Kuina
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
nagato123321

Szczur lądowy

Licznik postów: 3

nagato123321, 05-05-2016, 15:58
Jeżeli już było to przepraszam , ale nie znalazłem.


Jak wiadomo jest ona przyjaciółką i zarazem rywalka Zora z dzieciństwa, która rzekomo umarła spadając ze schodów. Napisałem rzekomo, ponieważ coś mi tutaj nie pasuje. Osoba która, jak na dziecko ,dobrze walczyła mieczem, pokonując nawet dorosłych, czyli musiała być dosyć zwinna , spada śmiertelnie ze schodów. A to wszystko dzień po tym jak sobie obiecali zostać najlepszymi szermierzami i po tym jak usłyszała od ojca ze jest kobieta to nic nie osiągnie. No niby ok, zdarza sie, bo w sumie skoro spadła ze schodów to ktoś musiał ja znaleźć i najprawdopodobniej stwierdzić zgon i jeszcze zorganizować pogrzeb. Z drugiej strony ona taka mała i nieogarnięta nie była więc, jeżeli naprawde chciała upozorować zgon to, jakoś to mogła ukartować, już nie takie akcje się widziało , zwłaszcza że nie było pokazane w anime np. Jak idzie schodami i spada czy nawet jej martwe ciało w trumnie chyba ze gdzieś było ale przeoczyłem.

Po za tym walka Zora z Mihawkem dla mnie już jest od dawna przereklamowana. Tyle razy było mówione i krzyczane " pokonam Cie, obiecuje" , że nie wydaje mi się, że do tego w ogóle dojdzie, a zwłaszcza jak on go uczył. Mimo wszystko jakby jednak doszło do tej walki to była by ona dosyć szybka i po wygranej Zora powiedziałby mu ze juz od jakiegos czasu nie jest najlepszym szermierzem na świecie , że ktoś go pokonał i poważnie przy tym ucierpiał, stad krótkość walki.
Osobą która pokonała by Mihawka była by własnie Kuina, z którą z tego co pamiętam przegrał z 2000 razy i ani razu nie wygrał. Myślę ze było by to dosyć ciekawe, jedna z najlepszych szermierzy kobieta a zarazem przyjaciółka z dzieciństwa Zora.


Zdaję sobie jednak sprawę z tego ze sporo argumentów może temu zaprzeczać , jak np to że jednak zgon musiał być stwierdzony , a w trumnie jakieś ciało, po za tym dostalismy juz przypominającą Kuine , pania szermierz od Smokera , Tashigi, ale jakoś mi się wydaje ze torche sensu w tym może być bo jak pisałem wyżej nie takie rzeczy się juz widziało.
CCORD

Gorosei

Wiek: 27
Licznik postów: 4,965

CCORD, 05-05-2016, 16:12
Jeżeli w tym co piszesz jest choć trochę racji i to Kuina będzie main bossem Zoro (choć ja słyszałem wersję, w której Mihawk zostaje pokonany przez Shilliewa) to mam tylko nadzieję, że prócz podobnego wyglądu, z Tashigi nie ma ona nic wspólnego, że to tylko taki żarcik od Ody żeby nas wprowadzić w błąd.
Ale zakładając, że rzeczywiście przeżyła, to nawet z tymi swoimi umiejętnościami nie byłaby w stanie przeżyć pewnie na samym East Blue (czy dowolnym innym "Blue", nie pamiętam z którego pochodzi) a co dopiero na GL, o nowym świecie nie wspominając. No to musiałaby wejść pod czyjeś skrzydła, tylko kogo? Niezbyt pasuje mi żebyśmy znaleźli ją w załodze Shanksa, czy innego z yonkou. Najbliżej byłby chyba Mihawk ale nic o niej nie wspominał, nie było jej przy nim itd. Mogła też wstąpić do Marynarki ale tam jest Tashigi i jeżeli to ona będzie nią po jakiejś utracie pamięci spowodowanej upadkiem ze schodów to będę naprawdę zawiedziony. Naprawdę, z tych bardziej liczących się piratów, według nie mogłaby być tylko protegowaną Shanksa lub Mihawka, obaj to bardzo dobrzy szermierze (Jak to leciało, Mihawk jest lepszym szermierzem ale Shanks jest silniejszym człowiekiem? Pamiętam, że lubili walczyć~~) ale obie opcje wydają mi się mało prawdopodobne.

Swoją drogą, zabawne że jej ojciec tak ją przestrzegał przed dalszą "walką" tylko dlatego, że jest kobietą. Są w świecie One Piece silne kobiety jak Hancock, czy Big Mom, o których na pewno słyszał ojciec Kuiny (nie wiem czy Hancock już wtedy była schichibukai i czy oni wtedy w ogóle istnieli ale Big Mom na pewno nie pojawiła się tak znikąd, choć jeśli się mylę to mnie poprawcie).

Mógłby jakiś @Dahaka się tu wypowiedzieć i potwierdzić wszystkie wątpliwości Tongue?
 
aswerus

Sogeking

Wiek: 34
Licznik postów: 697

aswerus, 05-05-2016, 17:03
Wolałbym by Oda zostawi Kuinę w spokoju. Tzn flashbacki byłyby spoko, jakieś nawiązania, może Zoro opowiadający o niej Tashigi czy komukolwiek, ale do jej powrotu nie jestem przekonany. A na pewno nie w roli fajnal bossa. Słabo by było. Zielony ma już z kim walczyć (nieważne czy to będzie Mihawk czy Shilliew), nie trzeba koniecznie wskrzeszać mu przyjaciółki z dzieciństwa. Wolałbym żeby ta historia została do końca ckliwa Smile.
Dahaka

Król piratów

Wiek: 32
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 05-05-2016, 17:17
Jakkolwiek sam węszę jakiś spisek związany z Kuiną, to nie jest to spisek związany z jej przeżyciem.

Biorąc pod uwagę, że najpierw Luffy dostał nowy flashback z "rodzinną" dramą, a na horyzoncie mamy takowy od Sanjiego, to i Zoro ma ogromne szanse na otrzymanie swojego, zwłaszcza, że zbliża się Wano arc, który na pewno będzie bardzo istotnym okresem dla jego postaci.

Co Oda dla niego szykuje oprócz oczywistej walki z Shogunem? Nie wiem, ale bez dramy na pewno się nie obędzie, więc coś czuje, że wątek Kuiny jakoś powróci. Właściwie to jestem tego pewny, bo gdyby miał nie wracać, to Oda nie fatygowałby sie z tworzeniem Tashigi. Może spotkamy nowych członków jej rodziny? Dowiemy się czegoś istotnego o jej ojcu, co rzuci nowe światło na jego postać? A może pozostanie poruszony wątek... no i tutaj wkracza moja teoria.

Teoria o tym, że Kuina wcale nie spadła ze schodów, a popełniła samobójstwo. Przyznam, że jest to mało prawdopodobna teoria, no bo jednak samobójstwo to cholernie ciężki temat, zwłaszcza w Japonii, i nie wiem czy w bajce dla 13 latków edytorzy zgodziliby się na coś takiego.

Niemniej wszyscy wiemy co ostatnio miało miejsce w mandze. Poznaliśmy postać, która chce popełnić samobójstwo i regularnie próbuje. Zostało to przedstawione na wpół humorystycznie, bo tego samobójstwa popełnić nie może, ale kto wie, może to jest właśnie przymiarka i oswojenie czytelnika przed ciężkimi działami, która Oda mógłby wytoczyć w tej kwestii na Wano? One Piece poruszało już problem rasizmu, ukazując nawet łan pisową wersję ku klux klanu, niewolnictwa, tortur. Były masowe mordy cywiili, masowe mordy dzieci, komory gazowe. Oczywiście wszystko przedstawione w łan pisowym stylu, więc w bardzo łagodnej wersji (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi), ale jednak. No i teraz zostaje pytanie - jak daleko Oda może, i chce, się posunąć z tego typu motywami? Znacie jakiegoś shonena z motywami samobójstwa?

Inny sposób w jaki wątek Kuiny mógłby powrócić to obraz płci żeńskiej w kraju Wano. Nie wiem jak to wyglądało w feudalnejJaponii, na której jest wzorowane(?) Wano, ale wątek różnicy płci jest z Zoro związany, a nawet ciągnie się za nim pod postacią Tashigi. Oda ma w tym jakis cel i całkiem możliwe, że rozwinie się on w końcu na Wano.

Tak czy owak, nie widzę możliwości, żeby Kuina żyła, bo to nie ma sensu. Gdyby tak się stało, to rola Tashigi stałaby się kompletnie bezsensowna. No i zaburzyłoby to nieco flashback Zoro, bo wtedy jako jedyny nie miałby już tragicznej przeszłości z martwą, bardzo bliską mu osobą.
IsshoFujitora

Kapitan z paradise

Licznik postów: 373

IsshoFujitora, 06-05-2016, 00:04
(05-05-2016, 17:17)Dahaka napisał(a): No i zaburzyłoby to nieco flashback Zoro, bo wtedy jako jedyny nie miałby już tragicznej przeszłości z martwą, bardzo bliską mu osobą.
No właśnie nie bardzo. Możliwym jest, że Zoro właśnie uznaje ją za martwą i przeżył z tym traume, gdy faktycznie Kuina żyje.
Mimo wszystko również uważam, żeby Oda nie grzebał już w życiu Kuiny, jedynie jakieś bardziej szczegółowe retrosy z nią.
[Obrazek: tumblr_naauoiAyXx1rib6ggo2_500.gif]
pell

Kapitan z paradise

Licznik postów: 336

pell, 06-05-2016, 00:51
(05-05-2016, 17:17)Dahaka napisał(a): No i zaburzyłoby to nieco flashback Zoro, bo wtedy jako jedyny nie miałby już tragicznej przeszłości z martwą, bardzo bliską mu osobą.
No nie przesadzajmy. O dzieciństwie Luffiego wciąż można powiedzieć, że było tragiczne, nawet jeśli okazało się, że Sabo żyje.

(05-05-2016, 17:17)Dahaka napisał(a): Gdyby tak się stało, to rola Tashigi stałaby się kompletnie bezsensowna.
To jest świetna uwaga. Tashigi od początku była kreowana na nowszą wersję Kuiny. Wydaje się, że Oda nie chciał pokazywać momentu, gdy Zoro staje się silniejszy od bardziej uzdolnionej rywalki. Z drugiej strony pojawienie się nowej, podobnej postaci pobocznej daje dużo więcej swobody w kontynuowaniu rywalizacji zdolnego szermierza z ambitną panią szermierz.
[Obrazek: one_piece_7045219.jpg]
PlonacaPiescAce

Piracki wojownik

Licznik postów: 135

PlonacaPiescAce, 06-05-2016, 01:27
Według mnie Kuina nie żyje. W mandze chyba było pokazane jej ciało w trumnie i nie ma sensu w tym, aby ukrywać że żyje, bo po co miałaby to robić? Ukrywać się przed Zoro? Jakby chciała odejść to by odeszła. Kuina to jedna z moich ulubionych postaci, bardzo mi się spodobały wspomnienia Zoro, chyba najbardziej ze wszystkich słomianych i chciałbym, aby wróciła żywa, niestety jest na to mała szansa. Jednak uważam, że może się jeszcze pojawić wątek z nią jednak nie z tym że żyje tylko jak umarła... Zostało nam powiedziane, że spadła ze schodów, co według mnie śmierdzi na kilometr. To jak dużo obrażeń potrafią znieść postacie w One Piece zostało nam pokazane nie jeden raz a tu był taki błahy powód. Według mnie mogła zostać zamordowana, mogła być świadkiem jakieś tajemniczej rozmowy i to z zabójcą Kuiny Zoro może walczyć i ją pomścić.
Odachi

Sogeking 2022

Licznik postów: 826

Odachi, 06-05-2016, 09:12
Ja uważam, że rozwiązanie z Kuiną było na szybko, żeby wprowadzić trochę traumy we wspomnieniach Zoro. Ale nie da się wykluczyć, że Oda przeczytał ten rozdział już 10 000 razy myśląc w jaki najbardziej popi******ny sposób można to wykorzystać ponownie. Widzieliśmy już rewolucjonistów na wyspie, gdzie trenował Zoro. Może Ivankov przyjechała, zamieniła Kuinę w faceta i tak naprawdę została ona już najlepszym szermierzem na świecie (Mihawk). Może brzmi mało prawdopodobnie, ale na potrzeby stworzenia pokrewieństwa Roger-Ace, Oda wymyślił 20-miesięczną ciążę Tongue
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 06-05-2016, 11:14
W tym wątku jest strasznie dużo możliwych wariantów. Dla mnie najbardziej podejrzany w tej całej historii jest sam ojciec Kuiny. Tak więc warianty:
1) Kuina chciała zemścić się na ojcu za to, że powiedział że kobiety są słabsze i próbowała go zabić lub wyzwała go na pojedynek. Próba zabójstwa w nocy gdy jej ojciec spał skończyła się dla niej śmiercią (ojciec zabił ją nie wiedząc że to ona), lub w świadomej potyczce ojciec zabił ją z zimną krwią.
2) Kuina poprosiła ojca by pomógł upozorować jej śmierć, by mogła wyruszyć w świat i sama dalej się szkolić. Dlaczego po prostu nie uciekła? Bo Zoro wyruszyłby za nią, a ten surowy utalentowany chłopak miał jeszcze sporo do nauczenia się w szkole szermierskiej i Kuina o tym wiedziała. Zoro po prostu by przepadł. Chusta na twarzy podczas pogrzebu mogła po prostu służyć do zatuszowania emocji, ukrycia tego że tak na prawdę żyje.
3) Kuina na prawdę mogła spaść ze schodów i uderzyć się mocno w głowę. Lekarze błędnie zdiagnozowali śmierć, a Kuina ocknęła się po jakimś czasie nie pamiętając kim jest - pyk mamy Tashigi. Samego momentu pogrzebu nie mieliśmy ukazanego, więc nie wiemy czy została zakopana, czy zamknięto ją w jakiejś krypcie, czy puszczono jej ciało w morze, gdzie mogła znaleźć ją marynarka.

Ja jestem zwolennikiem teorii o ojcu, bo wydaje mi się on potężniejszy niż na to wygląda i z chęcią zobaczyłbym walkę Zoro ze swoim dawnym mistrzem na którym będzie chciał się zemścić.

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
CCORD

Gorosei

Wiek: 27
Licznik postów: 4,965

CCORD, 06-05-2016, 15:13
(06-05-2016, 11:14)Pajmon napisał(a): Ja jestem zwolennikiem teorii o ojcu, bo wydaje mi się on potężniejszy niż na to wygląda i z chęcią zobaczyłbym walkę Zoro ze swoim dawnym mistrzem na którym będzie chciał się zemścić.

Hmm... Rzeczywiście, też chciałbym zobaczyć taką walkę. Tylko przed czy po zostaniu najlepszym? Co z Mihawkiem i Shilliewem (kolejność~~)?
Ja mam tylko nadzieję, że Kuina=/=Tashigi. Naprawdę bardzo tego nie chcę.
Mimo wszystko, podoba mi się teoria Dahaki i w sumie to zgadzam się, że Kuina powinna pozostać martwa.
 
Dahaka

Król piratów

Wiek: 32
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 06-05-2016, 19:20
(06-05-2016, 09:12)Odachi napisał(a): Ja uważam, że rozwiązanie z Kuiną było na szybko, żeby wprowadzić trochę traumy we wspomnieniach Zoro. Ale nie da się wykluczyć, że Oda przeczytał ten rozdział już 10 000 razy myśląc w jaki najbardziej popi******ny sposób można to wykorzystać ponownie. Widzieliśmy już rewolucjonistów na wyspie, gdzie trenował Zoro. Może Ivankov przyjechała, zamieniła Kuinę w faceta i tak naprawdę została ona już najlepszym szermierzem na świecie (Mihawk). Może brzmi mało prawdopodobnie, ale na potrzeby stworzenia pokrewieństwa Roger-Ace, Oda wymyślił 20-miesięczną ciążę Tongue
Kurde wiedziałem, że o czymś zapomniałem. Wizyta rewolucjonistów na wyspie, gdzie Zoro trenował wydaje mi się bardzo podejrzana. Zwłaszcza, że był tam Ivankow, człowiek, który miał moc, aby "naprawić" życie Kuiny. No kurde jaka jest szansa, że akurat ktoś z taką mocą zjawiłby się przy osobie, które ma tak wielki problem ze swoją płcią? Jak dla mnie to nie przypadek.

Ojciec Kuiny śmierdzi samurajem na kilometr, więc, ponownie, Wano może odkryć tutaj nowe karty.
xVierie

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

xVierie, 06-05-2016, 19:36
Moim skromnym zdaniem najsilniejszym szermierzem jest Shanks albo Rayleigh, który zszedł z drogi "piractwa". W 100% Rayleigh szkolił Shanksa podczas bycia na statku z Rogerem. Możliwe że już nie jest najsilniejszy, bo po prostu jest stary, i teraz najsilniejszy jest Shanks. W końcu Mihawk boi się Shanksa albo po prostu czuje do niego wielki respekt. Shanks nie włada nawet żadnym "magicznym" mieczem. Tak jak Rayleigh był najlepszym szermierzem u boku króla piratów, tak i Zoro będzie najsilniejszy u boku Luffy'ego, to bez wątpienia. Są teorie że Zoro pokonał Mihawka podczas treningu, ale nie powiedział o tym nikomi i sam nie bierze tego pod uwagę, gdyż chce żeby ich przygoda trwała dalej. A propos Kushiny, jest duża szansa że ta trafiła na Wano i tam się szkoliła wszystkie te lata, bo czemu nie? Możliwe że nie żyje i to na tyle. Pierwszy mistrz Zoro w dojo raczej jest po prostu silny. Na pewno pochodzi z Wano i jest tam znany. Wszystkiego dowiemy się w Wano, na które musimy poczekać najprawdopodobniej cały arc. Teraz mamy tę aferę jaką mamy i to raczej się nie skończy szybko. Także trzeba zacisnąć poślady i czekać. Sorki za format nie zbyt łatwy do czytania, nigdy nie byłem dobry w pisaniu czegokolwiek długiego.
Dahaka

Król piratów

Wiek: 32
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 06-05-2016, 20:03
Ale dlaczego Shanks czy Rayleight miałby być lepszym szermierzem, skoro to Mihawk ma tytuł najlepszego? Gdyby nie był, to Oda by mu go raczej nie dał Tongue
xVierie

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

xVierie, 07-05-2016, 12:23
Rayleigh już nie "praktykuje" ale kiedyś na pewno był najlepszy. Jest szermierzem i był prawą ręką najsilniejszego człowieka na ziemi. A Shanks kiedy Mihawk przyszedł do niego pogadać o Luffym i mieli imprezkę pytał się czy przyszedł na rewanż. Od kiedy wygrany przychodzi na rewanż? Nie chciał z nim walczyć bo ma jedną rękę i pewnie uważa go za gorszego. Plus świat nazywa Mihawka najlepszym ze względy na miecz jaki dzierży. To ponoć "Najsilniejszy miecz na świecie" i raczej dlatego jest uznawany za najsilniejszego. To tylko moje zdanie. Na pewno jest mocny, jednym z najlepszych ale najlepszy nie jest.
Seventy1

Agent sword

Licznik postów: 451

Seventy1, 07-05-2016, 12:33
Pamiętacie jak ojciec Kuiny nauczył Zoro jak przeciąć stal? Byle random chyba tak nie potrafi...
Spoiler

[Obrazek: 945.gif]

1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź