Zapłodnienie in vitro a Kościół.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 29-11-2010, 01:39
Tony napisał(a):skoro większość ludzi stanowią katolicy to prawo tworzy się zgodnie z ich wartościami. I czy Ci się to podoba czy nie musisz się do niego stosować. Mi też się nie podoba duża część polskich przepisów ale skoro taka jest wola większości to nic na to nie poradzę. Zawsze można wyjechać z Polski.

Większą część w Polsce stanowią katolicy? Wow, odważne stwierdzenie. Według mnie prawdziwych katolików w Polsce jest jakoś powiedzmy 5-10%, "babcio-katolików" i bezmyślnie podążających za naukami Kościoła katolików to i z 20% by się nazbierało. Resztę stanowią pseudo-katolicy, formalnie zarejestrowani jako katolicy i osoby innych wyznań. No ale mniejsza....

Zapłodnienie in vitro stwarza generalnie olbrzymie szanse w dziedzinie leczenia bezpłodności i uważam, że ta metoda jest jednym z największych osiągnięć współczesnej nauki i jak każda inna metoda medyczna powinna być finansowana przez Państwo po stworzeniu dobrego systemu prawnego z tym związanego. Pozostaje tylko jeden szkopuł - kwestia selekcji zarodków i losów tych niewykorzystanych...... Kościół ma trochę racji, nazywając zapłodnienie in vitro "młodszą siostrą eugeniki. Dobrze oddaje to naturalne mechanizmy w świecie organizmów żywych jednak nie wiem, czy nie zawaham się i nie powiem nawet, że uwłaszcza naszemu człowieczeństwu i naszej transcendentnej wyższości w świecie materii ożywionej. Trochę jest to podobna sytuacja jak w przypadku aborcji.

Podstawowe staje się tu pytanie "czy ingerujemy w osobę ludzką, do której nie mamy prawa?". Jeśli wyznajemy pogląd o szacunku dla ludzkiego życia to powinniśmy się nad tym poważnie zastanowić, jeśli jednak kieruje nami odmienna filozofia, to przeszkód nie ma żadnych. Sam wciąż nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony jest to potencjalne ludzkie życie, a bezpośrednia potencja według mnie utożsamiana może być z samym życiem. Z drugiej strony jednak nie jest to świadome życie a jedynie biologiczny początek będący póki co jedynie stosem rozwijającej się informacji biologicznej, więc nie czynimy krzywdy świadomej ludzkiej istocie. Trudna sprawa..... klucz wydaje mi się tkwi w rozważeniu wspomnianej już potencji.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 27-06-2012, 16:22
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e=warszawa
:|
Karać za co? Za to, że ludzie rodzą się z czymś spartolonym i nie mogą mieć dzieci, a chcą mieć? Poza tym, to jest zlepek komorek ludzkich (na tym etapie). Tak, mam gdzieś adopcję. Na ten moment mogę powiedzieć, że nie chciałbym mieć adoptowanego dzieciaka.
Burza

Piracki wojownik

Wiek: 25
Licznik postów: 116

Burza, 27-06-2012, 17:02
PiS chce karać, a niektórzy refundować. Ostatnio w TV pokazywali jakąś mieścinie (chyba Wrocław) gdzie władze miasta miały podjąć uchwalę o wspomaganiu "rodzin" nie mogących mieć dzieci z In Vitro włącznie. Popierały to osoby prężnie działające w śród społeczności par bezpłodnych, które same przeszły drogę od terapii do tego "zabiegu".
Na tym przykładzie widać doskonale że w naszym kraju panuje podział i schizofrenia społeczna :/
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 27-06-2012, 17:08
Refundacja in-vitro to głupota. Nie życzę sobie, by podatki szły na takie pierdoły, na które lewactwo nam każe płącić.
http://www.youtube.com/watch?v=p4a4zEvR ... _embedded#!
Shimi

Legendarny piracki oficer

Wiek: 30
Licznik postów: 876

Shimi, 27-06-2012, 18:15
Reakcja na filmik: ja pier*ole...
Czasami naprawdę zastanawiam się, czy ja aby nie śnię, bo absurd goni absurd. Podpisuję się pod Herosem, że refundacja in-vitro to głupota, no ale, do cholery, jeżeli dla pary jest to jedyne możliwe rozwiązanie na posiadanie dziecka, a adoptować nie chcą, to czemu im tego zabraniać? Kara więzienia? Chyba dla Kaczego i jego ziomków za tak poroniony pomysł.
Evendell

Joy Boy

Licznik postów: 5,384

Evendell, 27-06-2012, 21:59
PiS już mocno popieprzyło.
niech się zajmą prawdziwymi problemami państwa, a nie in vitro, które jest dla wielu par jedynym ratunkiem, by mieć ukochane dziecko.
i nie wciskajcie mi kitów, że jest adopcja. osobiście nienawidzę dzieci, i jedyne, które pokochałabym to moje własne. z mojej macicy do cholery i nie pokochałabym jakiegoś innego dzieciaka.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 27-06-2012, 22:09
Jestem po ciekawej rozmowie ze znajomym, który długo interesował się bioetyką. Wg tego co mówi, to i tak prędzej czy pó??niej trzeba to będzie zdelegalizować, bo zmierza to w kierunku "tworzeniu ludzi na życzenie". Podał dużo fajnych argumentów, z którymi muszę się "przespać" i je przemyśleć (dodam, że nie są to tzw. "argumenty katolickie"). Jednocześnie powiedział mi, że są inne metody leczenia, ale badań na ich temat zaprzestano m.in. dlatego, że in-vitro jest najprostsze. Zbadam temat dokładniej i się z tym prześpię.
Mimo to uważam, że przy obecnej sytuacji ekonomicznej ten problem jest mało znaczący.
Nemesis

Pirat

Licznik postów: 36

Nemesis, 31-07-2012, 15:36
xD Zabawne jest to, że największym argumentem kościoła przeciwko in vitro jest to, że 30% zygot się marnuje. Naprawdę mam ochotę umrzeć ze śmiechu jak myślę sobie o tym, że jedyna akceptowana przez kościół metoda antykoncepcji to tzw kalendarzyk, a wiecie na czym on polega? Uprawia się seks w dni niepłodne, najczęściej dochodzi wtedy do połączenia plemnika z jajeczkiem (a więc do stworzenia zygoty) jakkolwiek nie zostaje ona zagnieżdżona w macicy, bo ta nie ma odpowiedniego wysłania. Takie wysłanie tworzy się tylko w dni płodne i to w nim musi się zagnie??dzić zygota by przetrwać. W trakcie tej metody więc wszystkie zygoty które nie zostają dzieciaczkami trafiają do klozetu lub pralki.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 31-07-2012, 18:21
Przy invitro jednak możesz tworzyć sobie człowieka idealnego, eliminując jego złe geny. M.in. dlatego KK się sprzeciwia invitro. Jest kilka innych metod, które nie były rozwijane (badane) na taką skalę, co invitro, gdyż, to właśnie invitro było najłatwiejsze. Inne metody wg ostatnich badań (przedstawione przez ministra Piechę na którejś konferencji prasowej) dają nie mniejszą szansę na dzieci dla par, które ich mieć nie mogą i są one zgodne z moralnością katolicką.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź