszą rzecz w filmach na fabułę i niesione przesłanie.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-01-2010, 00:29
Cytat:Byłem w kinie na avatar po raz drugi (wycieczka szkolna) i po obejrzeniu go po raz kolejny doszedłem do wniosku że film jest dobry nic po za tym efekty efektami ale lepsze efekty już miała reklama cyfry
Jeżeli Ty z tymi efektami na serio, to jedno mi się ciśnie na zęby - O KURWA. OK, fabuła nie była za wymagająca, OK świat był cukierokowy (a taki miał być, to w końcu miała być w założeniu Camerona BAŚŃ, nie MROCZNY film typu "Blade Runner" i jako baśń sprawdził się OK).
A efekty są rewolucyjne, dla grafików komputerowych (czytałem kilka różnych opinii ad. samych efektów - gadanie takiego zwykłego "plebsu" na tym polu, jak ja, Ty, Papież, moja mama, Kami, Evendell, zapewne tego całego forum [nie obrażam przy tym nikogo, dla mnie co poważniejsze rzeczy, które oni tam pisali były nie do ogarnięcia, zapewne tak samo, jak i dla Was by były]). Zresztą, nie trzeba być geniuszem, aby widzieć, że efekty tyrają Transformers i 2012 - wystarczy patrzeć Smile.
Cytat:Fabuła jest strasznie łatwa do odczytania i nie które rzeczy były dla mnie pokazane zbyt na siłę. Ta kolorystyka przymknęła oczy na najważniejszą rzecz w filmach na fabułę i niesione przesłanie.
Jeżeli dla Ciebie film, który od początku miał być _prostą_ baśnią, która miała _zmiażdżyć_ jaja efektami, a nie _fabułą_ (notabene ona nigdy nie była mocną stroną Camerona, gościu się skupia na max efektowności [nie widziałem jego poważniejszych filmów typu "Otchłań", więc nie oceniam] - w kreowaniu historii był OK, jak na standardy takich filmów), to pzdr Tongue.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 19-01-2010, 00:35
Heros napisał(a):, jak ja, Ty, Papież, moja mama, Kami, Evendell,


Znowu ja ? =='

Btw. mi tam się efekty podobały, bo naprawdę, rzucały na kolana. Mam tylko zastrzeżenia co do fabuły ;p Ale i tak film podobał mi się i zapewne zajmie miejsce na mej półce Smile
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-01-2010, 00:38
Cytat:Znowu ja ? =='
Jesteś grafikiem-amatorem z tego, co widzę, więc wspomniałem również o Tobie. Tongue
czarna

Super świeżak

Licznik postów: 235

czarna, 19-01-2010, 00:41
Evendell napisał(a):Btw. mi tam się efekty podobały, bo naprawdę, rzucały na kolana. Mam tylko zastrzeżenia co do fabuły ;p Ale i tak film podobał mi się i zapewne zajmie miejsce na mej półce Smile

zgadzam się, ale nie co do fabuły xD ja mam tylko jedno zastrzeżenie - powtarzalny motyw. ale nawet nie przeszkadza tak bardzo, gdyż ujęte jakoś tak inaczej niż zwykle.
xD
Kami

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,155

Kami, 19-01-2010, 00:42
Co do efektów jeszcze, to specjalnie na potrzebę tego filmu stworzono dwie nowe techniki. Cyfrowe 3D Fusion oraz tzw. e-motion capture. Pierwsza to superlekka i poręczna kamera do zdjęć trójwymiarowych dająca możliwości kręcenia żywych aktorów z jednoczesnym podglądem na ich cyfrowe wcielenia i wirtualną scenerię. Druga technologia to specjalne opaski z mikroskopijnymi kamerami, ustawionymi tak, żeby rejestrować z bliska mimikę twarzy aktorów. Reżyser nagrywał więc wszystko: ruch oczu, mięśni twarzy, grymasy. Obraz z tych kamer natychmiast był przerabiany na cyfrowy. Cameron się nie ograniczał, plan zdjęciowy był sześć razy większy od normalnego, a ekipa reżysera zainstalowała 200 kamer.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-01-2010, 00:47
Kami, a co sądzisz o samym filmie, bo to mnie najbardziej ciekawi (bądź co bądź jesteś jednym z najbardziej kontrowersyjnych userów forum Tongue).
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź