Piracki oficer
Wiek: 31
Licznik postów: 605
Miejscowość: Wrocław
Kenachi napisał(a):To, że go zobaczył nie zmienia faktu, że Jozu wziął go z zaskoczenia
Kenachi napisał(a):Na co mi ten szympansCytat:A co do jego siły, mi nie zaimponował tą górą lodową - namęczył się przy tym, a Luffy od tak wgniata wielkoludy w ziemię (Spartan)Spoiler
Piracki oficer
Wiek: 31
Licznik postów: 605
Miejscowość: Wrocław
Jamac napisał(a):Jak już Kenachi to kiedyś napisał, wbija do ciebie ninja przez okno, ty go zauważasz, a sekundę potem dostajesz w twarz z buta. Wcale nie z zaskoczenia, przecież go widziałeśAle jest na polu bitwy, po zobaczeniu, że się zbliża, bezpośrednio przechodzi się do działania. No ale dobra, mogę przyjąć, że to było lekkie zaskoczenie (bo pełne to by było tylko wtedy, gdyby nie miał czasu na reakcję), ale to nie zmienia faktu, że był dużo słabszy. Widać tam po prostu, że Flaming uratował mu dupę z sytuacji
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,442
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,442
Admirał
Wiek: 28
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa
Cytat:Jozu naprawdę dobrze radzi sobie z niepostrzeżonym, błyskawicznym atakiem(co zresztą zasugerował sam Croc, chwaląc szybkość Diamentowego, ergo - jest więcej ku temu przesłanek)A czym jest niespostrzeżony atak jak nie atakiem z zaskoczenia?
Kapitan z nowego świata
Licznik postów: 422
Bosmann napisał(a):To normalne, że nie robi to na mnie wrażenia. Jeżeli Ci się wydaje, że to jakikolwiek dowód tego, że ma "niesamowitą siłę fizyczną", to się grubo mylisz. Sanji od tak w powietrzu wykopał Wadatsumiego, który jest z 3x większy od olbrzyma, a Jozu prawie się zesrał wyciągając tą górę.
) i zobacz, czy się przesunie.
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,442
Kenachi napisał(a):A czym jest niespostrzeżony atak jak nie atakiem z zaskoczenia?
Cytat:Croc nie spodziewał się zagrożenia, ponieważ piraci Białego mu nie zagrażali.
Sorry, ale jeśli próbujesz przeforsować coś takiego, to mocno się nadziejesz na oczywistość. Nie wierzę, że człowiek, który pewnie niejedną większą potyczkę przeżył w swoim życiu, stwierdziłby, że skoro jest niedaleko swojego wroga i jego najsilniejszych ludzi, to może sobie zlać, bo akurat atakują go jego słabsi załoganci - a jeśli faktycznie tak myśli, to jest po prostu głupi, więc to i tak przemawia na jego niekorzyść. Co byś nie powiedział, ta sytuacja albo dodaje punkty Jozu, albo odejmuje Crocowi.