Jeden z tytułów za który ostatnio się wiozłem. Manga bardzo specyficzna. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie - unikalna.
Manga opowiada historię chłopca o imieniu Shinichi Izumi, raczej zwyczajnego licealisty. Pewnego wieczoru w jakże przedziwny sposób zostaje on żywicielem pasożyta z kosmosu "Parasite". Mimo iż celem stworzenie było opanowanie mózgu ofiary, zagnieżdża się on w prawej ręce chłopaka. Wraz z nim na Ziemię przybywają inne pasożyty, jednym udało się "opanować" ludzi innym nie (spotkamy jedno np. w psie). Jednakowoż misje mają jedną, poznać i wyplenić ludzkość. Pomaga im w tym umiejętność jako w którą wyposażają kontrolowanych przez siebie ludzi a dokładniej miejsce w którym "przebywają". Polega ona na całkowitym zmianie kształtu, rozciąganiu danej części ciała. Nasz główny bohater jak się łatwo domyśleć posiada takie umiejętności w prawej ręce. Związek głównego bohatera i jego pasożyta jest bardzo specyficzny. Migi (bo tak zostaje przez niego nazwany) jest zależny od swojego żywiciela i nie ma możliwość opanowania jego mózgu. "Panowie" jakoś się dogadują i i żyją razem. Bywa to groteskowe ale również bardzo interesujące. Po pewnym czasie pasożyty zaczynają wprowadzać w życie swój plan, poniekąd pożeranie (bo na tym polega eliminacja ludzi) ludzi jest również częścią niezbędną do przetrwania w ciele człowieka. Izumi postanawia bronić rasy ludzkiej. Pomaga mu w tym Migi i jego umiejętność i wyczuwania innych członków jego gatunku i wyżej wymieniona transformacja prawej reki głównego bohatera, później również coś jeszcze ;]. Jednak całość mangi nie składa się tylko z tych walk. Dochodzą do tego perypetie miłosne i kłopoty rodzinne/szkolne main hero. Bywa to śmieszę bywa smutne. Fabuła jest bardzo dynamiczna, częste zwroty akcji bardzo nakręcają tempo mangi. Kreska, powiem najzwyczajniej na świecie, jest słaba. Taka o żeby czytać i trochę kminić a nie żeby się zachwycać. Postacie słabo rysowane, zwłaszcza kobiety (fu, fu). Za to krwawe łaźnie wychodzą całkiem przyzwoicie. Manga ma 64 chapki. Jest tytułem zakończonym. Myślę że dla bardziej dojrzałych czytelników może być odpowiednią serią.
Bardzo przyjemna manga. I nawet jakiś ambitniejszych rozważań można się doszukać. Kreska faktycznie nie powala, ale po przeczytaniu raczej nie będzie się żałować. Największym zaskoczeniem była dla mnie tożsamość Burmistrza .