Grafika się nie liczy? Dlaczego oszukujemy samych siebie?
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
demon119

Kapitan z paradise

Licznik postów: 326

demon119, 20-01-2014, 22:07
Chudy2000 napisał(a):I dlatego teraz większość gier jest po prostu bezmyślną napierdzielanką...
@zyx
Mi zawsze tylko jeden raz wywalało grę ^^
Sterowanie akurat można sobie zmienić na alternatywne Tongue
Alternatywne które jest tak samo oklepane jak podstawowe xd
Jakby to był wielce problem by dać możliwość graczom by sami sobie mogli ustawić sterowanie na jakie chcą.

ichigo75124 Widzisz sam napisałeś, że nie grasz gry z dobrą grafiką bo ci komp nie wytrzymuje. Czyli stwierdzasz, że gdyby wytrzymywał to byś grał w takie.
Ja ostatnio zainwestowałem w sprzęt i gry jak assasin creed 4 mi działają na ultra Tongue I wrażenia z takiej gry są o niebo lepsze niż np gdybym miał grać na ustawieniach mniejszych.
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 20-01-2014, 22:31
@zyx Miałeś naprawdę pecha do Gothiców. Przeszedłem każdą część oprócz 4 po kilkanaście razy na sempronie 3100+, radeonie 9600 od Gigabyte i 2gb ramu i nigdy nie miałem problemów z wywalaniem do pulpitu w G1 i G2+NK.
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
zyx

Wilk morski

Licznik postów: 91

zyx, 20-01-2014, 22:35
No chyba niespecjalnie bo przechodziłem Gothica na 2 komputerach (kilka lat różnicy między nimi bo 2 zastąpił 1). U mojego kumpla to samo. Sam do dzisiaj Gothica nie ukończył bo mu dwa razy sejwa uszkodziło, raz w świątyni śniącego.
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 20-01-2014, 23:05
Ja przechodziłem na 4 konfiguracjach, 3 systemach, w tym na ubuntu, modowałem je, bawiłem się teksturami, bawiłem się statystykami postaci i tylko raz zepsułem zapis bo chciałem dla jaj chciałem z Gorna zrobić Chucka Norrisa w 4 akcie jak grałem magiem i coś nie tak zrobiłem. Grałem ze zwykłych, złotych edycji, z CDA, edycji mających wszystkie Gothici od Piranhi więc to wy mieliście pecha, bo wątpię bym akurat trafił na kilka egzemplarzy które były cacy, zwłaszcza na przedziale prawie 10 lat. Od razu dodam, że nie licząc G3 i zmierzchu bugów nie patchowałem Gothiców bo nie musiałem. Dodam jeszcze do tego, że byłem jednym z tych którzy grali w Gothica 2 NK online(był kiedyś taki mod fanowski pokroju SA:MP).
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
zyx

Wilk morski

Licznik postów: 91

zyx, 20-01-2014, 23:20
Nie mam pojęcia od czego to zależy ale dla mnie Gothic jest przykładem bardzo (ekstremalnie wręcz) niestabilnej gry. I mówię to jako osoba która czyściła mapę z potworów w pierwszym rozdziale (bez kodów) i zagrywała się w pierwszą i drugą część pewnie setki godzin. Po co miał bym kłamać? ??eby być uczciwym powiem że Morrowind a z nowszych produkcji Skyrim wracają mi do pulpitu po dziś dzień (tyle że z mniejszą częstotliwością). Jak z Gothickiem nie wiem bo od liceum nie grałem.
Chudyy

Super świeżak

Wiek: 31
Licznik postów: 180

Chudyy, 20-01-2014, 23:47
Osobiście nie miałem NIGDY takich problemów jak ty. Błędy występowały sporadycznie. Ten G2 multi player to lekki niewypałek. Duży potencjał lecz sił brakło na rozwój Tongue
Hinczykbn

Pierwszy oficer

Licznik postów: 998

Hinczykbn, 20-01-2014, 23:48
" Grafika się nie liczy? Dlaczego oszukujemy samych siebie?" Grafika jak najbardziej się liczy, stare dobre gry po odpaleniu teraz niestety wyglądają jak kupa. Można trochę pograć z sentymentu ale by bawić się jak kiedyś nie da rady.. przynajmniej ja nie potrafię. Tym bardziej, że nowe produkcje z super grafiką mają też nową mechanikę a co za tym idzie lepiej się gra. Zresztą jaki trailer z gównianą grafiką by przyciągnął?
Są może i wyjątki, al wyjątki są zawsze.
Spoiler

[Obrazek: ENEL-GOD.png]

Chudyy

Super świeżak

Wiek: 31
Licznik postów: 180

Chudyy, 21-01-2014, 00:14
Dla dużej grupy graczy liczy się tylko wypasiona grafika i nic poza tym. Ja od gier wymagam (szczególnie RPG) w miarę dobrej grywalności i fabuły. Do nowych gier nawet nie wracam bo po prostu są one strasznie nudne.
Przykładowo: ukończyłem jeden raz Assassins Creeda a drugiej części nawet nie przeszedłem w 50%. Dlaczego? Dlatego, że strasznie dobijała mnie monotonność tej gry mimo, że grafika była bardzo dobra(nie wiem jak jest w nowych AC bo po prostu ich nie odpalałem)
Niestety zdania będą wiecznie podzielone. Możemy tutaj pisać w nieskończoność. Każdy ma swoje gusta i tego nie da się zmienić :hyhy:
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 21-01-2014, 01:09
Powiedzenie, że grafika jest najważniejsza nie sprawdza się w praktyce. Jest 10 gier na DSa(ponad 780mln sprzedanych gier ogólnie) i 9 na Wii(ponad 900mln), są 2 na PC(300 mln) 7 na PS3(ponad 790 mln) 8 na X360(ponad 840 mln) które sprzedały się w ponad 10mln egzemplarzy . Dużo lepsza sprzętowo Vita sprzedała się dotychczas w 8 mln egzemplarzy, 3DS któremu wróżono szybką został sprzedany w 42 mln egzemplarzy.
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
ichigo75124

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 413

ichigo75124, 21-01-2014, 02:25
demon119 napisał(a):ichigo75124 Widzisz sam napisałeś, że nie grasz gry z dobrą grafiką bo ci komp nie wytrzymuje. Czyli stwierdzasz, że gdyby wytrzymywał to byś grał w takie.
Ja ostatnio zainwestowałem w sprzęt i gry jak assasin creed 4 mi działają na ultra Tongue I wrażenia z takiej gry są o niebo lepsze niż np gdybym miał grać na ustawieniach mniejszych.
Grałbym R?“WNIE?? w gry z dobrą grafiką. Moja partnerka wprawdzie nie pociągnie tego na full detalach co zmniejsza sens istnienia tejże. Dodatkowo jestem "upośledzony w dostrzeganiu grafiki w stopniu znacznym" Może to wina gier w których dało się policzyć piksele... Anyway, żadna z nowszych gier w które grałem nie zdołała mnie na dłużej przyciągnąć. Skyrim było grą niezłą, ale nie jakąś specjalną( dalej Morrowind Jednak Lepszy). Dragon Age 1 miał fajny początek, ale ogólnie był średniakiem; o dwójce się nie wypowiem bo mnie za to banem potraktują Smile Nowsze Wormsy miały parę plusów, ale to nie to samo co leciwy Armageddon.
NWN2 trzymało w miarę poziom, ale gdzie temu do pierwszej części i legendarnego BG...
Więcej gier już nie pamiętam...
demon119

