Zmierzch i dalsze części
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 04-12-2009, 18:13
No dobra, chcę poznać Wasze opinie, gdyż mam napisać długo recenzję na temat wybranego utworu. Wybrałam "Zmierzch", ale nie bynajmniej z zamiłowania, wręcz przeciwnie. Chciałabym poznać Wasze opinie.

Ale najpierw ja.
Po pierwsze, do tej pory zastanawiam się, jakim cudem, ta książka autorstwa pani Mayer, zyskało miano bestsellera ! No nie mam pojęcia, co taki chłam (nie obrażając fanów tej sagi, którzy zapewne znajdą się tutaj) ma w sobie, że przykuło tyle czytelników ... chociaż nie, czytelniczek. Bo wszakże z moich obserwacji, głównie nastolatki w przedziale wiekowym 13-17 zachwycają się tak bardzo tą sagą. Ale od początku. Zazwyczaj, gdy ktoś mówi "bestseller", mam wyobrażenie o jakiejś epickiej książce, która z pewnością jest warta uwagi, toteż chwyciłam za książkę i postanowiłam to przeczytać. Nie zmogłam. Jak nigdy, męczyłam się czytając kolejne kartki. To samo miało w przypadku "Eragorna", po którym zresztą słuch zaginął. W sposób, w jaki autorka pisze, jest okropny, mało przewidywalny, NUDNY. Sięgnęłam po film. Owszem, Edwardziątko prezentuje się w miarę dobrze, aczkolwiek nie tak, by dostawać kisielu w majtkach.
Autorka miała dobry pomysł, ba! Stwierdzę, że nawet genialny, ale nie wykorzystała go w pełni i przedstawiła w sposób straszny.
Dzięki temu, porobiło się mnóstwo fanów wampirów oraz wilkołaków. Fanów, którzy nawet nie znają Anne Rice, autorki kultowych książek o wampirach m.in Wywiadu z wampirem czy chociażby Brama Stokera! Twórcy "Draculi". Wstyd.
To co napisałam wyżej to tylko i wyłącznie moja opinia, bazowana na obserwacji i odczuciu po przeczytaniu, nie, przemęczeniu pierwszej części.
Także zwracam sie do Was. Co widzicie w tym ? I błagam, nie potrzebuję odpowiedzi w stylu "Bo jest ciekawA", "bo Edzio czy Jake jest fajny", "świetny wątek miłosny". Chcę konstruktywnych odpowiedzi, które nadadzą temu inne światło. I tyle.

Uf ;d
nodame

Pirat

Licznik postów: 44

nodame, 04-12-2009, 18:45
Ja się po tej sadze niczego wielkiego nie spodziewałam. Przeczytałam, bo koleżanka bardzo polecała, a nie miałam wtedy za bardzo co robic. Język jest tragiczny, przy niektórych porównaniach jakich używała autorka padałam ze śmiechu, a to ciągłe zachwycanie się Edwardem mnie dobijało. Mimo to książka mnie wciągnęła i przeczytałam wszystkie 4 części. Chociaż przy 4 się już męczyłam, była strasznie nudna.
Pomysł na historię ciekawy i rzeczywiście można go było lepiej rozwinąc.

Co do Anne Rice, czytałam "Wywiad z Wampirem" i "Wampir Lestat". Oby dwie książki ciekawe i naprawdę wciągające. Wcześniej widziałam film (świetny zresztą), ale książka jednak sporo się różni.
Ogólnie lubię taką tematykę.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 04-12-2009, 18:59
No właśnie, język jakim posługuje się autorka jest, jak to moja dobra znajoma stwierdziła, infantylny, na poziomie gimnazjum. No cóż, troszeczkę wyolbrzymiła to, jednakże tragicznie autorka napisała tę książkę, cóż nie mówiąc już o filmie. Niezwykle się uśmiałam, gdy przeczytałam, że film zakwalifikowali do horrorów :rotfl:
Owca2512

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 495

Owca2512, 04-12-2009, 20:09
Czytałam 1 część, nawet spoko. 2, 3... w połowie czwartek stwierdziłam, że mam już dosyć czytania w kółko tego samego i dałam sobie spokój ;p W sumie to najpierw przeczytałam zmierzch a potem "na świeżo" obejrzałam cały film "wywiad z wampirem". Jakoś nigdy nie miałam okazji go zobaczyć w całości. I co się okazuje? Że autorka "Zmierzchu" wiele pomysłów jak dla mnie ściągnęła z tej pozycji...
No ale cóż. Język książek, jak zostało wspomniane, rewelacyjny i zachwycający nie jest. Z jednej strony to zaleta bo książkę pochłonęłam w niecałe 2 dni, ale z drugiej wolałabym coś bardziej finezyjnego.
Za samą książkę zabrałam się bo koleżanka mi ją poleciła i wszyscy w koło o tym gadali - no a trzeba być zorientowanym w świecie Big Grin
Co do wersji filmowej - cieniutko. To już książka była lepsza. Podobno 2 część lepsza, acz nie widziałam więc się nie wypowiadam. I nie mam pojęcia co wszyscy widzą w tym Pattisonie, Parkinsonie czy jak mu *.* Mnie się absolutnie absolutnie nie podoba! A Fe! Big Grin No i zawsze wolałam Jacoba od Edwarda... Big Grin
nodame

Pirat

Licznik postów: 44

nodame, 04-12-2009, 21:38
Ja widziałam drugi film i uważam, że jeszcze gorszy niż pierwszy. Ciągnął się w nieskończonośc, nudy straszne... Niektóre sceny były tak beznadziejne, że aż cała sala się z tego nabijała. A ostatnia scena... szkoda słów. Jeden plus: mało było Edwarda Tongue
Ale pewnie z ciekawości pójdę i na trzecią częśc Tongue Tam powinno byc trochę więcej akcji.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 04-12-2009, 21:50
Mój dobry kumpel zabrał swoją mamę do kina na Księżyc z okazji jej urodzin (o.O) i podobno na pierwszej scenie, gdy Edzio pojawił się, cała sala zaczęła piszczeć Tongue To samo było z wilkołakiem Tongue
Owca2512

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 495

Owca2512, 04-12-2009, 22:48
nodame napisał(a):Ale pewnie z ciekawości pójdę i na trzecią częśc Tongue Tam powinno byc trochę więcej akcji.
W 3 części będzie śmiesznie, bo sporo tam Jaspera a aktor który go gra faktycznie wygląda, jakby go coś bolało xD jak oglądałam z koleżanką 1 część to lałyśmy z niego cały film Big Grin
Envy

Kapitan z paradise

Licznik postów: 348

Envy, 10-12-2009, 02:14
Chyba nie ma o czym pisać, po prostu gniot na całej linii, polecany dziewczynkom w wieku 12-15 lat. Aktorzy jacyś tacy sztywni, cała historia o wielkiej miłości jest banalna i taka jak wszystkie. Nie czytałam książki i raczej nie zamierzam.
Atsu

Piracki wojownik

Licznik postów: 106

Atsu, 10-12-2009, 10:10
Ja film obejrzałam z przyjemnością, ale bez żadnych zachwytów. I nie, to nie dzięki głównemu aktorowi Tongue Bo akurat najbardziej spodobała mi się z całego filmu postać Alice Wink
Film według mnie jest dobry i ma genialny soundtrack. I jak zaczynałam zabierać się za książkę liczyłam na ciekawą historię, zwłaszcza że to przeważnie książki są genialne a ich ekranizacje są takie sobie jeśli nie gorsze. No cóż zawiodłam się na całej lini. Książka to dno totalne ( te ciągłe zachwycanie się urodą Edwarda :oczami: ), i dziwię się że film wyszedł przyzwoicie. A każdy następny tom tej sagi utwierdza mnie w przekonaniu, że autorka nie powinna pisać już nigdy więcej, bo tego nawet 13-15 nie powinno się polecać :looka:
Jolly

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,506

Jolly, 10-12-2009, 12:08
Widziałam pierwszą część, drugą zamierzam w bliżej nieokreślonej przyszłości. Przeczytałam cały cykl. I muszę stwierdzić, że może rzeczywiście autorka nie używała super literackiego języka, ale dodatkowo całą rzecz zepsuła tłumaczka (z tego co pamiętam, to to kobieta tłumaczyła). Muszę przyznać, że pierwsze trzy części czytało się nawet nawet - tylko to tłumaczenie mnie dobijało. Ale pod względem fabuły było nawet okej. Ale czwarta część jest tak cholernie naciągana, że masakra.

Co do filmu. Rzeczywiście - soundtrack świetny. Czasem lubię sobie słuchnąć, zwłaszcza że są aż dwie piosnki Paramore. Skrajnie okropna postać? Bella. Jej wiecznie rozdziawiona gęba strasznie mnie irytowała. Użyłabym pewnego porównania, ale wolę sobie odpuścić. Postać, która mi się najbardziej podobała? Alice. Głównie za fryzurę. Ale ogólnie jest niezwykle symptyczna.

I dobrze, że z przeczytaniem zdążyłam przed ogólnym boomem, bo wtedy by mi się odechciało kończyć, tak jak teraz nie chce mi się oglądać filmowej drugiej części.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 10-12-2009, 14:31
Bajka dla gimnazjalistów. Film tak samo średni, przeciętny i mało wymagający, jak książkowy odpowiednik. Już fajniej byłoby, gdyby zamiast wampirów byłyby elfy, bo...z jednych z najbardziej kozackich "ras", które wykreowała myśl ludzka, zrobili jakieś ciapy, które schodzą na machnięcie dłonią.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 10-12-2009, 21:37
Ciapy, które mogą spokojnie chodzić w słońcu, przechodzą na WEGETARIANIZM (czy tam się żywią zwierzętami, sic!) oraz ..... BŁYSZCZĄ! WTF!?
Ari

Imperator

Licznik postów: 2,060

Ari, 12-12-2009, 18:50
Jak to powiedział mój kolega: "Zmierzch to samo ZUO". To juz Vampire Knight jest lepszy.
A poza tym mam dość komentarzy typu: "Jak ja bym chciała, żeby mój chłopak był wampirem" niedobrze mi się od tego robi. A co to filmu nie obejrzałam, po 10 minutach wyłączyłam go i oddałam koleżance Tongue
evil_akuma

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 772

evil_akuma, 14-12-2009, 18:03
Nie rozumiem fenomenu tego filmu ;/

O ksiazce sie nie wypowiadam bo nie czytalem i nie zamierzam.

Film widzialem pierwsza czesc i bylo hmmm ;/ slabe ;/ ogolnie bardzo nie podobal mi sie wizerunek wampirow w tym filmie, nie takie wampiry lubie ;/ I ogolnie nudny film nie za duzo akcji itp.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 14-12-2009, 18:51
Za dużo akcji nie ma, pewnie dlatego, że to film dla "młodzieży" XD
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź