Joy Boy
Licznik postów: 7,533
).
Gold Experience Requiem
Licznik postów: 2,042
Cytat:Czy uważasz, że publiczne nauczanie będące narzędziem do formatowania mózgów jest lepsze od sprywatyzowanego systemu?
Cytat:Czy jesteś za tym, by szkoła ograniczała Twoje zainteresowania, uczyła Cię rzeczy Tobie nieprzydatnych?
Cytat:Czy uważasz, iż wszystkie kolejne szkoły nie uczą Cię w sensownym kierunku dostrajając się do warunków na rynku pracy?
Cytat:Czy jesteś za tym, by obniżać poziom nauczania, bo rodzi się coraz więcej leniwych ludzi (bądź durniów, nie chcę poddawać młodych taką generalizacją)?
Cytat:Po co znać się więc na wszystkim, a w efekcie mieć gówno do powiedzenia? Lepiej być lepszy w kilku sprawach, specjalistą w jednej, a w reszcie znać niezbędne podstawy co by nie być kompletnym matołem.
Pierwszy oficer
Licznik postów: 1,220
LoLjestgorszyniżDotA napisał(a):Ja natomiast powiem Ci, że prywatne szkoły mimo powszechnie panującej opinii "tam się dostaje oceny za kasę", nie jest do końca prawdziwe.
Joy Boy
Licznik postów: 7,533
Cytat:Po pierwsze to nie rozumiem tej mody pisania "do drugiej osoby". Brzmi jak w kiepskiej reklamie, czy spamie w mojej skrzynce. formy "Ci", "Tobie" są zarezerwowane do przypadków gdy piszesz do jednej konkretnej osoby. Niby marketingowo lepiej to działa na odbiorców ale na forum brzmi co najmniej sztucznie.
Cytat:Po drugie powiedz o jakim poziomie edukacji mówisz, bo co innego szkoły podstawowe, a co innego studia. Na początku zrozumiałem własnie że chodzi o tzw. nauczanie początkowe ale później wyskoczyłeś z tekstem:Chodzi mi o całość, tylko że różne argumenty przychodziły mi w różnym czasie, część w ogóle pominąłem (wróć, źle powiedziałem - część nie tyle co pominąłem, tylko zapomniałem). Gadałem sobie nie raz z ojcem, który jest absolwentem (prymusem, mówię bo czasami jest różnica w znajomości tego słowa) - ze 30 lat twemu studia były bardziej wymagające niż obecnie. No dobra, trochę generalizuję, ale chodzi o to, że nie było takiego rozłamu między uczelnuiami 1 kategorii, a 2 kategorii... no i kiedyś bydło aż tak nie pchało się na studia, które w efekcie przeludnienia stawiają na tworzenie masarni. Inna sprawa, że obecnie niestety żyjemy jeszcze w czasach, gdzie pokolenie PRLu uważa studia za przepustkę do b. dobrej pracy... a to nie jest już prawdą.
Cytat:Dla mnie spora część prywatnych uczelni wyższych w PL to właśnie tzw. szkoły nicnierobienia. Fakt są też dobre szkoły prywatne i liczba tych szkół się powiększa, jednak ciągle pokutuje taka opinia.W bodajże "Wręcz przeciwnie" (ś.p pismo... szkoda, bo ostre, fajne, mocniej anty-systemowe niż "Uwazam rze", a przy rtym równie porządnie merytorycznie). był artykuł, gdzie autor fajnie przedstawił naukę na prywatnej uczelnii - masa praktyki, dużo "pieczątek" o odbytych kursach, mnóstwo pracy "od kuchni", a nie pieprzenia w teorii. No ale zgadzam się, taka jest obiegowa opinia.
Cytat:Wzgledem nauczania początkowego i średniego to tutaj szkoły prywatne muszą trzymac pewien poziom. Jaki rodzic będzie płacił za naukę dziecka jeśli szkoła nie będzie dobra?Tu musiałby wejść wolny rynek - zasada konkurencji typu "płacę - wymagam".
Cytat:O kurna.... jeszcze tego by nam było trzeba. Jak dla mnie program jest w dużej mierze ok, ale z paru przedmiotów powinno się go poszerzyć.Nie jest. Powtórka w liceum z gimbazy jest bez sensu. System nauczania języków obcych w gimnazjum i liceum do dupy - uczą cię jak zdać maturę, jak być dobrym Jasiem, ale nie uczą cię jak mówić po angielsku (nie w sensie dosłownym, chodzi o to, że uczą pierdół, a ważnych rzeczy nie). Poza tym - nadmiar nauki w niektorych kwestiach. O braku całek na matmie nie wspomnę.
Cytat:Może więc generalnie po prostu wyróżnić szkoły dla lepszych i szkoły normalne. Rozcieńczenie shitu byłoby większe, ale reszta przez nich traci. Trudna to sprawa do rozwikłania.Trzeba testować, polski system edukacji już jest w fazie transformacji z gówna, więc trochę (sensownych) testów nie zaszkodzi.
Cytat:Generalnie mam trochę za dużo do powiedzenie i w efekcie nie wiem, co ma pisać w zasadzie. Jakbyśmy się po kolei na konkretnych aspektach skupili, to było by mi łatwiej. Nazadawałeś dużo różnych pytań i nie wiem za co się złapać.Dlatego część olałem - takie rzeczy zawsze wychodzą w praniu ;].
Cytat:Swoją drogą, to się Korwina nasłuchałeś widzę.Ja oglądałem każdy filmik z Korwinem w necie. Jest tak jak Ci mówiłem na skype - czasami klepie głupoty równo, ale gościu jest mega inteligentnym szertoko wykształconym facetem i nawet jeżeli gada niekiedy durnoty, to warto go przesłuchać.
Pierwszy oficer
Licznik postów: 1,220
LoLjestgorszyniżDotA napisał(a):W bodajże "Wręcz przeciwnie" (ś.p pismo... szkoda, bo ostre, fajne, mocniej anty-systemowe niż "Uwazam rze", a przy rtym równie porządnie merytorycznie). był artykuł, gdzie autor fajnie przedstawił naukę na prywatnej uczelnii - masa praktyki, dużo "pieczątek" o odbytych kursach, mnóstwo pracy "od kuchni", a nie pieprzenia w teorii.
LoLjestgorszyniżDotA napisał(a):Właśnie o to chodziło - o zaciekawienie potencjalnego dyskutanta. Mi się zdawało, że wyszło to ok, no ale nie ważne.
LoLjestgorszyniżDotA napisał(a):ze 30 lat twemu studia były bardziej wymagające niż obecnie.
LoLjestgorszyniżDotA napisał(a):Tu musiałby wejść wolny rynek - zasada konkurencji typu "płacę - wymagam".
Joy Boy
Licznik postów: 7,533
Cytat:Dwa że obecnie uczelnie prywatne biorą się głównie za tzw. tanie kierunki tzn. takie do których nie potrzeba za dużo drugiego sprzętu czy oprogramowania. Z resztą na przykładzie mojej uczelni (PWr) zauważyłem tendencję do głupich oszczędności.Zgoda, ale mi chodzi o sytuację niedalekiej przyszlości - zbliżenie się do systemu amerykańskiego (nie mówię o podobieństwie, bo to trochę nie halo), gdzie ludzie i społeczeństwo dojrzeją i będą wybierać nie masówkę, po której tylko jakaś część się dostanie do pracy, tylko kierunek odpowiadający ich faktycznym zainteresowaniom i dający większą szansę na znalezienie pracy.
Cytat:Tzn. bierze się mase studentów (bo ministerstwo płaci tyle samo od głowy za każdego) i likwiduje zajęcia praktyczne (ćwiczenia, laboratoria) na rzecz tańszych wykładów.Taka jest tendencja w całej Polsce. Na UJocie też przyjmują Jasków
.Cytat:30 lat temu materiału było zasadniczo mniej. Ale przy okazji materiał ten był trudniej dostępny.Było więcej wykładów, trzeba było więcej go umieć niż obecnie. Ale pozxa tym masz rację.
Cytat:Z powodu darmowej konkurencji ze strony szkół publicznych zasada "płacę-wymagam" jest łatwiejsza do wprowadzania.Niezbyt, obecnie rodzice są bardziej zainteresowani ocenami, a nie tym, jak dziecko umie materiał i co aktualnie przerabia lub będzie przerabiał przez co część dzieci idzie za tym: "nie ważne, co umiem, ważne że mam piątki". Przez takie postępowanie rodziców utarł się "słuszny mit", że szkoły prywatne oznaczają oceny za kasę. Czasem lepiej iść do cięższej szkołuy i skończyć na 3 i 4, ale lepiej wiedzieć, niż być piątkowym uczniem i być "prymusem" w skali klasy.
Wilk morski
Licznik postów: 58
Joy Boy
Licznik postów: 7,533
Cytat:Prawda jest taka że w 99,5% jeżeli dana osoba ma piątki to wie duuuużo więcej niż inna która ma 3-4 i są w różnych szkołach.Chodfziło o to, że w takich szkołach uczy się systematycznej nauki, dyscypliny, a uczeń
Kapitan z nowego świata
Licznik postów: 483
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,323
Joy Boy
Licznik postów: 7,533
Cytat:Natomiast w Ameryce płaci się za wiedzę, nie za papierek i efekty są widoczne chociażby po liczbie noblistów ze stanów i z Polski oraz wkładzie w rozwój nowych technologii.Też nie do końca, Friedman mówił że jest coraz więcej państwowych uczelni, które ciągną w dół poziom edukacji.
Joy Boy
Licznik postów: 5,384
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,323
Joy Boy
Licznik postów: 7,533
Legendarny pierwszy oficer
Licznik postów: 1,323
Heros napisał(a):to, że są najbardziej prestiżowe nic nie znaczy.Sporo znaczy. Moją wypowied?? odniosę do kierunków technicznych bo w innych nie jestem zorientowany. Studia powinny dać pewną podstawę, a nie nauczyć wszystkiego od a do z. Tak naprawdę zawodu nauczysz się w pracy. Z tego co pytałem niektórych znajomych to około 80% tego co robią w pracy nie było na studiach, oraz większość tego co mieli na studiach nie wykorzystują w pracy. Wiele osób rzuca z tego powodu studia bo w trakcie ich trwania idą do pracy i uznają, że tam się więcej nauczą niż na studiach. Najważniejsze co Ci dają studia to kontakty z pracodawcą. Politechnika Wrocławska współpracuje z wieloma firmami i dzięki temu studenci bez problemu znajdują pracę w największych na świecie gigantach branży jak chociażby IBM, Nokia Siemens Network itp. Mam kilka znajomych z politechniki wrocławskiej na 4 i 5 roku i każdy z nich już pracuje zarabiając całkiem nie??le. Kończąc studia masz niemal gwarancje dobrej pracy właśnie dzięki uczelni. Natomiast osoby po nieprestiżowej uczelni jaką jest chociażby politechnika częstochowska spore problemy ze znalezieniem pracy w ich zawodzie.