Odświeżam temat!
-
Vincent, 1982, krótka animacja Tim Burtona, która odzwierciedla cały jego styl. Taki wstęp do jego twórczości przedstawiający groteskowa makabrę.
-
Ostry film zaangażowany, 1979, reżyserii Juliana Antonisza, pastisz reportażu telewizyjnego demaskującego powód niskiej frekwencji na wydarzeniach kulturalnych. Watro pamiętać czasy w jakich animacja została stworzona, bo może odstraszyć swoją "dziwnością". Dla wielbicieli animacji po klatkowej.
-
Destingo, wydany w 2003 a opracowany w 1945. Współpraca Salvadora Dalii z Waltem Disneyem, a gdzie Dali, to dużo surrealizmu, złudzeń optycznych, iluzji i symboli.
-
Cat Soup, 2001, w sumie to dłuższy film, ale zaliczany do produkcji krótkometrażowych. Czarna komedia, autorstwa mangi Hashiguchi Chiyomj, która w 1998 popełniła samobójstwo. Przepełniony metaforami i płynną prostą animacją. Myślę, że większość powinna znać ten tytuł.
-
Spider, 2007, naprawdę polecam obejrzeć do końca.
-
Smutny człowiek zapomniał kim jest, interpretacja wideo, do wiersza Michała Napierzańskiego.
-
The Butterfly Circus, 2009, film, mający uświadomić widzowi poważny problem - brak akceptacji samego siebie. Bardzo wymowny i wzruszający.
-
Paperman, 2012, pewnie większość z was to zna, a jak nie to warto się zapoznać, ponieważ jest to fajna odmiana w animacji 3D
-
Terapia władzy na nieposkromiony lud, niestety nie znalazłam informacji na temat autora i czasu powstania, nawet nie wiem czy tytuł jest poprawny. Jeżeli ktoś się orientuję, to niech napiszę, bo jest to jeden z moich ulubionych filmów i chciałabym wiedzieć kto go wykonał. No i myślę, że tytuł jest na tyle wymowny, że nie trzeba nic dodawać

- oraz łapcie
zwiastun do animacji pokazującej jak wyglądała stolica w czasach dwudziestolecia międzywojennego. Warto zaznajomić się z tematem.
-
Balance, 1989, Film przedstawia pięć osób mieszkających na małej platformie unoszącej się w przestrzeni. W przypadku, gdy jedna z nich się przesuwa, inni muszą zrobić to samo, żeby platforma się nie przewróciła.
cdn.
(niektórych opisach wspomagał mnie filmweb

)
Póki co, to wszystko. Nie chcę za bardzo spamować tymi filmami, ale myślę że na jednym poście u mnie się nie skończy, bo mam jeszcze małe zaplecze. Temat jest naprawdę fajny i szkoda że wieję tu pustką od trzech lat. Wymienione przeze mnie filmy, są tak jakby podstawą tej dziedziny. Myślę że z niektórymi naprawdę warto się zapoznać, ponieważ dobrze jest poszerzać horyzonty i nie ograniczać się, pomyśleć i zastanowić się trochę nad przekazem tych filmów.