Tajemnica D. - rozważania i spekulacje.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
dorias

Nowicjusz

Licznik postów: 18

dorias, 05-08-2011, 14:55
Teorie fajne wszystkie żadna siebie nie wyklucza

Ja się podpisuje pod teorią ze D. w nazwisku ma coś wspólnego z pokonanym krajem w przeszłości możliwe że jest to oznaka rodziny królewskiej.

Wola D. może polegać na tym właśnie że ludzie którzy posiadającą mogą chcieć odbudować tamten kraj. Oczywiści nie każdy z D w nazwisku musi posiadać takową wole. Dragon z jakiegoś powodu chce obalić rząd obecny i tak sobie pomyślałem, że możliwe jest, że Roger zbierał poliglypchy czy jakoś tak i później się spotkali on z dragonem ten mu powiedział o tej histori, którą poznał i Dragon postanowił odbudować tamten świat. Tak wiem naciągane i bez dowodów. Gdzieś odniosłem wrażenie, że matka Ace-a była siostrą Dragona, ale nie pamiętam, w którym rozdziale to było.

D w nazwisku raczej nie oznacza mocy do spełniania marzeń, bo wtedy nie było by raczej dziedziczne. Ciężko mi raczej sobie wyobrazić to, że rodzi się ktoś i nagle stwierdzają rodzice tak on ma sile do spełniania marzeń damy mu D w nazwisku ^^

Dahaka Twoja teoria wtedy zawęża ludzi zdolnych do spełnienia marzeń swoich do tylko wyłącznie osobników z D. a Cobby chciał wstąpić do marynarki i wstąpił to on też posiada wole D.?
ARRRGH

Sogeking 2024

Licznik postów: 3,975

ARRRGH, 05-08-2011, 15:07
Ja chciałbym się odnieść do tego co napisali Dahaka, jaxiu i dorias:

@Dahaka - Twoja teoria budzi wątpliwości w spieraniu się woli dwóch osób z D. Moim zdaniem wola D. odpowiada za spełnienie największego życiowego marzenia. Jak już wspomniałeś wyżej - największe marzenia naszych bohaterów spełniały się. Mowa tu o tych, co już odeszli - Ace, Roger, Saul (choć nie uważa, że to te co wskazałeś - na pewno nie przy Saulu i nie wiadomo jak przy Rogerze - marzenie Ace było by tym właściwym). Trudno wskazać największe marzenie Garpa, ale tutaj stawiałbym na zostanie wielkim bohaterem marynarki. I teraz, jeżeli nie doczekamy się jakiegoś wielkiego zwrotu (czyt. pojawienia się kolejnych osób z D.) to przyszłość świata one piece opiewa na realizacji marzeń pozostałej trójki - Luffy'ego, Czarno-brodego, oraz Dragona.

@jaxiu - bardzo słuszna teoria - ja także jestem zdania, że D. oznacza, że owe osoby je posiadające są przodkami władców przegranego królestwa - i stąd chęć wyeliminowania ich przez Światowy Rząd. Imo bardzo prawdopodobne, że to rząd jest tymi złymi Wink a nie wszyscy spośród marynarki potrafią przejrzeć na oczy (np. Sengoku wydaje się wierzyć w to, że walczy w imię sprawiedliwości).

dorias napisał(a):D w nazwisku raczej nie oznacza mocy do spełniania marzeń, bo wtedy nie było by raczej dziedziczne. Ciężko mi raczej sobie wyobrazić to, że rodzi się ktoś i nagle stwierdzają rodzice tak on ma sile do spełniania marzeń damy mu D w nazwisku ^^


To nie jest kwestia nadania litery w nazwisku, tylko kwestia krwi płynącej w żyłach osoby. A marzenie to to jedyne, prawdziwe, a nie coś typu "hmm, skoro mogę wszystko, to ja chcę o to to" Tongue
Yuki Sairu

Pirat

Licznik postów: 38

Yuki Sairu, 08-08-2011, 18:17
ja również przychylam się do teorii ze ci z D. sa jakimiś potomkami ludzi którzy przegrali wojnę. Zastanawiam się też czy wola D. nie była czymś czego uszyto do stworzenia poneglyphów.
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 08-08-2011, 20:01
dorias napisał(a):Dahaka Twoja teoria wtedy zawęża ludzi zdolnych do spełnienia marzeń swoich do tylko wyłącznie osobników z D. a Cobby chciał wstąpić do marynarki i wstąpił to on też posiada wole D.?
Ale dlaczego sugerujesz, że osoby bez D nie mogą spełnić swoich marzeń? Mogą, ale nie muszą. A ja w mojej teorii zakładam, że ludzie z D mogą i zrobią to choćby nie wiem co, ale nie oznacza to, że osoby bez D nie mogą tego zrobić. Po prostu u nich nie jest to takie pewne.

Teoria o tym, że D to potomkowie ludzi z tego starożytnego królestwa jest wielce prawdopodobna. I zarówno moja jak i ta moga być prawdziwe jednocześnie, bo jedna drugiej nie wyklucza Wink
V-max

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

V-max, 08-08-2011, 22:44
Ja uważam, że źle to odbieracie. "Wola D" według mnie odnosi się bezpośrednio do Rogera, który dowiedział się prawdy z pustego wieku. Ta wola ma oznaczać, że osoby z "D" w nazwisku mają ujawnić prawdę o tamtych wydarzeniach. Rayleigh powiedział przecież, że oni odkryli te informacje za wcześnie, kiedy świat nie był na to gotowy. Osoby z takimi nazwiskami mają się jakoś przyczynić do tego.
Saulo --> Uratował Robin ostatnią osobę umiejąca czytać starożytne pismo.
rodzina Monkey :
Garb - ojciec i dziadek osób, które na pewno doprowadzą do zniszczenia WG
Dragon- rewolucjonista
Luffy odkryje prawdę dzięki Robin i przekaże ją światu.
Rogue - uratowała Aca
Aca - brat Lufiego, gdyby żył pewnie by spełniał by wolę ojca


Czarnobrody - jak powiedział Białobrody nie należy do osób które odkryją prawdę
Yuki Sairu

Pirat

Licznik postów: 38

Yuki Sairu, 08-08-2011, 23:23
ale w takim wypadku why Czarnobrody też ma D. ? Dopisał sobie bo tak fajnie ? XD
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 08-08-2011, 23:27
Wątpię żeby D. miało coś do marzeń, z jakiego powodu niby marzenie Luffy'ego, Ace'a czy jeszcze kogoś tam z D. miało by być ważniejsze od np. Zoro? :3

Luffy nie jest taki super bo ma D. w nazwisku , już prędzej to dzięki krwi dziadka i ojca, a nie jakiemuś skrótowi.

Jeśli chodzi o marzenia ludzi z D. to nie rozumiem dlaczego uważacie że np. marzeniem Saula było uratowanie Robin, już widzę że dorosły vice-admirał miał wielkie życiowe marzenie żeby uratować jakaś mała dziewczynkę. Zresztą ile niby trwała cała walka w Oharze? Kwestia godziny, raczej głupie żeby ktoś taki jak Saul wybrał swoje marzenie w ciągu iluś tam minut Wink . Jak dla mnie to Saul nigdy nie spełnił swojego marzenia, jakie by one nie było.

Nie wiem jakie Garp miał marzenie za młodości, ale od zaopiekowania się Ace'm i od urodzenia Luffy'ego chciał by byli wielkimi marines, jak wiemy to się nie udało. Pewnie podobnie było wcześniej z Dragonem. O ile jego marzeniem nie było zostanie bohaterem marynarki to też raczej się nie spełniło :3 . Rogue była zwykła kobitą z jakiegoś małego miasteczka, trudno mi wymyślić jakie mogło być jej marzenie, więc uznajmy że urodzenie dziecka, no to się jej udało.

Jeśli marzeniem Dragona jest zniszczenie światowego rządu to pewnie się spełni bo Luffy to zrobi, a że Czarnobrody ma takie jak słomiany, to jemu się nie uda. No więc ze wszystkich D. wiemy że spełniło się na pewno marzenie Ace'a i Rogera (i tej Rogue), oraz praktycznie to pewne że Luffy'ego i raczej Dragona. Jak dla mnie to za mało żeby twierdzić że dzięki D. można spełnić swoje marzenia. Osobiście obstawiam że to raczej tylko zwykły symbol, związany z czymś tam, ale niczego nie zmieniający.

Użyłem 13 razy słowa "marzenie", trochę przesadziłem, sorry Smile .
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 08-08-2011, 23:50
Cytat:Wątpię żeby D. miało coś do marzeń, z jakiego powodu niby marzenie Luffy'ego, Ace'a czy jeszcze kogoś tam z D. miało by być ważniejsze od np. Zoro? :3
No bo ma wole D O_O O to się chodzi cała teoria, że z jakiegoś powodu Ci ludzie mają gwarancje spełniania swojego marzenia. Dlaczego? Nie wiem, to jest manga, tutaj może się wydarzyć wszystko. Klątwa, moc owocu przodka wszystkich D, która w jakiś sposób się przeniosła na jego przodków, Jin z lampy, Bóg, Szatan, cokolwiek. Oda może sobie wymyślić dosłownie wszystko.
Cytat:Jeśli chodzi o marzenia ludzi z D. to nie rozumiem dlaczego uważacie że np. marzeniem Saula było uratowanie Robin, już widzę że dorosły vice-admirał miał wielkie życiowe marzenie żeby uratować jakaś mała dziewczynkę. Zresztą ile niby trwała cała walka w Oharze? Kwestia godziny, raczej głupie żeby ktoś taki jak Saul wybrał swoje marzenie w ciągu iluś tam minut Wink . Jak dla mnie to Saul nigdy nie spełnił swojego marzenia, jakie by one nie było.
Saul chciał służyć sprawiedliwości, dlatego tez uratował Robin, bo śmierć niewinnej i bezbronnej dziewczynki byłaby najbardziej niesprawiedliwą z niesprawiedliwych rzeczy, jaka się mogła tam przydarzyć Smile

D może być zwykłym symbolem, ale dla mnie to za mało troche jak na jedną z największych tajemnic mangi, na której rozwiązanie czekamy już 10 lat i jeszcze pewnie troche minie zanim poznamy szczegóły. WB mówił, że Roger czeka na kogoś z D(no, nie dosłownie, ale raczej to miał na myśli) więc muszą oni być w jakiś sposób specjalni, bo jakby nie byli, to co by mu szkodziło czekanie na kogoś bez D? Smile
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 09-08-2011, 00:13
Cytat:No bo ma wole D O_O O to się chodzi cała teoria, że z jakiegoś powodu Ci ludzie mają gwarancje spełniania swojego marzenia. Dlaczego? Nie wiem, to jest manga, tutaj może się wydarzyć wszystko. Klątwa, moc owocu przodka wszystkich D, która w jakiś sposób się przeniosła na jego przodków, Jin z lampy, Bóg, Szatan, cokolwiek. Oda może sobie wymyślić dosłownie wszystko.

Mogę sobie spełnić marzenie bo mam jakieś D. w nazwisku? No to jaki sens ma takie marzenie skoro wiadomo że się spełni? :3 Luffy robi wszystko co może, dąży do zostania królem piratów i nim zostanie, dlatego bo ma silną wolę.

Cytat:Saul chciał służyć sprawiedliwości, dlatego tez uratował Robin, bo śmierć niewinnej i bezbronnej dziewczynki byłaby najbardziej niesprawiedliwą z niesprawiedliwych rzeczy, jaka się mogła tam przydarzyć Smile

Jeśli jego marzeniem była służba sprawiedliwości to dzięki swojemu D. powinien być wstanie uratować kogoś więcej niż 1 dziewczynkę. Zresztą on jej nawet nie uratował, ona żyje tylko dzięki dobrej woli Aokiji. Smile

Cytat:może być zwykłym symbolem, ale dla mnie to za mało troche jak na jedną z największych tajemnic mangi, na której rozwiązanie czekamy już 10 lat i jeszcze pewnie troche minie zanim poznamy szczegóły. WB mówił, że Roger czeka na kogoś z D(no, nie dosłownie, ale raczej to miał na myśli) więc muszą oni być w jakiś sposób specjalni, bo jakby nie byli, to co by mu szkodziło czekanie na kogoś bez D? Smile

Po prostu patrząc na Ace'a i Luffy'ego widział potencjał w ludziach z rodów które noszą D. w nazwiskach. Znał Rogera, Garpa, na pewno wie o Dragonie, większość osób z D. to po prostu dobra krew, pewnie dlatego jeśli ktoś miałby zatrząść światem to byłyby to takie osoby. Jedną z największych tajemnic mangi to jest pusty wiek i D. ma pewnie z tym coś wspólnego, ale to tylko znaczenie symbolu, a nie dziedzicznej super mocy :3 .
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 09-08-2011, 02:48
Sather napisał(a):ale to tylko znaczenie symbolu, a nie dziedzicznej super mocy :3 .
Tego nie wiesz Wink

Sather napisał(a):Mogę sobie spełnić marzenie bo mam jakieś D. w nazwisku? No to jaki sens ma takie marzenie skoro wiadomo że się spełni? :3 Luffy robi wszystko co może, dąży do zostania królem piratów i nim zostanie, dlatego bo ma silną wolę.
Traktujesz to tak dosłownie i dlatego dziwnie to brzmi. Nie myśl o tym jak o przywileju pozwalającym spełnić jedno dowolne marzenie. Tylko raczej o czymś co wspomaga ludzi w spełnieniu ich marzenia. Załóżmy, że osobe z wolą D da się zatrzymać, ale jest to o wiele trudniejsze. I nie wynika to z żadnej super mocy, tylko właśnie krwi płynącej w ludziach z D, którzy są przodkami ludzi z starożytnego królestwa czy coś w tym stylu. Dlatego to się nazywa "wola", bo nie jest super mocą. Wtedy teoria jest bardziej wiarygodna i nie potrzebuje tylu argumentów. Tak czy siak, ja się będę trzymać tego, że marzenia, determinacja, wiara w siebie ma coś wspólnego z D.

Cytat:Jeśli jego marzeniem była służba sprawiedliwości to dzięki swojemu D. powinien być wstanie uratować kogoś więcej niż 1 dziewczynkę. Zresztą on jej nawet nie uratował, ona żyje tylko dzięki dobrej woli Aokiji. Smile
Ale jest różnica między służeniu sprawiedliwości, a ratowaniu wszystkich. Chciał stanąć po dobrej stronie i zrobił to, nie musiał nikogo ratować.

Licznik postów: 43

darkshinigami, 09-08-2011, 05:24
A mi sie wydaje, ze wola D to poprostu determinacja w dazeniu do swojego celu. Niezachwiana pewnosc siebie, umiejetnosc niepoddawania sie w najtrudniejszych momentach, czy tez nawet to, ze do ludzi z D garna sie silne jednostki i wierni przyjaciele(Ace i jego rodzia i bialy, luffy i cala zaloga, a nawet BB ze zgraja zbirow). To napewno nie jest jakas super moc Wink. A co do tego ze BB nie jest tym an ktorego roger czekal to m isie wydaje , ze poprostu prawdziwa wola D to jest umiejetnosc dobrania sobie przyajciol ktorzy wskocza za toba w ogien.

Czy za takim BB kompani pojda wszedzie? Noga mu sie powinie to go oleja ,a spojrzcie chociazby na poswiecenie zora.
V-max

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

V-max, 09-08-2011, 15:45
Ja uważam, że za BB jego rodzinka pójdzie wszędzie. Zostawili go tylko dlatego, że im tak rozkazał.
Akito

Wilk morski

Licznik postów: 53

Akito, 16-08-2011, 19:42
Ale ja myślę, że w tym co mówi Dahaka jest jakiś sens. Bo Luffy nie kontroluje swojego Haki bo nie potrafi tego na razie robic. A pod Marinford użył go. Dlaczego? Bo tak bardzo chciał uratować Ace'a, że naraził swoje poprzednie marzenie Zostanie Królem Piratów sprawiając, że jego największym marzeniem było uratować Ace'a A wola D nie pozwoliła na to, żeby to marzenie legła w gruzach w związku z czym uaktywniła w Luffym Haki, którego użył podświadomie. Dziwna teoria wiem. Ale tak myślę. Może nie chodzi o to, że marzenia muszą się spełnić na 100%, ale ta wola D będzie pomagała spełnić to marzenie(z naciskiem na POMAGAŁA). Taki mały power. A jeżeli to prawda. Możliwe, iż gdyby Luffy bardzo pragnął a właściwie marzył o zjedzeniu 2 owocu. Wola D nie pozwoliła by mu umrzeć. Ale to troszkę naciągane. Hmm aczkolwiek no nie wiem czy to o to chodzi. Myślę jednakże, że D w nazwisku jest bardzo powiązane z pustym wiekiem. :zawstydzony:
Nina D Dragon

Wilk morski

Licznik postów: 78

Nina D Dragon, 16-08-2011, 20:27
Jakoś nie wyobrażam sobie Luffiego jako potamka królów lub innych człownków rodziny królewskiej.. wyobrażacie sobie takiego króla który też miałby D w nazwisku i był tak szalony i pocieszny??
Devzan

Kapitan z paradise

Licznik postów: 320

Devzan, 16-08-2011, 20:31
Właściwie nie ma co spekulować na temat tej woli D. Wszystko to jechanie na domysłach.
Niby to daje wolę do spełnienia marzeń, ale jak byłoby to dziedziczne od królów to każdy w rodzinie to miałby, a w każdej jest czarna owca ;d
Ogólnie ciężko cokolwiek na ten temat powiedzieć. To tak jakby nazwisko zależało od tego ile osiągniesz (chociaż wiadome że taki typ z nazwiskiem Król więcej niż taki z nazwiskiem Wozignój ;d)
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź