Kościół.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
mateczQa

Kapitan z paradise

Wiek: 37
Licznik postów: 399

mateczQa, 11-10-2008, 16:49
uffcio napisał(a):mieniając trochę temat uważam że największą bzdurą i pomyłką jest obowiązkowa katecheza. Takie lekcje powinny być prowadzone przy kościele, nie powinny mieć wpływu na świadectwo szkolne. Katechezy powinni się uczyć ci co chcą - tylko wtedy przyniesie to efekty :/
Wg mnie to jest w temacie, bo to tyczy się kościoła Tongue popieram, jak ktoś wierzy to dobrowolnie to samo powinno być z katechezami... -_-" debilizmem jest wprowadzenie tego do szkoły, a szczytem głupoty na ocenę... (widzisz Roman co narobiłeś?!). Dla mnie kwestia wychowywania do życia w rodzinie i seksualnego powinna być oddzielnie a nie przez duchownych/katechetów, którzy nawet nie wiedzą jak wygląda w realu osobnik płci przeciwnej bez ubrania nie wspominając już o doświadczeniach/wiedzy seksualnej... to tak jakby gadali o konstrukcji lodówki a nie mają nawet pojęcia jak ją uruchomić xP
Przeraża mnie słuszność przekonań takich ludzi- chcą za wszelką cenę wbić to słuchaczowi do głowy, że jego racja jest słuszna i nie ma innej opcji, nie ma mowy o dyskusji... jak taki młody człowiek ma się rozwijać? jak wmawia mu się że używanie kondomów jest grzechem, a patrzenie na nagą kobietę to zło najwyższego kalibru, to skąd ma wiedzieć co zrobić by nie mieć za dużo dzieci i jakie są tego konsekwencje posiadania gromadki potomków? przecież krzywdzi się takie dzieciaki (ostatnio- 10 bachorów! i weź to teraz wszystko wyżyw, daj ubrać, daj miejsce do spania, poświęcać uwagę, a robić w domu trzeba, kasy brakuje bo robota na takie warunki za mało płatna i co teraz? kościół da jeść?? czy oni wiedzą o czym gadają, że antykoncepcja jest zła??! mają to gdzieś! zależy im tylko na kolejnych członkach organizacji dających na tacę... tylko już tacy nie będą mieć, bo będą ludźmi bez przyszłości a jak ktoś się wybije to ucieknie jak najdalej od takiej patologii!)
[Obrazek: tumblr_nmocvqft8Y1un6g2ko1_r1_500.gif]
uffcio

Wilk morski

Licznik postów: 69

uffcio, 11-10-2008, 17:14
Jak się nie chce dzieci to wystarczy dobrze prowadzić kalendarzyk płodności xP

Z lekcjami religii i wdżwr wygląda to tak - rodzice nie interesują się rozwojem dzieci w tych sferach bo to przecież należy do zadań szkoły a szkoła też nie przejmuje się poziomem tych zajęć tylko tym żeby w ogóle były bo przecież rodzice powinni uświadamiać dzieci. Kwadratura koła @.@
mateczQa

Kapitan z paradise

Wiek: 37
Licznik postów: 399

mateczQa, 11-10-2008, 17:30
uffcio napisał(a):Jak się nie chce dzieci to wystarczy dobrze prowadzić kalendarzyk płodności xP
Kalendarzyk jest zawodny xP za mało jest lekcji do wychowania seksualnego... to by dziewczyny wiedziały co się dzieje z ciałem w okresie płodności... x| a tak to kto ma im to wyjaśnić?

Cytat:Z lekcjami religii i wdżwr wygląda to tak - rodzice nie interesują się rozwojem dzieci w tych sferach bo to przecież należy do zadań szkoły a szkoła też nie przejmuje się poziomem tych zajęć tylko tym żeby w ogóle były bo przecież rodzice powinni uświadamiać dzieci. Kwadratura koła @.@
To ja jestem w takim razie jakimś wyjątkiem, bo moi rodzice od małego mnie edukowali w sprawach seksu, adekwatnie do wieku. Nigdy nie czułam zażenowania w tych kwestiach jak na wdżwr-ach niektórzy z mojej starej klasy xP i niestety- 2 w prawie tym samym czasie wpadły w roku maturalnym xP
A szkoła to czego ma się wstydzić z tym nauczaniem? powinni pomagać uczniom zgłębiać tajniki żeby chociaż do matury dobrnęli. W jakimś dziwnym społeczeństwie żyjemy- rodzice albo oględnie mówią o seksie, bo się wstydzą albo wcale co już jest przerażające... to jak oni sami spłodzili te swoje dziecko jak nawet wyjaśnić nie potrafią niczego w tym zakresie... potem taka 14-15 latka daje się zaciągnąć do łóżka i wpada, bo nikt jej nie powiedział, że są metody zapobiegania ciąży...

Jak dochodzi do gwałtu to mnie dziwi postawa kościoła, który lata za ofiarą i nie daje wolnego wyboru... wg prawa taka osoba ma prawo dokonać aborcji. Ktoś zmuszający mnie do powstania życia we mnie jest pogwałceniem mojej cielesności, mojej woli, mojej nietykalności, do tego jakbym nie wyskrobała to mam wychowywać następne pokolenie gwałcicieli/zbirów (miałabym na tyle honoru i nie oddałabym do domu dziecka). Może takiemu księdzu podrzucić dzieciaka i niech sam wychowuje niechciane? poczułby jakie z tego konsekwencje wynikają

[ Dodano: 2008-10-11, 16:33 ]
Karawera napisał(a):Boto, ale efekt jest. No wiesz ciąze też trzeba planować to dlaczego niepłodności też Tongue
Kobieta nie jest zaprogramowana jak zegarek i każdy cykl odbywa się w innym ew. zbliżonym terminie. Nie ma recepty na zaplanowanie, zawsze (nawet jak cykl jest regularny) trzeba się liczyć z jakimś obsunięciem (wiele czynników na to wpływa). Dlatego kobieta jest jak bomba i może być zapłodniona lub nie xP
[Obrazek: tumblr_nmocvqft8Y1un6g2ko1_r1_500.gif]
mateczQa

Kapitan z paradise

Wiek: 37
Licznik postów: 399

mateczQa, 11-10-2008, 18:36
Jak zna swoje ciało i ma jakieś pojęcie w tego typu sprawach to jest duży procent że nie wpadnie ( a przynajmniej szybko xP). No chyba że trafisz na desperatkę, powie Ci że nie jest płodna, dochodzi do stosunku (znając panów bez zabezpieczeń) a tu zonk- oszukała Cię bo chciała mieć dziecko xP i co wtedy teraz xP ale dobra nie off topujmy tyle xP

A Ty Karawera mam rozumieć, że nie jesteś zwolennikiem antykoncepcji i aborcji skoro tak ciśniesz na stosowanie kalendarzyka xP

A propos kalendarzyka- na lekcjach religii to chyba powszechna teoria, że kalendarzyk to jedyne źródło prawidłowego życia seksualnego... zadziwia mnie wszechwiedza katechetek (no bo one to w głównej mierze uczą) na te tematy jak większość z nich jest dziewicami x| chyba coś tu zgrzyta, bo jak można mówić na jakiś temat nie mając o nim pojęcia? Eh... to wszystko jest chore... Przydałyby się tu porządne zmiany, bo to do małpy nie jest podobne...

Jak będę mieć dziecko (mam taki zamiar w przyszłości xP) to dam mu wybór w kwestiach wiary. Chce w coś wierzyć, proszę bardzo mnie nic do tego, nie chce wchodzić w tego typu relacje- jego wybór. Wkurza mnie "moda" na wiarę chrześcijańską w naszym kraju. Nawet jak ktoś nie praktykuje to i tak się zapiera, że jest bardzo wierzący, bo nie wypada powiedzieć inaczej... bez sensu...

Gdzieś wyżej chyba Jackie wspominała o tym jak rodzice zmuszają małe dzieci do chodzenia na msze- jak dla mnie to bezproduktywne, z resztą na swoim przykładzie to wiem. Jak dzieciak nie czuje, że przeżywa jakieś ważne wydarzenie- modlitwę w domu bożym to po co go tym zamęczać? Najczęściej to jest tak, że rodzice niby są wierzący i chodzą do tego kościoła ale tak naprawdę poważnie to zaniedbują i potem to na dzieciaka przechodzi. Moi starzy byli tacy sami- z resztą do tej pory mi trują że jakimi to nie są katolikami, wierzą w Boga, ahy, ohy i nie wiadomo co tam jeszcze. Problem w tym że szybko przestali chodzić do kościoła, wysługiwali się mną i bratem, że niby w ich imieniu mamy się modlić (?!), ale na długo to im nie pomogło bo na oczy szybko przejrzeliśmy i zaczęliśmy olewać ich "rozkazy", potem to też olali, bo argumenty przerosły ich lenistwo...

Właśnie lenistwo- dla mnie chodzenie do kościoła to jest dla wytrwałych, którzy żyją tym całym kościołem i wydarzeniami tam związanymi. Moja cierpliwość w kościele kończy(ła) się na pierwszych 5 minutach, bo potem to ja jakieś kurwicy dostaję i zachowuję się jak dziecko z ADHD (może mam, nie wiem, nie badałam się na to ;p). Najgorzej mam jak muszę się widzieć z moją babcią, która mieszka w Krakowie (przez nią nienawidzę Krakowa)- jest zagorzałą fanką radia MaRyja i ojca dyrektora, jak słyszy hasło "Żydzi", "nie katolicy" to zaraz się wydziera, wyzywa od brudasów, pogan, szatanów i takich tam innych kreatur. Błagam w myślach o litość jak idziemy na miasto, bo jest 99,9% szans na to że będę musiała wejść do kościoła i się pomodlić (ale nie wiem po co, ile można się modlić w 20 kościołach jednego dnia... xP), zn. się ja się nie modlę tylko nudzę potwornie... i czekać aż babcia skończy odmawiać różaniec... x| w nocy to już masakra... spać się nie da, bo w radiu co chwila brzęczą antysemici i jakieś stare babcie wychwalające ojca dyrektora... na szczęście tylko ta jedna babcia jest moherowym beretem i muszę ją znosić raz na rok, dziadek rozwiódł się z nią (nie dziwię się, też bym zwiewała jak najszybciej), a drudzy dziadkowie ujdą w tłoku.

Dlatego wkurzają mnie fanatycy religii... oni tylko tym żyją, nie mają innych celów, straszą swoimi poglądami, nie dociera do nich że inny człowiek może mieć inne przekonania i system wartości niż oni... sory ale dla mnie, szczególnie katolicyzm, kojarzy się z zacofaniem, ograniczonymi horyzontami, brakiem perspektyw na rozwój psychofizyczny i intelektualny...
[Obrazek: tumblr_nmocvqft8Y1un6g2ko1_r1_500.gif]
Diedż

Super świeżak

Licznik postów: 234

Diedż, 11-10-2008, 18:43
mateczQa napisał(a):zadziwia mnie wszechwiedza katechetek (no bo one to w głównej mierze uczą) na te tematy jak większość z nich jest dziewicami x| chyba coś tu zgrzyta, bo jak można mówić na jakiś temat nie mając o nim pojęcia? Eh... to wszystko jest chore... Przydałyby się tu porządne zmiany, bo to do małpy nie jest podobne...

Przepraszam bardzo dlaczego miałyby nie wiedzieć? Kto zabrania katechetką sexu, jak i małżeństwa? Moja katechetka ma męża, i ja jakoś nie widze w tym nic dziwnego.
mateczQa

Kapitan z paradise

Wiek: 37
Licznik postów: 399

mateczQa, 11-10-2008, 20:13
Dziedż, nie twierdzę że WSZYSTKIE katechetki są w tej dziedzinie nieobeznane, z pewnością jest grono zamężnych, ale to oczywiste, że jest duży odsetek tych co nie mają pojęcia/sładały śłuby czystości/ boją się tego- miałam taką katechetkę, która nie kryła się ze swoim dziewictwem, uważała że seks jest obrzydliwy żeby to robić (nawet nie spróbowała, powodzenia...). Jakoś częściej słyszałam o katechetkach cnotkach xP (coś odbiegamy od tematu xP) to się ciesz, że masz zdrową katechetkę a nie taką z ascetycznymi zaciągami xP

Karawera a jak jest poronienie to w sumie następuje naturalna forma aborcji. A kobieta, która musi mieć usuniętą ciążę bo zagraża jej życiu to co ma zrobić? zabić się czekając na tego konsekwencje albo poważne problemy zdrowotne (przykład- Alicja Tysiąc)?
temat kontrowersyjny- trzeba będzie jakieś przesunięcie do innego działu zrobić xP

Cytat:A jesli chodzi o ogólne podejscie ludzi to do mnie np mówią idz spal kota bo słucham cieżkiej muyzyki. Ja tam ludzi nie rozumiem.
To sami są pojebani xP myślą że jak słucha metalu to zaraz jest jak Manson xP jakoś normalniejsi wydają mi się metale (sama nim nie jestem, ale mam brata metala), bardziej sensowni nie to co techno- tłuki dresiarskie x|
[Obrazek: tumblr_nmocvqft8Y1un6g2ko1_r1_500.gif]
aniula1313

Wilk morski

Licznik postów: 52

aniula1313, 11-10-2008, 21:03
mateczQa napisał(a):.. potem taka 14-15 latka daje się zaciągnąć do łóżka i wpada, bo nikt jej nie powiedział, że są metody zapobiegania ciąży...
halo halo nie przesadzajcie
moi rodzice nie mówią mi o seksie i wiem dużo..


Gdyby nie mój Ojciec to może bym została Ateistką ale niestety gdybym powiedziała ojcu, że z wiarą u mnie krucho to by mnie z chaty wypierdolił.
Ja wierzę w ewolucję ale też moje siostry gadają mi o Bogu.. hmm jeszcze czas mam będę musiała jeszcze porządnie pomyśleć o ewolucji i o wierzę ....ale nie chciałabym pójść do bierzmowania :zdegustowany:


moim zdaniem osoby, które wyzywają innych ,,satan'' opętany itd to są cofnięci ( mój ojciec gada że jestem córką szatana.. ale mój ojciec jest stary i cofnięty (niedosłownie cofnięty) :zdegustowany: )
Zio

Kapitan z paradise

Licznik postów: 322

Zio, 11-10-2008, 21:23
dobra, to ja i może coś kapnę.

Najpierw powiem o kasie. Bo wszyscy o niej trąbią.
Okej. Są złodzieje, są. Są księża, którzy gadają o biednych, a sami pomykają w mercedesach. Są. Ale są tacy, ty podam przykład akurat z Kapucynów, którzy żyją w totalnej biedzie. Są tacy Kapucyni, którzy idą na misje. Ale nie gdzieś tam, do Kamerunu czy Nigerii (to swoją drogą). Idą na misje do familioków. Albo do blokowisk. Żyją normalnie. Nawracają swoim życiem, tym, że żyją z tego, co im ludzie dadzą. Według mnie to jest niesamowite. Wspaniała przeciwwaga dla Rydzyka i spółki.

Rydzyk. Tak, wszyscy wiemy. Ale kurde Rydzyk to nie cały kościół! (pisałem to już w temacie o satanizmie) Tak jak pisała Uffcio. Są młodzi. Ja też należę do wspólnoty. I jest naprawdę fajnie. Oazowe wakacje to najlepsze wakacje na jakich byłem.

Katechetki. Tak, to jedno gówno. Według mnie religia powinna być przy kościele, bo tam jest jej miejsce, a nie że chodzą, kurna, na religię, bo im tak rodzice każą albo bo koleżanki chodzą. Paranoja! Moja katechetka jest luz i wbrew temu, co tu niektórzy pisali, ma męża xd. W ogóle u nas w szkole jest jeszcze jeden katecheta. Niezły kozak, sam przyznaje się do tego, że jest prawiczkiem, ale ogólnie to ma niezłe gadne i niezły respekt w szkole. Wszyscy go w sumie lubią. Była jeszcze trzecia. Ale o niej nie będę mówił --'.

Seks i wszystko o seksie. Bzdura. Moi rodzicie nie używają antykoncepcji. I jakoś nadal mam tylko dwóch braci. Jesteśmy otwartą na życie rodziną. Stosują kalendarzyk. I choć czasami muszą się powstrzymywać, to wyczekany prezent bardziej smakuje, no nie? Ze mną gadają otwarcie, nie owijając w bawełnę, choć stało się to uciążliwe, odkąd mam dziewczynę --'.

Uffcio, w jakiej ty jesteś wspólnocie?
Karawera

Piracki wojownik

Licznik postów: 136

Karawera, 11-10-2008, 21:36
A słyszeliście jak się tłumaczy Rydzyka?? zacytuje moją katechetkę siostrę zakonną bezhabitową:
Rydzyk to czyste dobro, ludzie go oczerniają bo są zardrośni tego co ma, a on zrobił tyle obrego swoim radiem. Wyobrażcie sobie tych ludzi którzy siedzą lata w łózku i nie mogą iść do kościoła się pomodlić. Raio daje im modlitwe i msze świetą w domu. Mogą się wtedy modlić z innymi. "" I tak wyglada moja religia w 3 liceum jak się rzuci hasło Rydzyk xD nie mówiac już o tym, że muzyka, anime itp to są bożki które odrywają nas od tego w co powiniśmy wierzyć. :wstyd:
Grigorij

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,334

Grigorij, 11-10-2008, 21:57
Rydzyk robi wodę z mózgu. A Msza Święta to leci na jedynce co niedzielę.

A co do katechezy, to zgadzam się że powinna być w kościele, ale jeśli już ma być w szkole to niech jakoś normalnie to wygląda. U mnie w szkole religia ogranicza się do przepytania z niedzielnej ewangelii i 45 minut pisania w zeszycie. Jaki sens? Niech ksiądz rozmawia z uczniami, tłumaczy zagadnienia w przystępny dla nich sposób a nie tylko dyktuje tekst z katechizmu którego sensu nikt nawet nie stara się zrozumieć.
uffcio

Wilk morski

Licznik postów: 69

uffcio, 11-10-2008, 23:42
Zio, należę do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży ;P czyli coś jak oaza Wink

Gdyby nie piate przykazanie to już by Rydzyka nie było >: D nie no, żartuję, ale ten tak namieszał ludziom w głowie że mają wyprany mózg. A ja pamiętam czasy gdy RM słuchała moja babcia i wtedy była to jedna z fajniejszych stacji (można tak powiedzieć o radiu? o.O) Dlatego na przykład u mnie w kościele reklamuje się głównie radio eM - trzeba pokazać że istnieją też inne normalne religijne radiostacje Smile .
Mamy przy parafii oddział radia-maryja i może by nawet szło z nimi jako-tako egzystować gdyby nie ich prezeska >< Ona jest wcieleniem wszystkich moherowych cech... od niej wszyscy uciekamy xP
Mroczny

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 511

Mroczny, 12-10-2008, 14:53
Do tematu moim zdaniem mozna zaliczyc rowniez dyskusje o katachezie szkolnej...
Ja w poniedzialki mam dwie religie po kolei wygladaja one tak, ze klade sie na lawce, czasem probuje dyskutowac, ale zostajac olanym, robie sobie drzemke, wstaje na przerwe, a na drugiej lekcji ide ponownie spac..
Z checia bym nie chodzil na te zajecia, ale niestety moi rodzice nie chca mi kwitka pewnego wypisac, bo to przeciez nie przystoi...
Jak dla mnie to nie ma sensu, chyba, ze zajecia prowadzi odpowiednia osoba, ktora umie dyskutowac na poziomie i uczy o religiach, a nie ogranicza sie do chrzescijanstwa...
mateczQa

Kapitan z paradise

Wiek: 37
Licznik postów: 399

mateczQa, 12-10-2008, 19:41
U mnie w technikum religia to była raczej okienkiem/przerwą a nie lekcją xP np.: ludzie chodzili sobie bez pytania do bufetu po jakiś fast food tak jakby byli w miejscu publicznym, jedni słuchają muzyki na odtw. mp3, inni czytają gazetę i piśmidła, jeszcze inni prowadzą pogawędki przy napojach energetycznych, a niektórzy śpią albo grają w coś w zeszycie xP może 2-3 osoby słuchały katechetki a tak to każdy na to lał równo, bo ona też na to lała co my robiliśmy xP
[Obrazek: tumblr_nmocvqft8Y1un6g2ko1_r1_500.gif]
Karawera

Piracki wojownik

Licznik postów: 136

Karawera, 12-10-2008, 19:51
Umnie się tak nie dało. Najpierw miałem spoko księdza. Gadało sie z nim itp. Po tem przyszło zastepstwo to były notaki i straszny looz. W 2 klasie mieliśmy z panią od psychologi, spoko kobita to się gadało zawsze nam po ksywach rzucała xD. Tylko czestwo sie wkurwiała na nas, a teraz mam katechetke fanatyczke i nie a się siedziec jesli chcesz mieć normalną ocenę do średniej :/
RdR

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,157

RdR, 15-10-2008, 14:57
Jeśli chodzi o wiarę to ja wierzę w Boga, ale nie wyznaję żadnej z istniejących religii, ponieważ moim zdaniem żadna nie jest prawdziwa.
Nie wiem czy ktoś z was słyszał o oobe (doświadczenie poza ciałem) żyjąc doznajesz tego co nas najprawdopodobniej czeka po śmierci. Ja jeszcze nie wyszedłem, wciąż ćwiczę, ale mój znajomy wyszedł więc co nie co wiem. OOBE jest głównym źródłem moich przekonań religijnych. Nie będę się tu specjalnie nad tym rozwodził bo jeśli ktoś jest nieuświadomiony w sprawie oobe to pierwszą myślą jaka nasunie się osobie czytającej to co napisałem będzie "To jakiś świr, psychol, wariat itd."

Co do kościoła to uważam że ta instytucja jest skupiskiem zła (z małymi wyjątkami) na każdym kroku wyzysk. Księża biorą pieniądze tylko po to żeby jeździć 3 samochodami i mieć super wakacje, a nie liczą się z tym że ktoś dając kasę na kościół musi z czegoś zrezygnować. Ja chodzę do kościoła, żebym nie musiał słuchać wywodów na temat wiary ze strony mojej rodziny. Ostatnio właściwie nie chodzę już do kościoła bo w weekendy pracuję i najzwyczajniej nie mam na to czasu. Moja rodzina nie ma pojęcia o tym że nie wierzę i mi to pasuje bo gdybym im powiedział, to jak ktoś wyżej napisał mogło by to się skończyć wyrzuceniem z domu.

Teraz coś na temat lekcji religii. Moim zdaniem te lekcje nie powinny się odbywać w szkole, albo powinny wyglądać trochę inaczej. Bez sensu jest to żeby nauczać o religii, która jest większością w Polsce. Na moje to powinno to wyglądać tak że katecheci przekazują nam wiedzę o wszystkich religiach, a jeśli to ma wyglądać tak jak wygląda to niech odbywa się to w kościele dla osób chętnych.

Jeśli chodzi o aborcję to moim zdaniem życie jest najważniejszą wartością i nie wolno go zabierać, przecież to jest zabójstwo, co za różnica czy zabije 20 lataka czy człowieka który dopiero powstaje. Natomiast jeśli chodzi o antykoncepcje to jest to normalna rzecz o której powinno się młodym ludziom jak najszybciej powiedzieć, żeby uniknąć wpadki.

Ogólnie nie oceniam ludzi po tym w co wierzą, bo dla mnie każdy ma prawo wierzyć w to co mu się podoba. Bez sensowna jest dla mnie jakaś dyskryminacja Żydów, czy wyznawców islamu tylko przez głupie stereotypy, które krążą na ich temat.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź