Super świeżak
Licznik postów: 221
Scott: Zgubiłem go.
Stiles: Co? Nie możesz wyczuć jego zapachu?
Scott: On chyba go nie ma.
Stiles: W porządku, jakieś pomysły dokąd on idzie?
Scott: Zabić kogoś.
Stiles: To by wyjaśniało pazury, kły... i to wszystko inne. To ma teraz sens. Co? Scott, daj spokój. Jest ze mnie tylko 66 kg bladej skóry i kruchych kości, ok? Sarkazm to moja jedyna obrona.
Stiles: Scott może mnie znale??ć. Zna mój zapach. Jest dość ostry. To bardziej smród. Znajdzie mnie nawet na dnie rynsztoka, pokrytego fekaliami i moczem.
Scott: Stary, wszyscy tutaj są...starymi! Jesteśmy chyba w klubie gejowskim.
Stiles: Człowieku, nic nie ujdzie tym twoim wilkołaczym zmysłom, co, Scott?
Ojciec Stiles'a: Nie jesteś gejem
Stiles: Ale mógłbym być!
Ojciec Stiles'a: (obcinka) Nie w takim ubraniu
Ojciec Stiles'a: Okłamałeś mnie?
Stiles: Zależy, jak na to spojrzeć.
Ojciec Stiles'a: Nie powiedziałeś prawdy.
Stiles: Może nie znale??liśmy wspólnej płaszczyzny?
Matt: Wiecie może, czemu nikogo nie zawiesili po wczoraj?
Stiles: Zapomnij o tym. Przecież nikt nie ucierpiał.
Matt: Miałem wstrząs mózgu.
Stiles: Nikt mocno nie ucierpiał.
Matt: Byłem sześć godzić na ostrym dyżurze.
Stiles: Ok, chcesz znać prawdę, Matt? Twój mały guz na głowie jest gdzieś tutaj (pokazuję reką, przykłada ją do samej ziemi) na naszej liście problemów.
Matka Scotta
aję ci szlaban. Masz szlaban.
Scott: A co z pracą?
Matka Scotta: Dobra... poza pracą.
Matka Scotta: I żadnej telewizji.
Scott: Telewizor jest zepsuty.
Matka Scotta: Więc żadnego komputera.
Scott: Potrzebuję komputera do szkoły.
Matka Scotta: Więc żadnego... żadnego Stilesa.
Stiles: Co? ... żadnego Stilesa?
Matka Scotta: ??adnego Stilesa! I koniec z przywilejami.
Scott: Co to ma być?
Derek: To samo pomyślałem, widząc, jak rozmawiasz z Gerardem na komisariacie.
Scott: Chwila. Groził, że zabije moją mamę. Musiałem się do niego zbliżyć. Niby co miałem zrobić?
Peter: W tym miejscu zgodzę się ze Scottem. Widzieliście jego mamę? Jest przepiękna.
Derek: Zamknij się. (wspólnie z Scottem)
Isaac: Kto to jest?
Scott: To Peter, wujek Dereka. Niedawno próbował nas wszystkich zabić, podpaliliśmy go, a Derek rozerwał mu gardło.
Peter: Cześć. (macha ręką w kierunku Isaaca)
Isaac: (szepcząc do Scotta) Dobrze wiedzieć.
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,370