Rob Lucci
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
czarna

Super świeżak

Licznik postów: 235

czarna, 28-01-2010, 16:00
Awake napisał(a):Jego nakama pewnie zbytnio go nie obchodzą.

myślę, że jednak obchodzą. może wydaje się, że się "kłócą", droczą i w ogóle, ale jak coś to w ogień za sobą skoczą. tak samo przecież Zoro z Sanjim, niby się tu kłócą, nie lubią, ale jak coś - pomogą sobie.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 28-01-2010, 16:03
Jego nakama raczej go obchodzą, tak samo jak oni troszczą się o niego. Bardzo ładnie to wyglądało na mini historyjce.
Awake

Licznik postów: N/A

Awake, 28-01-2010, 16:06
Wiesz, spędził z Paulie'm 5 lat i miał go w pupie. Do W7 żadnych uczuć też nie miał. Taki Kaku mimo wszystko uśmiechnął się na tekst od Pauliego.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 28-01-2010, 16:13
Tak, tylko Paulie nie poświęcił się tak, jak to zrobiło CP9, by go uratować.
czarna

Super świeżak

Licznik postów: 235

czarna, 28-01-2010, 16:15
zwróćmy też uwagę na składkę pieniężną na operację Lucciego, chyba kolejny argument, że jednak stoją za sobą murem, hmm?
Papillon

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,142

Papillon, 28-01-2010, 16:17
czarna napisał(a):zwróćmy też uwagę na składkę pieniężną na operację Lucciego, chyba kolejny argument, że jednak stoją za sobą murem, hmm?

Są w końcu drużyną , znają się pewnie od dzieciństwa . Może się czasem sprzeczają ale są nakama Smile
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 28-01-2010, 16:23
Z dzieciństwa to znają się tylko Lucci, Jyabura i Blueno. Reszta potem dołączyła.
czarna

Super świeżak

Licznik postów: 235

czarna, 28-01-2010, 16:27
skoro Lucci, Jyabura i Blueno znają się od małego, tym bardziej są z sobą zżyci. nie ukrywajmy, może Lucci i jest zimnym draniem ale swoje uczucia pewnie gdzieś tam głęboko ma. porównując ich chociażby do postaci realnych jak ja czy Wy, jeżeli kogoś się zna całe życie i utrzymuje się względnie ciepłe stosunki, to nie ma siły, żeby w razie potrzeby nie pomóc...
Ginko

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 430

Ginko, 28-01-2010, 17:31
Mój ulubieniec z sagi CP9. Jego walka z Luffym była jedną z the best ever. Postać mimo iż tylko jedno sagowa to porządnie odegrał swoją rolę. Fajny desing, w obu wydaniach. Jako cieśla z gołębiem był groteskowy ;]. Później jako agent, bezwzględny i zimny jak skała - to dużo bardziej do niego pasowało. Owoc jak najbardziej w porządku, idealny wręcz do jego umiejętności. Bardzo lubię tą postać.
1 2
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź