Ten temat nie posiada streszczenia.
Super świeżak
Wiek: 29
Licznik postów: 246
Miejscowość: Water 7
(08-01-2018, 19:29)Dzik napisał(a): Powiem tylko, że potencjał Big Mom pirates jest tak bezpowrotnie marnotrawiony, że aż żal kiszki skręca. Oni nie są ani głupi, ani słabi. Gwałci ich plot.
Nie mówiąc już o tym, że konstrukcja tego arca jest po prostu beznadziejna.
Germy mogłoby po prostu nie być, a celem arcu byłoby po prostu odbicie poneglyfu drogi. Załoga od samego początku byłaby razem z Sanjim, bo nikt nie wziąłby Zoro na taką misję (bo by się zgubił yohohoho!), Franky i Usopp się nie nadają (bo jeden to wolny tank, a drugi jednak jest trochę kruchy), zabrać ze sobą Robin (która ze względu na specyfikę swojego owocu byłaby bardzo przydatna), Jinbe dołączyłby po drodze, a Bege by im pomógł (bo i tak nie lubi mamci). Odpadłby też totalnie zbędny wątek Pekomsa (który i tak nic nie wniósł).
Mniej postaci = mniej wątków = więcej czasu antenowego dla załogi.
No i brak ślubu = brak tortu = brak nerdrage BM.
A całe to Germowe pierdzielenie o inżynierii genetycznej można by zostawić na arc z Vegapunkiem (czyli zapewne Reviere... może revole chcą go porwać? Dobry plot twist).
Generalnie, Oda od czasu wyspy ryboludzi ludzi lubi robić 9278487429749279427 wątków, które niemiłosiernie przeciągają akcję.
Rozpisałem się, a post miał być krótki... ale o tym można pisać i pisać.
Na koniec powiem tyle - Oda jasno stwierdził, że to ma być misja polegająca na infiltracji. Tymczasem (gdy wkroczy Germa), dojdzie do największego starcia w historii słomkowych (kilkanaście tysięcy chłopa na każdą stronę). No po prostu smutek.
EDIT
A właśnie. Jeśli ktoś mi powie, że Oda umie układać wątki, to niech ktoś mi powie, po co pojawił się Bobbin. Co się z nim w ogóle stało?
Król piratów
Wiek: 33
Licznik postów: 3,793
Kapitan z paradise
Licznik postów: 328
(mam na myśli pierwszy cios, akainu, nie drugi, który go dosięgnął i którego defakto nie blokował, tylko przyjął na klatę)
Napewno odczuwa skutki uboczne tego. Fakt, nie leży na ziemi zwiajajac się z bólu. Ale właśnie! Dlaczego tak jak gdyby nigdy nic sobie stoi kilka kadrów później? No generalnie jakby wszyscy mieli teraz leczyć swoje rany to przeciwnicy szybko ich dojadą.
Weźmy pod uwagę, że takiego ciosu nami nie jest w stanie zadać sama, a jedynie wykorzystując cząstkę duszy imperatora zeusa, który jest jak to big mom określiła na zupełnie innym poziomie.