Kapitan z paradise

Licznik postów: 326

demon119, 21-01-2014, 08:35
kiki1993 napisał(a):Powiedzenie, że grafika jest najważniejsza nie sprawdza się w praktyce. Jest 10 gier na DSa(ponad 780mln sprzedanych gier ogólnie) i 9 na Wii(ponad 900mln), są 2 na PC(300 mln) 7 na PS3(ponad 790 mln) 8 na X360(ponad 840 mln) które sprzedały się w ponad 10mln egzemplarzy . Dużo lepsza sprzętowo Vita sprzedała się dotychczas w 8 mln egzemplarzy, 3DS któremu wróżono szybką został sprzedany w 42 mln egzemplarzy.
Tylko, że grafika gier, pełny potencjał pokazuje obecnie wyłącznie na kompa z tych co wymieniłeś. A na kompa ilość sprzedanych gier też ma się nijak w praktyce. Gdyż każdy chyba zdaje sobie sprawę jak bardzo rozpowszechnione jest piractwo w internecie.
A co do schematyczności Assasina to się zgodzę, że są nudne, a misje poboczne są takie same niestety Sad 4 dopiero dała większą swobodę grania lecz to i tak za mało. Lecz tak jak było wspomniane nadrabia Assasin to genialną oprawą graficzną.
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 21-01-2014, 22:45
Głównie to chodziło mi o to, że są osoby które bredzą jakie to gry na konsole Nintendo są słabe bo nie dorównują grafiką grą z X360, PS3, PSP, Vicie i PC, a mimo to rozstawiały konkurencję w VII generacji konsol i w VIII jeżeli chodzi o kieszonsolki jak chciały/chcą.
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
Chudyy

Super świeżak

Wiek: 31
Licznik postów: 180

Chudyy, 21-01-2014, 22:51
kiki1993 napisał(a):Głównie to chodziło mi o to, że są osoby które bredzą jakie to gry na konsole Nintendo są słabe bo nie dorównują grafiką grą z X360, PS3, PSP, Vicie i PC, a mimo to rozstawiały konkurencję w VII generacji konsol i w VIII jeżeli chodzi o kieszonsolki jak chciały/chcą.
Dokładnie. Niektóre gry na Nintendo biły na głowę grywalnością rywali.
Jamac

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,151

Jamac, 21-01-2014, 22:58
Jeżeli chodzi o konsole przenośne, to IMO Nintendo miażdży konkurencję czystą grywalnością. Wolałbym GBA niż PSP, nie wspominając o 3DS, który grami z łatwością wygrywa z Vitą. Niestety, przynajmniej według mnie, PS3>Wii. Jakoś bardziej mi leży.
[Obrazek: comment_hGLtLY5BZt5VGSt9IF80hKZaMB2cHSvy,w400.jpg]
Bornegio

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 433

Bornegio, 31-01-2014, 11:23
Każdy kto twierdzi, że fabuła jest najważniejsza jest w ogromnym błędzie. Myli się również ten, kto twierdzi, że to grafika. Najważniejszy jest gameplay i to prawda obiektywna. Jaką fabułę miało mario? Owszem wtedy gry były inne, ale czym się wyróżniał na tle tego całego syfu wtedy dostępnego? Świetnym gameplayem.

Spędziliśmy tysiące godzin przy trzecich herosach i może kampanie miały dobrą fabułę, to dziesięć razy więcej czasy graliśmy na mapkach bez fabuły (nie pamiętam nazwy tego trybu, choć HoMM3 mam na kompie ciągle) Pierwsze MoHy (jeszcze te na PSXa) i AA oraz CoD nie porywały fabułą, a miały świetny gameplay.
Na drugim miejscu dopiero jest fabuła na równi z klimatem. I z tym ostatnim jest dość dziwna sprawa, bo składają się na niego wszystkie aspekty gry. Gameplay, fabuła, grafika i ud??więkowienie. Jednak jeśli chodzi o grafikę, jako składową klimatu, to nie biega o rozdzielczość i liczbę polygonów, a o jej przedstawienie. Dokładność grafiki jest ostatnią rzeczą potrzebną dobrej grze, która oczywiście może być rozwinięta, ale to tylko podnosi przyjemność rozgrywki.

I dopiero gdy gra ma ten tę świętą trójce na przyzwoitym poziomie, to staje się grą kultową. Przykłady:
- I i II Gothic + NK. Świetny gameplay, może dość toporne sterowanie, które się na niego składa, ale można się przyzwyczaić i po 30 min czerpać pełną radość z gry. Wykreowanie świata, choć de facto małego przypadło mi o wiele bardziej do gustu niż ten z TESów, który jest duży, ale zarazem strasznie sztuczny. Klimat? Co tu dużo mówić, już na samym początku górnicza dolina wgniata w fotel i nie odpuszcza do samego końca. Fabuła też nie wymaga wyjaśnień. W efekcie mamy jednego z najlepszych cRPGów EVER.
- Fallout go opiszę pó??niej.
- Hirołsy 3. Jedna z najlepszych gier ever made. Może bez zbytniej fabuły (choć mnie osobiście wszystkie kampanie pochłonęły bez reszty), ale klimat jest genialny.
- Pnumbra 1 i 2. Przykład, że stosunkowo niedawno (bodaj 2006 rok) można było stworzyć coś przełomowego. Jeden z najlepszych horrorów, które kiedykolwiek powstały. Ojciec Amnesii, która zdaniem wielu prześciga króla atunku- Sillent Hilla. Wszystkie te gry mają silny klimat (niezbędny dla gatunku) i dobrą fabułę. Oraz są uważane za kultowe.

Mógłbym tak wymieniać wieki, ale nie chce się zbytnio rozpisywać.

Jeśli zaś chodzi pfu "gejmerów", których ostatnio mamy wysyp a napędzają rynek gier. Na serio, w brud ostatnio tych pozerów (co rani moją duszę). Przykład AC, który nie oszukujmy się jest grą dobrą, ale nie znakomitą. Robi jednak potworny szał, co jest dla mnie niezrozumiałe. Jedyny plus jaki widzę, to że można ich ucywilizować.

Ponadto tu w cale nie chodzi o sentyment. Przykładowo Fallout, którego przeszedłem dość niedawno, bo w zeszłym roku. Owszem na początku odrzuciła mnie przestarzała grafika, jak we wszystkich starszych grach, ale wystarczy dziesięć minut na przyzwyczajenie się oczu i pochłonęła mnie tak, jak nie potrafi prawie żadna nowsza gra. I sam teraz uważam, że drugi fallout jest jedną z najlepszych gier evermade.

Jeśli chodzi o zarzut herosa, to muszę się nie zgodzić. Mogą powstać gry innowacyjne. W 2007 powstał pierwszy stalker. W 2008 trzeci Fallout. AC również było przełomowe, choć zmarnowało potencjał. Od zawsze człowiek uważa, że nie można wymyślić nic nowego, a jednak świat idzie ciągle do przodu. Problemem, który sprawia, że takie gry się praktycznie nie pojawiają są ich odbiorcy (ww pfu gejmerzy). Kolejne CoDy pojawiają się każdego roku jako odgrzewane kotlety, na prawie niezmienionym silniku. Rozgrywka nie różni się prawie w ogóle i można by je wydawać jako dodatki do MW. Boli mnie troszkę, że developerzy zerwali z II WŚ. I nie chodzi mi w cale o to, że produkują gry w nowszym klimacie, ale to że od 10 lat nie pojawiła się żaden dobry FPS, w którym można sobie postrzelać do szwabów. Co prawda MoH utrzymał się troszkę dłużej od CoDa, ale również zerwał z drugą wojną światową. Ich główny rywal, CoD zarabiali więcej na swoich nowych produkcjach, więc również Medal poszedł w tę stronę. Znowu wina pozerstwa, które ma dobrą jak i złą stronę. Niestety, mimo iż dali kopa rynkowi gier, to szkodzą jakości tworzonych programów.

I na koniec muszę troszkę obronić diablo 3. Owszem wyszedł crap w porównaniu z oczekiwaniami, ale gra została stworzona od niechcenia. Blizzard za co bardzo go cenie stworzyło grę na prośbę fanów. Głównie zarabiają na WoWie, w którego nie gram. A jednak blizzard jest moim ulubionym developerem. Zarówno za podejście do graczy, jak i wkład w rynek gier. Warcrafty i starcrafty - królowie RTSów (pierwszy warcraft był jednym z prekursorów gatunku). Diablo II uważana za króra Hack'n Slashów. Jedynka natomiast była jedną z największych innowacji w historii. Zabrali się ostatnio za mobę, w którą bardzo wierzę.

EDIT

Niszę w grach niekładących nacisk na grafikę znale??li niezależni twórcy. Większość gierek indie to crap, ale pojawiają się czasem perełki. Coś, czego nie potrafię zrozumieć to ceny gier indie. Na serio, za to gówno developerzy wołają sobie często więcej niż za pełnoprawne gry. W dupach im się poprzewracało.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź