Opinie na temat 17 tomu
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3 4 5
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Mielone

Pirat

Licznik postów: 32

Mielone, 31-12-2012, 00:22
Ratlee napisał(a):1. Tak właściwie czy tytuł "All Sunday" nawiązuje do jakiegoś święta w Japonii, czy coś? Jak np. u Miss Goldenweek? Zrozumiałbym samo Miss Sunday, ale skąd to All?
Według wyjaśnienia z SBS przed 162 rozdziałem (tom 18), "All Sunday" dotyczy po prostu dosłownie wszystkich niedziel, które to są najprzyjemniejszymi z wolnych dni, "okazji".
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 31-12-2012, 05:52
Ratlee napisał(a):2. Jak Ci się podoba na razie tłumaczenie OP? Darzysz tę serię jakąś szczególną sympatią, czy może jest jedna niedościgniona, której nic nie przebije? (Ogólnie i jako cos do tłumaczenia i jako serię, któa najbardziej Ci przypadła do gustu)
One Piece jest przede wszystkim dużym wyzwaniem w sensie językowym. ??adna inna z tłumaczonych przeze mnie mang nie ma takiej ilości dziwnych ataków, zawierających żarty słowne i nawiązania do popkultury. W ogóle gry słowne w wykonaniu Ody to coś wyróżniającego OP na tle innych tytułów. Nie jest to moja ulubiona seria, ale szacun dla autora za zapewnienie czytelnikowi takiej ilości rozkmin. Ma to również minusy - nad każdą grą słów trzeba się chwilę zastanowić, przez co tłumaczenie idzie wolniej niż np. przypadku takiego Bleacha czy RE.
??adna z moich ulubionych serii nie jest obecnie wydawana w Polsce.
qbol

Imperator

Licznik postów: 2,290

qbol, 31-12-2012, 17:19
Art napisał(a):
Pawel Dybala napisał(a):??adna z moich ulubionych serii nie jest obecnie wydawana w Polsce.
A jakie to są? Smile

I czemu jest to Berserk?Big Grin
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 31-12-2012, 17:20
Art napisał(a):A jakie to są? Smile
"20th Century Boys", "Monster" i "Billy Bat" Urasawy, do tego "Berserk", "Claymore", "Shingeki no kyojin", ostatnio również "Fairy Tail", "Jisatsutou"... a, no i w sumie "Soul Eater", więc jedna seria wydawana w Polsce się załapała.
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 31-12-2012, 17:43
Paweł napisał(a):One Piece jest przede wszystkim dużym wyzwaniem w sensie językowym. ??adna inna z tłumaczonych przeze mnie mang nie ma takiej ilości dziwnych ataków, zawierających żarty słowne i nawiązania do popkultury.

Czytałeś/oglądałeś Gintamę? :hyhy:

Paweł napisał(a):"Monster"

Paweł napisał(a):"Berserk"

Confuseduper:
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 31-12-2012, 17:47
Hyrule napisał(a):Czytałeś/oglądałeś Gintamę? :hyhy:
Przeglądałem, nie zaciekawiła mnie jakoś.
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 31-12-2012, 18:06
Paweł napisał(a):Przeglądałem, nie zaciekawiła mnie jakoś.

A tak pytam a propos tego "żarty słowne i nawiązania do popkultury". Smile Oglądam sobie właśnie tę serię i każda minuta dosłownie naszpikowana jest setkami tego typu żartów. Sam tytuł jest żartem z kintama (autor zamienił "złoty" na "srebrny" Big Grin), pogodynka nazywa się Ketsuno Ana (brzmieniowo 尻の孔 Big Grin), mamy tam Edo, które ruszyło w erę postępu dzięki kosmitom, siejące strach nowoczesne Shinsengumi, co chwilę zabawne odniesienia do różnych znanych motywów z telewizji, sceny muzycznej, różnych "idoli" itp. itd (nawet o Hard Gayu było Big Grin). Generalnie chyba (oprócz Sayonara Zetsubou Sensei) nie widziałem serii, która tak naszpikowana by była żartami tego typu, co powiedziałeś. Nawet OP ustępuje miejsca tej serii wg mnie. ;]
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 31-12-2012, 19:47
Hyrule napisał(a):A tak pytam a propos tego "żarty słowne i nawiązania do popkultury". Smile Oglądam sobie właśnie tę serię i każda minuta dosłownie naszpikowana jest setkami tego typu żartów. Sam tytuł jest żartem z kintama (autor zamienił "złoty" na "srebrny" Big Grin ), pogodynka nazywa się Ketsuno Ana (brzmieniowo 尻の孔 Big Grin ), mamy tam Edo, które ruszyło w erę postępu dzięki kosmitom, siejące strach nowoczesne Shinsengumi, co chwilę zabawne odniesienia do różnych znanych motywów z telewizji, sceny muzycznej, różnych "idoli" itp. itd (nawet o Hard Gayu było Big Grin ). Generalnie chyba (oprócz Sayonara Zetsubou Sensei) nie widziałem serii, która tak naszpikowana by była żartami tego typu, co powiedziałeś. Nawet OP ustępuje miejsca tej serii wg mnie. ;]
Brzmi nie??le, ale co za dużo, to niezdrowo. Nie wiem, czy chce mi się aplikować sobie taką dawkę tego typu gagów. Zobaczymy, może kiedyś.
Dahaka napisał(a):Tak się dobrze lista zaczęła, aż tu nagle Fairy Tail Big Grin
Komediowo i fabularnie trzyma poziom chyba najrówniej ze wszystkich chłopcięcych tasiemców. I graficznie również.
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 31-12-2012, 20:28
Zgadzam się. Poziom trzyma, tylko niezbyt wysoki Big Grin
Nie no, jak tam uważasz, dla mnie FT to ubóstwo architektoniczne miejscówek, brak interesujących antagonistów, zerowe wyważenie siły postaci, zupełnie niewykorzystany potencjał świata magii, najgorsze użycie nakama power w historii shounenów(już nawet moralizatorskie gadki naruto są lepsze) i prawie, że brak planowania naprzód ze strony autora(i nie jest to fałszywe oskarżenie, bo sam przyznał się w wywiadzie, że wymyśla wszystko na bieżąco). Poza tym osoby, które przeczytały rave mastera mówią o braku oryginalności postaci, które w FT są kalką tych z RM.

No ale jak mówiłem, gusta guściki Tongue Jeśli miałbym traktować shouneny w kategorii "odmóżdżacze" to pewnie FT byłby najlepszy Tongue
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 31-12-2012, 20:45
Dahaka napisał(a):Zgadzam się. Poziom trzyma, tylko niezbyt wysoki Big Grin
Tu bym polemizował, ale może nie róbmy oftopa.
Dahaka napisał(a):Jeśli miałbym traktować shouneny w kategorii "odmóżdżacze" to pewnie FT byłby najlepszy Tongue
No raczej nie jest to literatura wysokich lotów, a odmóżdżacze właśnie. Tak OP, jak FT, Naruciak, czy Bleach. Jak chcę przeczytać coś ambitniejszego to sięgam raczej po inne tytuły niż bajki o magach, piratach okładających się gumowymi bazookami, super-nindżach czy koksach z zaświatów. W kategorii niezobowiązującej, bzdurkowej rozrywki FT sprawdza się moim zdaniem najlepiej z tych serii. ??adna nie jest ani ambitna, ani przesadnie innowacyjna, ale przy tej wszechobecnej wtórności i miksie oklepanych schematów FT po prostu najlepiej się czyta.
A jakieś wyważenia siły, czy inne nakama power - po co, na co? Ja nie chcę wyważenia siły, chcę czytać wesołe bajki o tym, jak się biją : )
Mikisi

Kapitan z paradise

Licznik postów: 375

Mikisi, 31-12-2012, 20:46
Jak dla mnie najlepszy "chłopięcy tasiemiec" to Hunter x Hunter. D: (o ile on się to tej kategorii zalicza xd)
Fairy Tail o ile na początku było fajne, bo mimo swoich wad było przyjemne, ale im dalej tym mniej przyjemności czerpię z tej mangi.
@topic czyli jednak Białobrody, w sumie to chyba lepiej xd
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 31-12-2012, 21:05
Pawel Dybala napisał(a):A jakieś wyważenia siły, czy inne nakama power - po co, na co? Ja nie chcę wyważenia siły, chcę czytać wesołe bajki o tym, jak się biją : )
No widzisz, kwestia innego podejścia Tongue Bajka nie bajka, nie jest to poziom cartoon network, gdzie nikogo nie obchodzi co się dzieje i ma być po prostu fajnie. Shouneny to coś, co bym posadził na poziomie harrego pottera, czyli twór od którego wymaga się jednak spójnej fabuły, fajnych postaci i potyczek/wątków, których rozstrzygnięcia są wiarygodne. W końcu kierowane są do młodzieży gimnazjalnej, a to taki wiek, gdzie przestaje się łykać wszystko co autor zapoda Tongue

O offtop się nie przejmuj, posprząta sie Tongue
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 31-12-2012, 21:41
Paweł napisał(a):A jakieś wyważenia siły, czy inne nakama power - po co, na co? Ja nie chcę wyważenia siły, chcę czytać wesołe bajki o tym, jak się biją : )

Cytując Gintokiego: "Chyba nigdy nie wyrosnę z Shonen Jumpa", hehehehe. Big Grin (jak każdy facet)

Paweł napisał(a):Brzmi nie??le, ale co za dużo, to niezdrowo. Nie wiem, czy chce mi się aplikować sobie taką dawkę tego typu gagów. Zobaczymy, może kiedyś.

Kto co lubi. ;] Przyznam Ci przy okazji, ze dobrze nakreśliłeś esencję Fairy Tail.
Pawel Dybala

Super świeżak

Licznik postów: 178

Pawel Dybala, 01-01-2013, 05:53
Dahaka napisał(a):Shouneny to coś, co bym posadził na poziomie harrego pottera, czyli twór od którego wymaga się jednak spójnej fabuły, fajnych postaci i potyczek/wątków, których rozstrzygnięcia są wiarygodne.
Spójna fabuła w sionenach to rzecz względna, zwykle są to mangi rysowane z arku na ark, więc niekoniecznie całościowo stanowią jedną spójną historię. Taki gatunek.
Fajne postaci - FT ma moim zdaniem obecnie najciekawsze, ale wiadomo, rzecz gustu.
A wiarygodne rozstrzygnięcia walk to zdecydowanie nie jest coś, czego szukam w sionenach : ) Wiarygodnie jest na Discovery, w mangach ma być efektownie, z fajerwerkami i trzęsieniem ziemi.
zyx

Wilk morski

Licznik postów: 91

zyx, 01-01-2013, 12:40
Pawel Dybala napisał(a):Spójna fabuła w sionenach to rzecz względna
Jak właściwie każdy inny element? Smile
Pawel Dybala napisał(a):zwykle są to mangi rysowane z arku na ark, więc niekoniecznie całościowo stanowią jedną spójną historię.
O ile jestem skłonny zgodzić się, że jest tak w przypadku większości tytułów, to nie dotyczy to każdego przypadku i nie w równym stopniu. ??eby dać jakiś przykład - full metal alchemist. Sam nie jestem wielkim fanem tego tytułu ,ale przyznaje że fabularnie był spójny od A do Z. Jak widać da się.
Pawel Dybala napisał(a):Taki gatunek.
To że jest tak w większości przypadków, nie oznacza że zawsze musi tak być. Tym większa chwała należy się tytułom wyłamującym się z tego schematu. Zatem uważasz(mówię na ty, bo o ile dobrze pamiętam prosiłeś by nie mówić "pan")że Fairy Tail wypada najlepiej fabularnie skoro autor tworzy ten element na bieżąco i nie przywiązując do niego większej wagi ? Dość karkołomna teza.
Pawel Dybala napisał(a):Fajne postaci - FT ma moim zdaniem obecnie najciekawsze, ale wiadomo, rzecz gustu.
Fajne postaci to moim zdaniem jedyna rzecz który występuje w każdym (znanym mi) shonenie, czego nie mogę powiedzieć o innych elementach(choć jak wszystko jest to do pewnego stopnia względne). W przypadku FT sporo członków gildii uchodzi za kalkę (wizualną) strawhatsów przez co fani One Piece'a mają awersję do tego tytułu od samego początku.
Pawel Dybala napisał(a):A wiarygodne rozstrzygnięcia walk to zdecydowanie nie jest coś, czego szukam w sionenach : )

Shoneny są z definicji niewiarygodne. Tyle że można walki rozstrzygnąć w sposób względnie wiarygodny, a nie bezczelny jak jest w przypadku FT(jestem głównym bohaterem zmiotę ciebie z powierzchni ziemi bo tak). Ja oczekuję tego, by bohater czasami przegrywał, a jak dostaje wzmocnienie to w sposób uzasadniony, by wygrywanie nie przychodziło mu w sposób śmiesznie łatwy i zaistniał jakiś element niepewności, czy aby na pewno zwycięży. Trzeba się zniżać do power upów z potylicy mimo posiadania tak potężnego narzędzia jakim jest plot armor?
Pawel Dybala napisał(a):Wiarygodnie jest na Discovery, w mangach ma być efektownie, z fajerwerkami i trzęsieniem ziemi.
Tak tyle że kiedy serwuje się nam non stop atomówki przyzwyczajamy się do nich i nie robią na nas większego wrażenia, a co gorsza w arsenale nie ma nic mocniejszego. Fajerwerki też trzeba umieć robić, bo inaczej będą to sztuczne i wymuszone wybuchy irytujące czytelnika...

Mam jedno pytanie. Do którego momentu przeczytałeś One Piece'a ?
1 2 3 4 5
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź