SYSTEM REPUTACJI
Przedstawienie systemu:
Witam w przedstawieniu kolejnej, zapowiedzianej już jednak we wprowadzeniu do sesji, mechaniki związanej z osiągnięciami waszych postaci w budowaniu relacji z innymi postaciami oraz ich całymi grupami. Mnogość sesyjnych bohaterów przytłacza nawet najbardziej pojemne umysły, a załoga "Carmilli" - na której pływają także wasze postacie - okazała się na tyle pojemna, aby zmieścić wąsatego kowala, autystyczną tatuażystkę, jakiegoś-ryboluda, znienawidzoną przez wszystkich trucicielkę, a kto wie czy zaraz nie dołączy do niej tanuki-punk o wielkich jajach. System reputacji ma na celu usystematyzowanie waszego progresu w budowaniu relacji z całą plejadą bohaterów, ale oferuje również wymierne korzyści. To na jakim pułapie zaufania i sympatii znajdujecie się aktualnie z inną postacią określa wartość relacji. Przyjmuje ona wartość od 1 do 9, w tym także wartości połówkowe. Im wyższa wartość relacji tym lepiej dla waszych postaci.
W toku rozgrywki autonomicznie rozwijać się zaczęły (tzn. zdobywać poziomy doświadczenia) postaci poboczne. Pierwszymi, którzy dostąpili tego zaszczytu, byli Ruda oraz JR. Rozdzieliłem im atrybuty oraz przydzieliłem unikatowe umiejętności. Wraz z postępem fabuły coraz więcej postaci niezależnych dostąpi podobnego zaszczytu, a w zależności od osiągnięć fabularnych i bitewnych postacie z pierwszym poziomem doświadczenia będą mogły rozwijać się dalej. Wy korzystacie na tym nie tylko mając cenne wsparcie w bitwie. Od teraz będziecie mogli przejmować kontrolę w bitwie oraz decydować o kierunku rozwoju postaci, które są wam najbliższe.
Każdy z was ma określoną wartość relacji z postaciami wpływu. Osoba o jej najwyższej wartości może pokierować postacią niezależną w trakcie bitwy (np. zdecydować o ucieczce, zaatakowanym celu, wybranej umiejętności), a w przypadku awansu tej postaci na drugi poziom i wzwyż wybiera jej 2 atrybuty oraz umiejętności z puli. W przypadku remisu w wartości relacji o prymacie jednego z graczy decyduje uznaniowo MG. Niektóre relacje są też na tyle skomplikowane, że wyrażona jest jako wartość nieokreślona (X). W takim przypadku sytuację również rozstrzyga MG.
Oprócz relacji z bohaterami budujecie także sobie reputację wśród różnych grup na "Carmilli" (mogąc np. pokierować nimi w trakcie bitwy), a także mechanika uwzględnia waszą zażyłość z Wunglowymi Piratami z "Świętej Barbórki", całkiem bliskimi Karmazynowym Piratom.
W systemie reputacji nie uwzględniam jeszcze Petera Snowa (postać Gareta), która w zasadzie nie miała interakcji z żadną poznaną przez was postacią.
Aktualnie system reputacji nie obejmuje jeszcze najnowszych wydarzeń, tj. pasma sukcesów Ashoutourana, zamieszania związanego ze zniknięciem Genichiro czy porażkę Lao w forcie Longa i jego oskarżenie o zdradę (o którym załoga nie wie).
Wartości Relacji
Bratnie Dusze – 9
Przyjacielsko – 8
Serdecznie – 7
Przychylnie – 6
Neutralnie – 5
Sceptycznie – 4
Nieufnie – 3
Wrogo – 2
Nienawistnie – 1
Nieokreślone – X
POSTACIE
- CARMILLA -
Redwiga:
Ashoutouran – 9
Idol z dzieciństwa spotkany po latach. Najpierw wydający się być oszustem, ale z czasem szybko wracający do dawnej świetności. W sytuacji, gdy większość oficerów i elity "Carmilli" zawiodła Redwigę, on konsekwentnie płynie na fali nieprzerwanych sukcesów. "Ekshibicjonistka" wciąż w jakimś stopniu podążą dawną miłość, a pokazowe zaręczyny w jednej z walk tylko skomplikowały ich specyficzną zażyłość.
Genichiro – 8.5
Początkowo nie zwróciła na niego uwagi, medyk miał tylko czuwać nad jej zdrowieniem, ale z czasem zapałali do siebie pożądaniem, a następnie gorącym uczuciem. On zaakceptował jej szaleństwo i puszczalstwo, a ona jego niskie pochodzenie i obsesje. Szczytem ich miłosnej pasji okazało się być starcie z załogą "Suki", podczas której oboje wzajemnie oddali za siebie życie. Po tym wydarzeniu, gdy "Rzeźnik" wrócił z martwych, ona zaplanowała zaręczyny i zamówiła nawet magiczne pierścionki u Kaito oraz Genichiro Seniora. Wszystko jednak pokomplikowały dalsze wydarzenia, bo romantyczne "wakacje" na Cinemaqua nie były pozbawione konfliktów między nimi, a na Rajskiej Wyspie ukochany zawiódł ją... podczas gdy nieprzerwanie wspomagał ją Ashoutouran i nawet przypadkowo zaręczyli się.
Lao – 6
Opoka dla Redwigi oraz jej doskonałe uzupełnienie. W "Mrocznym Królu" to właśnie Lao Dekim zdominował kompletnie sytuację i był największą inspiracją dla młodej piromantki, która w trakcie walk nawet wyleczyła go przy pomocy dzikiego seksu w garderobie. Potem obraz idealnego, zaufanego ryboluda przyćmiły odrobinę sukcesy Ashoutourana oraz Genichiro. Sytuacja wróciła na dawny tor po Baratie, ale wszystko pokomplikowała Rajska Wyspa i nieszczęsne oskarżenie o zdradę pierwszego oficera. Redwiga wstawiła się za ryboludem i niemal w całości wykluczyła zdradę, lecz uznała, że rybolud nie był szczery wobec załogi i własną głupotą ściągnął na siebie oskarżenia.
Sanji:
Ashoutouran – 6
Ich losy nie przecięły się szczególnie, ale te dwa zbliżone wiekiem talenty ufają sobie. Nie pojawiły się między nimi żadne animozje, zaś pochodzenie z Północnego Morza, szlachetne pochodzenie oraz kochliwość nawet nieuświadomione wystarczą, aby Vinsmoke docenił Nightwhispera.
Lao – 5
Zasadniczo to rybolud traktował trzeciego oficera najcieplej i poświęcał mu najwięcej uwagi. Cieniem na ich relację rzuca się jednak ostatnie podejrzenie o zdradę Dekima oraz podświadomie gdzieś w Sanjim tkwi obawa przed mroczną reputacją Lao jako "mordercy kobiet".
Genichiro – 1
"Rzeźnik z Ilken" nie odpuścił sobie nigdy sposobności, aby w najpodlejszy sposób obrażać Sanjiego. Ich konflikt ciągnie się od pierwszego wejrzenia i mało kto pamięta o co w nim poszło. Lekko ich relacja drgnęła w trakcie kolacji u Redwigi, ale na Rajskiej Wyspie niestety Genichiro przeszedł samego siebie. Widmo pojedynku o 100 mln belly oraz specyficzny trójkąt miłosny z Redbarą nie rokują, że kiedykolwiek relacja największych wrogów na "Carmilli" poprawi się.
Gray:
Genichiro – 7
Zaczęli od pojedynku na śmierć i życie, który Graya posłał w niewolę i doprowadził ostatecznie do ucięcia dłoni, którą medyk przyszył, wzbijając się na wyżyny swojego talentu. Temperamenty oraz osobowości również jak woda i ogień. Jakimś cudem jednak Gray i Genichiro dogadali się. De Mon autentycznie wierzy, że Genichiro zmierza ku wielkości i kibicuje mu w tym. Na ile w tym racjonalizacja po przegranym pojedynku i pokraczna forma umniejszenia swojej przegranej to nawet sam Gray De Mon nie wie, ale skonfliktowany aktor w zasadzie normalne relacje ma tylko i wyłącznie z "Rzeźnikiem z Ilken". To właśnie jego poparł w trakcie oskarżenia Lao Dekima o zdradę.
Ashoutouran – 5
Całą piracką przygodę na "Wenus" (później "Carmilli") Ash i Gray przetrwali niemal bez kontaktu między sobą. Chwilę starli się ze sobą w momencie wyniesienia Graya do formy Karmazynowego Rycerza, Szept Nocy zawsze dawał szanse De Monowi, ale ostatecznie nigdy nie było między nimi szczególnej chemii oraz stanęli po przeciwnych stronach barykady w sporze o zdradę Lao Dekima. Gray jednak nie miał oporów, aby powierzyć Ashoutouranowi roli tymczasowego dowódcy misji... choć cholera wie co sobie myślał i jaki powód do konfliktu sobie wynajdzie już za moment.
Lao – 3
Jeszcze w "Mrocznym Królu" wydawało się, że razem dołączą do pirackiego świata i będą się dogadywać. Po tym jak De Mon stał się częścią karmazynowej załogi człowiek i rybolud docenili swoje kompetencje na Baratie, ale humorki Graya szybko wzięły górę. Wyjawiona zbyt pochopnie tajemnica została obrócona przeciw ryboludowi, a ostatecznie ich zaufanie wygasło po tym jak Gray poparł Genichiro w "wotum nieufności" wobec pierwszego oficera.
Genichiro Senior:
Ashoutouran – 5
Ich losy nie przecięły się szczególnie, lecz stary wąsacz potrafi docenić jednookiego oficera.
Lao – 5
W tym przypadku mógłby mieć miejsce konflikt, gdyż rybolud dosyć sprytnie pozyskał obietnicę ziemi rodziny Genichirów, ale kowal ceni sobie ryboluda.
Genichiro – X
Ojciec kocha syna tak mocno, że podążył za nim na Wielką Rekrutację. W wolnym czasie uwielbia mieszać go z błotem i pouczać, ale zawsze umotywowane jest to pozornie szorstką, ale uroczą miłością ojca do syna, który w zasadzie ma tylko jego. Po Cinemaqua jednak wąsacz zwątpił w syna, który wymordował mieszkańców jednej z ulic miasta. Obecnie są skonfliktowani, ale prawdopodobnie ojciec wskoczyłby w ogień za synem.
Daria:
Lao – 9
Przybrany ojciec, który wyswobodził uwięzione w niewoli komfortu i odosobnienia od świata zewnętrznego dziecko, które jak żadne inne marzyło o przygodzie. Dał dziecku baśń, zadbał o wspólnie spędzany czas i rozmowę. Kiedy było trzeba potrafił być dosadny, ale zawsze był dla Darii ojcem, którego nie miała okazji poznać. Nawet potencjalne oskarżenie ryboluda o pozwolenie na uśmiercenie jej matki oraz dziwne powiązanie losów Dekima i rodu Puffów nie rzuciło się cieniem na tę relację. Aktualnie Daria planuje swoją vendettę i mniej potrzebuje ryboluda, ale w głębi serca kocha go.
Ashoutouran – 8
Tutaj "córka" poszła śladem przybranej matki Redwigi. Daria uwielbia Ashoutourana i ten jest dla niej idolem, wymarzonym wcieleniem zemsty, które w przerwie od bycia epickim, mrocznym szermierzem uczy jej walki, ciesielki oraz filozofii zemsty. Słowa Szeptu Nocy są teraz dla ogarniętej vendettą Darii jak słowa wyroczni.
Genichiro - 5
Daria obiecała Genichiro zaprojektowanie czegoś, co wyniesie styl walki Genichiro na wyższy poziom, ale na efekty jej pracy (oraz zawiązanie między nią i Genichiro głębszej relacji) musimy jeszcze poczekać.
Lina:
Ashoutouran – 8
Miłość od pierwszego zabrania z zebrania oficerów, aby dosrać dla żartu Redwidze. Dwie wycofane jednostki pozbawione zdolności wyrażania uczuć w dziwnej relacji pełnej dziwnych spotkań oraz pragnienie belly. Nie wiadomo czy w Cinemaqua młoda kobieta wypowiedziała tytuł filmu czy miłosne wyznanie, ale opieka nad tkwiącym w śpiączce Ashoutouranem po Baratie powiedziała wszystko. Podobnie jak palce wbite w bok na sam widok zafascynowania Ashoutourana słodką Light.
Lao – 7
Dziwne to połączenie, zupełne przeciwieństwa charakterów, ale od początku lakoniczna akceptacja tatuażystki zdradzała, że rybolud potrafi przełamać dystans nawet z wycofaną, autystyczną sierotą.
Genichiro - 5
Tatuażystce obojętny jest "Rzeźnik" i jest on dla niej wyłącznie kochankiem jej umiłowanej kapitan... oraz miłością jej znienawidzonej rywalki Redbary.
Redbara:
Genichiro – 8
Wybawiciel przed porywającym ją gwałcicielem i osobnikiem torturującym jej matkę. Jednostronna, ale zaskakująco wierna i głęboka miłość podlana zazdrością o uwagę siostry.
Lao – 2.5
Rybolud uczynił wszystko, aby nie mieszać się w konflikt bliźniaczek. Sama Redwiga odpychała go, więc nie widział powodu jeszcze brać udziału w jej rodzinnych brudach. To zaowocowało. Redbara oczywiście nienawidzi współzałoganta z urzędu, ale mniej niż pozostałych, choć w głębi serca chowa urazę za to, że przy wszystkich załogantach, po rekrutacji Graya, uznał, że "nie doszło do zarzuconego czynu".
Ashoutouran – 2
Szept Nocy próbował nawiązać kontakt, pomóc zaklimatyzować się w załodze, a kochliwa natura dawała o sobie znać, ale zaczęło się od okropnej niezręczności, potem była poprawa, ale finalnie zakończona utraconym zaufaniem, gdy Ash nie przyjął zlecenia za głowę Graya. Redbara ma po tym wstręt do Ashoutourana.
Kaito:
Genichiro – 6
Nie było między nimi specjalnych interakcji, ale medyk opatrzył Kaito po walce z Rodziną w Baratie oraz jest synem jego przyjaciela, a to owocuje.
Lao – 5.5
Wspólnie podróżowali na "Barbórkę" i "Feniksa", ale nie zdążyli nawiązać głębszej relacji. Kaito w międzyczasie (znowu) prawie umarł, ale resztką świadomości wychwycił, że Lao stawił się jednoznacznie za nim (tj. jego życie postawił ponad "Czerwone Stopy"), gdy rozstrzygano o dalszym losie Kurogane oraz Jaimiego.
Ashoutouran – 5
Kaito wykonał dla Ashoutourana nowe bronie, ale ich powiązanie nie wykroczyło poza interesy.
Jaimie:
Ash – 5
Nie ma między nimi sentymentu czy zażyłości, ale to Ashoutouran wyznaczył Jaimiemu zadanie (transport łupów z laboratorium), aby ten mógł się wykazać i w przypadku sukcesu obiecał szepnąć o nim dobre słowo Redwidze. "Jednooki" nie dążył również do ukarania go za pijacki eksces oraz stanął w obronie miniGenichiro przed zemstą okrętowego sternika i swojej prawej ciesielskiej ręki. Nikt wśród karmazynowych oficerów nie wyciągnął tak mocno ręki do Jaimiego, a ten potrafi to docenić.
Genichiro - 4
Wydawać by się mogło, że panowie nie polubią się, bo iskrzyło między nimi od początku przejęcia kontroli nad Kaito przez Jaimiego w laboratorium dr. Silnika, ale istnieje między nimi jakaś zbieżność charakterów. "Rzeźnik" z Ilken był tym, który mocno "droczył się" z ognistym duchem, nie bał się mu przywalić czy zagrozić przetopieniem ostrza, lecz paradoksalnie ten lubi takie temperamentne, podobne sobie osoby. Jaimie darzyłby nawet Genichiro czymś na wzór respektu z uwagi na makaron na uszy jaki nawinął mu miniGenichiro w trakcie wspólnej libacji, ale jednocześnie gdzieś z tyłu głowy czai mu się myśl, że przecież opętał Genichiro. Osobę o silnym ciele, ale jednak on od początku patrzył na karmazynowych z wyższością.
Lao – 4
Nie wiele można powiedzieć o ich relacji. Dekim, jeszcze jako dowódca misji w laboratorium dr. Silnika, przedłożył Kaito ponad ognistego ducha, choć ostateczną decyzję pozostawił Redwidze. Jaimie nie żywi urazy do ryboluda, ale przede wszystkim, gdyż szybko zapomniał o jego egzystencji. Po laboratorium jego losy z ryboludem nie skrzyżowały się, a bardzo krótki okres kiedy to Jaimie pierwszy raz opętał Kaito podczas wizyty Karmazynowych na "Feniksie" pozostaje bez znaczenia.
Kuro II:
Ashoutouran – 8
Kilkaset lat różnicy, różne epoki, ale osobowości jakby takie same. Dwie bratnie dusze, które spotkały się mimo upływu czasu. Władczy, dobrze urodzeni oraz mroczni szermierze szybko nawiązali między sobą nić porozumienia, które sukcesywnie rozwijało się. W momencie, gdy monarcha z przeszłości stracił kontrolę nad Aisoppem to właśnie Ashoutouranem kontynuuje jego dzieło i zmierza do jego przywrócenia światu. Poza tym Ashoutouran zna również echo rodziny Kuro z wewnętrznego wymiaru przod-przodko owocu. Nikt nie zna Kuro lepiej od Ashoutourana.
Lao - 6
Rybolud konsekwentnie nie mieszał się w sprawy Kuro, uniknął również zaangażowania w spór drużyny w dżungli nieopodal laboratorium dr. Silnika. Kuro ma bardzo tolerancyjną naturę i nawet zaoferował ryboludowi stanowisko, gdy jego prywatne plany związane z restauracją dynastii De Monów posuną się dalej...
Genichiro – 2
Kuro ma uraz do familii Crimsonów i trudno, aby szanował faceta, który jest dumny ze związku z rozwiązłą kobietą z tego rodu, która na oczach załogi oddała się ryboludowi. Co sądzi dokładnie o "Rzeźniku" wyjaśnił przed wydarzeniami w laboratorium dr. Silnika.
Aisopp:
Genichiro – 4
Idol sieroty od momentu, gdy dostrzegł zabijakę dołączającego do "Mrocznego Króla". Ich drogi z czasem się rozeszły, a Aisoppowi w załodze najbliżsi są Gray oraz Genichiro Senior, lecz stary sentyment pozostał.
Lao – 4
Rybolud i sierota mieli wspólny trening, nie są sobie bliscy, ale Aisopp szanuje Lao Dekima i słyszał o nim wiele dobrego od swojej przyjaciółki Darii.
Ashoutouran – 4
Ich losy nie przecięły się podczas Wielkiej Rekrutacji oraz po chwilowym powrocie do ciała po Czerwonej Wyspie, a co za tym idzie nie mieli oni szansy nawiązać między sobą bliższej relacji.
Ruda:
Genichiro – 6
Nie łączy jej z medykiem żadna konkretna zażyłość, ale Ruda ceni Genichiro z kilku powodów. Po pierwsze, ten dał jej się trochę poznać na Czerwonej Wyspie, gdzie doceniła jego siłę oraz wsparcie w misji uwolnienia porwanego "Węglobrodego". Po drugie, kiedy została przyjęta do załogi to bardzo szybko (może nawet trochę na wyrost) uznała Genichiro za przyjaciela Graya, którego można niemal pozazdrościć. Po trzecie - ciężko nie docenić kogoś kto jest wartościowy dla jej idolki.
Lao – 5
Ruda - choć nie miała z Dekimem zbyt dużo bezpośrednich interakcji - ceni sobie ryboluda jako wprawionego intryganta, który dał jej nadzieję (spełnioną) na to, że Joe wróci na kapitański stołek na "Świętej Barbórce". Rzuciła mu się nawet z wdzięcznościna szyję, gdy wracali na "Wenus". Zdaje ona sobie sprawę z wielu okoliczności, które umykają innym i np. niemal broniła Lao, gdy Teatr Cienia spotkał go w trakcie nocnej libacji w Cinemaqua, a JR rwał z nim do szarpaniny za rzekome krzywdy wyrządzone Grayowi. Nie wykazuje żalu wobec reputacji Lao jako "zabójcy kobiet", bo wierzy w równouprawnienie.
Ash – 4.5
Cieśla i górniczka aspirująca do stania się aktorką nie wchodzili sobie raczej w drogę. Ruda potrafi jednak docenić, że Ash poszedł Teatrowi Cienia na rękę i umożliwił mu wstęp na poddawanej gruntowej renowacji "Wenus", aby przygotować przyjęcie niespodziankę dla De Mona.
JR:
Genichiro – 6.5
Jakiś-Rybolud ceni sobie Genichiro jako przyjaciela Graya.
Lao – 6
Dawniej JR był podwładnym Lao, którego szanuje. Cieniem na ich relacji położył się konflikt Dekima oraz De Mona, ale w głębi duszy Jakiś-Rybolud nadal respektuje pierwszego oficera.
Ash – 5
JR poważa Asha jako jednego z oficerów i cieślę, ale nie łączy ich więź.
Timmy:
Ash – 8
Co tu dużo mówić - Ashoutouran jest dla cieśli niczym MesjAsh. Na taki autorytet trzeba sobie zapracować profesjonalizmem, oddaniem i charyzmą.
Lao – 6
Rybolud jest nie tylko równym gościem, ale też Bratem Krwi ich umiłowanego dowódcy. Trudno go nie szanować.
Genichiro – 5
Cieśle cenią sobie Genichiro jako medyka i szermierza, ale mają wobec niego lekki żal, że pozwolił na roszadę stanowisk między drugimi oficerami.
Robar:
Ash – 8
Co tu dużo mówić - Ashoutouran jest dla cieśli niczym MesjAsh. Na taki autorytet trzeba sobie zapracować profesjonalizmem, oddaniem i charyzmą.
Lao – 6
Rybolud jest nie tylko równym gościem, ale też Bratem Krwi ich umiłowanego dowódcy. Trudno go nie szanować.
Genichiro – 5
Cieśle cenią sobie Genichiro jako medyka i szermierza, ale mają wobec niego lekki żal, że pozwolił na roszadę stanowisk między drugimi oficerami.
Tzao:
Genichiro - X
Trudna w jednoznacznej weryfikacji relacja. Dawniej konfliktowy rybolud był w jawnym konflikcie z przełożonym. Genichiro raz nawet uderzył go za teksty o ojcu, a potem ten sam ojciec poprawił mu, gdy rybolud zaczął pracować z jego synem nad serum berserkera. W ostatnich dniach, gdy Tzao wydaje się, iż stracił protekcję Kuro, oboje medyków wróciło do współpracy i zaczęło się nawet dogadywać.
Lao – 6
Jak każdy rybolud Tzao szanuje Lao, choć ma go w dupie.
Ash - 5
Konfliktowy truciciel w głębokim poważaniu ma Asha, a to oznacza, że szanuje jego kompetencje, bo co do zasady jest nieprzychylny wszystkim.
- ŚWIĘTA BARBÓRKA -
Joe:
Lao – 8
Rybolud i wungiel dwa bratanki - do szklanki i do szklanki. A może nawet do czegoś więcej. Biesiadne temperamenty zgrały się ze sobą fenomenalnie. Rybolud nie tylko podłapał trochę dziwnej godki kapitana zaprzyjaźnionej załogi, ale jeszcze przyczynił się do jego spektakularnego powrotu do pirackiego świata. Przyjaźń przez wielkie P.
Ash – 7
Wspólne biesiadowanie = przyjacioły. Tak się to załatwia u wungli.
Genichiro – 6
Co prawda medyk dla Joe jest "klękaczem", ale jest mu wdzięczny za okazaną pomoc na Czerwonej Wyspie.
Skałek:
Lao – 7.5
Walczyli niemal ramię w ramię pod rezydencją Puffów i pili na biesiadzie u Joe, a rybolud pomógł sprawie jego umiłowanego kapitana. To w zupełności wystarczy do dobrych relacji między dwoma mężczyznami.
Ashoutouran – 7
Walczyli niemal ramię w ramię pod rezydencją Puffów i pili na biesiadzie u Joe. To w zupełności wystarczy do dobrych relacji między dwoma mężczyznami.
Genichiro – 6
Skałek widzi w Genichiro wprawionego w zabijakę, szanuje go za wsparcie w odbiciu kapitana i chętnie zmierzyłby się z "Rzeźnikiem".
FRAKCJE
- CARMILLA -
- CZARNY ARCHIPELAG -
(ludzie)
Cieśle:
Ash – 8
Lao – 7
Genichiro – 5
Komentarz: Tutaj sytuacja jest jasna i cieśle mają tylko jednego "pana", którego traktują w zasadzie jako MesjAsha. Oddaliby życie za swojego dowódcę, a jego słowo jest dla nich wyrocznią. Genichiro pozostaje dla nich neutralny, zaś Lao Dekim jako bliski przyjaciel ich szefa w sposób naturalny pozyskał ich szacunek (pomijając, że w ogóle jest równym gościem).
Górnicy:
Lao – 6
Genichiro – 5
Ash – 5
Komentarz: Na "Carmilli" nie pielęgnuje się raczej wunglowych tradycji (kto się liczył, ten przeszedł pod skrzydła Joe), a oficerowie nigdy nawet nie pomyśleli, aby wyróżnić w jakikolwiek sposób tę rywalizującą po cichy z cieślami grupę z Czarnego Archipelagu. Mimowolnie jednak wyróżnia się Lao Dekim, który po prostu jest równym gościem, dogada się z każdym i pasuje do górniczej braci jako sprawdzony kompan od kielicha.
(inne rasy)
Ryboludy:
Lao – 8
Ash – 7
Genichiro – 6
Komentarz: Na pierwszym miejscu Lao Dekim, który jako "Demon z Otchłani" oraz (do niedawna) pierwszy po Redwidze, przynosił chlubę ryboludzkiej rasie, a szczególnie jej gwałtowniejszej części. Na drugim Ashoutouran mający odwagę przeprowadzić jako pierwszy rytuał krwi z przedstawicielem innej rasy i nigdy nie poczuł z tego powodu wstydu. Na końcu Genichiro, który ryboludami (i w ogóle dowodzeniem oraz dbaniem o morale) niespecjalnie się interesował, aczkolwiek gwałtownym ryboludom zawsze imponował swoją determinacją.
Gnomy:
Lao – 7
Genichiro – 6
Ash – 5
Komentarz: Ashoutourana nigdy nie interesowała ta rasa, więc trafia na koniec stawki. Genichiro w zasadzie też nie obchodziła, ale ma przynajmniej w swoich szeregach medyków jednego przedstawiciela gnomów, który może szepnąć o nim ciepłe słówko pobratymcom. Lao jednak jako członek innej rasy, kawał porządnego chłopa i kompan od kielicha Szalonego Gnoma (u którego boku walczył w "Mrocznym Królu") ma szczególne miejsce w serduszkach gnomów jako oficer.
Ćwierćolbrzymy:
Lao – 7
Ash – 5
Genichiro – 4
Komentarz: Prymitywnym kolosom najbliższy sercu jest Lao, który jako "Demon z Otchłani" i wyrwany z rynsztoka brutal bardzo im imponuje. Ashoutouran jest dla nich neutralny, zaś po Genichiro ciągnie się jeszcze odrobina smrodu po szamotaninie w "Mrocznym Królu" kiedy to w maliny wpuścił go Sexon.
- PIRACI Z INNYCH WYSP WSCHODNIEGO MORZA ORAZ POZOSTAŁE FRAKCJE -
Piraci spoza Czarnego Archipelagu:
Lao – 8
Ash – 6
Genichiro – 6
Komentarz: Najliczniejsza grupa na statku, która ściągnęła do "Mrocznego Króla" z całego Wschodniego Morza. Można wyodrębniać na "Carmilli" wiele frakcji czy grupek, ale tak naprawdę wyłącznie sieroty oraz ryboludy stanowią wyróżniające się, a przy tym liczne i jednolite grupy. Większość załogi stanowi po prostu zbieranina z całego morza, która ściągnęła na Wielką Rekrutację. Wśród niej prym wiedzie oczywiście Lao Dekim, który z dwoma zaszczytnymi tytułami (pierwszego oficera oraz porządnego gościa) nie ma sobie równych w ich oczach. To on zawsze dba o morale załogi i potrafi z nią usiąść do kielicha. Drudzy oficerowie raczej są nieprzystępni lub po prostu unikają zbędnego bratania się, ale również cieszą się zaufaniem i szacunkiem.
Sieroty:
Ash – 8
Lao – 7
Genichiro – 6
Komentarz: W tym przypadku hierarchia zaufania jest jasna. Na pierwszym miejscu oczywiście Ashoutouran, który zindoktrynowane wpływami i manipulacjami Kuro sieroty traktują jako spadkobiercę jego woli oraz osobę, która dokona jego swoistej restauracji na stanowisku dowódcy sierot. Wiedzą, że jest jego przyjacielem, zna ich sekrety oraz działa na rzecz sprawy, a poza tym Ashoutouran jest również kochankiem ich byłej dowódczyni oraz nauczycielem Darii. Na drugim miejscu jest Lao, który również ma dobre relacje z Darią (dla której jest jak przybrany ojciec) i Liną (która go toleruje, a to znaczy wiele). Rybolud ma też podejście do dzieci i młodzików, a do pełnego sukcesu brakuje mu jedynie powiązań z Kuro, z którym miał konsekwentnie neutralne relacje. Na końcu stawki jest Genichiro, w którego co prawda Aisopp i miniGenichiro byli wpatrzeni jak w obrazek, ale aktualnie to nie oni są najważniejsi wśród sierot.
Medycy:
Genichiro – 8
Lao – 5
Ash – 5
Komentarz: W naturalny sposób to Genichiro jako dowódca skromnej grupy medyków cieszy się ich zaufaniem i szacunkiem. Zawsze traktował ich dobrze, a przy tym poważnie, nawet jeśli faktycznie nie są medykami. Bracia Krwi pozostają im raczej obojętni.
Kucharze:
Lao – 6
Ash – 6
Genichiro – 2
Komentarz: Tutaj Bracia Krwi idą łeb w łeb - kilkuosobowa grupa kucharzy oraz pomocy kuchennej jest im raczej w podobny sposób nieznana, aczkolwiek oboje cenią sobie ich potrawy, a podwładnym Sanjiego znani są jako smakosze. Inaczej ma się sprawa z Genichiro. Nawet jeśli ten o tym nie wie. Sanji obsmarował "Rzeźnika" od góry do dołu wielokrotnie przy swoich podwładnych i naopowiadał im takie historie, że ci plują mu do zupy i czynią w jego daniach rzeczy, które zawstydziłyby nawet Redwigę Crimson...
KOP:
Genichiro – 6
Lao – 5
Ash – 5
Komentarz: Sytuacja jest dosyć klarowana. Bracia Krwi nie mieli żadnych interakcji z debiutującymi w załodze szlachciankami z Cinemaqua. Genichiro zaś z dystansem i niezrozumieniem przyjął pod swoje skrzydła dziewczyny, dla których był tylko człowiekiem z nizin i dostarczycielem narkotyków. Przed bitwą o Rajską Wyspę ich relacje jednak odrobinę się ociepliły.
- ŚWIĘTA BARBÓRKA -
Wungle (jako całość):
Lao – 8
Genichiro – 6
Ash – 6
Komentarz: Tutaj hierarchia karmazynowych oficerów w oczach wungli jest oczywista. Lao nie tylko perfekcyjnie rezonuje z głośnymi, skłonnymi do zabawy wunglami, co jeszcze jest przyjacielem ich kapitana, którego wyciągnął z dna i pomógł mu się odrodzić po przejęciu kapitańskiego stołka przez Wydobywka. Następni w kolejności są Genichiro oraz Ashoutouran. Ten pierwszy co prawda nie lgnie w ogóle do wungli i nie pasuje do nich, ale na jego korzyść działa fakt, iż pomagał w ratowaniu Joe porwanego przez Sabo, a sam wywodzi się z Czarnego Archipelagu. Ten drugi zaś dał się poznał jako świetny biesiadnik (przydomek "Żółtego Wiadra" prawie przyćmiewa "Dyrdlu Nynola"), a to zawsze punktuje u frywolnych górników.