Z rzyci(a) wziente
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 16-06-2008, 22:33
No. Domyślam się, że nie tylko ja mam parę anegdotek zasłyszanych, czy sytuacji widzianych własnymi oczyma. Historyjek z domu, szkoły, czy spotkań z przyjaciółmi, które są zabawne, ciekawe, czy straszne Wink
Osobiście bardzo lubię je kolekcjonować i czytać (tak, kocham basha XD).
Zapraszam więc do wpisywania tutaj zdarzeń z Waszego życia Wink

Może zacznę od dialogu w moim domku sprzed paru minut:

Mama: Hej, niech ktoś sprzątnie kuwetę, bo śmierdzi jak toitoi w centrum!
Ja (głosem zmęczonym i zachrypniętym od kaszlu i kataru, z nosem czerwonym od wycierania i oczami szklanymi i przekrwionymi): Już, idę, zaraz sprzątnę...
Mama (patrzy na mnie przez chwilę, wzdycha): Maciek, sprzątnij kuwetę.
Brat: Co?! Cholera! Olka, paskudo! Dlaczego ty zawsze musisz wyglądać na umierającą akurat wtedy, kiedy trzeba coś w domu zrobić??
Ja: Rade rade... >] (wracam do kompa)
Morał - alergia to paskudna choroba. Ale czasem się przydaje XD

I może jedna (czy dwie) rzeczy z pracy:
Otóż pracuję w Customer Service i jak sama nazwa wskazuje - ludzie wokół mnie zajmują się kontaktami firmy z klientami, oprowadzaniem gości, wymianą pracowników... Osobiście zajmuję się przerzucaniem danych i wysyłaniem raportów do Mircosoftu (zaprzedałam duszę diabłu XD Jestem paskudną materialistką, ale myślę, że jak na wakacyjny zarobek 3,5k miesięcznie mogę podpisywać cyrografy XD), więc z ludźmi nie mam specjalnie wiele do czynienia (chyba, że mi komp padnie XD), ale słyszę wyraźnie, co się dzieje wokół mnie Wink

Wyrwane z kontekstu:
- ...a tu masz poprawkę do NR5...
(przeczytajcie to na głos)
(kurde mol, upload elektrycznego świra XD)

Koniec długiej rozmowy z głupim klientem:
- Thank you very much, have a nice day! (odłożenie słuchawki) I ch*j ci w d**ę, ty p*********y idioto! ><'

Koniec rozmowy, gdzie próbowaliśmy wytłumaczyć, dlaczego dostawa sie spóźnia.
- Yes, thank you, have a nice day ^^ (odłożenie słuchawki) Rany... Dawno tak się nie nakłamałem... Od wczoraj.
vegi

Piracki oficer

Licznik postów: 724

vegi, 16-06-2008, 23:29
hahaha te dwie ostatnie normalnie mnie dobiły xD ciekawą masz pracę ^^
to ja może coś nie zabawnego, ale dla odmiany strasznego :>

Zacznę tak: widział ktoś kiedyś ducha? :orany: Ja kilka razy, ale najbardziej utkwiła mi historia, jak miałem koło 10-11 lat. Siedzieliśmy wtedy razem z mamą w pokoju i oglądaliśmy jakiś tam film. Ja, jak dziecko szalałem na wersalce (z boku nad wersalką jest włącznik). Mama ciągle mnie uciszała, ale oczywiście, kto mając 10 lat usiadł by na miejscu i siedział... no i tak sobie "latałem" z 5 minut, nagle spojrzałem na ten osrany włącznik, który już mi do końca życia został... niestety nie widziałem tego co tam powinno być. Na włączniku była czyjaś dłoń wychodząca zza ściany z korytarza. Ja spieprzyłem się z kanapy (dość boleśnie :/) i równocześnie jak ja dotknąłem podłogi, światło zgasło. Mama od razu do mnie krzyczy, żebym się nie bawił, ale zatrzymała się w środku zdania widząc, że jestem za daleko od włącznika. Spytała się co się stało, jak chciałem wytłumaczyć, ręki już nie było, i mama tłumaczyła to sobie, że musieli mygnąć światłem tak, że telewizor nie zdążył zgasnąć. Ale ja wiem co się stało :cwaniak: ! Big Grin Have a nice sleep! Jutro kolejną wrzucę!
Szaman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,323

Szaman, 16-06-2008, 23:41
Są dwie możliwości. Albo twój dom odwiedziła Robin Tongue albo Ci wysadziło korki bezpieczeństwa (od światła i gniazdek są osobne dla pokojów)
vegi

Piracki oficer

Licznik postów: 724

vegi, 16-06-2008, 23:46
a jak wytłumaczysz, że włącznik był wyłączony? czyli wiesz, tak w dół przyciśnięty a nie w górę Tongue i ta dłoń była dość przezroczysta xD
blackmalder

Piracki oficer

Licznik postów: 655

blackmalder, 17-06-2008, 20:30
duchy nie istnieją -.- już na discovery channel naukowcy to wytlumaczyli i udowodnili ze to nasza wyobraznia dziala i nie jestesmy swiadom czynow np. jak w tym przypadku swiatlo zgaslo... to byla twoja reka tylko miales bajabongo mysli i ci sie ubzduralo cos tam(podobny przypadek jest z De Ja Vi (chyba tak sie pisze)

zreszta o tych duchach się trąbi od wieków to czemu jeszcze nikt tego nie udowodnił... same ploty i filmy zmodyfikowane latają po ludziach

ps. przypadkiem nie pisze się "z życia" xD? może to jakiś trick i wpadłem ale co tam xD
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 17-06-2008, 21:13
blackmalder - ogólnie rzecz biorąc w tytule jest zawarty brzydki dowcip i nie byłam pewna, czy mi go nie zmoderują. Teraz rozumiem, czemu tak się nie stało XD "Rzyć" to dawne określenie dolnej partii pleców. Ponieważ wielu dyslektyków robi popularny błąd, myląc "życie" z "rzycią", to uznałam, że można sobie pozwolić na wrzucenie gdzieś tej paronomazji XD Dodałam nawet błąd w słowie "wzięte", żeby łatwiej było zrozumieć, a tu psikus - i tak nikt chyba nie zrozumiał XD No nic... XD

Nie zgodzę się. Duchów nie można wytłumaczyć naukowo. Są one zagwozdką wszystkich jajogłowych i przez to potępianą dziedziną życia ludzkiego. Nie da się wytłumaczyć - znaczy, że nie istnieje.
Stawiam tarota (piekielnie wredny skurczysyn - zaskakująco trafny) i widziałam ducha w lesie w zeszłe lato, jak wracałam do obozu. Jechał na rowerze, jakieś dwadzieścia metrów ode mnie, tak prześwitujący, ze ledwie widoczny. Zadryndał dzwonkiem, uśmiechnął się przyjaźnie i zniknął. Mimo, że nadchodził wieczór (przypominam - byłam w lesie, a nie cierpię ciemności ><'), zlazłam ze ścieżki, żeby sprawdzić, czy przypadkiem ze strachu mi się nic nie przywidziało, czy tam nie było kogoś realnego, kto po prostu wpadł do dołu. Ale nie - ta część lasu miała poszycie proste jak deska do prasowania. Lasek ze szkółki, więc krzaków żadnych też nie było.
Wesoły dzwonek drynda mi w uszach do dzisiaj, ilekroć sobie przypominam tę historię.
blackmalder

Piracki oficer

Licznik postów: 655

blackmalder, 17-06-2008, 23:08
ehh czemu ja nigdy nie miałem takich rzeczyTongue
vegi

Piracki oficer

Licznik postów: 724

vegi, 17-06-2008, 23:30
oooo ja wyłączyłem? Big Grin ciekawe: oto pokoj:

- = ściana

|--|KANAPA|-----|WŁĄCZNIK|-|DRZWI|---|

to ja chyba Luffy jestem, że sięgnąłem xD
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 18-06-2008, 00:17
fajne pseudo-ascii XD

To może wpis ze spisu anegdotek z czasów, kiedy jeszcze zdarzało mi się uczyć...
Anegdotka nie dla wrażliwych uszu, więc na biało Wink

Miałam przesympatycznego nauczyciela na kursie maturalnym z polskiego. Ilości kwiatków nie zliczę, większości i tak niestety nie da się ot tak opowiedzieć. Jeden mi się jednak przypomina, mianowicie ten, który powstał, gdy rozpoczęliśmy omawianie baroku. W baroku wiadomo - erotyki i tym podobne. Łukasz (nauczyciel, który jest od nas tylko kilka lat starszy - zakazał do siebie mówić per pan XD) się w pewnej chwili rozpędził na ten temat i urwał dopiero w momencie, gdy cała sala patrzyła się na niego podejrzliwie. Przeprosił nas wówczas i wyjaśnił, że on studiuje między innymi erotykę na przestrzeni dziejów i stąd ta wiedza...
- A wiecie, - powiedział w pewnej chwili, - przypomina mi się przy okazji historia pewnego faceta, pana markiza de Sade. Koleś pół życia spędził w więzieniu, w Bastylii, ponieważ pisał tak kontrowersyjne książki. Co którąś wydał - trafiał z powrotem do ciupy. Kiedy było burzenie Bastylii, to właśnie on był tym ostatnim więźniem, którego z niej wypuszczono. Rozumiecie? Już tam nikogo nie było, tylko on pozostał. I w pewnej chwili postanowił napisać książkę na temat wszelkiej znanej mu erotyki. W razie, gdyby mu się wiedza skończyła, postanowił zmyślać. I naprawdę, nie polecam wam "Studwudziestu dni Sodomy". To istny horror. Już po parunastu stronach czuje się wyłącznie obrzydzenie. To nawet nie jest erotyk, bo te mają podniecać. To jest dwustustronicowy wywód naukowy wymieniający najbardziej chore pomysły. Facet łamie wszelkie tabu. No wiecie, coś w sensie - weźmy dwa osły, trzy noworodki, kobietę w ciąży, pięciu facetów, jednemu z nich wsadźmy świeczkę do odbytu, zapaloną, rzecz jasna...
Sala: *O___o*
Niestety, podczas, gdy cała sala była zajęta próbą wyobrażenia sobie takiej kombinacji, ktoś z boku spróbował przywrócić lekcję na właściwe tory. Efekt był taki, że Łukasz się jeszcze bardziej pogrążył, gdy odkrzyknął zaskoczony:
- Ale ja wcale nie robiłem tego z moimi studentami!!
Sala: O______________O''''''''''
- Znaczy.. - zająknął się Ktuś. - dokładnie czego? XD
Łukasz rozejrzał się po sali, zobaczył, że niektórzy patrzą na niego zaskoczeni, inni ze zgrozą, jeszcze inni z rozbawieniem...
Westchnął.
- Jak rozumiem, nie masz na myśli tego, o co zapytał kolega, czyli odpytywań podczas matury ustnej, prawda? ==
- Hm, nie... - odparł Ktuś. - Raczej, no wie pan, coś w sensie - weźmy trzech studentów, dwa noworodki...
- Rany, ja powinienem napisać książkę o tym, jak sobie rozpierniczyć zajęcia na dobre - westchnął Łukasz, gdy cała sala dusiła się pod ławkami ze śmiechu.
Sala ryknęła śmiechem.
- Ja pier... Rany, już nawet nie mógłbym przy was powiedzieć "pier***e", bo to też wam się skojarzy! Jezu! Koniec zajęć, zmywać mi się stąd!
Komimasa

Pierwszy oficer

Licznik postów: 993

Komimasa, 23-06-2008, 12:34
No nie hard, a ja myślałem że miałem najlepszą facie od polaka jaką można było mieć, ale on przebija ją konkretnie.
Aha nie wypowiadałem sie tu wcześniej a chciałbym więc jeszcze wrócę do zjawisk paranormalnych. Ja ci powiem, że istnieje i jest dużo powodów by tak sądzić. Jednakże ludzie się tego tak boją, iż nie chcą przyjąć tego do wiadomości. Zbyt dużo jest już rzeczy na tym świecie nie wytłumaczonych, strach sie bać ale nie ma co się okłamywać.
Ja tez miałem akcję, iż nie bardzo wiedziałem co zrobić ale póki co nie wypowiem się o tym.
Nami

Piracki oficer

Licznik postów: 614

Nami, 23-06-2008, 16:12
Z przyjaciółką, Pauliną, poszłyśmy do prof. od fizyki, ponieważ chciałyśmy się dowiedzieć jak tam kółko fizyczne. Facet sam niewiele wiedział mimo iż tym się zajmował więc zmienił temat xD

Prof do Pauliny: A Ty gdzie idziesz, na meCyDynę?
Paulina: Tak, tak...
Prof do mnie: A Ty na psychologię drewna?
Ja: -.-
Paulina:
Ja: Nie, na aktorstwo.
Facet taki podekscytowany: O!, ZAGRAJ OŁÓWEK!

xP
No po prostu chamstwo jak się patrzy, nic dodać nic ująć.


Albo na lekcji pani od geografii widzi kolesia z plecakiem-kostką na kolanach i mówi:
-Ty będziesz tak siedział z tym spadochronem do końca lekcji???


Ale zdanie naszej profesor od biologii: "- U człowieka i kobiety (...)" <--- mnie to bawi, no ale ja to na bio-chemie jestem XD

EDIT: pocieszając Jackie chciałam dodać, że ja spostrzegłam te umyślne błędy i że wiem co to jest rzyć xD
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 24-06-2008, 22:09
A'propos tego, co napisała przed chwilą Nami w shoutboxie XD
Parę lat temu na Orkonie (konwent gier terenowych (LARPów)), tuz przed jedną z gier podbił do mnie i psiapsióły kolega. Kolega był wówczas dobrze zbudowanym, opalonym, przystojnym blondynem ściętym na jeża. Na sobie miał biały, płócienny podkoszulek rozpinany przy szyi (dwa z trzech guzików odpięte) i czarne bojówki wpuszczone w glany. W rękach trzymał DŁUGI, ZIELONY MATERIAŁ W POPRZECZNE PASKI. I prosi:
- Hej, dziewczyny, owińcie mnie tym w pasie, bo mam wrażenie, ze to będzie fajnie wyglądać Big Grin

Umarłyśmy ze śmiechu XD Najciekawsze jest jednak to, ze kolega nie miał pojęcia, o co nam chodziło, nie znał One Piece XD Już zna XD
Nie dał się namówić na noszenie trzech mieczy. Zgodził się na dwa, mówiąc, że bezpieczna broń trzymana w zębach to idiotyzm.
Komimasa

Pierwszy oficer

Licznik postów: 993

Komimasa, 25-06-2008, 02:58
Posłuchajcie tego. Może nie powinienem ale to są szczyty. dziś miałem najważniejszy pisemny egzamin wszytko to co było w ciągu roku. I to trwać miało 4 godziny w tym jedna godzka przerwy. Planowo mieliśmy od tygodnia już że od 16 :30 do 20:30 masakra ale niech będzie. Przychodzimy czekamy czekamy zbliża się czas egzaminu pojawiają się wykładowcy, i tak biegają w kółko czemu?
Bo się okazuje, że nie ma dla naszego rocznika sali! Planowo było, że piszemy od 16:30 w sali gdzie wiadomo było, że wcześniejsze grupa pisze do 18:20! Na szczęście jedna sala zwolniła się 17:30, czyli "tylko" godzina opóźnienia. Cała nasza grupa zachodzi w głowę jak to było możliwe , takie niedopatrzenie, no skandal totalny. Najważniejszy egzamin ludzie nawet rzygają ze strachu, nerwy jak nie mogę, a tu przesunięte z braku zainteresowania(bo jakiż inny powód) władz uczelni brak wolnej sali.. No nas to rozbiło.
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 25-06-2008, 17:48
Kiedyś, jak ochłoniesz i pomyślisz o tym z dystansu, to pewnie będziesz się śmiał z tego absurdu. Kto wie, może nawet wrzucisz go na basha i może nawet Ci go zaakceptują.
Na razie rozumiem frustrację. Ale ja jestem dziwna i mnie takie absurdziki polskie bawią XD
Szaman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,323

Szaman, 18-07-2008, 18:49
Może to nie specjalnie śmieszne ale mnie rozbawiło

Na matematyce pani pyta klasę:
pani: kto pierwszy użył funkcji trygonometrycznych w swoich obliczeniach
kolega cicho: Copperfield
pani do klasy: bardzo dobrze. Pierwszy funkcji trygonometrycznych użył Kopernik


Dla osób które nie zakapowały
Copperfield to taki magik. Jego nazwisko czyta się Koperfild. Pani zamiast Koperfild usłyszała Kopernik.
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź