Boom na studia!
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Jolly

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,506

Jolly, 25-03-2011, 16:25
Cytat:ale jak usłyszałem, że z mat-fizu usunięto pochodne i parę innych rzeczy, to zdębiałem...... pociąga to za sobą konieczność kształcenia od podstaw w analizie matematycznej, algebrze, probabilistyce i innych rzeczach na studiach. Obniżanie programu ma trochę odwrotny skutek wg. mnie.
Jak najbardziej się zgadzam. Ja miałam tyle szczęścia, że moja cudowna pani z matematyki z liceum (mama Bożenka <3) miała wyłożone, że pochodnych i całek nie ma w programie. Na lekcjach nam wyłożyła pochodne i całki (ale z całek nie zrobiła sprawdzianu, bo wiedziała, że pół klasy na polibudę nie idzie i im to niepotrzebne do szczęścia), a na dodatkowych zajęciach liczby zespolone. Więc już z takimi podstawami algebra 1 i analiza 1 to był semestr nieróbstwa (bo praktycznie całą am1 miałam w liceum). Dzięki temu zamiast uczyć siebie, mogłam uczyć innych :) Poza tym pani Bożena dawała nam dodatkowe wzory i inne pierdoły (nigdy nie zapomnę lekcji z 7 wzorami na pole trójkąta), więc było fajnie. Nawet przebiegi funkcji robiliśmy. A na przykład ostatnio załamał mnie kolega z trzeciego roku. Siedzimy na statystyce i wykładowca zaczął mówić coś o funkcji eksponencjalnej, a on nie wiedział, o co c'mon. A przecież to jest zwykłe, urocze e do x. Tak samo na pierwszym semestrze miałam na wysokim poziomie ćwiczenia z am1 i jak poszłam na am2 to już miałam łatwiej i byłam przyzwyczajona do regularnej pracy, ale spora część mojej grupy miała z tym problem, bo wcześniej mieli z kolesiem, który nic od nich nie wymagał.

Cytat:Kierunki zamawiane z 1000 zł stypendium miesięcznie
To zależy od uczelni. Nie wiem jak w tym roku, ale w zeszłym na PWr budownictwo zamawiane nie było. Na innych uczelniach (nie powiem, że gorszych, chociaż słyszałam, że budownictwo mamy najlepsze w Polsce) było. Żal. Poza tym, jak dobrze kojarzę, u nas na uczelni nie dają 1000, tylko 700 albo 800 (ale to się oczywiście mogło zmienić). Politechnika Wrocławska :)

Cytat:Ano robisz syf.... wiele ludzi się na Ciebie wkurza za Twoje kozaczenie intelektem i sołtysowanie. Nie wszystko, co potraktowałeś jako nieznajomość tematu i pierdołę w rzeczywistości tym jest. Niestety sam się nawet na Ciebie naciąłem (doskonale wiesz gdzie :P ). A szkoda Cię na takie prostackie zapędy, bo wydajesz się być naprawdę sensownym gościem z wieloma rzeczami do powiedzenia.
To nie jest temat na to, więc proszę, skończcie tą bezcelową dyskusję. Heros ma się pilnować i jeśli macie do niego jakieś zastrzeżenia do niego, to piszcie bezpośrednio do mnie (ale z konkretami ;) )

Cytat:Obecna matura to są, kur**, żarty... powinna wrócić STARA matura, by PONOWNIE był faktyczny odsiew idiotów, przeciętniaków i LUDZI KTÓRZY FAKTYCZNIE nadają się na studia.
Moim zdaniem matura jest bez znaczenia. Powinny wrócić egzaminy na studia. Wtedy każda uczelnia ustalała sobie jakiś poziom, a teraz jak rozmawiam z niektórymi ludźmi to to jakaś rzenada jest (tak, przez rz). Na przykład u mnie na kierunku moim zdaniem ludzie, którzy nie zdają am1 to powinien być niewielki odsetek (w końcu ważny, odpowiedzialny kierunek oparty na matematyce i fizyce), ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Tak nie powinno być.
Ale z drugiej strony u nas na uczelni istnieje coś takiego jak Studium Talent (właśnie, Pain, zapomniałam Ci o tym napisać, więc jak to czytasz, to zgłoś się po więcej informacji jeśli Cię to interesuje). Są to dodatkowe zajęcia dla licealistów z fizyki i matematyki. Nie wiem, jak na części fizycznej, ale na matematycznej jest część materiału z am1, w tym pochodne (i chyba całki też), więc można liznąć tego, co człowieka na studiach czeka. I to jest fajne, jeśli ktoś się interesuje i mu zależy :)

Cytat:Inna sprawa, że generalnie można podzielić ścisłych nauczycieli na: jajogłowych MĄDRYCH ludzi, którzy B. DOBRZE posiedli wiedzę, ale nie umieją jej przekazać... czy zwyczajnych durniów, którzy coś tam umieją, ale w gruncie rzeczy powinni nauczać maksymalnie do 4 podstawówki.
Problem polega na tym, że teraz mamy coraz mniej nauczycieli "z powołania" (to samo się tyczy wykładowców, niestety).

Cytat:A jaki to ma związek z tematem? Prosty, typów do ekipy w pracy (lub będąc prywaciarzem, przy dobrze "roboli") wybiera się nie patrząc na papierki (te też są ważne), ale na wiedzę i osobowść. Wolę mieć sensownego gościa z jajami, niz ciotę, która ma 100 fakultetów, a jest dupą w życiu, którą można pomiatać jak kupą.
Ej, humanista (:P), wyrażaj się na jakimś rozsądnym poziomie, bo wprawiasz w zażenowanie brać studencką ;) A tak na poważnie (poza tym, że nie podoba mi się sposób, w jaki to ująłeś) zgadzam się całkowicie. W obecnych czasach potrzebujemy ludzi z silnym charakterem, którzy potrafią sobie radzić w sytuacjach stresowych, gdzie trzeba szybko podejmować ważne decyzje. Intuicja ma tu spore znaczenie (ale też i doświadczenie, którego, niestety, młode pokolenie jeszcze nie ma, ale kurcze, niech nam dadzą szansę!). Tyle że też nie może być zbyt wielu urodzonych liderów, bo potrzebni są też ludzie (oczywiście również kreatywni, inteligentni i bystrzy), którzy za tymi liderami będą podążać i będą ich wspierać swoją wiedzą. Tacy ludzie też są ważni. Współpraca i zrozumienie, odpowiednie stanowiska dla odpowiednich ludzi i będzie grać i buczeć.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 25-03-2011, 17:51
Cytat:Moim zdaniem matura jest bez znaczenia. Powinny wrócić egzaminy na studia. Wtedy każda uczelnia ustalała sobie jakiś poziom, a teraz jak rozmawiam z niektórymi ludźmi to to jakaś rzenada jest (tak, przez rz).
Da. Skład rady ministrów, to... ministrowie, ahahahahah Big Grin. Albo kwiatek z zeszłego roku - pomylenie województw (i o ile jeszcze bym się nie zażenował, gdyby ktos pomylił pomorskie z zach. pomorskim , to... to była DOŚĆ DRASTYCZNA przesada).
Cytat:Ej, humanista (Tongue), wyrażaj się na jakimś rozsądnym poziomie, bo wprawiasz w zażenowanie brać studencką Wink A tak na poważnie (poza tym, że nie podoba mi się sposób, w jaki to ująłeś) zgadzam się całkowicie.
Wybacz me chamstwo Big Grin.
Cytat:W obecnych czasach potrzebujemy ludzi z silnym charakterem, którzy potrafią sobie radzić w sytuacjach stresowych, gdzie trzeba szybko podejmować ważne decyzje. Intuicja ma tu spore znaczenie (ale też i doświadczenie, którego, niestety, młode pokolenie jeszcze nie ma, ale kurcze, niech nam dadzą szansę!). Tyle że też nie może być zbyt wielu urodzonych liderów, bo potrzebni są też ludzie (oczywiście również kreatywni, inteligentni i bystrzy), którzy za tymi liderami będą podążać i będą ich wspierać swoją wiedzą. Tacy ludzie też są ważni. Współpraca i zrozumienie, odpowiednie stanowiska dla odpowiednich ludzi i będzie grać i buczeć.
Lider musi mieć charyzmę oraz posiaść umiejętność zmotywowania i zebrania do kupy ekipy. Od doradzania ma doradzców :].
Zangetsu2

Piracki wojownik

Licznik postów: 131

Zangetsu2, 25-03-2011, 21:20
Krótka piłka ze strony gówniarza z drugiej klasy liceum:
Czy warto iść na psychologię lub prawo obecnie? (Prawdopodobnie Uniwersytet Wrocławski)
Wiem, że pytanie dosyć naiwne, ale do zakończenia edukacji licealnej wcale nie tak dużo czasu, a zasięgnięcie opinii w jeszcze jednym miejscu od starszej braci nie zaszkodzi.

Heros napisał(a):Widziałem kiedyś studia o StarCrafcie, e-sporcie i tym podobnym.

To chyba tylko w Korei dla ich Jaedonga, Flasha i innych starcraftowych prosów. :] A tak serio, to nie słyszałem szczerze mówiąc o takich kierunkach w Polsce. Ciekawa rzecz. Smile

Pozdrawiam.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 25-03-2011, 21:37
Cytat:Czy warto iść na psychologię lub prawo obecnie? (Prawdopodobnie Uniwersytet Wrocławski)
Wiem, że pytanie dosyć naiwne, ale do zakończenia edukacji licealnej wcale nie tak dużo czasu, a zasięgnięcie opinii w jeszcze jednym miejscu od starszej braci nie zaszkodzi.
Psychologia nie. Ten kierunek generuje bezrobocie. Chyba, że cię to naprawdę interesuje. Co do prawa - cięzka sprawa. Kierunek dla elit (kiedy inne wydziały bansują, to oni kują... a robienie prawa dla samych trójczyn bez solidnego ROZWOJU jest mega nieodpowiedzialne i debilne).
Jeżeli się nie czujesz na siłach, to nie idź.
Cytat:To chyba tylko w Korei dla ich Jaedonga, Flasha i innych starcraftowych prosów. :] A tak serio, to nie słyszałem szczerze mówiąc o takich kierunkach w Polsce. Ciekawa rzecz. Smile
Ja słyszałem o takich wydziałach za granicą (głównie w Azji i USA).
Zangetsu2

Piracki wojownik

Licznik postów: 131

Zangetsu2, 25-03-2011, 21:42
Heros napisał(a):Kierunek dla elit (kiedy inne wydziały bansują, to oni kują... a robienie prawa dla samych trójczyn bez solidnego ROZWOJU jest mega nieodpowiedzialne i debilne).
Jeżeli się nie czujesz na siłach, to nie idź.

Na cięższą pracę jestem gotowy. Tyle, że boję się metki, która przypisywana jest prawu - nie masz znajomości, nie masz pracy. A zdążyłem się już trochę nasłuchać takich historyjek. (Ile w tym prawdy to nie wiem.)
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 25-03-2011, 21:48
Powiem tak, nie wiem na ile to jest prawdą w niektórych rejonach, ale z tego co się orientuję w Krakowie (a mam informacje z pierwszej ręki, z rożnych środowisk - przeciętniaków jak ja, ludzi bogatych) to tak jest. Generalnie przyjmują dużo typów, którzy mają dobre znajomości albo jednostki naprawdę wybitne (podkreślam, wybitne, czyli piątkowe). Poszukaj informacji na własna rękę, pogadaj z ludźmi.
Blek

Imperator

Licznik postów: 2,588

Blek, 26-03-2011, 01:06
Studia studiami, a czy nie opłaca się zrobić jakichś uprawnień dla blacharza, betoniarza, spawacza, stolarza itp.?

Po studiach człowiek ciota, a po zrobieniu odpowiednich uprawnień przynajmniej człowiek umie coś koło siebie zrobić.

Czasem lepiej mieć żółte papiery i jakieś umiejętności w pracy fizycznej, niż papierek magistra i być leszczem, który do wszystkiego wynajmuje speców.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 26-03-2011, 01:19
Cytat:Studia studiami, a czy nie opłaca się zrobić jakichś uprawnień dla blacharza, betoniarza, spawacza, stolarza itp.?
Lepiej. Szczególnie dla spawacza. Sprytni ludzie po zawodówce (sprytni, czyli mający fach w ręku, którzy nie są stereotypowym 'debilem, co poszedł do zawodówy') mogą mieć lepiej niż studenci przez dłuższy czas... ale jak taki sam student się odpowiednio zakręci to ma jeszcze lepiej Big Grin. Zaś obiektywnie patrząc taki człek>>>większość świeżo upieczonych studenciaków.
sabakunoryu

Super świeżak

Licznik postów: 196

sabakunoryu, 26-03-2011, 05:12
Po odpowiednich studiach nie musisz robić żadnych kursów. Z tego co pamiętam na okrętownictwie spawanie jest w programie. Zresztą mają tam powiedzenie że po tym kierunku to każdy będzie pracować w stoczni: albo jako projektant statków, albo jako spawacz.
Vanord

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 483

Vanord, 26-03-2011, 12:15
Ogólnie ze studiami to jest tak, że ważne jest wybranie dobrych dla siebie studiów(to co interesuje), czasem wybranie kierunku, bo po tym jest praca jest błędne. Podczas studiów siedzenie i wykuwanie śr 5.00 albo 3.00 ni jak się odzwierciedla do posiadanych umiejętności. Dlatego po studiach jest wiele osób które ma ogólną wiedzę bo nie zdecydowali jak część dziedziny ich najbardziej interesuje aby tylko to najlepiej rozwinąć(mieć fach w łapie) ;]
Jolly

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,506

Jolly, 26-03-2011, 12:28
Po niektórych studiach bez uprawnień gówno się ma (po budownictwie na przykład -,-)
lunatik

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,220

lunatik, 26-03-2011, 13:09
Na elektrycznych podobnie.
Z kolei niektórych uprawnień nie da się uzyskać nie mając właściwego wykształcenia kierunkowego.
Np. część ludzi z AiR'u z elektroniki robiła sobie dodatkowego iżyniera na elektrycznym tylko po to by móc zdobyć jakieś potrzebne im uprawnienia (niestety nie pamiętam jakie, tyle tylko że poza tym wymagane było 3 lata doświadczenia w zawodzie i oczywście kurs i egzamin)
DrowRanger

Wilk morski

Licznik postów: 58

DrowRanger, 17-04-2011, 21:31
Na Elektronice PWr jest mnóstwo certyfikatów dotyczących uprawnień w elektryce. Wykłady darmowe - egzamin płatny. Jeśli chodzi o np. Infę ważne jest zrobienie certyfikatów potwierdzających zanjomość danej technologii. Większość informatycznych gigantów takowe oferuje( MS, Cisco, Ibm, Oracle...). Jeżeli chodzi o prace dodam, że np. IBM pcha się drzwiami i oknami żeby tylko ktoś chciał w nim pracować. Spamują maile stuenckie, fora, ulotki, pokazy. Także są dziedziny, w których naprawdę przebiera się w ofertach. A studia na np. PWR są wg mnie bardzo łatwe.
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 17-04-2011, 23:23
hehe, jak miło się studiuje na kierunku, gdzie to wszystko nie kręci się tak bardzo wokół uprawnień (chyba, że ja jeszcze o czymś nie słyszałem). Smile To też jest ciekawe, swoją drogą. Budownictwo - lecimy po uprawnienia, elektryka - lecimy po uprawnienia itp. a od nas kurcze jakoś nikt nie chce uprawnień, żebyśmy mogli pracować z genetycznie modyfikowanymi mikroorganiznami, robić analizy biochemiczne, medyczne na nie wiadomo jakie SARSy, pracować z cyjankami, związkami rtęci, czy też na przykład syntezować i produkować leki. W zasadzie to uprawnienia w analityce chemicznej, biologicznej, biochemicznej, medycznej, inżynierii genetycznej, biotechnologii, produkcji i syntezie leków itp. jakoś nie dotyczą konkretnych osób aż tak bardzo. Tutaj to dany zakład musi się postarać o np. "pozwolenie wodno-prawne" (jakaś np. oczyszczalnia ścieków i akredytacja dla swojego laboratorium), czy też pozwolenie "na pracę nad GMO i ich emitowanie do środowiska" (GMO=genetically modified organisms) i selekcjonować pracowników, u których w zasadzie główną rolę odgrywa wykształcenie, wiedza i doświadczenie w danej dziedzinie (no i znajomości Tongue ). To chyba wynika ze specyfiki danych dziedzin nauki i techniki myślę. Co wy sądzicie na ten temat?
Jolly

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,506

Jolly, 17-04-2011, 23:26
Jeden z naszych wykładowców porównał kiedyś pracę budowlańca do pracy lekarza. Jak lekarzowi zejdzie pacjent na stole - cóż, trudno, to tylko jeden pacjent. Jak budowlańcowi się zawali konstrukcja, to ofiar się w jednostkach nie liczy. A taki badacz? Póki mu nic z laboratorium nie ucieknie, to powinno być okej :d
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź