No i jest już po konwencie. Sądzę, ze warto kilka słów o nim napisać..właściwie należy, ponieważ uważam, że balcon był naprawdę solidnie zorganizowanym konwentem. Myślę, że zachował on dobrą renomę z wcześniejszych lat. Nie dziwię się, że wejściówki rozeszły się jak cieple bułeczki (ja z Qbolem ledwo się załapaliśmy, byliśmy na liście rezerwowej)
Akredytacja przebiegła szybciutko. Gdy przyszliśmy była, jak się wydawało, spora kolejka, ale 3-4 (sama już nie wiem ile)osoby, rozdające wejściówki sprawnie sobie z nią poradziły. Należy tutaj zaznaczyć, że poza standardową wywieszką na nick oraz planem szkoły ze szczegółowo opisanymi atrakcjami, otrzymaliśmy konwentowego badża, serek homogenizowany oraz krówkę = śniadanie zapewnione : )
Szukanie sleepa okazało się problemem, bo pomimo przybycia godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem konwentu, większość sleeproomów było zajętych, porezerwowanych itp. Ludzie niechętnie udostępniali wolną przestrzeń obcym jak się okazywało… Swoje miejsce znale??liśmy w największym sleepie w sali gimnastycznej. Tak naprawdę jedyne negatywy dot konwentu są związane z tymi sleepami, a dokładniej lud??mi tam przebywającymi. Co może chcieć osoba kładąca się na karimacie o 3 w nocy w takim pomieszczeniu? Na pewno słuchania rozmów innych i nie mam na myśli normalnej wymiany słów, tylko głośnego jazgotu na całą salę. Wielu ich upominało, bez większych efektów. Krótko mówiąc bezmyślne bydło.
Poza tym, helperzy spisywali się świetnie. Brak problemu z niewyniesionymi śmieciami, toalety czyste i zaopatrzone. Budynek konwentowo wystrojony. Każde piętro i sala opisane, zgubienie się było niemożliwe. Wszędzie widoczne były akcenty militarnej konwencji, czy to poprzez porozwieszane komiksy czy też mapę działań militarnych, na której konwentowicze mogli przypinać kartki z powypisywanymi głupotami ;3 np.
Co do atrakcji, wszystkie na których pojawiliśmy się odbyły się bez problemu. Co do jakości, było różnie. Niektóre przynudzały jak np. „panel o dubbingu w grach”, inne były zbyt depresyjne w przekazie: „Hikikomori i inne zaburzenia”, z jeszcze innych się zwyczajnie ewakuowaliśmy „LoL na scenie e-sportowej”. Nie wiem jak tutaj się ten panel skończył, ale zanosiło się na bitwę Lol vs Dota + prowadzący był jakiś niedoinformowany…
Co należy za to pochwalić? Konsolówka! Była to spora aula, na której rozmieszczono około 15 gier z tego, co naliczyłam. Kolejki do gier praktycznie nie istniały. Tekken i Soul Calibur – norma + multum innych. Osobiście graliśmy w nowego MK (Qbol to NOOB -_- ).
Co do paneli: „Drama WF” i taką też minę miałam jak słuchałam o duchach z rakiem mózgu czy też gejach lubiących kapustę. Przybyłam, by się odmóżdżyć, cel został osiągnięty xD
Panel o Berserku prowadzony przez Vampircię. Godzina intensywnej dyskusji, o wiele za mało. Wpadł tez na niego Leviathan. Pomaszerował na tyły, zwinął się w kłębek i poszedł spać ^^. ??al było potem budzić ;>.
„Rysownicze porażki w M&A” prowadzone przez pana o wcale nie skomplikowanym nicku s0n1c ;p Godzinny śmiech w dobrej oprawie…pfff graficznej. Dawno nie widziałam takiej kompilacji faili

Również trzeba wymienić 2 wiedzówki, shonenowa oraz o OP, które jakoś…wygraliśmy. Nie ma to jak szczęście w pytaniach. Wartość nagród to tak z 140 zł gdzieś. Miedzy nimi figurka Aizena…wszystko zostało zaplanowane ; ). Wielkie dzięki Levemu za towarzystwo do końca kona : )
Ogólnie bardzo miło spędzone 1,5 dnia. Art approves!