Imię i Nazwisko: Rafael Montoya
Poziom: 1
Wiek: 24
Płeć: Mężczyzna
Zawód:
Typ Łowcy:
Karta Łowcy(ilość gwiazdek)
Nen: Wzmacniacz (zapomniałem dopisać)
Życie: 140
Poziom Nenu:
Ten 2
Zetsu 2
Ren 2
Statystyki:
Siła: 12
Zręczność: 10
Inteligencja: 13
Wytrzymałość: 8
Siła Woli:7
Umiejętności:
Bitewne:
Kontrola nenu: 4
Sztuki Walki : 3
Władanie karabinem snajperskim: 2
Charakterystyczne:
Mechanika: 1
Regeneracja: 4
Znajomość języków: 1
Analiza Przeciwnika: 8
Wiedza: 1
Sokoli Wzrok: 2
Ataki(na początku dostępne 2[ewentualny 3 bez użycia nenu}, do uzgodnienia z MG na PW):
1. Praedam:
5 - symbolizuje moją siłę fizyczną. Liczby większe/mniejsze symbolizują siłę fizyczną mojego przeciwnika.
100 - symbolizuje siłę mojego ataku. Liczby większe/mniejsze symbolizują siłę technik/ataków mojego przeciwnika.
Wersja ofensywna: wzmacniam wybrane część ciała lub snajperkę i naboje (broń), którą mam zamiar zaatakować. Im słabszy fizycznie jest ode mnie przeciwnik, tym uderzenie będzie potężniejsze, a jeśli przeciwnik jest ode mnie silniejszy fizycznie,to ten atak będzie słabszy.
Jeśli zaatakuję przeciwnika z siłą fizyczną 4, to bez Praedam zadam mu 100 obrażeń. Natomiast, kiedy użyję Praedam na tym samym przeciwniku, to zadam mu 150 obrażeń.
Jeśli siła fizyczna przeciwnika wynosi 3: 100 -BEZ 200 -Z Praedam
Aczkolwiek, jeśli zaatakuję przeciwnika z siłą fizyczną 6: 100-BEZ 50-Z Praedam
Wersja defensywna: wzmacniam całe swoje ciało oraz ubranie. Im silniejszy jest ode mnie przeciwnik, tym zada mi mniej obrażeń, a jeśli przeciwnik jest ode mnie słabszy, to zada mi więcej obrażeń.
Jeśli zaatakuje mnie przeciwnik którego siła wynosi 6, to BEZ Praedam zadałby mi 150 obrażeń. Jeśli użyję Praedam, to ten sam przeciwnik zada mi 120 obrażeń.
Jeśli siła oponenta wynosi 7, to BEZ Praedam zadałby mi 200 obrażeń, a jeśli użyję Praedam, to zada mi 60 obrażeń.
Jednakże, kiedy zostanę zaatakowany przez przeciwnika o siłe 4, to bez Praedam zada mi 50 obrażeń, zaś po użyciu Praedam zada mi 80 obrażeń.
NIE jestem w stanie stwierdzić jak silny jest przeciwnik.
Po użyciu jednej wersji Praedam, muszę odczekać 5 sekund żeby zmienić na drugą.
Sensum: Technika zmniejsza mój czas reakcji. Technika ma 2 tryby:
1.Na 20 sekund skraca mój czas reackji do 150 ms. Po użyciu jestem spraraliżowany na 2 sekundy.
2.Na 10 sekund skraca mój czas reackji do 100 ms. Po użyciu jestem sparaliżowany na 5 sekund.
Historia: Kim jestem? Skąd pochodzę? Tak dużo pytań, tak mało czasu...Nie wiem od czego zacząć...Jak mój brat lubiał mawiać ,,jeśli nie wiesz od czego zacząć, to zacznij od początku''.
1.
Urodziłem i wychowałem się na wyspie Aestus, która jest położona w północno-zachodniej części kontynentu Taiyo. Ta średniej wielkości rajska wysepka, co roku przyciąga tysiące turystów z całego świata.
Mój ojciec, Leonardo był szefem największego hotelu na wyspie - Paradise. Moja matka - April, była recepcjonistką. Mam też brata - Donatello, jest starszy ode mnie o 9 lat. Za dużo? Być może, ale mi to nie przeszkadzało. Jak na starszego brata przystało, bawił się ze mną, uczył mnie o świecie, a nawet stawał w mojej obronie kiedy zaszła taka potrzeba.
Kiedy byłem małym chłopcem bardzo lubiłem ptaki. Wraz z bratem obserwowaliśmy rzadkie gatunki ptaków, robiliśmy im zdjęcia oraz je łapaliśmy, żeby chwilę potem wypuścić.
Kiedy mój brat skończył 19 lat, opuścił wyspę i postanowił wyruszyć w świat. Po dwóch latach powrócił jako pełnoprawny łowca i przywiózł ze sobą całą masę broni. Nauczył mnie jak obsługiwać każdą z nich, ale tylko jedna z nich przypadła mi do gustu - snajperka.
2. Kiedy skończyłem 19 lat postanowiłem pójść w ślady brata i zostać łowcą. Niestety, ale spóźniłem się na egzamin na łowcę. Cóż, mówi się trudno, spróbuję za rok.
Nie miałem zamiaru wracać na wyspę, wolałem pozwiedzać świat. Zwiedziłem różne kraje i krainy gdzie poznawałem tamtejszą kulturę, języki i sztuki walki.
Podróżowałem przez kilka lat aż w końcu postanowiłem wyruszyć na egzamin na łowcę. Ale za nim to zrobiłem postanowiłem zdobyć trochę pieniędzy. Najszybszym sposobem okazał się hazard. Jak do tej nigdy nie uprawiałem hazardu, więc pomyślałem że kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Na początku szło mi zaskakująco nieźle, w ciągu 2 dni wygrałem tyle ile bym nie zarobił w miesiąc pracy. Po 6 dniach już miałem ponad 100k! Nie mogłem przestać. Myślałem że poco mi karta łowcy, skoro tutaj można się świetnie obłowić. Ale po miesiącu moja dobra passa w końcu się skończyła. Straciłem wszystkie oszczędności, na domiar złego, okazało się że kasyno należy do mafii... Dali mi tydzień na oddanie pieniędzy, ale ja oczywiści odmówiłem i ich zaatakowałem. Przy pomocy sztuk walk pokonanie kilkunastu pachołków nie sprawiło mi żadnych trudności, problemem okazał się ich szef - Shredder. Nie ważne jak mocno bym go nie atakował, to i tak nie byłem w stanie zadać mu jakichś dużych obrażeń.
Powalił mnie kilkoma ciosami, zaś za karę okaleczył mi twarz. Od tego momentu jestem zmuszony nosić maskę sowy. Dlaczego akurat sowa? Jak wcześniej mówiłem, od dziecka lubiłem ptaki, sowa była moim ulubieńcem. Wyglądała groźnie i jednocześnie bardzo mądrze. Ale wracając do tematu, byłem uwięziony w izolatce do czasu kiedy ich szef postanowił mnie odwiedzić. Okazało się że zginął jeden z mocniejszych członków mafii, zaś szef będący pod wrażeniem moich umiejętności zaproponował mi następujący układ - ja będę dla nie pracował tak długo aż w końcu spłacę dług. Nie miałem wyboru, musiałem się zgodzić.
Moją pierwszą misją, była ochrona szefa podczas jakieś transakcji z innym mafiozem. Człowiek którego zastępuję, był jednym z 4 snajperów. Dostałem swoją snajperkę która zresztą mam do dziś, nazwałem ją Inaban (przypadeg? nie sondze ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
Pomimo tego że od lat nie strzelałem ze snajperki, to o dziwo nadal potrafię z niej dobrze strzelać. Transakcja miała się odbyć w opuszczonym magazynie na obrzeżach miasta. Niestety, ale transakcja w rzeczywistości była zasadzką na szefa. Kiedy przywódca drugiej mafii odwracał uwagę naszego szefa, kilku skrytobójców miało się do niego zakraść i zabić. Na szczęście zauważyłem zabójców i ich zastrzeliłem. Hałas snajperki dał do zrozumienia szefowi, że ktoś chciał wtargnąć na jego życie. Wywiązała się walka pomiędzy naszym a szefem przeciwnej mafii. Oboje posiadali dziwną moc. Byłem pod wielkim wrażeniem ich umiejętności. Ostatecznie to nasz szef wygrał.
Kiedy wszyscy wróciliśmy do bazy, wypytywałem szefa o tą moc, ale on mnie niestety spławił. Przez półtora roku pracowałem dla mafii. W tym czasie wzrosły moje umiejętności snajperskie oraz stałem się dużo silniejszy fizycznie. Do tej pory wykonałem masę zadań i spłaciłem już ponad połowę długu, ale z czasem coraz mniej mi na tym zależało. Mafia stała się moją drugą rodziną.
Pewnego dnia szef przyszedł cały poddenerwowany. Dowiedział się, że ktoś wynajął silnego łowcę żeby nas zabił. Szef postanowił się z nim zmierzyć, zaś my mieliśmy mu pomóc. Uważał że jeśli zabijemy tego łowcę, to zyskamy ogromny szacunek, wszyscy będą się nas obawiać. Miałem złe przeczucia co do tego, ale nie miałem zamiaru podważać zdania szefa.
W końcu nastał ten dzień. 30 uzbrojonych po zęby ludzi stało prze wejściu, zaś snajperzy, szef oraz 6 najlepszych wojowników stało na końcu. W sumie 41. Przyszedł. Z łatwością zabił tych co byli na początku, potem szef wraz z szóstką rzucili się na niego. Trójka snajperów strzelała do niego, ale nie byli w stanie go trafić. Ja nie strzelałem, ponieważ znałem tego łowcę - to był mój starszy brat, Donatello. Nie wiedziałem co mam zrobić. Szef , szóstka wojowników oraz snajperzy padli jak muchy. Zostałem tylko ja i mój brat.
Donatello też posiada tę tajemniczą moc, to pewnie dzięki niej mnie rozpoznał. Bardzo się na mnie wkurzył i mówił że się na mnie zawiódł. Na szczęście, dość szybko się uspokoił i postanowił zawrzeć ze mną układ - nikomu nie powie że byłem członkiem mafii, jeśli porzucę swój ówczesny styl życia i zostanę łowcą. Zgodziłem się niemal od razu.
Potem kazał mi zdjąć maskę, zamknąć oczy i wyciszyć umysł. Kiedy to zrobiłem, czułem się jakbym płonął i na jakiś czas straciłem przytomność. Obudziłem się w hotelowym łóżku. Całe moje ciało otaczała dziwna aura. Donatello powiedział mi że to jest nen. Mój brat nauczył mnie jak korzystać z tej mocy. Po rocznym, intensywnym treningu uznałem że jestem gotowy. Teraz wyruszam do Divbik gdzie ma się odbyć egzamin na łowcę.
Wygląd: Rafeal mierzy 186 cm. Ma krótkie, ciemno brązowy, zielone oczy i oszpeconą twarz. Jest dobrze zbudowanym mężczyzną. Praktycznie cały czas nosi czarną maskę sowy która zasłania całą twarz. Ubrany jest w czerwoną, brudną podkoszulkę, na nią ma założoną kamizelkę kuloodporną, oraz sięgający do kolan szary, elegancki płaszcz który cały czas jest rozpięty. Jego dolną część ciała jest zdobiona przez brudne, grube zielone spodnie bojówki oraz czarne buty wojskowe.
Ekwipunek:
Ubranie i maska.
Torba podróżna w którym ma: naboje, notes.
Na pleckach ma przywiązaną łańcuchami swoją snajperką.
Środki przeciwbólowe x4