Sanji vs Hody Jones
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
TheMoon

Imperator

Licznik postów: 1,645

TheMoon, 11-05-2013, 01:43
Oglądając pojedynek Luffiego z Hodym i doszedłem do wniosku że nie wysilił się on zbytnio w walce przeciwko Hodiemu. W końcu miał jeszcze siłę rozwalić pół statku wielkości wyspy. Różnica między członkami M3 nigdy nie była jakaś monstrualna, można ją określić jako zauważalną. Sanji z pewnością przegrywa z Hodym w wytrzymałości ale wygrywa inteligencją. W dodatku ogień który stał się ostatnio domeną Sanjiego wydaje się naturalnie kontrować Ryboludzi. Wydaje mi się że gdyby coś powstrzymało Zoro i Luffiego to Sanji byłby w stanie wygrać tą walkę, ale byłaby ona cholernie wyrównana (coś jak Luffy vs Lucci).

Zakładamy że walka prowadzona jest na neutralnym terenie tzn. Na powietrzu z obecnością wody w okolicy
[Obrazek: mury-w-muzeum-raju-zdjecie.jpg]  
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 11-05-2013, 01:47
Chyba żartujesz z tym tematem. Sanji lałby Hody'ego mocniej niż Luffy, biorąc pod uwagę, że większość ich walki była prowadzona w wodzie, gdzie Sanji jest o wiele silniejszy bo nie ma ograniczeń związanych z owocem.

A jeśli na neutralnym terenie to tym bardziej Hody nie ma żadnych szans.
Acrantus

Wilk morski

Licznik postów: 63

Acrantus, 11-05-2013, 01:49
Hody jest jedynie wytrzymały, jeśli walka toczy się na powierzchni, Hody nie ma najmniejszych szans.
Z resztą, w wodzie Sanji też by wygrał, Luffy bez większych trudności sprał Hody'iego, bez możliwości uniku, a Sanji ze swoim Sky Walk, które działa też w wodzie... no cóż, Hody zostałby workiem treningowym.

btw. o które stadium Hody'iego Ci chodziło? (btw2. Sanji niszczy Hody'iego w każdym stadium)
TheMoon

Imperator

Licznik postów: 1,645

TheMoon, 11-05-2013, 01:52
Nie, nie sądzę aby była to dla niego taka łatwa walka, mówię tu o Hodym w ostatnim stadium, nie dopisałem tego bo uważałem to za oczywiste. Hody był szybki, wytrzymały i był stale uzbrojony. I tak, luffy go jechał ale wyszedł z tego bardzo poważnie ranny a różnica między nimi jednak jest.
[Obrazek: mury-w-muzeum-raju-zdjecie.jpg]  
Acrantus

Wilk morski

Licznik postów: 63

Acrantus, 11-05-2013, 01:55
Cytat:Nie, nie sądzę aby była to dla niego taka łatwa walka, mówię tu o Hodym w ostatnim stadium, nie dopisałem tego bo uważałem to za oczywiste. Hody był szybki, wytrzymały i był stale uzbrojony. I tak, luffy go jechał ale wyszedł z tego bardzo poważnie ranny a różnica między nimi jednak jest.

Luffy był ranny, bo nie mógł robić uników. Sanji i Luffy ze swoim haki obserwacji bez trudu uniknęliby jego ataków na powierzchni, a Sanji nawet w wodzie.
btw. jedyna rana (o ile dobrze pamiętam) była od zębów Hody'iego, a Sanji bez problemu (nawet w wodzie) by tego uniknął. Jak mówiłem, Hody jest tylko wytrzymały.
Artur

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,136

Artur, 11-05-2013, 03:00
Ale Sanji też musiałby być w tym zwalonym bąbelku bo inaczej ciśnienie wody by go zgniotło. Sanji na lądzie by wygrał, ale pod wodą w tej samej sytuacji co Luffy by przegrał.
Bosmann

Piracki oficer

Wiek: 31
Licznik postów: 605
Miejscowość: Wrocław

Bosmann, 11-05-2013, 04:22
TheMoon napisał(a):Nie, nie sądzę aby była to dla niego taka łatwa walka, mówię tu o Hodym w ostatnim stadium, nie dopisałem tego bo uważałem to za oczywiste. Hody był szybki, wytrzymały i był stale uzbrojony. I tak, luffy go jechał ale wyszedł z tego bardzo poważnie ranny a różnica między nimi jednak jest.

A czytałeś, co napisał Sather w ogóle? Czy jesteś oporny jak ktoś coś próbuje wytłumaczyć

Hody tylko raz ugryzł Luffy'ego (szczęki to najsilniejsza część ryboluda-rekina + naostrzone zęby są atakiem wyjątkowo punktowym (takim jak zrobił Cavendish w ostatnim rozdziale / albo Brook - stąd rana, która tak naprawdę wcale nie była poważna, a jedynie przez G3 się nieco wykrwawił), nawet nie siecznym - mój randomowy pies ma bodaj kilka ton nacisku zębami na cm/2 Big Grin

Tylko dlatego dał się ugry??ć, że się z nim patyczkował mimo, że był pod wodą - przez co średnio mógł tego uniknąć

Gdy zrobił się naprawdę poważny i wycelował Red Hawka w Hody'ego (zaraz po jeszcze bardziej ulepszonej, ostatecznej przemianie) - ten zrobił wielkie gały, i nie potrafił kompletnie zareagować - mimo bycia pod wodą jako rybolud vs. człowiek

Teraz we?? pod uwagę to co napisał Sather - Sanji radziłby sobie w wodzie lepiej niż Luffy - a wychodząc na neutralny teren - jak w temacie - Hody tym bardziej nie ma nic do powiedzenia

Edit: Z drugiej strony chyba jednak Sanji by sobie gorzej radził w wodzie (na bank by mimo wszystko w niej wygrał):

Spoiler

- ciśnienie tutaj jakby nie obowiązuje i można wychodzić poza bańkę - Sanji ma dzięki temu dużo większe możliwości przemieszczania się niż Luffy

- ale i tak musi podejść do Hody'ego żeby go zaatakować - a wtedy unikanie ataków Hody'ego jest cięższe niż dla Luffy'ego będącego w bańce, nawet jeśli "nogi ma szybsze" - jest w gęstej wodzie

- Luffy z kolei, jak Hody podejdzie, jest w powietrznej bańce, i mimo jej małej objętości i braku manewrowości, powinno mu być łatwiej unikać ciosów niż Sanji'emu - Sanji nie powinien wychodzić z bańki

- Luffy nie musi czekać na Hody'ego, a jako, że ma ataki dystansowe - może atakować z poziomu bańki będąc w bezpiecznej pozycji

[Obrazek: Luffyy.jpg]
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,663
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 11-05-2013, 09:39
Sanji jedzie Hodiego jak chce, Sather wszystko wytłumaczył. Nic dodać, nic ująć.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Jamac

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,151

Jamac, 11-05-2013, 12:59
Tylko ktoś, kto ogląda samo anime, może powiedzieć, że Luffy miał problemy z Hodym. A i tak mówi bzdury. Sanji jedzie całą załogę Hodyego naraz.
[Obrazek: comment_hGLtLY5BZt5VGSt9IF80hKZaMB2cHSvy,w400.jpg]
JCDenton

Super świeżak

Licznik postów: 205

JCDenton, 11-05-2013, 15:32
Sanji by wygrał na lądzie z ostatnim stadium rybloludzia ale musiał by się trochę napracować i użyć tych najsilniejszych ataków (jak np. ten w ostatniej kinówce)
olo304

Super świeżak

Licznik postów: 179

olo304, 11-05-2013, 17:13
Sanji na powierzchni zmaskarowałby Hodiego strasznie Big Grin Gdyby walka przeniosłaby się do wody to było by już troszkę gorzej, jednak kucharz i tak pokonałby ryboluda, bez większych obrażeń.
Smoker

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 422

Smoker, 20-05-2013, 00:05
Hody wygrałby tylko w jednej sytuacji. Gdyby Sanji nie miał bańki z tlenem, ale że prawdopodobnie rozchodzi się o podobną sytuację, co Luffyego, to raczej by pokonał Ryboluda.

Wystarczy popatrzeć na to jak Zoro (który ma raczej podobną siłę do Sanjiego, ale to temat do innej dyskusji) zeszmacił Hody'ego w wodzie. Wiem, że tamten nie miał jeszcze zjedzonych tylu tych kapsułek, aczkolwiek gdyby nie brak tlenu to raczej i z tym by nie było problemu.

Jedynym problemem Sanjiego, jak już tu pisaliście byłby zasięg. Mimo wszystko ja stawiam na Blondynka Tongue
Artur

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,136

Artur, 20-05-2013, 00:39
Sanji nawet by go nie tknął. Hody z daleka by go zniszczył.
Steve

Super świeżak

Licznik postów: 228

Steve, 17-10-2014, 21:43
Nie ma nawet o czym rozmawiać Sanji wgniata Hody'ego w ziemie, co prawda by musiał się trochę pomęczyć zważywszy na wytrzymałość Hody'ego .
[Obrazek: 3940291-tumblr_n49nbr0xjk1shbc9ho1_500.gif]
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź