Devil fruits
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
My-chan

Kapitan z paradise

Licznik postów: 352

My-chan, 20-06-2008, 16:57
vegi napisał(a):1. Jak użytkownik devil fruita umiera, owoc rośnie gdzieś na nowo.

3. Ktoś zjadł owoc, który dał mu moc odkrywania działania innych owoców xD takie nieprawdopodobne trochę, ale możliwe, no i wtedy ten ktoś napisał książkę! xD

Te dwie teorie są bardzo prawdopodobne. Pierwsza już szczególnie, ale skoro "gdzieś" rośnie nowy, to jak Teach mógł go wykraść? xD poza tym on coś wspominał, że ona pierwszy go znalazł, czy coś takiego, a Satchi mu go odebrał, czy coś pod to. Więc trochę w przypadku Teach ta teoria kuleje, ale nie zmienia to faktu, że jest bardzo prawdopodobna. W końcu ludzi od wielu lat znają ten owoc, a jeszcze jego użytkowników jest masa, a zapasy się kiedyś by skończyły, nie? Więc po śmierci mogą się tak jakby się "odrodzić".

Teoria trzecia, jest prawdopodobna kiedy przyjmiemy, że owoce stworzyli bogowie. Wtedy mogłoby tak, że w ramach swojej wspaniałomyślności postanowili dać ludziom możliwość poznania ich wszystkich. Jednemu człowiekowi. I ktoś go zjadł i napisał książkę.

Ja bym się uśmiała jakby Diabelskie Drzewo na Raftel było XD wyobrażacie to sobie? wielki skarb One Piece to diabelski drzewo.

A może one po prostu, kiedy wybierają właściciela to już mu jakieś sygnały wysyłają, że to ta a ta moc jest dzięki niemu? Szalona teoria, wiem, ale jakaś jest, nie?
Boto

Kapitan z paradise

Licznik postów: 313

Boto, 20-06-2008, 17:06
mnie ciekawi czy diabelskie owoce mają pestki bo jeśli tak to ciekawe czy może coś z nich wyrosnąć Tongue
Kowal

Imperator

Licznik postów: 2,230

Kowal, 20-06-2008, 17:57
Boto, fajne pytanie, nigdy się nad tym nie zastanawiałem Smile

A odnośnie tych teorii, to jeśli się nie mylę, to większość owoców zbadał ten profesor Vegapunk, o którym mówił Coby i skatalogował je, wymyślił też sposób jak martwy przedmiot może zjeść owoc, np. miecz Spandama.
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 20-06-2008, 19:30
Owoce krążą po świecie. W ten sposób jeden owoc trafił na statek Rogera (Bara-Bara), a inny do Białobrodego (Yami-Yami). Jeśli mnie pamięć nie myli, ten ostatni został znaleziony przypadkiem przez... tego całego kogośtam, kto został zabity później przez Czarnobrodego. Teach, który całe życie szukał tego jednego owocu, natychmiast go rozpoznał i bez namysłu zabił tego, kto go trzymał.
Więc nie widzę tu nigdzie obalenia teorii o drzewie Wink Jak dla mnie jest jak najbardziej możliwe, że takowe istnieje, ostatecznie, cholercia, OWOCE rosną na DRZEWACH, krzakach, grządkach... Diabelskie (Diaboliczne?) Drzewo brzmi bardziej dostojnie, niż Diabelska Grządka. Wiec.... Chociaż... To Oda. U niego wszystko jest możliwe XD
Ale i tak uważam, że drzewo jest tu najbardziej odpowiednie.

[ Dodano: 2008-06-20, 18:33 ]
Boto - mam wrażenie, że tutaj wkracza czysta fantastyka Wink Drzewo (czy cokolwiek je rodzi) WIE, kiedy dany user umiera i produkuje nowy, taki sam owoc.
Heh XD Jak myślicie, pojawi się kiedyś ktoś o mocach Gasparde'a (jedynego usera, o którego śmierci można być niemal pewnym XD)?
Gdyby owoce miały pestki, to już dawno Marines miałyby sady Diabelskich Drzew. Więc myślę, że nie mają XD

[ Dodano: 2008-06-20, 18:36 ]
Cytat:Dym jest bardzo trudny do pokonania. O ile piasek można zwilżyć, o tyle dym można rozproszyć, ale też trzeba mieć odpowiednie zdolności lub sprzęt.
Ergo - tak, jak dla Enera naturalnym wrogiem jest Luffy, tak dla Smokera naturalnym wrogiem jest... Dragon Wink Ciekawe, swoją drogą, jaki do demonów ON ma owoc XDD
My-chan

Kapitan z paradise

Licznik postów: 352

My-chan, 20-06-2008, 21:34
Jackie D. Flint napisał(a):[ Dodano: 2008-06-20, 18:36 ]
Cytat:Dym jest bardzo trudny do pokonania. O ile piasek można zwilżyć, o tyle dym można rozproszyć, ale też trzeba mieć odpowiednie zdolności lub sprzęt.
Ergo - tak, jak dla Enera naturalnym wrogiem jest Luffy, tak dla Smokera naturalnym wrogiem jest... Dragon Wink Ciekawe, swoją drogą, jaki do demonów ON ma owoc XDD

Smokerowi się rodzinka trafiła, syn nie może go pokonać, ojciec zrobi to z łatwością XD biedaczysko, jeszcze mama Luffy'ego by coś do niego miała i ratujcie go niebiosa.

Dragon może posiadać owoc związany z mocą kontrolowania wiatrów, wiem mało odkrywcze, ale jest. Może też korzystać z siły, która pozwala mu kontrolować burze (nie pioruny, tylko burzę, całą...) albo po prostu wpływać na pogodę.

Może kiedyś się tego dowiemy... A teraz inne pytanie, jakiego owocu nie było jeszcze w OP? Była rozmowa ze zwierzętami (chociaż nie w mandze), była kontrola żywiołów, były przemiany w zwierzęta, ale czego brakuje jeszcze? Moc mogącej zawładnąć ziemią?

Inna sprawa. Zastanawiałam się czy jest taki owoc, dzięki któremu można kontrolować wodę, że na przykład jak się spada do oceanu, to można sobie ją rozstąpić i gładko wpaść w błoto XD Ale tak serio, przez Diabelskie Owoce mają słabość tylko do wody, może wiec istnieć owoc, który daje taką moc?
Blek

Imperator

Licznik postów: 2,588

Blek, 20-06-2008, 21:59
Ja stawiam na to że owoc będący w posiadaniu Dragon'a nazywa się:
tenkou tenkou no mi, albo tenki tenki no mi, lub też ueza ueza no mi xD
Jego owoc nie panuje nad wiatrem tylko nad całą pogodą. Chciałbym zobaczyć go w akcji ^^ Jeśli może wywoływać pioruny (jak Enel) i inne dupsy to znaczy, że jest potężniejszy od Enel'a Oo Cóż za MOC!
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 21-06-2008, 00:21
Cytat:Dragon może posiadać owoc związany z mocą kontrolowania wiatrów,
o matko, dwuznaczności mnie kiedyś zabiją XD

Black Z - przetłumacz XDD

Jeszcze mnóstwa owoców nie było. Musisz sobie wymyślić moc, a potem sprawdzić, czy już jej nie było. Jak nie - moc może być Twoja XD
Żaden z Owoców nie może ingerować w morską wodę. W jednym z filmów pojawia sie panna, która zamienia się w płyn łudząco podobny do wody (o ile pamiętam, Nami zamknęła ja w słoiku, który dokładnie obwiązała sznurkiem), ale tą wodą NIE BYŁ. To zostało podkreślone przez Odę zaraz po ukazaniu się tego filmu. Jeśli dobrze pamiętam, chodzi o drugą kinówkę.
Uważam, że największym świństwem byłby owoc zamieniający cię w rybę XD Ni kija możliwości XD

Jedno mnie zastanawia - morska woda osłabia userów. To fakt. Ale Luffy musi się jakoś kąpać (TAK, WIEM, że powstało MNÓSTWO fików i komiksów o tym, jak załoga mu w niedwuznaczny sposób "pomaga" wykąpać - ale one się nie liczą XD). Na statku mają przefiltrowaną wodę - a więc słodką. Stąd moje pytanie - czy Luffy mógłby pływać w naszych pięknych jeziorach? Smile
Szaman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,323

Szaman, 21-06-2008, 00:36
Luffy w ogóle nie umie pływać. Było to w pierwszym chapterze powiedziane. Nawet jak był w Skypiea to w tym morzu z chmur też nie mógł pływać. Luffy się nie myje i rzadko zmienia ubrania. Większy problem ma Robin Chopper. Chociaż z drugiej strony nie muszą się kąpać. Mają na statku prysznic. Jak widzieliśmy Robin kiedy miała kajdanki na rękach w Enies Lobby to była w stanie chodzić więc morska woda nie przeszkadzałaby jej podczas prysznicu.
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 21-06-2008, 01:10
Cytat:Luffy w ogóle nie umie pływać.
Ach, fakt XD Zapomniałam XD
Ale chodzi mi o sam fakt - czy user mógłby pływać w słodkiej wodzie?

Cytat:morska woda nie przeszkadzałaby jej podczas prysznicu.
powiedz to twórcom hentaiców XP
Boto

Kapitan z paradise

Licznik postów: 313

Boto, 21-06-2008, 10:49
z czego wiem to tylko morska woda osłabia userów, więc w jeziorze może pływać Tongue
Jarek Bachanek

Kapitan z paradise

Licznik postów: 367

Jarek Bachanek, 29-06-2008, 03:29
Sobol napisał(a):Goru Goru No Mi/Goro Goro No Mi, czyli ten co posiadł Enel.
Błyskawica > all. Do tego mantra i high fight skill Enela = totalna rozpierducha, jak sama nazwa owocu wskazuje.

Jak kolega wyżej. Nic dodać nic ująć.

- Hie Hie No Mi - to by bylo dość fajne móc robić wszystko z lodu Big Grin
- Yami Yami No Mi - Owoc który zrobił na mnie najwieksze wrażenie (może po za ognistym), śmiertelny, przerażający, prawie nie do pokonania
- Mera Mera No Mi - Nie wiem czemu ale jak widzę Ace'a to od razu kojarzy mi się Johnny Storm z Fantastycznej Czwórki Big Grin Jak już ktos wspomniał jest to chyba nakbardziej destrukcyjny owoc, a mozliwosci tworzenia nowych technik są nieograniczone (zupełnie jak w przypadku owocu Gomu Gomu)
- Hana Hana no Mi - Mógłbym robić mase rzeczy ze swoim ciałem. Nieograniczone możliwości oraz łatwość w walce (szczególnie tej cichej).

Ktoś wspomniał o kontroli czasu. To by bylo ciekawe gdyby pojawiła się postać która by miała moc cofania sie o kilka sekund w tył (Jak w serii gier Prince of Persia). Pojedynek z nią byłby na pewno bardzo interesujący.

Odnośnie pływania pozwole sobie wysunąć teorie, że to co naprawdę szkodzi użytkownikom Diabelskich Owoców to nie tyle woda co sól w niej... Brook wspomniał że do oczyszczenia Zombie potrzeba soli dlatego że cienie są w nich dzieki mocy Diabelskiego Owocu Morii. Sól usuwa ten efekt więc pewnie gdyby ktoś z mocami sprobowałbym jej to by go osłabiła
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 29-06-2008, 03:59
ta sól to mi zgrzyta w historii, prawdę mówiąc
czyli co - Luffy nie może jeść słonych potraw? Jakoś nigdy mu żadne nie zaszkodziły.

[ Dodano: 2008-06-29, 03:00 ]
plus - przepraszam bardzo, co, Morski kamień to bryła soli? XP Bo na jedno w sumie wychodzi XPPP
Szaman

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,323

Szaman, 18-07-2008, 21:42
Użytkownicy owoców typu Logia mają jakieś limity? Chodzi mi o to czy jest coś takiego jak czakra w Naruto czyli dany użytkownik może sobie wyprodukować ileś tam żywiołu i mu się moc skończy, a potem czeka aż się odnowi. A może jest tak że nie ma żadnych limitów i np. Enel byłby w stanie wytwarzać prąd na potrzeby całego świata (na nasze aktualne realia) i to bez żadnych przerw przez całe życie.
Jackie D. Flint

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,386

Jackie D. Flint, 18-07-2008, 22:27
Logia są najpotężniejszymi userami i jeszcze nie określono dokładnie ich limitów.
Podejrzewam, że tak, muszą mieć jakieś ograniczenia użycia max siły. Męczą się, czy coś. To pewnie spore obciążenie dla organizmu. Ale nie sądzę, zeby moc musiała się odnawiać, czy coś - podejrzewam, ze po prostu w pewnej chwili padliby z fizycznego wycieńczenia.
Kowal

Imperator

Licznik postów: 2,230

Kowal, 18-07-2008, 23:20
No wiesz, Enel mógł ładować tą swoją arkę przez cały czas, a nie sądzę, żeby to mało prądu zżerało. A najmocniejsze napięcie jakie wytworzył to 200 mln volt, czyli jest to już jakieś ograniczenie. Według mnie, jak muszą się tak bardzo wysilać, to ich to męczy.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź