Konflikt rosyjsko-ukraiński
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 23-02-2022, 02:07
Tutaj można zobaczyć na mapie zmianę frontu. Rohan Consulting dali do niej wolny dostęp i póki co będzie ona uzupełniana 2x w ciągu dnia:
https://rochan-consulting.com/category/u...t-monitor/
Inna mapa:
https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1lscRK6ehG0l2V-XvJ16nsyblMsQ&ll=50.68515999691451%2C30.44060458753969&z=7&fbclid=IwAR3gdF7AIT2Eiegy8X4HfwNGtjIPGXwcRxt5fJOGgeGxxG7XOTi3hFZrneg&entry=yt

Jak wskazuje temat, wątek dotyczy konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i towarzyszących mu wydarzeń.
Zapraszam do dyskusji, sam będę w miarę możliwości dodawał kolejne wpisy dotyczące poszczególnych aspektów konfliktu, lub też bieżących wydarzeń. Badanie Rosji pod kątem polityczno-gospodarczym to tylko część mojej aktywności, więc będę się posiłkował innymi źródłami.

Jeśli ktoś chciałby więcej wiedzieć o konflikcie, to poniżej jest krótka lista rzeczy i osób, które warto śledzić. Nie są to jakieś insiderskie rzeczy - raczej analitycy, instytuty, eksperci i ludzie zajmujący się szeroko pojętym OSINTem. Nie będę was męczył jakimiś centrami analityczno-badawczymi z ciężkim, naukowym żargonem, ale gdyby ktoś był zainteresowany to może napisać na priv.

Kanały z YouTube:
* Ośrodek Studiów Wschodnich - https://www.youtube.com/c/OSWO%C5%9Brode...Wschodnich
* GoodTimesBadTimes - https://www.youtube.com/c/GoodTimesBadTimesPL
* GoodTimesBadTimes, ale po angielsku - https://www.youtube.com/c/GoodTimesBadTimes
* Polityka Zagraniczna - https://www.youtube.com/channel/UCHD-eeo...-UUn52FUTg
* Defense24- https://www.youtube.com/user/DF24pl
* Układ Otwarty - Igor Janke - https://www.youtube.com/c/Uk%C5%82adotwartyIgorJanke
* Podróż bez Paszportu - https://www.youtube.com/channel/UCHAfbyj...Pz9EnWZgiw

Facebook: 
* grupa 'obrona PRO' - do tej grupy należy bardzo dużo osób z branży obronności, np. ekspertów, dziennikarzy, analityków, OSINTowców, ale też niektóre osoby, które pracują dla państwowych instytucji. Dosłownie dzisiaj zmieniono regulamin grupy, np. wiadomości o Ukrainie są wypuszczane pod jednym postem, a wrzutki wszelkiej maści rosyjskich trolli są konsekwentnie usuwane - więc panuje tam względny porządek. Najbardziej wartościowe wrzutki to są te od Jarosława Wolskiego (można sobie wyszukać posty jego autorstwa), który regularnie wrzuca analizy z rozmieszczenia wojsk i dzieli się swoimi spostrzeżeniami dot. potencjalnej rosyjskiej inwazji.

Strony:
* http://www.defense24.pl
* http://www.osw.waw.pl
Myślę, że te dwie wystarczą do posiadania w miarę kompleksowego obrazu. Oczywiście dla tych, którzy mają czas czytać artykuły po godzinach, wszak mamy różne aktywności zawodowe/uczelniane/prywatne.  Big Grin

Twitter (tutaj gł. profile ekspertów i analityków ds. stosunków międzynarodowych i obronności, w j. polskim i angielskim):
* @KyivIndependent
* Marek Menkiszak - @MarekMenkiszak
* Wojciech Lorenz - @LorenzWojciech
* Justyna Gotkowska - @jgotkowska
* Daniel Szeligowski - @dszeligowski
* @Osinttechnical​​​​​​​
* Wojciech Konończuk - @W_Kononczuk
* Marek Świerczyński - @mswierczynski1​​​​​​​
* Dawid Kamizela - @DawidKamizela​​​​​​​
* Tomasz Dmitruk - @goltarr​​​​​​​
* Dariusz Materniak - @DMaterniak​​​​​​​
* Juliusz Sabak - @JuliuszSabak​​​​​​​
* Konrad Muzyka - IMO obok Dawida Kamizeli najważniejsza osoba do obserwowania na TT - tworzy własne analizy i mapy OSINTowe, z których czasami korzysta pół świata w reportażach czy wiadomościach - @konrad_muzyka
* Krzysztof Wojczal - @Kwojczal​​​​​​​
* @UkrWarReport​​​​​​​ - obok OSINT Technical drugi najważnieszy profil nie należący do jednej osoby do obserwowania 
* Paweł Żuchowski - @p_zuchowski
* Illia Ponomarenko - @IAPonimarenko​​​​​​​
* Agnieszka Legucka - @ALegucka​​​​​​​
* Anna Maria Dyner - @Anna_M_Dyner
* Marek Wałkuski - @Marekwalkuski

Z powyższych źródeł można korzystać kiedy chcecie: w drodze do pracy (podcasty), na kibelku (twitty), do obiadu jeśli spożywacie przed ekranem (firmy). Big Grin  Nie ma tam praktycznie żadnego politykowania - starałem się być w tym aspekcie jak najbardziej selektywny. Jeśli pojawi się w rozmowie jakieś ciekawe medium którym ktoś rzuci to będę edytował.

Ok, wpis wprowadzający jakoś ukończony. Zapraszam do dyskusji i dzielenia się najnowszymi informacjami.
A teraz przechodząc do sedna:

Podstawy konfliktu rosyjsko-ukraińskiego

Poniżej tekst Mikołaja Susujewa, który wg. mnie dość trafnie określa źródła sporu między Kijowem a Moskwą. Mikołaj pochodzi ze wschodniej Ukrainy, więc tekst jest miejscami pisany łamaną polszczyzną i mimo jego pochodzenia stara się dość obiektywnie opisać rzeczywistość:

"Z tydzień temu opublikowałem na tej grupie swój pierwszy post, przybliżający osobom zainteresowanym politykę wewnętrzną Ukrainy.
Zaskoczeniem było dla mnie to, z jak wielkim zainteresowaniem został przyjęty ten tekst, jak w grupie, tak i poza nią, bo został dość szeroko rozpowszechniony. Zmotywowało mnie to do kontynuacji pracy i napisania kolejnych tekstów na kolejne tematy, dotyczące Ukrainy. Postanowiłem również zająć się umieszczeniem tych tekstów na jakiejś z platform blogowych, co zrobię w najbliższym czasie. Na razie linki do poprzednich tekstów będę wklejał pod koniec postu.
Dziś odejdę na chwilę od polityki wewnętrznej Ukrainy i napiszę parę słów o konflikcie ukraińsko-rosyjskim. Nie będzie to jednak typowa analiza, których już tu było wiele, a raczej próba dotarcia do sedna. Próba odpowiedzieć na pytanie, o co tak naprawdę walczy Rosja w tej wojnie. Tekst przedługi dla cierpliwych.
Podstawa konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
1/ Wstęp
Co przychodzi nam do głowy kiedy myślimy o wojnie rosyjsko-ukraińskiej ? Gaz, Majdan, rosyjskie jednostki pancerne na granicach, aneksja Krymu, NATO, wojna na Donbasie, obrona rosyjskojęzycznych ... it.d. To są tematy które są omawiane obecnie przez wszystkich i wszędzie. Ale dziś poproszę Państwo zrobić wysiłek nad sobą i zdystansować się od obecnej sytuacji wokół Ukrainy. Zapomnieć o tym wszystkim. Spróbujmy sięgnąć głębiej i zrozumieć, o co tak naprawdę się walczy i jakie są fundamentalne przyczyny konfliktu? Czy da się w ogóle go uniknąć, i czy Ukraina i Rosja mogą współistnieć pokojowo. I jeżeli tak, to czy mogą w obecnym kształcie i czy muszą się zmienić ?
2/ Czym jest dziś Rosja
Pierwsza kwestia, którą musimy sobie wyjaśnić, czym jest dzisiejsza Rosja? Jak Rosja siebie postrzega od wewnątrz i przez to jak patrzy na świat wokół? Żeby to zrozumieć, musimy posłuchać samych Rosjan. Co mówi oficjalna propaganda, co piszą rosyjscy ideolodzy i elita, co mówią liderzy religijni? Co piszą blogerzy z różnych środowisk rosyjskich i dysydenci wygnani z Rosji? Jeżeli posłuchamy i podsumujemy te wszystkie głosy, zrozumiemy o Rosji kilka podstawowych rzeczy.
Przede wszystkim Rosja jest klasycznym imperium. To był i jest dla Rosji sposób na zarządzanie olbrzymim terytorium i wieloma narodami, żyjącymi w Rosji. To nie państwo narodowe z autonomią dla mniejszości etnicznych. To nie demokratyczna federacja, gdzie każdy ma równe uprawnienia a centrum deleguje część władzy miejscowym rządom. To jest imperium. Imperium dąży do centralizacji we wszystkim. Imperium dostrzega różnorodność jako zagrożenie dla spójności. Imperium zwalcza nacjonalizmy na swoim terytorium łącznie, CO BARDZO WAŻNE ZAUWAŻYĆ, z nacjonalizmem rosyjskim. W dzisiejszej Rosji osoba każdej narodowości może wejść do elity państwa. Są tam Ukraińcy, Rosjanie, Tatarzy, Tuwińcy. Warunek jest jeden - musisz odciąć się od swojego etnicznego pochodzenia i prób pielęgnowania tych korzeni na rzecz oddania się państwu i akceptacji tych fundamentalnych i uniwersalnych dla państwa, wartości które oficjalna ideologia uznaje za takie. Rosja przyjęła oficjalnie ustawę o stworzeniu "wieloetnicznego narodu rosyjskiego" kilka lat temu.
Najlepiej politykę którą prowadzi to imperium można zilustrować na przykładzie walki władz rosyjskich z rosyjskimi nacjonalistami. Ktoś może być zaskoczony, ale w Rosji od momentu objęcia władzy przez Putina wybito w państwie wszystkie niezależne organizacja nacjonalistyczne. Walka była dość ostra. Dochodziło do aktów przemocy, zabójstw, partyzantki, otruć, brutalnych aresztów. Wielu działaczy siedzi w więzieniach. I co też ciekawe, wielu uciekło na Ukrainę i nawet walczy dziś w szeregach armii ukraińskiej przeciwko Rosji, uważając Ukrainę za bliższą "ruskich korzeni" niż Putinowska Rosja. Dlaczego tak jest? A dla tego właśnie, że ci ludzie uważają, że Rosję trzeba budować jako klasyczne państwo narodowe dając co za tym idzie prawo innym narodom do własnego decydowania o swoim losie. Reżim traktuje to jako zagrożenie śmiertelne. Wyjątkiem są niektóre organizacje kontrolowane przez służby specjalne które służą do manipulowania opinią publiczną. Rosyjskie władze w ogóle lubią pozostawiać kontrolowane przez siebie enklawy w każdym ze środowisk wewnątrz kraju.
Druga ważna rzecz - Rosja aspiruje do rangi wręcz odrębnej cywilizacji i sama siebie w ten sposób postrzega. Ta cywilizacja jest, jak gdyby pomostem między Azją a Europą i nie jest ani tym ani innym. Jest według Rosjan samodzielną cywilizacją i jest przez to naturalnym dla nich centrum dla procesów integracyjnych w regionie. Fundamentem ideologicznym dla tej cywilizacji Rosjanie widzą kilka rzeczy. Przede wszystkim rosyjską kulturę i język, które mają uznać za dominujące wszyscy, kto staje się częścią imperium. Lokalna kultura i język mogą istnieć, ale tylko jako kultury podrzędne i marginalne wobec tej centralnej. Dalej jest pewna ideologia, którą można zamknąć w kilku hasłach typu "Nie jesteśmy jak ci leniwi Europejczycy. Uznajemy tradycyjne wartości, stawiamy moralność ponad zysk i nie kierujemy się, w odróżnieniu od Zachodu, motywami wyłacznie merkantylnymi. Jesteśmy gotowi poświęcać się dla wyższego celu i własnego państwa ". Można to streścić to do hasła "Biedni, ale za to uduchowieni", które w ostatnich latach na wschodzie stało się memem. To jest dokładnie to, co mi swego czasu powiedział pewien prawosławny patriota Rosji w długiej rozmowie o tym, gdzie zmierza ten kraj. W Polsce może to wszystko wydawać się bardzo archaicznym, naiwnym i fałszywym. Ale dla tych wszystkich, którzy w Rosji uważają się za patriotów, te rzeczy są podstawą ich myślenia o Rosji. To jest ich podstawowy motyw, który ma ich odróżnić od świata poza Rosją.
Mało tego, te poglądy przyciągają również skrajną prawicę w Europie, do której taka ideologia dobrze trafia. Rosja zaczyna być widziana jak ostatni bastion "tradycyjnych wartości i moralności stawianej ponad kasę". Co zresztą jest zabawne, biorąc pod uwagę, jak bogata jest rosyjska elita.
Podsumowując, Rosja jest klasycznym imperium dążącym do wytarcia różnic etnicznych i kulturowych na jej terytorium, stwarzającym uniwersalną ideologię dla każdego, kto chce być elitą w tym państwie i również sprowadzającym wszystko do centralizacji zasobów państwa. Wszystko ma iść do centrum, skąd dobra i zasoby ludzkie już są dalej rozprowadzane po kraju przez centrum i w tym zakresie w jakim centrum widzi te potrzeby miejscowych. Jedno państwo, jeden centrum - stolica państwa, jeden "cesarz", jedna ideologia. I dodam, że obecny Rosjanin jest równie dumny, jak z Imperium Rosyjskiego przed 1917 tak i ZSRR po 1917. Bo w obu wypadkach to są reinkarnacje tego samego. Oficjalna ideologia również sprzyja temu scaleniu pamięci o tych reinkarnacach jako o równie sławnych.
3/ Ukraina a imperium.
Historycznie Rosja trwa w jednym kierunku od momentu, kiedy uformowała się jako państwo w XVI wieku. Więc opisane wyżej zasady z niewielką różnicą są aktualne dla Moskiewskiego państwa XVI- XVII w. tak i dla Federacji Rosyjskiej XXI wieku. Rosja uważa, że nie może inaczej istnieć i nigdy nie próbowała innych form istnienia. Rosja zaczęła się kształtować pod rządami chanów mongolskich od których z czasem uniezależniła się i z którymi w końcu wygrałą konkurencję pobijając niemał całe terytorium Złotej Ordy. Ale żeby być uznanym w Europie, Rosja musiała przyjąć inną tożsamość niż tą, której potrzebowała w walce o spadek po Ordzie. Więc po pierwsze ogłosiła siebie jedynym prawowitym spadkobiercą Rusi Kijowskiej, a później po upadku Bizancjum, również spadkobiercą Rzymu i jedynym obrońcą prawosławnych. Od tego czasu koncepcja "Moskwa jako trzeci Rzym" jest wciąż żywa w Rosji. Do dziś Moskiewska cerkiew prawosławna, która jest ważnym filarem ideologicznym Rosji, właśnie w ten archaiczny sposób postrzega świat.
Gdzie w tym wszystkim są Ukraińcy i jak ten naród się sformował? Korzenia tego procesu dochodzą do czasów po najazdu Mongołów. Ten moment odciął południowych Słowian byłego państwa Rusi od północnych. Południe stanęło do walki, przegrało i zostało wyniszczone. Północ się zachowała i poszła na kolaborację z Mongołami. W wyniku tego południe osłabione weszło w końcu w skład Litwy która wygrała konkurencję z Mongołami o te tereny. W granicach Litwy okazało się tyle byłych księstw Ruskich, że w zasadzie XV wieczna Litwa stała się alternatywną Rusią, gdzie rozwijała się odrębna forma języka i pisemności od tej moskiewskiej. Co również ważne, ustrój społeczny i polityczny drastycznie się różnił od moskiewskiego. Dla Moskwy, która wtedy budowała własne prawo do rządzenia regionem, samo istnienie konkurenta, który odwołuje się do tego samego spadku, ale prezentuje alternatywną drogę rozwoju - było nie do zniesienia. Torpedowało to cały wysiłek państwa Moskiewskiego w jego budowaniu swego imperium. I stąd właśnie wojna najpierw z Litwą, a później z państwem związkowym Rzeczypospolitej. Wojna aż do pełnego zniszczenia państwa i likwidacji jej władców, którzy mianowali się między innym księciami Ruskimi. Zwracam uwagę na to, że sedno tego dawnego konfliktu było wcale nie walka o teren czy zasoby. To był konflikt o tożsamość. Imperium rosyjskie nie mogło spełnić swoich założeń do momentu, kiedy zajęło Kijów i dawne ziemie źródłowe Rusi Kijowskiej i dopóki nie zniszczyło alternatywny centrum integracji i rozwoju w regionie.
Plemiona południa Rusi Kijowskiej żyli i kształtowali swoje tradycje polityczne i ustrój socjalny najpierw w ramach Wielkiego Księstwa Litewskiego, później Rzeczypospolitej. Naród ukraiński nazywany w tamtym państwie Rusinami, kształtował się w tych warunkach ponad 450 lat do momentu likwidacji pierwszej RP. Pierwsze państwo ukraińskie - Hetmanat w niczym nie przypominało ustrój państwa moskiewskiego i było raczej spadkobiercą tradycji RP. Rosja, przejmując te tereny, zrobiła wielki wysiłek najpierw ograniczając to państwo, a później likwidując przez wiele dziesięcioleci pozostałości po nim. Likwidując układ społeczny i specyfikę miejscowych samorządów. Ten proces zakończył się dopiero w drugiej połowie XIX wieku na Ukrainie. W 1917m roku jednak państwowość ukraińska i te tradycje polityczne, które jak się wydawało skutecznie zostały wytarte odrodziły się w postaci Ukraińskiej Republiki Ludowej. Rosja przerodziła się w nowe imperium i wtedy już w nowym obliczu znów Ukrainę siłą zwróciła do swoich granic. I znów podjęła jeszcze większy wysiłek. Została stworzona dla Ukraińców imitacja państwowości w postaci USRR, która miała narysowaną w Moskwie flagę, napisaną w Moskwie konstytucję, w odpowiedni dla Moskwy sposób ukształtowaną historię narodu ukraińskiego. Ta historia wskazywała, że naród ukraiński jest utraconą częścią narodu rosyjskiego, który przez te 450 lat żył w okupacji aż w końcu został wyzwolony i zjednoczony z macierzą. W takim kształcie Ukraina otrzymuje niepodległość w roku 1991m. Dzieje się to wyłącznie dzięki chwilowej słabości imperium, a wcale nie gotowości Ukraińców walczyć o niepodległość. Rosja sądzi, że to chwilowa rozłąka. Nie rezygnuje ze swoich podstaw ideologicznych. Sądzi że ten "wspólny" pogląd na historię gwarantuje jej bezproblemowy powrót do nowej formy integracji z Ukrainą w przyszłości. Jednak z biegiem czasu Rosja ze zdziwieniem i frustracją coraz częściej obserwuje inne głosy na tej Ukrainie. Głosy o budowaniu własnej odrębnej od Rosji tożsamości, o zastanowieniu się nad własną historią, o możliwym wyborze innej drogi rozwoju niż tej którą jej wskazuje Rosja. Najgorsze jest to, że Ukraina coraz częściej odwołuje się do swoich korzeni jak spadkobiercy tej samej Rusi i próbuje stworzyć swój własny centrum prawosławia. W XXI wieku nowy władca Rosji bierze kurs na odbudowanie Rosji, co w praktyce oznacza - nową reinkarnację tego samego. Wracają wszystkie już znane hasła i podstawy ideologiczne państwa rosyjskiego. W Rosji rośnie frustracja tymi procesami, które postępują na Ukrainie. Rosja zaczyna reagować coraz ostrzej. Te ostrożne próby Ukrainy sformować własną tożsamość Rosja odbiera wprost jako zagrożenie dla jej tożsamości. Odpowiada ostrą kontrofensywą. Stąd słyszymy już koncepcje o narodzie ukraińskim który nie istniał do XX wieku. Narodzie i języku stworzonym przez Austriaków, Polaków, Niemców dla rozbicia narodu rosyjskiego. Tezy absurdalne nawet dla czasów ZSRR ale dziś głoszone w oficjalnej propagandzie i w artykułach publikowanych przez przedstawicieli elit państwowych. I wreszcie Rosja najpierw próbuje rozbić państwo ukraińskie tylko samym naciskiem gospodarczym, później samą destabilizacją i dziś już wprost zagrożeniem wojskowym.
4/ Wniosek.
Konflikt rosyjsko-ukraiński nie jest konfliktem ani o teren ani o ludzi ani też o zasoby czy jakiś potencjał. Nie jest to nawet po prostu rozgrywka geopolityczna w której Rosja broni swoich interesów. To jest o wiele głębszy problem. W Rosji sytuację z Ukrainą politycy i eksperci często określają "problemem Ukraińskim" i w dyskusjach pytają się "jak rozwiązać problem ukraiński". Ta wojna jest wojną o tożsamość, bo po prostu samo istnienie Ukrainy torpeduje ten fundament na którym Rosja buduje swoje imperium. Nie jest nawet ważne jaką drogę konkretnie wybiera Ukraina i jaką konkretnie tożsamość buduje. Jeżeli odwołuje się do tych samych korzeni i stwarza jakąkolwiek alternatywę dla Rosji. Jeżeli ta jej tożsamość jest budowana oddzielnie od Rosji, to wszystko samo w sobie JEST ZAGROŻENIEM DLA ISTNIENIA ROSJI. Bowiem Rosja nie jest w stanie zaproponować systemu atrakcyjnego dla sąsiednich narodów dla dobrowolnego przyłączenia się dla niej. Dla tego działa jako monopolista niszcząc konkurencję i każdą najmniejszą alternatywę zostawiając tylko jeden możliwy centrum wpływów. I dla tego ta wojna nie zakończy się ani dziś ani jutro ani w ogóle aż do momentu kiedy zniknie albo Ukraina w obecnym kształcie albo Rosja. Dla Rosji jest konieczne przynajmniej rozbicie Ukrainy w ten sposób żeby nie była już w stanie budować tej tożsamości konkurencyjnej dla rosyjskiej. Pozostanie Ukrainy w kształcie zachodniej części kraju już dla Rosji tego problemu nie stwarza.
Na koniec dodam że współistnienie Rosji i Ukrainy jest możliwe tylko jeżeli Rosja zmieni się. Problem Rosji jest jednak taki że nie ma najmniejszego doświadczenia tego typu zmianach i słusznie boi się że tych zmian nie przeżyje. A więc i nie próbuje. W alternatywnej rzeczywistości gdzie Rosja byłaby demokratycznym państwem i federacją z prawdziwego zdarzenia, prawdopodobnie to państwo zdominowało by w naturalny sposób cały region ... ale już bez żadnych wojen i szantaży gazowych. Po prostu była by w naturalny sposób atrakcyjnym centrum rozwoju dla swojego regionu i trudno wyobrazić, kto by wtedy mógł ją zatrzymać.
Ale mamy Rosję inną. Czy na żal czy na szczęście, każdy z Państwa sam musi zdecydować."


To tak na zajawkę żeby nie było pusto, następny wpis będzie autorski i postaram się w nim coś więcej opowiedzieć o broni wysyłanej do Ukrainy oraz o modernizacji tamtejszego wojska przy współpracy z Zachodem i Turcją.
[Obrazek: 8.png]
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 23-02-2022, 21:48
Zachodnia pomoc wojskowa dla Ukrainy

Poniżej lista najważniejszego uzbrojenia, które Ukraina od 2014 roku zakupiła od Zachodu lub otrzymała w ramach pomocy. Zanim do niej przejdę to dobrze byłoby pamiętać o 2 istotnych kwestiach:
1. Ukraina nie jest w NATO, nie ma też z nikim podpisanego sojuszu wojskowego. Tak więc żadne państwo nie ma obowiązku jej pomagać. Jeśli jednak to robi, to oznacza, że ma w tym interes i niejako inwestuje w swoje bezpieczeństwo poprzez dozbrajanie Kijowa, aby ten mógł stawić bardziej zacięty opór. W mniej-więcej ostatnim roku Zachód doszedł do wniosku, że im wyższe będą potencjalne straty Rosji, tym inwazja będzie mniej prawdopodobna.
2. Ukraina po 2014 roku straciła znaczną część uzbrojenia. Jeśli chodzi o siły morskie, to spora część okrętów wraz z załogami przeszła na stronę rosyjską w trakcie aneksji Krymu. Natomiast siły lądowe zostały zdziesiątkowane w walkach na wschodzie Ukrainy, gdzie jedną z najważniejszych bitew była przegrana Ukraińców pod Debalcewem w 2015, gdzie zostali okrążeni i rozbici.

Które państwa wysłały po 2015 roku na Ukrainę personel wojskowy do szkolenia tamtejszych sił zbrojnych? Były to: USA, Wielka Brytania, Polska, Kanada i Litwa. W wyniku ostatniego napięcia, większość tego personelu musiało opuścić Ukrainę. Z informacji jakimi dysponujemy wiemy, że sami Brytyjczycy zdołali przeszkolić ok. 20 tys. żołnierzy. Reszta państw nie chwaliła się swoimi wynikami. Potwierdziły się też informacje, że amerykańskie CIA prowadziło na Ukrainie szkolenia z tzw. zielonej walki i walk miejskich - jednym słowem przygotowywali Ukraińców do szeroko pojętej partyzantki, co miało być jasnym sygnałem dla Rosji, że Kijów zamierza maksymalnie podnieść koszty inwazji.
Poniżej lista państw, które w największym stopniu wsparły Ukrainę na tą chwilę. W przypadku Polski będzie dużo niespodzianek.

* Stany Zjednoczone - tutaj mamy do czynienia z największym wsparciem. USA przekazały Ukrainie 7 kutrów patrolowych klasy Island, 2 kutry rzeczne Mark VI (częściowo finansowane z USA a częściowo przez Ukrainę), planuje się przekazanie 5 śmigłowców Mi-17 (plotki mówią również o przekazaniu reszty poradzieckich śmigłowców, które USA mają u siebie po ewakuacji z Afganistanu), plus sprzedały ok. 50 przeciwpancernych wyrzutni Javelin wraz z paroma setkami pocisków. Nie mówiąc już o przekazaniu amunicji, broni strzeleckiej, sprzęcie noktowizyjnym i inżynieryjnym , radarach rozpoznania artyleryjskiego, 230 pojazdów humvee itd.
Taki był stan do 2022 roku, bo od stycznia mamy do czynienia z przyspieszeniem dostarczania pomocy do Ukrainy. Na tą chwilę wylądowało ok. 20 transportowych samolotów wojskowych ze sprzętem, po ok. 80-85 ton każdy transport. Najprawdopodobniej zaplanowano ok. 40 transportów, więc do tej pory dostarczono zalewnie połowę planowanego uzbrojenia, które już teraz szacuje się na ok. 1700-1800 ton. A co w nim się znajduje? Setki przeciwpancernych wyrzutni Javelin i przeciwlotniczych Stinger, wraz z tysiącami pocisków, a także amunicja.
Bez żadnego ciężkiego sprzętu. Dlaczego? Ponieważ Javeliny i Singery to wyrzutnie ręczne, do ich obsługi wystarczy zaledwie kilku-kilkunastodniowe szkolenie. Chodziło o zwiększenie zdolności bojowych Ukrainy w możliwie jak najkrótszym czasie.
Co równie ważne, Amerykanie nieustannie wspierają Ukrainę informacjami, gł. poprzez przekazywanie danych wywiadowczych, zdjęć satelitarnych (rozpoznania optycznego oraz radarowego), czy poprzez regularne patrole samolotami wczesnego ostrzegania (które mają zamontowane ogromne radary i potrafią dostarczyć precyzyjny obraz aktualnego rozmieszczenia rosyjskich wojsk), a ok. miesiąc temu Space X pomógł wynieść w kosmos 2 ukraińskie satelity.
* Wielka Brytania - Londyn jest państwem, które w największym stopniu przyczynia się do odbudowy ukraińskiej marynarki wojennej, m.in. udziela pożyczki oraz wsparcia logistyczno-technologicznego w budowie 2 nowych baz morskich, a także pozyskania 8 kutrów rakietowych i 2 niszczycieli min. To są jednak rzeczy w trakcie realizacji - poza nimi odbywało się wspomniane wyżej szkolenie ukraińskich żołnierzy przez personel wojskowy Jej Królewskiej Mości, a na początku 2022 roku Londyn przekazał nieodpłatnie Kijowowi ok. 2000 wyrzutni przeciwpancernych NLAW (też ręcznych jak Javeliny). Jest to potężna ilość i wsparcie, a 23 lutego rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział kolejne dostawy. Londyn, tak samo jak USA, wspiera Ukrainę poprzez regularne loty samolotów rozpoznania nad jej terenem.
* Turcja - Ankara nie bawi się w przekazywanie sprzętu, za to przyczynia się do skokowej modernizacji ukraińskiego przemysłu obronnego (który dzięki spuściźnie po ZSRR jest ogromny, ale przestarzały). W ramach współpracy ukraińsko-tureckiej, Kijów pozyska np. 2 nowe korwety typu Ada, a na jej terenie ruszyła we wrześniu produkcja tureckich dronów bojowych Bayraktar klasy MALE (duże drony mogące przez długi czas przebywać w powietrzu).
O Bayraktarach słów kilka - są one jednym z najlepszych sprzętów tej klasy. Przy ich pomocy wojska Azerbejdżanu w 2020 roku niemal doszczętnie zniszczyły wojska pancerne Armenii (która większość sprzętu miała z Rosji) w wojnie o Górski Karabach. Rosyjski sprzęt był niszczony za pomocą Bayraktarów także w Syrii, Libii, ale również w Ukrainie - w 2021 roku Ukraińcy przy ich pomocy wykryli i precyzyjnie zniszczyli stanowisko artyleryjskie separatystów, co spotkało się z furią ze strony Rosji (która nie ma odpowiednika tego sprzętu). Ukraina posiada 12 tego typu dronów i podpisała w 2021 umowę na kolejne 24-48.
* Polska - w ostatnich latach Polacy sprzedali Ukrainie niemałe ilości posowieckiego uzbrojenia - oni mają zakłady, dzięki którym mogą je zmodernizować, my z kolei przerzucamy się na własny lub zachodni sprzęt. Wlicza się w to haubice, armaty okrętowe, kołowe pojazdy opancerzone, transportery opancerzone, czy amunicję.
Z ciekawszych sprzętów sprzedanych Kijowowi wymieniłbym przede wszystkim drony, gł. średnie drony klasy Warmate, służące w zależności od potrzeby do śledzenia, wykrywania lub rażenia ogniem (potwierdzono ich skuteczność w walkach z separatystami, ale także w Libii, bo poza Ukrainą Warmaty zakupiła Turcja i Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz drony klasy mini FlyeEye, służące do rozpoznania (również używane w walkach w Donbasie, ale też do obserwacji polsko-białoruskiej granicy w trakcie kryzysu migracyjnego). Warmate i FlyeEye są w 100% polskim sprzętem.
Jeśli chodzi o ostatnie miesiące, to Polska przekazała nieodpłatnie Ukrainie m.in. poradziecką amunicję do artylerii, ale też mowa jest o dronach (prawdopodobnie Warmate i FlyeEye) i ręcznych wyrzutniach przeciwlotniczych Grom i ich ulepszonej wersji, czyli Piorun.
I właśnie przy Piorunie trzeba się zatrzymać, bo jest co strasznie ciekawa sprawa. Pioruny to polski, obecnie prawdopodobnie najbardziej zaawansowany sprzęt tego typu na świecie. Zasięg 6,5 km do pułapu 4,5 km -  wystarczy wystrzelić w jakimś kierunku i można się oddalić od miejsca wystrzału, bo pocisk sam za pomocą wiązki lasera namierza cel i go trafia. Pioruny są tak dobre, że zainteresowali się nim Amerykanie (wyrazili chęć zakupu) i wiele wskazuje na to, że będą chcieli uczynić z nich główną ręczną wyrzutnię przeciwlotniczą w ich siłach zbrojnych. Rosjanie mieli już problemy z wcześniejszą wersją Piorunów (tj. Gromami) w 2008 roku w wojnie w Gruzji. Wtedy też Polska przekazała Gruzinom Gromy i ich skuteczność była imponująca: na 13 poprawnie wykonanych wystrzałów aż 11 razy trafiły w cel, niszcząc śmigłowce lub samoloty Rosjan. Tym razem ich wojska będą mierzyły się z jeszcze skuteczniejszymi Piorunami (i to liczonymi w setkach, a nie w dziesiątkach jak miało to miejsce z Gromami w Gruzji), przez co w razie potencjalnej inwazji raczej zrezygnują ze zbyt śmiałych wypadów lotniczych. Najprawdopodobniej dostarczyliśmy Pioruny wraz z instruktorami już parę ładnych tygodni temu, tylko były to informacje niejawne i dopiero teraz, kiedy jest po fakcie, dochodzą do nas tego typu newsy.
Są jednak 2 kontrowersje tego zakupu:
1) Prawdopodobnie przekazaliśmy ogromne ilości Piorunów (dokładna ilość jest niejawna, ale chodzi o setki wyrzutni) z własnych magazynów, a więc miną miesiące, zanim uzupełnimy te braki.
2) Pioruny mogą być przechwycone przez Rosjan w walce, albo też kilka ich sztuk zostanie rozebrana na części przez Ukraińców, aby móc skopiować naszą technologię. Jest to normalna praktyka i nie ma się co na to oburzać, jednak istnieje obawa, że dostarczyliśmy zbyt zaawansowany sprzęt i możemy tym krokiem stracić potencjalną przewagę w przyszłości.
Na osłodę dodam, że już teraz opracowujemy ulepszoną wersję wyrzutni, tj. Piorun II, więc nadal jesteśmy krok do przodu w wyścigu o najlepszą ręczną wyrzutnię przeciwlotniczą.
* Inne państwa - chodzi przede wszystkim o Litwę, Łotwę i Estonię, które za zgodą USA przekazały Ukrainie zakupione w Stanach Javeliny i Stingery. Jest to jednak kilkadziesiąt wyrzutni - nie ma to tak dużego znaczenia jak pomoc USA, Wielkiej Brytanii czy Polski, ale wciąż jest to silny sygnał polityczny. Czechy tak samo jak Polska sprzedawały Ukrainie w ostatnich latach posowiecki sprzęt, a w ramach ostatniej pomocy wysłały do Kijowa amunicję do artylerii. Kanada wysłała Ukrainie m.in. karabiny maszynowe, sprzęt do usuwania materiałów wybuchowych, szpitale polowe, karabiny snajperskie, czy 1,5 miliona sztuk amunicji, a kolejne dostawy są w planach. Holandia w ostatnich dniach zadeklarowała przekazanie kamizelek kuloodpornych, radarów, detektorów do wykrywania min morskich i lądowych, hełmów czy karabinów snajperskich. Niemcy zadeklarowały przekazania słynnych już 5000 hełmów i szpitalów polowych, a także pomoc w walkach z atakami cybernetycznymi (tak jak Kanada oraz USA). Wsparcie finansowe na zakup sprzętu zadeklarowała również Dania.
Niemcy ponadto nie tylko wyrażają największy sceptycyzm ws. przekazania Ukrainie broni (ukrywając się za tym, że nie dostarczają sprzętu do państw objętych konfliktem, co jednak nie przeszkadza w tym, zęby były 5 eksporterem broni na świecie, z odbiorcami takimi jak Izrael, Arabia Saudyjska, Pakistan czy Egipt), ale też blokują niektóre transze pomocy dla Kijowa, np. w ramach NATO (blokada sprzedaży kilkudziesięciu sztuk karabinów z Litwy i USA), czy w ramach umów dwustronnych (w przypadku Estonii, która nie może przekazać Ukrainie kilkunastu sztuk przestarzałej i kilkudziesięcioletniej niż artylerii z czasów NRD). Dostaw oraz sprzedaży uzbrojenia odmawia również Austria oraz Izrael (w przypadku Izraela chodzi o brak zgody na sprzedaż elementów obrony przeciwlotniczej, a więc jest to bolesna dla Ukrainy decyzja).

Tak to wygląda na tą chwilę, jeśli sytuacja się w jakiś sposób zmieni, to będę uzupełniał tą listę w kolejnych wpisach.

Edit. To co chciałem zaznaczyć, to że dotychczasowe dostawy i zakupy mogą wydawać się duże, ale nadal Ukraina nie miałaby żadnych czas z Rosją. Tutaj chodzi o jak najszybsze dozbrojenie Kijowa oraz sprawienie, by Rosjanie w razie ewentualnej agresji ponieśli jak największe straty, co mogłoby załamać ofensywę lub byłoby argumentem przemawiającym za nie rozpoczynaniem pełnoskalowej operacji.
Ukraina wskoczyła do pierwszej ligi tylko w wypadku obrony przeciwpancernej i przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, ale już np. obrona średniego zasięgu leży i czeka na dobicie, tragicznie jest również w siłach powietrznych czy marynarce (oczekiwanie na nowe okręty przy współpracy z USA, Wielką Brytanią oraz Turcią).
[Obrazek: 8.png]
Ratlee

Gorosei

Wiek: 31
Licznik postów: 4,072

Ratlee, 23-02-2022, 22:26
Z wielką przyjemnością się to czyta i jestem pełen podziwu z jaką fachowością i brakiem wyraźnego zaangażowania czy opowiadania się po jednej czy bądź po drugiej stronie przekazujesz fakty (to komplement, nie ujma).

Z ciekawości - hobby, praca, czy wypadkowa obu rzeczy?

Po twoim edicie nie muszę już raczej pytać o to o co chciałem, czyli 'Czy w takim wypadku Ukraina nie ma szans na obronę i ratuje ją tylko partyzantka i inne swego rodzaju 'guerilla tactics'?'
[img=0x0]http://i.imgur.com/LpQnL15.png[/img]
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 23-02-2022, 23:44
(23-02-2022, 22:26)Ratlee napisał(a): Z wielką przyjemnością się to czyta i jestem pełen podziwu z jaką fachowością i brakiem wyraźnego zaangażowania czy opowiadania się po jednej czy bądź po drugiej stronie przekazujesz fakty (to komplement, nie ujma).
Dzięki, taki jest właśnie zamysł. Ludzie czytający to mają różny wiek, zawód, czy wykształcenie, więc po pierwsze chodzi mi o przystępność formy, a po drugie o możliwie jak największą obiektywność - każdy powinien wyciągać własne wnioski, a źródła z pierwszego wpisu powinny w tym pomóc.

(23-02-2022, 22:26)Ratlee napisał(a): Z ciekawości - hobby, praca, czy wypadkowa obu rzeczy?
Jestem o tyle szczęściarzem, że łączę jedno z drugim.  Big Grin  Zawodowo zajmuję się tworzeniem analiz i raportów dot. polityki gospodarczej i bezpieczeństwa, przede wszystkim regionu Azji i Pacyfiku, ale Rosja też jest w pewnym stopniu w obszarze mojej aktywności (chociaż ws. większości informacji posiłkuję się informacjami zebranymi przez innych).
Nie oznacza to jednak, że będę pisał o rzeczach, o których nie powinienem. Raczej chodzi o zebranie dostępnych publicznie informacji w jedno miejsce. 

(23-02-2022, 22:26)Ratlee napisał(a): Po twoim edicie nie muszę już raczej pytać o to o co chciałem, czyli 'Czy w takim wypadku Ukraina nie ma szans na obronę i ratuje ją tylko partyzantka i inne swego rodzaju 'guerilla tactics'?'
Ukraina nie jest w stanie wygrać wojny 1:1 z Rosją. Nawet, gdyby wysłano jej 10x więcej sprzętu niż do tej pory. Ale nie jest też powiedziane, że Rosjanie mogą odnieść sukces. W następnym wpisie chciałem się na tym właśnie skupić - co Rosja ma na granicy, co chce, a co jest w stanie osiągnąć i co może przesądzić o porażce Moskwy.

W dużym skrócie: Rosja zgromadziła ok. 3/4 swojego potencjału wokół Ukrainy, a i tak nie wiadomo, czy wystarczyłoby to do zajęcia chociażby jej wschodniej części do linii Dniepru. Raczej nie mają jeszcze sił na zajęcie Kijowa, ale też Dnipro, Charkowa, Mariupola, Odessy czy Chersonia, a walki miejskie mogą ich wyniszczyć. I wojska ukraińskie są o wiele bardziej bitne i lepiej doposażone niż 8 lat temu. Jeśli nie pójdą w rozbicie (i nadal będą dostawać dane wywiadowcze i satelitarne od Amerykanów), a Rosjanie będą mieli za plecami niepodbite miasta i partyzantkę, do tego cały rosyjski internet zaczną obiegać filmiki z dziesiątkami trumien i zniszczonym sprzętem wojskowym, to operacja może się załamać.
[Obrazek: 8.png]
Gogolius

Super świeżak

Licznik postów: 224

Gogolius, 24-02-2022, 00:07
Dobre źródła, szanuję Wink

W tego typu konflikcie (jak w sumie i w większości) Rosja musi sobie zważyć zyski i straty. Ukraina nigdy nie miała i nie ma militarnego potencjału, żeby poważniej zaszkodzić Rosji, ale wszystko rozchodzi się o to by atak dla Rosji nie był opłacalny. Dość jednoznaczne wypowiedzi zachodu i wspólne stanowisko pokazują, że ten nie dał się zbytnio podzielić, a to już pewien koszt dla Rosji w tej układance.

W ew. samym starciu kluczowe znaczenie mają pierwsze dni i efekt pierwszego uderzenia. Jeżeli siły Ukrainy nie zostaną zezłomowane na dzień dobry w wyniku zaskoczenia itd. i z grubsza pozostaną z tym co mają do dyspozycji, to Rosja będzie przez chwilę żarła, ale koniec końców się zapcha. Powtórka z Gruzji jest wykluczona, z czego jak Sting napisał, Ukraina ma niesamowite wsparcie w zakresie danych wywiadowczych.

Jeszce jest kwestia morale wojska ukraińskiego, ale nie ma przesłanek by twierdzić, że jest gorsze niż u Rosjan.
niudeb

Król Piratów

Licznik postów: 4,474
Miejscowość: Isola

niudeb, 24-02-2022, 08:55
Ano dobrze się czyta lekturke, co tam masz ciekawego, to zapodawaj, na ile chęci i czas ci pozwalają Big Grin .

Chyba Putin już zaczął swoją operacje, a niech się zadlawia ta Ukraina.
[Obrazek: il_340x270.2655346462_d9ok.jpg]


Spoiler

[Obrazek: jotaro.png]

 
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 24-02-2022, 17:13
Z racji tego, że będę mógł uzupełniać wątek dość rzadko (raz na dzień lub czasem rzadziej), to najważniejsze informacje:

* Tutaj można zobaczyć na mapie zmianę frontu. Rohan Consulting dali do niej wolny dostęp i póki co będzie ona uzupełniana 2x w ciągu dnia (wkleję też link na samą górę pierwszego posta):
https://rochan-consulting.com/category/u...t-monitor/
* Nie retwittować/udostępniać anonimowych/niezweryfikowanych kont. Mamy w Polsce spore ataki fejk-kont z wiadomego kierunku. Nie pomagajmy im.

Mamy pełnoskalową wojnę. Putin zapowiedział 'denazyfikację' Ukrainy, a więc najprawdopodobniej chodzi o zajęcie Kijowa i zainstalowanie tam prorosyjskiego rządu, a także co najmniej zajęcie wschodniej Ukrainy (na tą chwilę są też rajdy i ostrzały zachodniej Ukrainy). Wynik wojny będzie wypadową:
- morale w ukraińskiej armii i uniknięcia rozbicia. Póki co przyzwoicie trzyma się kierunek północny i wschodni (Donbas i Charków), południe gorzej, ale tam też zatrzymano ofensywę na Chersoń. Pytanie, na jak długo.
- ilości strat zadanych Rosjanom - już teraz jesteśmy zalewani stratami rosyjskimi. Na tą chwilę mówi się o 7+ odrzutowcach, kilkunastu śmigłowcach, dziesiątkach czołgów i pojazdów opancerzonych, kilkudziesięciu zabitych żołnierzy rosyjskich, nieznana ilość rannych. CO WAŻNE, Ukraińcom udaje się nawet pozyskać jeńców. Rosjanie wchodzą szybko, ale nie bez strat. Media zalewają wszystkie te informacje, więc za jakiś czas może nastąpić punkt krytyczny.
- reakcji Zachodu - wieczorem poznamy skalę sankcji. Poza UE i USA wiemy, że w dużej mierze dołączą do niej Japonia, Korea Południowa, Australia, Kanada, Norwegia. 


Uzupełnienie powyższego wpisu dot. wsparcia militarnego Ukrainy:
- Francja zapowiedziała, że dostarczy śmiercionośną broń ofensywną. Turcja w nocy przed wybuchem wojny wysłała do Kijowa 2 wojskowe samoloty transportowe z bronią. Nie wiemy, co się tam znajdowało, ale patrząc po dotychczasowej współpracy można sądzić, że chodzi o drony Bayraktar.

Odnośnie dronów Bayraktar to można ich skuteczność zobaczyć tutaj:
https://twitter.com/UkrWar_Report/status/1496835360634064897?t=nwHWb-xwBuvkHEIdsmfD2w&s=19&fbclid=IwAR323R3lBdD9a5FJ5n4sdHZIdR0c7l66av_PckKp73iGiN2w5ltr4tQ_0zE
Dla niecierpliwych: polecany w pierwszym poście Filip Dąb-Mirowski zbiera na bieżąco wybrane informacje dot. star rosyjskich (niektóre sceny mogą być drastyczne):
https://twitter.com/FilippDM/status/1496808209750933505?t=Djmmba4K3e1cglcPZ1UyBA&s=19&fbclid=IwAR2dQePdiL56Znw9GPu3Jkk1KyOvZCxMclGjY-2Ug4YraN8PIDi7kzb-q60
[Obrazek: 8.png]
Gogolius

Super świeżak

Licznik postów: 224

Gogolius, 24-02-2022, 18:54
Sting, czy obok tematu Ukrainy mógłbyś nakreślić 2-3 zdania na temat Chin i Tajwanu w obecnym czasie?
Gri

Król piratów

Licznik postów: 3,570

Gri, 24-02-2022, 19:44
Sting, na Twoje posty tutaj czekam bardziej niż na newsy z jakiejkolwiek strony!
Dzięki za info I za linki!

Kurde ta perspektywa że celem jest obalenie rządu to po prostu wojna całkowita. Ostro.
Dzik

Super świeżak

Licznik postów: 233

Dzik, 24-02-2022, 19:48
Pytanie od laika. Czy potencjalna klęska militarna Rosji może doprowadzić do rozpadu całej federacji? Jeśli nie, to co musiałoby się stać, by doszło do takiego scenariusza?
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 25-02-2022, 01:10
Dobra, szybkie uzupełnienie:

Stan na wieczór 24.02.2022:
[Obrazek: mapa.jpg]


Trzeba do tego dodać stracony przez Ukrainę Melitpol na południu oraz Czarnobyl i Prypeć na północ od Kijowa.

Jak przebiegały dzisiejsze walki:
* Największy sukces Ukraińcy odnieśli poprzez odbicie lotniska w Hostomelu pod Kijowem, w którym zdesantowało się ok. 300 elitarnych żołnierzy Rosji. Małe walki nadal trwają, ale zdobyto kontrolę nad większością obiektu, co uniemożliwiło atak powietrzodesantowcom z Pskowa. Tym samym Kijów uniknął póki co zamknięcia w pierścień i jest to spory sukces propagandowy dla Ukrainy,
* Najgorzej wygląda sytuacja na Południu. Nie wiadomo, czy załamała się linia, czy były masowe próby sabotażu/dezercji (szczerze wątpię), w każdym razie Rosjanie przeprawili się przez Dniepr i doszli na przedmieścia Chersonia. Utrata Melitpola oznacza, że wojska ukraińskie stacjonujące w Donbasie mogą zostać okrążone - jest to najbardziej przygotowany do obrony obszar, Donbas jest otoczony 3 liniami obrony i obsadzony najbardziej bitnymi jednostkami. Jeśli będą zmuszone do wycofania się, to będzie to duża strata. Trwają też walki o Mikołajewo.
* Największa w mojej opinii strata Ukrainy to jest zajęcie tzw. Wyspy Węży na Morzu Czarnym. Zapewnia ona kontrolę nad całym północno-zachodnim wybrzeżem Morza Czarnego i w przyszłości może stanowić zagrożenie dla dostaw do największego ukraińskiego portu w Odessie.
* W samym Donbasie Ukraińcy poradzili sobie nadzwyczaj dobrze. To tam Rosjanie stracili najwięcej sprzętu i nie dość, że nie udało im się przełamać obrony, to według doniesień musieli się oni cofnąć na wybranych odcinkach.
* Na wschodzie Rosjanie podeszli pod Charków, ale nie udało się do zająć 'z marszu'. Jest to drugie największe miasto Ukrainy, więc w kolejnych dniach będą miały tam miejsce niezwykle ciężkie walki. Dochodziły też sprzeczne informacje o zajęciu przez Rosjan miasta Sumy na północ od Charkowa. Nie ma 100% pewnych informacji co tam się stało, ale najprawdopodobniej doszło do oporu Ukraińców, potem złamano linię obrony i Rosyjskie wojska przejechały przez miasto, a następnie Ukraińcy zaatakowali od tyłu taktyką 'hit and run', przez co Rosjanie ponieśli duże straty i musieli zarządzić odwrót. Tak jak mówię: nie wiadomo do końca czy to prawda, ale taktyka 'hit and run' to jest właśnie to czego uczyli Ukraińców przez ostatnie lata instruktorzy z Zachodu, więc jest to prawdopodobny scenariusz.
* Na północy mamy wspomniane prawie pełne zwycięstwo o lotnisko Hostomel. Rosjanie też odbili się od Czernichowa, ale cały czas trwa operacja okrążania Kijowa. Wg. wywiadu USA pierścień może się zamknąć w ciągu 72 godzin.


Jakie są wnioski i obserwacje:
- ukraińskie wojsko nie zostało rozbite i nadal jest w nim duże morale, pozwalają sobie nawet na małe kontrofensywy jak w Sumach na wschodzie, czy w Mikołajewie na południu,
- Rosjanie spodziewali się wejścia w masło po porannym ostrzale infrastruktury krytycznej i prawdopodobnie nie spodziewali się tak silnego oporu. Nie ma tej propagandy sukcesu, która towarzyszyła operacją w Syrii - kreml jedynie skwitował to tym, że cele na czwartek zostały osiągnięte (co imo nie jest prawdą bo spodziewali się znacznie, ale to znacznie więcej). To też tłumaczy, że Rosjanie już dzisiaj groziły użyciem broni jądrowej (typowy blef, jednak zwykle mówiomo o tym w późnym etapie konflitu, co może oznaczać tyle, że na Kremlu mają nerwówkę i są niezadowoleni z dotychczasowych efektów).
- straty po obu stronach nie są aż tak duże - oczywiście Ukraińcy oberwali bardziej, ale Rosjanie tracą nowszy i droższy sprzęt. Miejscami udaje się nawet Ukraińcom pozyskać jeńców, co jest ogromnym sukcesem propagandowym.
- Rosjanie nie mają sprzętu do skutecznej walki w nocy, więc prawdopodobnie będize ona czasem nękania ich przez Ukraińców. Nie bez powodu rozpoczęto wojnę z brzaskiem, kiedy można rozpoznać cele optycznie (czyli 'na oko'). Moskwa nie posiada wsparcia satelitarnego radarowego (tylko 2 satelity rozpoznania optycznego, co znaczy że są ślepi w nocy i gdy są chmury jak dziś nad częścią Ukrainy), z kolei Ukraina dostaje informację z amerykańskich satelit oraz amerykańskiego i brytyjskiego wywiadu. Dodatkowo Kijów dostał niemałe dostawy sprzętu do noktowizji (którym wojska rosyjskie są słabo nasycone).
- Ukraińcy stoją na nogach pomimo zbombardowania inftastruktury krytycznej. Działa też tam internet i sieć komórkowa, co może oznaczać, że Rosjanie nie mają takich długich rąk (lub możliwości) jak nam się wydawało.
- To był dopiero pierwszy rzut wojsk rosyjskich. Mają w zanadrzu drugi i trzeci, więc to nie czas na trąbienie sukcesu czy porażki którejś ze stron.

Jeśli mi coś przyjdzie do głowy to zrobię na dole edit.
(24-02-2022, 19:48)Dzik napisał(a): Pytanie od laika. Czy potencjalna klęska militarna Rosji może doprowadzić do rozpadu całej federacji? Jeśli nie, to co musiałoby się stać, by doszło do takiego scenariusza?
Przy wszystkich potknięciach Rosji - nie zapowiada się na klęskę militarną per se. Jednak wojna ta może być dla Moskwy wyczerpująca na wielu płaszczyznach. Tutaj musi mieć miejsce kilka rzeczy:
- Rosjanie muszą ponieść duże straty wojenne. Liczone w setkach samolotów, czołgów, śmigłowców i pojazdów opancerzonych. I tysiące zabitych, razem z filmikami w internecie z trumnami, działającymi mobilnymi krematoriami i zapełnionymi szpitalami.
- Powyższe może doprowadzić do ruchów społecznych zwykłych Rosjan. Już teraz zarabiają oni realnie mniej niż przed 2014, kolejne sankcje gospodarcze ich dobiją. Tutaj zaznaczę, żeby nie niedoceniać sankcji zachodnich, bo zrobiły one więcej w osłabieniu Rosjan niż Wam się wydaje. Może będzie o tym następny wpis, stay turned.
- Nowe sankcje uderzą nie tylko w zwykłych obywateli, ale też w klasę rządzącą Rosji. Z zamrożonymi kontami bankowymi, bez możliwości wyjazdu do Unii czy Stanów, rosyjskie elity mogą któregoś pięknego dnia oszacować, że nie opłaca im się ta cała wojaczka. A wtedy mogą się zacząć roszady na szczycie. Absolutnie nie bagatelizowałbym tej kwestii bo w rzeczywistości może być to najskuteczniejszy środek nacisku na Kreml, który jest na wianuszku wąskiej grupy oligarchów.
- Rosja może nie wytrzymać presji gospodarczej - jej rezerwy przed 2014 rokiem wyparowały błyskawicznie i odbudowywano je ogromnym wysiłkiem (m.in. mniejszymi inwestycjami kosztem gromadzenia rezerw) - teraz ucieszka gotówki będzie jeszcze szybsza. 

A odpowiadając wprost na pytanie 'co by było gdyby' - nie wiem, ale gdyby doszło do jakiejś większej klęski militarnej, a ta doprowadziłaby do pewnego rodzaju dekompozycji władzy na Kremlu, to rozpad Federacji Rosyjskiej byłby możliwy, pewnie przy jakimś udziale Chin (albo pozytywnym, albo negatywnym). Jednak nadal zaznaczam, że obecnie jest to skrajnie nieprawdopodobne.
(24-02-2022, 18:54)Gogolius napisał(a): Sting, czy obok tematu Ukrainy mógłbyś nakreślić 2-3 zdania na temat Chin i Tajwanu w obecnym czasie?
Chiny zapowiedziały 'zjednoczenie' z Tajwanem do 2049 roku. Albo metodą pokojową, albo nie. Według obserwatorów (w tym mnie), Pekin może pokusić się o zajęcie Tajwanu w ciągu najbliższych 5 lat. Jeśli reżimy chiński i rosyjski działałyby w pełnej synchronizacji (w co wątpię, bo dyktatury sobie nie ufają), to Chiny uderzyłyby na Tajwan w ciągu najbliższych dni, bo USA nie byłyby w stanie skutecznie operować wojskowo w Europie i w Azji Wschodniej.
Pewnie pytasz w kontekście dzisiejszych naruszeń tajwańskiej strefy obrony. Ale jak wpiszesz sobie w internet Air Defense Identification Zone Taiwan to zobaczysz, że ta strefa identyfikacji... nachodzi na terytorium Chińskiej Republiki Ludowej. Tym samym naturalnym jest, że dochodzi tam do dziesiątek naruszeń 'tajwańskiej' AIDZ. Rząd w Taipei powinien już dawno zrezygnować z tych oznaczeń, ale nie może tego zrobić, bo zachęciłoby to Chiny do wymuszania dalszych ustępstw. Na szczęście, nikt w tamtym regionie (Japonia, Korea Południowa, Tajwan, USA, Wietnam, Filipiny) nie zrobił wobec Pekinu podobnych ustępstw, co Europa Rosji w Gruzji w 2008 roku czy na Ukrainie w 2014 roku, więc Chiny są bardziej powściągliwe w działaniach.
[Obrazek: 8.png]
ARRRGH

Sogeking 2024

Licznik postów: 3,650

ARRRGH, 25-02-2022, 10:26
(25-02-2022, 01:10)Sting napisał(a): - Powyższe może doprowadzić do ruchów społecznych zwykłych Rosjan. Już teraz zarabiają oni realnie mniej niż przed 2014, kolejne sankcje gospodarcze ich dobiją. Tutaj zaznaczę, żeby nie niedoceniać sankcji zachodnich, bo zrobiły one więcej w osłabieniu Rosjan niż Wam się wydaje. Może będzie o tym następny wpis, stay turned.

Chętnie na ten temat poczytam, bo w opinii publicznej sankcje są traktowane jako rodzaj wymówki. Chętnie poznałbym jaki bezpośredni efekt mają na Moskwę, gdyż przy ataku Putin z pewnością je wkalkulował.
Gri

Król piratów

Licznik postów: 3,570

Gri, 25-02-2022, 10:44
Mariupol widzę jeszcze się trzyma. Ale kurde patrząc po tych mapach nie wygląda to dobrze :/
3 lata temu mieszkałem w Mariupolu przez kilka miesięcy, mam stamtąd dobre wspomnienia, poznałem tam sporo fajnych ludzi. Przerażająca wizja, ze teraz to miasto jest pewnie bombardowane czy w inny sposób atakowane.
Zresztą nie pierwszy raz w ostatnich latach, Mariupol akurat wojna dotknęła wcześniej.
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 25-02-2022, 12:10
(25-02-2022, 10:44)Gri napisał(a): 3 lata temu mieszkałem w Mariupolu przez kilka miesięcy, mam stamtąd dobre wspomnienia, poznałem tam sporo fajnych ludzi. Przerażająca wizja, ze teraz to miasto jest pewnie bombardowane czy w inny sposób atakowane.
Wiem co czujesz. Ja jeszcze parę miesięcy temu siedziałem w Kijowie. Nawet strefę wykluczenia w Czarnobylu zwiedziłem przy tej okazji.

@ARRRGH, odniosę się wieczorem po pracy, jak obiecałem.  Big Grin

KOLEJNA CZYTELNA I DOŚĆ MIARODAJNA MAPKA DOT. LINII FRONTU. ZAMIESZCZAM JĄ POD SPODEM I NA GÓRZE.
https://www.google.com/maps/d/u/0/embed?mid=1lscRK6ehG0l2V-XvJ16nsyblMsQ&ll=50.68515999691451%2C30.44060458753969&z=7&fbclid=IwAR3gdF7AIT2Eiegy8X4HfwNGtjIPGXwcRxt5fJOGgeGxxG7XOTi3hFZrneg&entry=yt
[Obrazek: 8.png]
Sting

Kapitan z nowego świata

Wiek: 31
Licznik postów: 453
Miejscowość: Kraków

Sting, 26-02-2022, 02:17
Informacja dnia: Pornhub zablokował konta rosyjskim użytkownikom. Zamiast dostępu pokazuje się ukraińska flaga.  Heart

Jak wygląda front (godz. 16:00, 25.02.2022):
[Obrazek: edc.jpg]

Najważniejsze wydarzenia na froncie:
południe
- linia frontu przebiega na linii Chersoń-Mikołajów-Nowa Kachowka-Kachowka-Melitpol. Co ważnie, Rosjanie nie zdobyli żadnego dużego miasta. Utrzymano pozycje na przedmieściach Chersonia, jednak Rosjanie przebili linie na wschód od miasta i udali się na północ w kierunku Mikołajowa. Są to tereny na zachód od Dniepru, więc Ukraińcy mają problem, bo rzeka ma tylko kilka kluczowych przepraw - w tym tą. Melitpol też wbrew wczorajszym doniesieniom nie został całkowicie zdobyty.
- Rosjanie zdesantowali się pomiędzy Melitpolem a Mariupolem, a celem operacji jest wzięcie Mariupola z 2 stron (od tej zdesantowanej i od strony Donbasu), aby móc osiągnąć jeden z najważniejszych celów operacyjnych Rosji, czyli utworzenie korytarza lądowego Donbas-Krym. Miariupol to jednak jedno z najbardziej ufortyfikowanych miast Ukrainy i do tej pory nie tylko nie udało się go zdobyć, ale też Rosjanie ponoszą potężne straty. 
- Pisałem wczoraj o Wyspie Węży jako o najważniejszej wyspie na Morzy Czarnym w tej wojnie. Dziś miedia nie mówiły o niczym innym tylko o tych 13 bohaterach ukraińskich którzy nie dali się Rosjanom. I wiecie co? Z ostatnich doniesień wynika, że Ukraińcy odbili wyspę. Jeśli to się potwierdzi to hats off.
wschód
- Atak z Dobasu praktycznie nie rusza się do przodu. Ukraińcy mają 3 linie obrony i są tam najbitniejsze i najlepiej uzbrojone wojska. Na północy od Donbasu zorganozowano nawet kontrnatarcie i wykurzono Ruskich praktycznie do granicy. Największa operacyjnie akcja zaczepla Ukraińców dzisiejszego dnia. 
- Charków pozostaje niezdobyty, a z racji, że od strony Rosji prowadzi na niego tylko jedno podejście, to Ukraińcy strzelają do kolejnych kolumn z wozami opancerzonymi i czołgami jak do kaczek. Do tego stopnia, że zaczęli pisać, iż taka inwensywność doprowadzi do szybkiego wyczerpania amunicji do ręcznych wyrzutni przeciwpancernych Javelin.  Big Grin  Z drugiej strony Rosjanie przerwali natarcie i przez 5 bitych godzin ostrzeliwali maisto i pozycje ukraińskiej obrony. Z komunikatów wynika, że Ukraińcy się jednak trzymają, ale długi ostrzał i możliwe braki pocisków budzą niepokój. Charków jest drugim największym miastem Ukrainy i może paść jutro.
- Na początku dnia dostaliśmy informację, że Rosjanie zostali całkowicie wykurzeniu z miasta Sumy i do teraz nie udało im się go podobnie zdobyć. Rosjanie jednak atakują miasto już nie tylko z północy, ale i z zachodu, a według doniesień mają jeszcze potężne rzuty w odwodzie, więc mogą je uruchomić już jutro. Ogólnie można się spodziewać, że jutro będzie kontynuowana ofensywa z Sum na Czerkasy i z Charkowa na Połtawę, a miasta będą zdobywane innymi oddziałami.
- Ukraińcy dokonali ostrzełu rakietowego NA TERYTORIUM ROSJI, na jedno z wojskowych lotnisk w obwodzie roztowskim. Nie mamy dokładnych danych, ale najprawdopodobniej zniszczono 1 myśliwiec SU-30 + inne maszyny,
północ 
- z jednej strony wykurzono całkowicie Rosjan z lotniska w Hostomelu, co jest sporym sukcesem, z drugiej - rozpoczęły się walki w północnych dzielnicach Kijowa, a miasto zostało częściowo ostrzelane pociskami. Na północy gromadzą się coraz większe zgrupowania, m.in. Czeczenów, z drugiej - Ukraińcom udało się zlikwidowac prawie wszystkie grupy dywersyjne działające na terenie stolicy pod fałszywą flagą. Wojska pancerne i zmechanizowane Ukrainy weszły do miasta, co oznacza, że szykuje się walka o całe dzielnice. Być może dojdzie do powtórki z Groznego 95', kiedy to stolica Czeczeni została w dużej mierze zniszczona. Według mnie będizemy jutro oglądać zdjęcia z zawalającymi się blokowiskami, co będzie największą katastrofą humanitarną w Europie od czasów Jugosławii. To będzie ponury chichot historii, kiedy Czeczeni będą zmuszeni przez Rosjan do zrobienia z Kijowem tego, co Rosjanie zrobili z ich stolicą 27 lat temu.
- Czernichów broni się dość przyzwoicie, przez co Rosjanie nie mogą wziąć jeszcze Kijowa od wschodu, ale sam Czernichów też może być od jutra zagrożony z kierunku wschodniego (poza obecnie północnym i zachodnim).
- Pojawiły się niepotwierdzone doniesienia o możliwości ataku ze strony Białorusi na zachodnią Ukrainę, na Równe, Żytomierz lub Łuck, jednak nie doszło dzisiaj do takiego natarcia. Takie same plotki pojawiły się o potencjalnym ataku znad granicy polsko-białoruskiej. Być może jutro wyjaśni się, czy rzeczywiście dojdize do rozciągnięcia teatru operacji.

Wnioski o obserwacje: 
* Poza podejściem na Kijów i desantem między Melitpolem a Mariupolem nie mieliśmy większych natarć/rajdów rosyjskich. To może oznaczać 2 rzeczy: albo się przegrupowują i jednocześnie próbują zmiękczyć Ukraińców ostrzałami, albo napotkali na zdecydowany opór. W rzeczywistosci odpowiedź może być pochodną obu tych rzeczy, a jutro będziemy mieć do czynienia z próbami rosyjskiego przełamania, zapewnie połączonego ze zdobyciem jakiegoś większego miasta, najlepiej Kijowa.
* Postawa prezydenta Zełeńskiego od początku wojny budzi podziw, oraz wpływa na morale w wojsku i napawa Ukraińców optymiznem. Dobrze, że tak się dzieje, jednak Zełeński postanowił nie opuszczać stolicy. Jeśli go Rosjanie dopadną, to jego potencjalna egzekucja może być przyczyną do pójścia wojska ukraińskiego w rozsypkę. Z drugiej strony ukraińskie wojska mają zdecentralizowaną strukturę dowodzenia, więc nie musi się tak stać.
* Ukraińcy budują na naszych oczach mit swojego narodu. Bohaterowie z Wyspy Węży, as lotnictwa, który latając na złomie MIG-29 zestrzelił 6 rosyjskich samolotów, w tym 2 SU-35 (najnowocześniejszy rosyjski myśliwiec, z potencjałem między F-16 a F-35, Ruskie od początku ich produkcji, czyli 2010 roku, zdołali wyprodukować niecałe 100 sztuk, a tu jeden Ukrainiec na ponad 50-letnim złomie pokonał dwie takie maszyny w bitwie powietrznej), odbicie podkijowksiego lotniska. Ukraińcy udowadniają sobie i światu, że nie są wymyślonym przez Lenina narodem (tak mówił Putin w przemówieniu z 22 lutego). To są wydarzenia, które zaprocentują w przyszłości, nawet jak Ukraina odniesie porażkę.
* Dotychczasowe straty Rosjan to 2800 żołnierzy, 80 czołgów, ponad 500 pojazdów opancerzonych, 10 śmigłowców i 7 myśliwców. To są dane Ukraińskie - może być w nich przesada, ale nawet jeśli weźmie się połowę tych liczb (poza maszynami latającymi, bo to możemy dość precyzyjnie ocenić), to są to ogromne straty jak na drugi dzień zmagań. 
* Do wojny cybernetycznej po stronie Ukrainy dołączyli się hakerzy z Anonymous. Doszło do blokad stron rządowych i kremlowych, a ponadto przechwycono i udostępniono publicznie dane ze stron Ministersta Obrony Federacji Rosyjskiej, w tym dane osobowe żołnierzy. 
* Rosjanie używają nieprecyzyjnych pocisków przy ostrzale miast, przez co pojawiło się wiele ofiar cywilnych. Sprawą zainteresował się już trybunał w Hadza, a kolejne obrazy zabitych i rannych doprowadziły do zwielokrotnienia presji polityczno-społecznej na państwa, które w niezdecydowany sposób potępiają działania Rosji.

Tutaj będzie niejako odpowiedź dla @ARRRGH odnośnie sankcji i ich zasadności:
* Wczorajsze sankcje USA zaczęły przynosić pierwsze efekty (pomimo, że ich działanie było obliczone długoterminowo). Poza oczywistymi zawirowaniami na rosyjskiej giełdzie i spadku wartości rubla, Chińczycy zatrzęli masowo odmawiać wykonywania tranzakcji z Rosjanami, ponieważ odłączono ich w dużym stopniu od amerykańskiego dolara. Pekin popadł w zakłopotanie, bo po 1 nie chce wpadać w problemy finansowe związane z sankcjami, ale po 2 trochę się ośmiesza w oczach świata, skoro deklaratywnie Chiny popierają działania Kremla, ale w praktyce nie mogą z nimi normalnie prowadzić biznesu. Moskwa też wyraziła dzisiaj zirytowanie, że Chiny nie chcą wziąć na klatę części z kosztów sankcji. Do tego zakaz sprzedaży swoich produktów Rozji ogłosił już Elon Musk, ale też Kia, General Motors, Renault, Skoda i praktycznie wszystkie zachodnie koncerny motoryzacyjne.
* Dzisiaj miało miejsce uwolnienie części rezerw walutowych Rosji w celu odratowania giełdy po wczorajszych spadkach. Putin musiał wkalkulować sancje w inwazję, ale ich skala zupełnie zaskoczyła Kreml. Uwaga! Putin i jego administracja byli przekonani, że nie dojdzie do wyłącznia Rosji ze SWIFT, gdyż Rosja jest głównym dostarczycielem surowców energetycznych do Europy. Jednak to co widzimy na szczeblu dyplomacji, to stopniowe przełamywanie oporu państw niezdecydowanych (Niemcy, Włochy, Cypr, Austria, Węgry). Włoch i Austria już się wyłamały z tego grona, Niemcy nadal niegocjują, a przekonanie Cypru będzie formalnością. Problemem mogą być Węgry, ale w najgorszym możliwym scenariuszu (czyli weta Węgier w ramach UE) Amerykanie mogą zdecydować się i tak na odłączenie i 'koalicję chętnych', czyli de facto wszystkie państwa Unijne poza Budapesztem + Japonia, Australia, Kanada, Norwegia, Singapur, być może też Tajwan i Korea Południowa.
* Poprzednie sankcje po aneksji Krymu doprawidziły do tego, że Rosjanie musieli wpompować w swoją gospodarkę niemal całe rezerwy walutowe, które uzupełnili dopiero w ostanich latach. W latach 2014-2021 Rosja doświadczyła 3 lat deficytu gospodarczego i 2 lat faktycznej stagnacji (wzrost poniżej 1% PKB). Poza niesławnym Nord Stream 2 Rosjanie zostali wykluczeni z niemal wszystkich liczących się projektów na Zachodzie. Na poziomie ekonomicznym i politycznym (wykluczenie z formatu G8 i powrtót do formatu G7). Agresja na Ukrainę w 2014 roku doprowadziła do przyspieszenia uniezależniania się państ Europy Środkowo-Wschodniej od rosyjskich dostaw (budowa terminalu LNG w Świnoujściu, budowa pływającego terminalu LNG w litewskiej Kłajpedzie i plany budowy podobnego w Gdańsku, budowa gazociągu Baltic Pipe Norwegia-Dania-Polska [ukończenie planowane na ten rok], rozbudowa interkonetorów między państwami Europy Środkowo-Wschodniej, większe inwestycje w odnawiane źródła energii). Rosyjskie surowce energetyczne mają coraz mniejsze znaczenie dla Europu (i dla Chin też), a ta zamiast korzystać z ostatnich tłustych lat, które może przeznaczyć na modernizację państwa, musi rekompensować straty wyrządzone gospodarce przez sankcje i gromadzić rezerwy na wypadek kolejnych (jak te co mają miejsce). Znamienna jest wymiana zdań z 2014 roku, kiedy Rosjanie odgrażali się Amerykanom, że jeśli ci zdecydują się na wprowadzenie sankcji, to Rosjanie odpowiedzą ograniczeniami w sprzedaży silników do wznoszenia się w przestrzeń kosmiczną, a wtedy "Amerykanie będą musieli skakać na tranpolinie". No i mamy 2022 rok, a "tampoliną" Amerykanów jest Space X od Muska, a z rosyjskich gratów mało kto chce korzystać, przez co ich przemysł kosmiczny został zaorany. Rosjanie nie mają praktycznie żadnych przewag technologicznych i nie są w stanie wydobywać trudno dostępnych złóż surocwów w Arktyce, a jedyną alternatywą dla technologii zachodnich jest jeszcze większe uzależnienie się od Chin, na co Moskwa nie chce się godzić.
* Sankcje powodują też kontrsankcje ze strony Rosji, aby pokazać światu że mogą odpowiedzieć ekonomicznie. Tyle, że sami sobie strzelają w kolano. Ich rynek to ok. 140 mln osób. PKB wielkosci samego miasta Nowy Jork. Obiektywnie - średni rynek. Więc jeśli Rosjanie odpowiadają na sankcje technologiczne Zachodu sankcjami na żywność (XD), to europejscy i amerykańscy producenci są w stanie znaleźć sobie inny rynek zbytu gdzieś w Azji, a Rosja bez produktów spożywczych z Zachodu jest zmuszona do własnej produkcji, co przekłada się na niższą jakość i wyższą cenę. Inflacja w latach 2014-2021 wyniosła tam łącznie 63%. Wg. szacunków, przeciętny Rosjanin za swoją wypłątę mógł kupić o 20% mniej produktów w 2021 roku w porównianiu do 2013 roku, czyli sprzed inwazji na Ukrainę. Obecne sankcje są nieporównywalnie większe - perspektywie lat zatrzymują Rosję technologicznie, a finansowo Rosjanie pozbywają się swoich rezerw, popadają w recesję i muszą zmniejszać wydatki budżetowe, w tym (na co liczy Zachód) na zbrojenia. Jeśli do tego dojdzie SWIFT (nawet na miesiac czasu), to możemy mieć do czynienia z całkowitym załamaniem gospodarczym.
* Tak jak pisałem wczoraj, sancje na oligarchów i polityków (na podróż i ich majątki) mogą w pewnym momencie doprowadzić do przesilenia politycznego na Kremlu. Wkurzone elity + wkurzeni obywatele + ew. wkurzone wojsko (duże straty i pokazywanie zbrodni rosyjskich w wojnie), to może być mieszaka wybuchowa, która zmiotłaby niejednego dyktatora. 


Uzupełnienie państw wspierających militarnie Ukrainę:
-Polska wysłała dziś kilkanaśnie ciężarówek z amunicją na Ukrainę,
-po posiedzeniu NATO dowiedzieliśmy się, że istnieje ok. 5 państw, które zadeklarowały wsparcie Ukrainie w takim stopniu, w jakim Kijów wyrazi zapotrzebowanie (a więc bez limitów). Nie podano nazw, ale chodzi najprawadopodobniej o Polskę, Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone. Z 2 ostatnich można pomyśleć albo o 2 z 3 państw Bałtyckich (ale jest to mało prawpodobobne, po wszystkie trzy wspierają Ukrainę), albo o Turcję i Francję (ze względu na ich ogromny potencjał przemysłu obronnego, a państwa bałtyckie nie zostały wymienione ze względu na ich słaby potencjał do wysłania większych ilości uzbrojenia).
-Szwecja, która oficjalnie nie jest członkiem NATO, zadeklarowała wsparcie w postaci ok. 2000 przeciwpancernych ręcznych wyrzutni NLAW (a więc te same co dostarczyli Brytyjczycy).
-Ewentualne dostawy będą raczej dotyczyć tych rodzajów uzbrojenia, które już są na Ukrainie, ponieważ nie ma czasu na szkolenie jednostek do obsługi nowych rodzajów sprzętu.
-W obecnej chwili praktycznie całe uzbrojenie dostarczane na Ukrainę będzie szło przez terytorium Polski. To tłumaczy, dlaczego na Podkarpaciu siedzi 5000 Amerykańskich żołnierzy, a nad naszymi głowami latają F-35, B-52, samoloty wczesnego ostrzegania i podniebne cysterny.
[Obrazek: 8.png]
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź