Właśnie skończyłem oglądać tą serię i tutaj takie moje pytanie: Czy jest ona całkowicie kanoniczna? Czy zostało coś ważnego pominięte?
Bo zastanawiam się nad przeczytaniem mangi.
^Ja bym przeczytał mangę na Twoim miejscu - od połowy anime już dalej nie oglądałem, bo moim zzdaniem manga jest po prostu o wiele lepsza i ciekawiej zbudowana. Oczywiście, anime jest ślicznie zrobione, ale jednak brak mu tego pazura, którego się dostrzega dopiero po przeczytaniu mangi. Kadry naprawdę wiele oddają, a animacja ignoruje wiele cech charakteru bohaterów, spłycając im. (Przykłądowo główny bohater miał pewien nawyk, że wymykało mu się to co myślał, mówiąc to na głos, w anime to jest lekko zaakcentowane, podczas gdy w mandze spotyka się to bardzo często, co trochę rozluźnia gęstą często atmosferę, a przy tym świetnie rezonuje z tym całym pomysłem dorosłego faceta w ciele dziecka).
Rysunki też mi się strasznie podobały, choć zdaję sobie sprawę, że to kwestia wielce subiektywna, jakoś w anime ta mimika postaci nie była tak charakterystyczna. Tak czy siak polecam mangę, nie ma aż tylu rozdziałów, więc to nie jakaś katorżnicza robota.